„Historia Ukrainy do 1795 roku” - N. Jakowenko - recenzja


Dzieje ziem Ukrainy,  w zasadzie od najwcześniejszych wieków wiążą się nierozerwalnie z historią jej sąsiadów, a szczególnie jednego, czyli Polski. Nie dziwi zatem ogromne zainteresowanie polskich czytelników tym zagadnieniem, którzy zazwyczaj ograniczali się do klasycznej już pozycji Historii Ukrainy autorstwa Władysława Serczyka. Wydawnictwo PWN postanowiło zaspokoić oczekiwania czytelników, wydając drugie, znacznie rozszerzone wydanie syntezy dziejów Ukrainy autorstwa Natalii Jakowenko. Z tej właśnie okazji warto przyjrzeć się dokładniej tej pozycji.

Recenzowana publikacja jest drugim polskim wydaniem Historii Ukrainy. Pierwsze ukazało się w 2000 roku, nakładem Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej pod tytułem: Historia Ukrainy: od czasów najdawniejszych do końca XVIII wieku. Za to właśnie wydanie autorka otrzymała prestiżową nagrodę Przeglądu Wschodniego. Książka Jakowenko cieszy się niezmiernie dużą popularnością, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce. Dlatego wydawnictwo PWN postanowiło wyjść naprzeciw czytelnikom, którzy nie zdążyli się wcześniej zaopatrzyć w Historię Ukrainy.

Najnowsze wydanie syntezy Jakowenko już na pierwszy rzut oka prezentuje się niezwykle efektownie, w szczególności wobec wcześniejszego, gdyż znacznie powiększono format książki, a także objętość (o około 200 stron). Solidność nowego wydania wynika również z tego, że zostało ono objęte bardzo dokładną i rzetelną redakcją naukową przez Piotra Krolla.

Do największych zmian w stosunku do starego wydania, należy zaliczyć brak rozdziału poświęconego prehistorii ziem Ukrainy, co autorka motywuje tym, że człowiek nie potrafił wtedy jeszcze mówić o sobie, tak więc i historyk nie ma tu nic do powiedzenia. Zabieg ten wpłynął pozytywnie na spoistość kompozycji tekstu. W Historii Ukrainy wydanej przez PWN najbardziej poszerzono rozdziały poświęcone dziejom XVI i XVII wieku. Pozostała część tekstu została także rozbudowana i dodatkowo zaktualizowana.

Pani Natalia Jakowenko jest dobrze znanym historykiem ukraińskim na polskim rynku wydawniczym. Poza wspomnianą Historią Ukrainy, niedawno przetłumaczono jej książkę o historii wyobrażeń i idei na Ukrainie XVI-XVII wieku, pt. Druga strona lustra. Jakowenko w swoich badaniach nawiązuje do szkoły historycznej Annales i skupia się głównie na problemach mentalności społeczeństwa ukraińskiego w czasach wczesno nowożytnych. Perspektywa ta wyraźnie uwidacznia się na kartach recenzowanej pozycji, o czym mowa będzie szerzej w dalszej części tekstu.

Recenzowana książka jest syntezą dziejów historycznych ziem Ukrainy w XVII-wiecznej perspektywie  rozumienia tego terminu. Z punktu widzenia metodologicznego takie założenie autorki jest jak najbardziej słuszne, ze względu na samą metodę i przede wszystkim rzeczowość omawianego tematu. Podobnie jak w większości tego typu pozycji, zastosowano tutaj podział chronologiczny. Historia średniowiecznej Rusi została zawarta na około 150 stronach, dalsze karty dotyczą jej dziejów w epoce wczesno nowożytnej.

Warto zaznaczyć, że Jakowenko obrała za punkt graniczny swojej rozprawy datę trzeciego rozbioru Rzeczypospolitej, czym daje wyraz powiązania całego (w różnym stopniu) terytorium ziem Ukrainy właśnie z państwem polsko-litewskim, co we wcześniejszej historiografii nie było podkreślane.

Ponad połowa Historii Ukrainy omawia dzieje od drugiej połowy XVI do końca XVII wieku, co nie dziwi, ze względu na wagę i złożoność ówczesnych procesów zachodzących w tym okresie na terenie Ukrainy. Dla polskiego czytelnika niezwykle interesujące mogą okazać się pierwsze trzy rozdziały poświęcone historii średniowiecznej Rusi dlatego, że wnoszą one wiele nowych ustaleń na grunt polskiej historiografii. Niektóre części  pracy są bardzo dobrze i obszernie opracowane, na przykład problem genezy i istoty kozactwa. Z kolei inne, w kontekście całości dzieła, zostały zbyt obszernie rozbudowane, na przykład opis prawa magdeburskiego i jego cech.

Autorka przy pisaniu swojej syntezy korzystała przede wszystkim z literatury rodzimej, a także polskiej, rosyjskiej i angielskiej. Na kartach Historii Ukrainy występuje wiele tekstów źródłowych, które mają za zadanie pełniej zobrazować tezy historyka. Nie podano niestety ich lokalizacji, przez co trudniej odnaleźć pożądane informacje. Styl literacki autorki jest bardzo przystępny i swobodny, przez co nie „czuć” tzw. naukowości, co niektórych czytelników może odstraszać.

