„Historia Polski 1914-1989” - R. Kaczmarek - recenzja


Dowiedziawszy się kilka miesięcy temu o tym, że nakładem Wydawnictwa Naukowego PWN ukaże się Historia Polski 1914-1989 autorstwa prof. Ryszarda Kaczmarka, będąca jednocześnie przedostatnim tomem serii podręczników akademickich poświęconych historii Polski1, pomyślałem sobie, że koniecznie muszę ją przeczytać.

Oczywiście już wtedy wiedziałem, że w związku z dużym zakresem chronologiczny, będzie on mniej szczegółowy niż bym chciał, jednak przyzwyczajony do bardzo wysokiego poziomu publikacji Wydawnictwa Naukowego PWN czekałem z niecierpliwością na możliwość skonfrontowania moich przypuszczeń z książką. I oto pod koniec października do moich rąk trafiła, niemal prosto z drukarni rzeczona publikacja, oczywiście od razu zabrałem się za lekturę, aby jak najszybciej przekonać się czy moje obawy miały jakieś podstawy czy też nie. W niniejszej recenzji postaram się odpowiedzieć na to pytanie.

Miłe złego początki

Na pierwszy rzut oka książka robi naprawdę duże wrażenie, niemal 1 000 stron i twarda oprawa powodują, że bez dwóch zdań można nazwać ją przysłowiową „cegłą„. Po bliższym przyjrzeniu się okazuje się jednak, że tekst ”właściwy” zajmuje nieco ponad 800 stron (oczywiście nie można powiedzieć, że jest to mało), na resztę zaś złożyły się spis treści, Wstęp, tablica synchroniczna, bibliografia oraz indeksy. Ja otrzymałem szyte wydanie w twardej oprawie, jednak dostępne jest również nieco tańsze, posiadające miękką okładkę, którego przy tej grubości książki ewidentnie nie polecałbym.

Podręcznik zaliczyć należy do „nowoczesnego„ typu, gdzie Autor odchodzi od „klasycznego„ kompendium o charakterze faktograficznym, a oferuje Czytelnikom syntezę, opartą na wydzielonych, najważniejszych procesach historycznych, o czym jesteśmy informowani już we Wstępie (s. 17). Takie podejście do tematu bez wątpienia należy zaliczyć na duży plus. Skoro już wiemy z jakiego ”typu” podręcznikiem mamy do czynienia, czas na przyjrzenie się jego zawartości.

Pierwszą rzeczą którą zrobiłem było zapoznanie się ze spisem treści, który wywarł na mnie naprawdę bardzo dobre wrażenie. Dzięki podziałowi podręcznika na rozdziały (jest ich 12, aczkolwiek ostatni ma tylko cztery strony), dzielące się na podrozdziały, które z kolei składają się z jeszcze mniejszych części, spis jest niezwykle szczegółowy (liczy niemal 11 stron). Przy jego pomocy bez najmniejszego problemu znajdziemy zagadnienia które nas akurat interesują.

W drugiej kolejności postanowiłem rzucić okiem na bibliografię, niestety tutaj doznałem pewnego zawodu, ponieważ zawiera ona tylko wybrane opracowania do historii Polski 1914-1990. Została ona co prawda podzielona na trzy okresy (1914-1939, 1939-1945 oraz 1945-1990), co oczywiście ułatwia korzystanie z niej, jednak uderza mała liczba publikacji wydanych po 2005 r., co szczególnie widać w części mnie osobiście najbardziej interesującej, czyli tej obejmującej lata 1914-1939. Na dodatek moim zdaniem zabrakło w niej naprawdę kilku wartościowych pozycji, które koniecznie powinni się tam znaleźć, takich jak chociażby. biografia Adama Koca autorstwa Janusza Mierzwy  ((J. Mierzwa, Adam Koc. Biografia polityczna, Kraków 2006.)), czy monografia obozu odosobnienia w Berezie Kartuskiej Wojciecha Śleszyńskiego2 (w tym wypadku, gdyby została ona wykorzystana być może na s. 248 nie znalazłyby się informacje o 16 tys. osadzonych w Berezie). Na dodatek przynajmniej w jedynym przypadku książka która powinna znaleźć się w części dotyczącej lat 1914-1939 znalazła się w tej dot. PRL (mowa o książce Kobieta i świat polityki w niepodległej Polsce 1918-1939 pod red. A. Żarnowskiej, A. Szwarc). Chociaż bibliografia jest ważna, to miałem nadzieję, że tekst „właściwy” wynagrodzi mi ten mały zawód.

Tak jak już wspomniałem, tekst podzielono na 12 rozdziałów, które składają się z mniejszych części, jest to bez wątpienia dużą zaletą, jednak w związku z wyraźnym wydzieleniem poszczególnych fragmentów podręcznik „tyje”, ale są to niezadrukowane tekstem „właściwym„ partie, co powoduje, że na owe 800 stron należy patrzeć nieco inaczej. Należy również zwrócić uwagę na dosyć duży rozmiar czcionki oraz jej krój, jak również interlinię, które sprawiają, że tekst czyta się bez zmęczenia, jednak mają one również wpływ na wzrost ”objętości”.

