„Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej w latach trzydziestych XI wieku” - D. Borawska - recenzja


Wiadomo, że im dalej w głąb polskiego średniowiecza, tym pojawia się coraz więcej niewiadomych. Wiele zagadnień związanych z państwem pierwszych Piastów pozostaje do dzisiaj w sferze spekulacji. W gronie historyków toczą się dyskusje, przedstawiane są różne koncepcje przebiegu wydarzeń, jednak rzadko dochodzi do ostatecznego rozstrzygnięcia. 

Tematem jednej z takich naukowych debat jest okres kryzysu lat 30. XI w., swój głos zabrała w niej Danuta Borawska. Pierwsze wydanie jej książki ukazało się w 1964 r., dzisiaj otrzymujemy – za pośrednictwem Wydawnictwa Naukowego PWN – wydanie drugie, które zostało uzupełnione o posłowie Przemysława Wiszewskiego. Praca ta powstała jako rozprawa doktorska, była próbą weryfikacji dawniejszych ustaleń (głównie profesorów A. Lewickiego i S. Kętrzyńskiego), a także polemiką z tezami współczesnych badaczy (głównie prof. G. Labudy). Profesor Borawska zaprezentowała w niej własne spojrzenie na kwestię kryzysu lat 30.

W recenzowanej pozycji widać trudności, jakie spotyka w swojej pracy badawczej historyk średniowiecza. Ukazane jest także, jakimi umiejętnościami musi się wykazać autor, aby stworzyć wiarygodny obraz dawnych wieków. Danuta Borawska skonstruowała własną wizję tamtych czasów przeprowadzając niezwykle szczegółową krytykę dostępnych źródeł, które są nieliczne. Jedną z podstaw jest tutaj właśnie znajomość źródeł, często na pierwszy rzut oka nieprzydatnych. Autorka zestawiła je z innymi materiałami oraz faktami, potrafiła – nierzadko przez rozliczne analogie – ustalić spójną wersję wydarzeń. „Dowartościowałaˮ źródła obce, szczególnie: Kronikę Kosmasa, Powieść Doroczną, roczniki saskie oraz Kronikę z Brunwilare kosztem Kroniki Polskiej Anonima tzw. Galla. Oczywiście nie deprecjonowała tej ostatniej, zauważyła jednak, że była ona dziełem powstałym w określonych warunkach politycznych, na zamówienie konkretnych osób, które nierzadko miały interes w zatuszowaniu jednych i uwypukleniu innych wydarzeń z przeszłości. Nie są to naturalnie wszystkie materiały źródłowe, z których korzystała badaczka, warto jednak zauważyć, że obracała się ona pośród bardzo niewielkiej ilości źródeł.

Okresem, którym zajmuje się autorka, nie są tylko lata 30. XI w., ale rekonstrukcję wydarzeń rozpoczyna ona już od schyłku rządów Bolesława Chrobrego. Przedstawia ten czas w sposób zgoła odmienny od powszechnie przyjętego. Widzi w nim początki kryzysu monarchii pierwszych Piastów, którego przejawem miała być m.in. utrata Moraw. O słabnącym państwie miały świadczyć także wystąpienia pogańskie w latach 1022, 1025 i 1034. Recenzowana praca zawiera wiele śmiałych tez, które są jednak poprzedzone namysłem i logicznie uzasadnione. Chyba najciekawszą z nich jest hipoteza o istnieniu młodszego syna Mieszka II, z którego to powodu Kazimierz (późniejszy Odnowiciel) miał zostać oddany do klasztoru. Konsekwencją przyjęcia takiego założenia jest zupełnie nowe spojrzenie na okres lat 30 omawianego wieku. W tym czasie po śmierci Mieszka II miał rządzić ów młodszy syn, zaś jego śmierć około roku 1039, i powstały w ten sposób chaos, miał wykorzystać Brzetysław do najazdu na państwo Piastów. Autorka zdecydowanie odrzuciła tezę, wedle której w Polsce miał postępować proces decentralizacji inspirowany przez feudałów, opowiedziała się za ciągłością władzy centralnej przez całe lata 30.

Wielu tez stawianych przez prof. Borawską nie znajdziemy w najnowszych podręcznikach (chociażby w Historii Polski. Średniowieczu Stanisława Szczura). Dominuje dziś koncepcja prof. G. Labudy i to ona jest podawana jako ta najpowszechniej przyjmowana przez badaczy (jej całościową wykładnię znajdziemy w książce Mieszko II. Czasy przełomu w dziejach państwa polskiego, Poznań 2008). Nie jest to jednak równoznaczne z absolutnym odrzuceniem ustaleń prof. Borawskiej. Od czasu ukazania się książki znacznie rozwinęły się badania nad źródłami, szczególnie nad Kroniką Polską Anonima tzw. Galla, ale także nad najstarszymi polskimi rocznikami. Nasza wiedza stała się odrobinę pełniejsza, jednak ciągle wiele pozostaje do zrobienia. Praca prof. Borawskiej pozostaje przykładem śmiałej (napisanej ze znajomością rzeczy) rozprawy naukowej, z której współcześni badacze mogą czerpać inspiracje. W przypadku prac z zakresu historii, bardzo często zdarza się, iż naukowcy wracają do tych napisanych nawet przed stuleciami, uznając je za klasyczne.

Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej... to praca zawierająca wszelkie atrybuty aparatu naukowego. Przypisy są obszerne, często bardzo rozbudowane, ze szczegółowymi objaśnieniami konkretnych kwestii oraz cytatami. Książka posiada klasyczny układ rozprawy naukowej – trzy rozdziały wraz z podrozdziałami. Na końcu załączono indeks osobowy oraz bibliografię. Istotnym novum, o którym już wspomniałem, jest posłowie autorstwa prof. P. Wiszewskiego. Prezentuje on postęp badań nad kryzysem lat 30. XI w., omawiając najnowsze ustalenia, tendencje i perspektywy badawcze w tej kwestii. Wydaje się, że taki komentarz był potrzebny, wznawianie klasycznych dzieł historiograficznych ma oczywiście sens, jednak opatrzenie ich komentarzem współczesnego historyka pozwala uchwycić powód, dla którego dana książka cieszy się ciągle uznaniem w gronie naukowym, a często także wśród przeciętnych odbiorców.

Podsumowując, książka prof. Borawskiej zawiera wiele śmiałych tez, będących wyrazem jej pogłębionych badań nad okresem państwa pierwszych Piastów. Mimo że jej koncepcje nie przyjęły się jako „podręcznikowe”, to nie są jednoznacznie odrzucane przez historyków, zaś model pracy autorki stanowi inspirację dla obecnych mediewistów. Warto zapoznać się recenzowaną pracą, aby uświadomić sobie z jakich strzępków informacji badacze muszą konstruować obraz monarchii wczesnopiastowskiej, a także jak wygląda ciągłość badawcza wyrażająca się w nieustannej polemice z poprzednimi pokoleniami naukowców. Kryzy monarchii wczesnopiastowskiej... polecam studentom historii jako przykład ciekawej i śmiałej rozprawy naukowej z zakresu średniowiecza. Miłośników okresu pierwszych Piastów nie muszę oczywiście namawiać.

Plus minus:
Na plus:
+ schludne wydanie
+ bardzo śmiałe i ciekawe tezy
+ dobre badania źródłowe
+ interesujące posłowie autorstwa Przemysława Wiszewskiego
Na minus:
- tezy autorki nie znalazły miejsca w podręcznikach
- minęło prawie 50 lat od pierwszego wydania

Tytuł: Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej w latach trzydziestych XI wieku
Autor: Danuta Borawska
Wydanie: 2013
Wydawca:
Wydawnictwo Naukowe PWN
ISBN:
978-83-01-17194-0
Stron:
196
Oprawa:
miękka
Cena:
ok. 35 zł
Ocena recenzenta: 8/10

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

4 komentarze

  1. Jakub napisał(a):

    Niebywałe wręcz jak wydawcy lubią umieszczać na okładkach swych książek tę kopię miniatury z Mieszkiem II i księżną Matyldą z Ordo Romanus. Pojawia się on praktycznie we wszystkich opracowaniach do Piastów! 🙂

    • Łukasz Kuć napisał(a):

      Zważywszy na ilość źródeł ikonograficznych jakie zachowały się z epoki pierwszych Piastów, wcale nie trzeba się dziwić. Tym bardziej, że akurat ta miniatura wraz z dedykacją działa mocno na wyobraźnię. 🙂

  2. Tomasz napisał(a):

    Konkurs za milion punktów - jaki sens ma recenzowanie książki, której premiera odbyła prawie 50 lat temu? Od recenzji wznowienia oczekiwałbym informacji dotyczących interwencji redaktora, szaty graficznej, informacji dotyczących ew. poszerzenia bazy bibliograficznej, jakości wydania, czy jest to nowe wydanie, czy może autorka wniosła jakieś zmiany (choć to wątpliwe biorąc pod uwagę datę jej śmierci). Generalnie oczekiwałbym raczej porównania z pierwszym wydaniem. Po recenzję samej książki to sięgnąłbym do Zapisków Historycznych.

    Fajnie, że autor recenzji trzykrotnie pisze, że tezy książki są śmiałe, ale nie interesuje mnie takie wartościowanie. Recenzja spiana prawie pół wieku później powinna odpowiedzieć na pytanie, które z tez się ostały, a które zniknęły w niebycie historii i tego tutaj brakuje. Za niewystarczające w tej materii należy uznać „ Mimo że jej koncepcje nie przyjęły się jako „podręcznikowe”, to nie są jednoznacznie odrzucane przez historyków ”.

    Cieszę się, że recenzentowi podobało się nowe posłowie i zaznaczył to dając nawet plusa, ALE może w takim razie warto opisać je trochę w samym tekście recenzi? Gdybym ja był wydawcą to bym odesłał recenzję do poprawki.

  3. JAQ napisał(a):

    Po za tym wpada uprzedzić, że książka skażona marksistowskim podejściem.

Zostaw własny komentarz