Historia Ukrainy autorstwa Jakowenko nie jest klasycznym przykładem syntezy historycznej dziejów określonego państwa. Historycy podejmujący się napisania tego typu pracy, zazwyczaj koncentrują się na tzw. historii politycznej, czyli takiej, opisywanej z perspektywy wielkich wydarzeń czy postaci.

Natalia Jakowenko inaczej zapatruje się na kwestię perspektywy historycznej, która według niej powinna być bardziej odpolityczniona, względem jej większego uczłowieczenia. Recenzowana książka, ze względu na swój charakter, nie mogła zostać całkowicie zantropologizowana dlatego, że synteza dziejów państwa wymaga przedstawienia przede wszystkim dziejów zbiorowości, co siłą rzeczy tworzy tzw. wielkie narracje. Tak więc obok historii politycznej, w książce występuje jednocześnie jej bardziej antropologiczne ujęcie. Dla polskiego czytelnika, takie podejście wydaje się wyjątkowo korzystne, ponieważ w rodzimej historiografii nie brakuje szczegółowej literatury dotyczącej dziejów politycznych, jednak brakuje przedstawienia społecznej historii tego okresu i terytorium.

Pod tym względem występuje jednak pewien niedosyt, gdyż obraz sytuacji politycznej Ukrainy nakreślany jest niekiedy w zbyt skrótowej formie, na przykład w przypadku omówienia powstań kozackich do roku 1648. Opisy działań militarnych zostały potraktowane bardzo skrótowo i schematycznie, co wynika jednak z głównej konwencji autorki. Jakowenko zwraca szczególną uwagę na obraz Ukrainy, jako wyjątkowego terytorium, w którym mieszały się wpływy różnych cywilizacji, takich jak zachodnioeuropejska, bizantyńska czy tatarsko-turecka. Trzeba się przychylić do tego poglądu, gdyż faktycznie ukraińska mozaika wpływów kulturowych była niezmiernie skomplikowana i, jak sama Jakowenko przyznała: „trudno oddzielić swoje od zapożyczonego”.

Zwykło się uważać literaturę historyczną Ukrainy za nacjonalistyczną, która operuje pojęciami i wartościami niekoniecznie odpowiadającym dawnym realiom dziejowym. Omawiana tu synteza tego kraju zrywa prawie całkowicie z obrazem historii narodowej, pisanej z państwowej perspektywy, co jeszcze do niedawna dominowało w ukraińskiej historiografii.

Należy jednak zaznaczyć, że nie jest tak do końca, gdyż w książce występuje kilka sformułowań niezupełnie trafionych, co wiąże się z różną interpretacją faktów. Wydarzenie, które najczęściej w Polsce jest określane jako powstanie Chmielnickiego, w Historii Ukrainy nazwane zostało rewolucją kozacką. Samo pojęcie rewolucja tak naprawdę nigdy nie zostało dookreślone, dlatego też należy z wyjątkową rozwagą jego używać. Jakowenko przywołuje to pojęcie, jak się zdaje, w dwóch formach, czyli zarówno w kontekście rozpoczęcia tego procesu, jak i w czasie jego trwania, co oznaczałoby po prostu określenie procesu gwałtownych przemian w różnych dziedzinach życia. Można się przychylić do tej drugiej tezy, lecz wydaje się, że zamiast użycia sformułowania „rewolucja kozacka” w kontekście rozpoczęcia tego procesu, bardziej odpowiadałaby nazwa – jeśli nie powstanie Chmielnickiego – to chociaż powstanie kozackie. Trzeba mieć na uwadze to, iż Bohdan Chmielnicki przyczynił się bezpośrednio do wybuchu wyżej wymienionych wydarzeń.

Jednak w większości przypadków Jakowenko odchodzi od historii narodowej, na rzecz względnie rozumianej obiektywności historycznej. Książka Historia Ukrainy pozbawiona jest przede wszystkim upolitycznionych pojęć i wartości w stylu walki narodowowyzwoleńczej i tym podobnych. Dodatkowo odrzuca ona wiele przestarzałych i błędnych ustaleń historyków radzieckich.

Zatrzymując się jeszcze przy postaci Chmielnickiego i jego obrazie nakreślonym w Historii Ukrainy, trzeba podkreślić, że jego wizerunek został nieco wypaczony. Stało się tak dlatego, że Chmielnicki został ukazany przez pryzmat ówczesnych ludzi, gdzie oczywiście najwięcej miejsca poświęcono jego rusko-kozackim apologetom. Nie należy tego zaliczać na poczet uchybienia, po prostu zabrakło dokładniejszej charakterystyki hetmana zaporoskiego, z pewnymi ocenami i interpretacjami jego zachowania. Obraz Chmielnickiego może wydawać się nieco wyidealizowany m.in. przez brak podkreślenia jego koniunkturalizmu, często sprzecznego z interesem starszyzny kozackiej, nie mówiąc już o pozostałej części społeczeństwa.