Teraz słów kilka o języku i stylu Autora, do których nie można mieć większych zastrzeżeń, mimo, że zachowano formę wykładu, to jest on tak poprowadzony, że w trakcie czytania nie odczuwałem znużenia, a wręcz powodował on, że chciałem zagłębić się w kolejne rozdziały.

Błędy i brak konsekwencji

A jak prezentuje się wartość merytoryczna owego wykładu?, cóż, muszę przyznać, że tutaj spotkało mnie największe rozczarowanie. Oczywiście nie miejsce tutaj na wymienianie wszystkich moich uwag3, jednak warto przytoczyć kilka przykładów. W tekst wkradło się zaskakująco dużo „błędów literowych” (jak określa je Autor), które moim zdaniem ewidentnie powinny zostać wychwycone w trakcie korekty, ponieważ, gdy czytając zobaczyłem, że ustawę o przymusowym wykupie ziemi uchwalono 25 grudnia 1925 r. (s. 193), lub też, że na konferencji w Jałcie obok Roosevelta i Stalina był Truman (s. 493), naprawdę nie wiedziałem co myśleć, szczególnie, że pomyłek tego typu jest znacznie więcej. Co gorsza zdarzają się również błędy merytoryczne, jak chociażby pomylenie Warszawy z Krakowem przy opisie Kongresu SL z lutego 1938 r.(s. 267) czy też wskazywanie na ustawę Krajowej Rady Narodowej z 21 lipca 1944 r. jako tę która rzekomo powoływała Ludowe Wojsko Polskie (s. 483).

Zupełnie do przekonania nie trafiło mi również tytułowanie oficerów najwyższym stopniem wojskowym jaki osiągnęli (o czym nie wspomniano we Wstępie), skądinąd Autor w tym wypadku wykazał się brakiem konsekwencji, co najlepiej widać na przykładzie niemieckich oficerów biorących udział w agresji na Polskę w 1939 r., gdyż na s. 372 możemy znaleźć informację, o tym że w tym okresie na czele Oberkommando des Heeres stał feldmarszałek Walther von Brautschitsch (był on wtedy generałem pułkownikiem, czyli w polskiej terminologii generałem armii), a już na następnej stronie czytamy, że w momencie wybuchu wojny na czele czwartego z tzw. dowództw grupy armii w Lipsku stał gen. płk Walther von Brautschitsch, lub też na tej samej stronie informację, że na czele Grupy Armii Południe stał gen. płk G. Rundstedt, wszak i on później został feldmarszałkiem. Podobne odczucia mam w wypadku tytułowania A.S. Sapiehy kardynałem już w maju 1935 r. (s. 248).

Na wstępie wspominałem o moich obawach co do zakresu chronologicznego jaki obejmuje podręcznik i jego wpływu na szczegółowość zawartych w nim informacji, niestety w wielu przypadkach miały one podstawy. Dla przykładu: kwestii ordynacji wyborczej z 28 listopada 1918 r. poświecono raptem kilka linijek, gdzie nie znalazła się nawet wzmianka komu przysługiwało bierne prawo wyborcze, o procedurze zgłaszania kandydatów nie wspominając (s. 79). Oczywiście są zagadnienia które zostały omówią lepiej niż w większości podręczników akademickich, jednym z nich bez wątpienia jest kwestia Volkslisty, czy też tego co działo się na Górnym Śląsku w latach 1914-1989. Nie zmienia to jednak faktu, że w moim odczuciu stopień uogólnień jest częstokroć zbyt duży. Można mieć też uwagi do wyjaśnienia niektórych problemów, np. mam poważne obawy, że „czytelnik bez wiedzy historycznej„ może nie zrozumieć skąd się wzięła nazwa „Chjena„ czytając na s. 146, że pochodziła ona ”[...] od nazw chrześcijańska demokracja i narodowa demokracja)”.

Autor postanowił zweryfikować w kilku przypadkach często powtarzane nieprecyzyjne datowanie, jak chociażby w odniesieniu do uznania polskiej granicy wschodniej w marcu 1923 r. czy też podpisania Paktu Ribbentrop-Mołotow w sierpniu 1939 r., z czego należy się oczywiście cieszyć, jednocześnie jednak posługuje się formą Ludowe Wojsko Polskie, która została stworzona na potrzeby peerelowskiej propagandy i moim zdaniem nie powinna w ogóle znaleźć się w podręczniku akademickim. Co gorsza nie jest On zupełnie konsekwentny w jej używaniu.

W podręczniku znajdziemy też kilka nieścisłości, jak chociażby ta dotycząca ilości rozparcelowanej ziemi do 1938 r. na podstawie ustawy z 28 grudnia 1925 r. (s. 193), czy też ilości zabitych pod bramą Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni 17 grudnia 1970 r., gdzie pada stwierdzenie o kilkudziesięciu ofiarach (s. 667), co więcej w tablicy synchronicznej podano, że masakra miała miejsce pod bramą Stoczni im. Lenina w Gdańsku (s. 890).

Skoro mowa o tablicy synchronicznej, to sam pomysł jej zamieszczenia wydaje się trafny, jednak i do niej można mieć również zastrzeżenia, poza kilkoma „błędami literowymi„ oraz nieścisłościami, znajdziemy tam także inny zapis nazwisk czy nazw miejscowości niż w tekście ”właściwym” (np. F.S. Składkowski a nie Felicjan Sławoj-Składkowski, czy Brześć nad Bugiem a nie jak w tekście Brześć Litewski, co ciekawe w obu przypadkach formy z tablicy wydają się bardziej poprawne).

Właściwie można by jeszcze naprawdę sporo wyliczać, jednak chyba nie ma to sensu (szczególnie, że jest wątek na forum do którego odsyłam4), chciałbym jednak napisać jeszcze kilka zdań na temat szaty graficznej, oraz pracy osób odpowiedzialnych za korektę i opiekę redakcyjną.

Gdzie redakcja i korekta?

Poza plusami w postaci szycia stron i twardej oprawy, można znaleźć co najmniej kilka mankamentów. Korekta pozostawia nieco do życzenia, ponieważ w moim przekonaniu do rąk Czytelnika nie powinna trafić książka w której Generalny Inspektor Siłą Zbrojnych zostaje nagle Głównym Inspektorem Sił Zbrojnych (zauważyłem dwa takie przypadki), lub znajduje się informacja o tym, że w PRL do walk z demostrantami używano policji (też co najmniej dwa przypadki). Poza tym z zupełnie niezrozumiałych dla mnie przyczyn podręcznik nie posiada wykazu skrótów, co przy tak znacznej ich liczbie jest bardzo uciążliwe. Również brak schematów może dać się we znaki, podobnie czarno-białe mapy czasami są mało czytelne, np. mapa ze s. 155 na której zaznaczono stosunki narodowościowe w II RP według spisu z 1931 r. Co gorsza spisy tabel i map nie mają przyporządkowanego numeru strony na której się znajdują.

Nie musisz - nie kupuj

Podsumowując, nie bardzo wiem komu w tym momencie mogę polecić ten podręcznik, na pewno nie studentom (przynajmniej nie do czasu pojawienia się erraty, a najlepiej drugiego wydania), ponieważ ucząc się z niego mogą mieć potem pewne problemy ze zdaniem egzaminu. Również osoby interesujące się historią XX wieku mogą nie być zadowolone ze stopnia ogólności książki. Zapowiadał się dobry podręcznik z dobrej serii, jednak na chwilę obecną jestem zdania, że należało zaczekać z jego wydaniem do momentu wyeliminowania przynajmniej tych błędów, które od razu rzucają się w oczy, gdyby tak zrobiono to z czystym sumieniem mógłbym postawić 8/10 a tak 6.5 to według mnie wszystko na co zasługuje w tej chwili książka. Podobno ma być errata, w momencie, gdy się ona pojawi ocena wzrośnie do 7.5, jednak nie zmienia to faktu, że podręcznik trafił już do sprzedaży i na dzień dzisiejszy  na pewno nie będę zachęcał do jego zakupu.

Plus minus:
Na plus:

+ nowoczesna „budowa” podręcznika
+ dosyć szczegółowe opisanie zagadnień związanych z kulturą i nauką
+ świetny spis treści
+ tablica synchroniczna (mimo błędów)
+ styl i język jakim posługuje się Autor
+ w kilku przypadkach prostowanie nieprecyzyjnego datowania jakiego przyjęło się używać
+ solidne szyte wydanie w twardej oprawie
Na minus:
- zbyt wiele błędów „literowych”, merytorycznych i nieścisłości (zarówno w tekście jak i tablicy synchronicznej)
- w wielu przypadkach zbyt duży stopień ogólności
- bibliografia zawierająca tylko wybrane opracowania do historii Polski 1914-1990
- brak konsekwentnego zapisu niektórych nazwisk i nazw
- brak konsekwencji przy używaniu stopni oficerskich
- brak wykazu skrótów
- brak schematów
- czarno-białe mapy są czasami słabo czytelne
- brak przypisania stron w spisach tabel i map
- praca korektorska, która pozostawia nieco do życzenia

Tytuł: Historia Polski 1914-1989
Autor: Ryszard Kaczmarek
Wydawca: Wydawnictwo Naukowe PWN
Data wydania: 2010
ISBN/EAN: 978-83-01-16326-6
Liczba stron: 992
Oprawa: twarda
Cena: ok. 60 zł
Ocena recenzenta: 6.5/10 (wydanie z erratą 7.5/10)

  1. Do tej pory ukazały się Historia Polski 1572-1795 U. Augustyniak oraz Historia Polski 1795-1914 J. Zdrady. []
  2. W. Śleszyński, Obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej 1934-1939, Białystok 2001. []
  3. Można się z nimi zapoznać w wątku dot. książki na forum historycy.org, znalazły się tam również odpowiedzi na nie prof. Kaczmarka. []
  4. Patrzy przypis nr 4. []

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Jerzy napisał(a):

    Jest rok 2017, nadal brak erraty. Ciekawe ile miałaby stron, 50?

Zostaw własny komentarz