Natalia Jakowenko nie unika trudnych tematów w swojej książce, które są często unikane przez innych historyków. Jednym z nich były masowe mordy Żydów w trakcie trwania powstania kozackiego.

W książce zdarzają się błędy rzeczowe, czego jednak trudno uniknąć przy pisaniu wielopłaszczyznowej pracy. Można przeczytać, że w bitwie pod Batohem uczestniczyło 12 tysięcy husarii bądź królewicz Władysław został oblężony wraz ze swoim wojskiem w 1618 roku, przy czym tak naprawdę próbował przecież on zdobyć Moskwę. Na szczęście wiele z tych błędów zostało poprawionych przez redaktora naukowego w formie przypisów objaśniających. Niektóre stwierdzenia w Historii Ukrainy mogą budzić kontrowersje, jak na przykład to, dotyczące roli Kozaków w kampanii roku 1618, gdzie Jakowenko stwierdza, że Rzeczpospolita zawdzięcza rozejm dywiliński w szczególności wojskom kozackim(!). Jednak w większości sądy autorki są bardzo wyważone i, kiedy nie jest ona w stanie ustosunkować się do określonego problemu, ogranicza się do wskazania racji obu stron, sygnalizując jedynie zaistniały casus.

Jak już wcześniej napisano„ drugie wydanie Historii Ukrainy różni się nie tylko pod względem treściowym, lecz także wyglądem zewnętrznym. Ostatnio wydawane książki przez wydawnictwo PWN charakteryzują się wysoką jakością wydania zarówno w kwestii wyglądu, jak i korekty redaktorskiej.

Okładka prezentuje się niezwykle estetycznie, twarda oprawa i zszywany grzbiet nadają książce trwałości. Warstwa tekstowa jest bardzo czytelna i przejrzysta ze względu na dużą czcionkę i interlinię, a także dodatkowo –  wyodrębnienie tekstów źródłowych, co nie powoduje chaosu narracyjnego.

W książce występuje aż 236 ilustracji, spośród których duża część jest publikowana po raz pierwszy, a większość nie występuje powszechnie w literaturze tego okresu, tak więc duży plus za ten element. Na końcu recenzowanej pozycji zamieszczono spis tych ilustracji, indeks nazwisk, a także rozbudowaną bibliografię w grażdance, łacince (wariant alfabetu łacińskiego, przystosowany do języka ukraińskiego) i oczywiście po polsku.

Na wielką pochwałę zasługuje praca tłumaczek i redaktora naukowego, którzy często porównywali teksty źródłowe z wersjami oryginalnymi, przez co tłumaczenie zazwyczaj nie budzi zastrzeżeń. Ostatnim pozytywnym elementem książki są liczne przypisy redaktora naukowego, które precyzują (lub poprawiają) niewielkie błędy rzeczowe lub po prostu podają szersze informacje na temat konkretnych faktów czy zagadnień.

Z niedociągnięć należy wymienić kilka literówek, występują one jednak w znikomej postaci. Przydało by się także zamiesić więcej map obrazujących zmieniające się terytorium ziem ukraińskich na przestrzeni dziejów, gdyż te, które zamieszczono, nie spełniają swojej roli.

Syntezę Natalii Jakowenko należy ocenić dobrze, pomimo zdarzających się błędów. Spojrzenie na historię Ukrainy przede wszystkim przez pryzmat człowieka i zbiorowości odkrywa przed czytelnikiem dotychczas nieznane karty dziejowe. Brakuje w pewnych miejscach szerszego rozbudowania tzw. historii politycznej, lecz zainteresowani bez problemu powinni znaleźć polskojęzyczną literaturę na ten temat. Każdy pasjonat historii wschodu, w szczególności Ukrainy, powinien zapoznać się z prezentowaną wyżej pozycją. Może się ona okazać także świetnym powodem do rozpoczęcia przygody z dziejami tego niezwykłego terytorium.

Plus minus:
Na plus:
+ porządne opracowanie dziejów ziem ukraińskich
+ wysoka jakość wydania
+ sporo nowych ustaleń, interpretacji dotyczących dziejów Ukrainy
+ liczne ilustracje z epoki
+ bardzo dobry i przystępny styl autorki
+ tłumaczenie i redakcja
Na minus:
- zdarzają się błędy rzeczowe
- kilka nietrafionych sformułowań
- zbyt mało map (te które zostały zamieszczone są zbyt ogólnikowe)
- historia polityczna w pewnych miejscach zbyt zmarginalizowana

Tytuł: Historia Ukrainy do 1795 roku
Autor: Natalia Jakowenko
Wydawca: Wyd. Naukowe PWN
Data wydania: 2011
Okładka: twarda
Liczba stron: 563
ISBN: 978-83-01-16763-9
Format: 16,5×24 cm
Cena: ok. 70 zł
Ocena recenzenta: 8.5/10

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz