Polimerowy banknot z Piłsudskim na 100. rocznicę utworzenia Legionów Polskich


Pierwszy polski polimerowy banknot z wizerunkiem Józefa Piłsudskiego upamiętni 100. rocznicę utworzenia Legionów Polskich. Jego emitentem jest Narodowy Bank Polski. 

Pilsudski banknot polimer legionyBanknot „100. rocznica utworzenia Legionów Polskich” ma nominał 20 zł i jest szóstym banknotem kolekcjonerskim wyemitowanym przez NBP.

Na jego przedniej stronie znajduje się wizerunek Marszałka Józefa Piłsudskiego, a na odwrotnej – orzełka legionowego i odznaki I Brygady Legionów Polskich, a także Krzyża Wielkiego Orderu Virtuti Militari nadanego Marszałkowi. Na szczególną uwagę zasługuje niezwykle precyzyjnie wykonany hologram z wizerunkiem Belwederu umieszczony w przezroczystym polu banknotu.

Polimerowy Piłsudski będzie wykonany na wzór banknotu powstałego w połowie lat 90. w pracowni Andrzeja Heidricha, który ręcznie rysuje polskie banknoty od przeszło 50 lat. Ze względu na denominację nie zdążył wejść do obiegu.

Banknot „100. rocznica utworzenia Legionów Polskich” będzie można kupić od 5 sierpnia 2014 r. w oddziałach okręgowych NBP, w sklepie internetowym Kolekcjoner, a także u dystrybutorów NBP. Został on wyprodukowany na zlecenie NBP przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych, a jego cena emisyjna wynosi 60 zł.

Banknoty wykonane z polimeru są obecnie używane w kilkudziesięciu krajach świata – do grupy tej dołączyły ostatnio m.in. Kanada. W kilku państwach, np. w Australii i Nowej Zelandii, wszystkie znajdujące się w obiegu banknoty są wykonane z tego materiału.

Nominał: 20 zł
Wymiary: 147,00 mm x 67,00 mm
Nakład: do 50 000 szt.
Projektant banknotu: Andrzej Heidrich
Emitent: NBP
Produkcja: Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A.

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

13 komentarzy

  1. Piotrek napisał(a):

    Tylko za jego późniejsze „osiągnięcia” kratek przed twarzą brakuje....

    • Awangarda napisał(a):

      Czarnego paska z zamach majowy.

      • Piotrek napisał(a):

        Za zamach zgodnie z ówczesnym prawem należała mu się kula w łeb...

      • ciekawski napisał(a):

        Lepszy mądry dyktator niż banda rozwrzeszczanych demokratów albo czerwony czy brunatny totalitaryzm.

        • Piotrek napisał(a):

          Dawno temu Rzymianie mawiali „dura lex sed lex”. Upadek zaś wielu krajów i idei zaczynał się od braku poszanowania prawa. Bo jeżeli on nie musi, to i może mnie się uda. W końcu dochodzi do tego, że każda sierota mają władzę lub jej atrybut stanowi prawo.
          W ramach dyktatur co to lepiej i w ogóle wiedzą: polecam Moskwę, Pekin albo o zgrozo: jedną z Korei tę chłodniejszą.

          • ciekawski napisał(a):

            No tak, czytanie ze zrozumieniem (albo zrozumienie) może boleć. Moskwa, Pekin i o zgrozo Korea, to nie dyktatury, a totalitaryzmy (polecam sjp) i to Twoje ukochane, bo komunistyczne. Tak w ogóle, to od kiedy krytykujesz czerwonych? Jestem w szoku.

            Dlatego właśnie wskazałem na różnicę między Piłsudskim, pod którego rządami zwyczajnym ludziom nikt nie przeszkadzał, a totalitaryzmami u sąsiadów, gdzie to właśnie tych zwyczajnych ludzi mordowano na potęgę. Ci Twoi mawiający dawno temu Rzymianie wcale nie byli demokratami, a republikanami, a to znowu coś zupełnie innego. Później też złamali swoje prawo, mieli, dyktatury i cesarzy. No i wcale nie stworzyli potężnego imperium, nie? Osiemnasto- i dziewiętnastowieczne Prusy i Rosja też wcale nie były silne, a napoleońska uzurpatorska Francja, to już szczyt upadku. Owszem, są przykłady złych rządów niedemokratycznych, tak dla państwa jak i dla obywateli, ale właśnie o tym pisałem, że nie po prostu „dyktator”, a „mądry dyktator”, a jako takiego oceniam Marszałka.

            Nie zakładam a priori łamania, prawa, ale tak jak czasem jego nieprzestrzeganie jest wskazane, tak też przestrzeganie prawa nie zawsze jest dobre (przykłady wielu idiotycznych, czy wręcz barbarzyńskich przepisów można mnożyć). I tak sam zamach majowy oceniam jako zły w czynie, nie założeniu. Różne dyktatury oceniam różnie i sam wolę zgodną z prawem, wielowiekową monarchię dziedziczną, ale dyktaturę i rządy Piłsudskiego oceniam bardzo pozytywnie.

  2. czemu napisał(a):

    Czemu nie zamieściliście zdjęcia drugiej strony banknotu? Da się go gdzieś zamówić online?

    • Piotrek napisał(a):

      Fakt dobry papcio Piłsudski tylko sobie autokartyzował, znał się tak na ludziach, że po jego śmierci nie było nikogo zdolnego (a monarchia stara się kogoś takiego przygotowywać), a wcześniej sterował rządem, fałszował wybory, zamykał opozycję, robił pokazówki, założył nawet taki obóz dla tych co myśleli inaczej niż on by mogli poznać gdzie „nabiera się umu”. Na gospodarce się nie znał, za to kult jego osoby mu się podobał.
      Czy był dyktatorem? Tak. Mądrym - nie. Czy złamał prawo? A jakże, za klasykiem (z intonacja) „ile razy...”. Problem z dyktatorami jest taki, że według nich samych znają się na wszystkim, tylko że świat o tym nie wie. A ludzie rzadko kiedy lubią zachowywać się tak jak im się każe. Bo są ludźmi.

      • ciekawski napisał(a):

        Ale kraj pod jego rządami się odbudowywał. Czy tego chcesz, czy nie wielki kryzys to nie dzieło Piłsudskiego. Zamykanie? Jasne, ale to nie za samo myślenie, tylko np. za próbę obalenia. Pokazówki? A sąsiedzi, też ci demokratyczni ich nie robili? „A jakże, za klasykiem (z intonacja) „ile razy...”.” Podobnie Bereza, mimo czarnej legendy, to nie był obóz zagłady. Tak zwani szarzy ludzie nie odczuwali represji. Dotykało to tylko elitę władzy i rewolucjonistów. W przeciwieństwie do sąsiednich sowietów i nazistów nie był to krwawy reżim mordujący ludzi milionami i zamykający za samo podejrzenie nieprawomyślności. Nie zostawił po sobie następców, tu pełna zgoda. Na gospodarce się nie znał, owszem, ale nie musiał, szkoda tylko, że doradcy nie byli wybitni, pod różnymi względami, jak np. Czechowicz mimo niezłych pomysłów musiał odejść przez aferę z pieniędzmi dla BBWR w tle, z kolei Kwiatkowski wszedł z Marszałkiem w konflikt. Ale nie o ministrach mowa, a o Piłsudskim i Polsce. Jakoś przed Piłsudskim i po nim z gospodarką też bywało różnie, no i po drodze 1929 był. W dobie wielkiego kryzysu mało państw sobie radziło, a jeszcze mniej państw rolniczych bez ciężkiego przemysłu w trybie gospodarki wojennej. Co do kultu jednostki, to wiesz, dawno temu jeden z Twoich Rzymian mawiał, że „wszyscy ludzie pragną, aby ich chwalono”. A i cel oraz metody były trochę inne niż u sąsiadów, nie? Owszem, miał sporo za uszami, nie przeczę. Nie jestem ślepym wielbicielem Piłsudskiego, np. za decyzje w sprawach armii, ale generalnie mimo wszystko oceniam go pozytywnie. Dyktatura potrzebna była i dla kraju i ze względu na sąsiadów. Dla Ciebie mądry nie był, dla mnie mimo wad był. Przypomniam, że dla Ciebie nieporównywalnie zbrodniczy totalitaryzm komunizmu był super, dla mnie nie. Taka sobie różnica.

  3. Paweł napisał(a):

    Jakie Ty masz szczęście Bałto, że Kodeks Karny z 1969 zniósł ważność wszelkich aktów prawnych w zakresie odpowiedzialności karnej, które były wydane wcześniej. W ten sposób nie możesz trafić do paki za uwłaczanie czci Marszałka. Poza tym to znów i ciągle widać, że rzeczywistość nadal Ci przeszkadza, po prostu prawo ma to do siebie, że od jego egzekwowania są odpowiednie instytucje, a te nie skazały Marszałka z przyczyn dość oczywistych.

    • Piotrek napisał(a):

      Za uwłaczanie czci Marszałka poszedł był niemal nawet jeden dziennikarz który cytował coś o obwarzanku i dziurze w środku... Ale fajne czasy nie? Marszałek nie jest wielki - Bereza... sanacja jest be: pałowanie. Rydz to taki kandydat na wodza jak... nie ważne, sąd. Może w poczet świętych?
      A Kakowski? A Lubomirski, Ostrowski, Kucharzewski... te nic nie znaczące persony, przekazały nic nie znaczące coś tam, które dopiero w ręcach Jego coś zyskało?

      • ciekawski napisał(a):

        Ja pisać pa polski, ja być taki wspaniały... Ekhm, no cóż. Każda dyskusja jest taka sama, od wielu lat, na wielu forach Piotrku B., Bałto, FSO, czy biały cemencie: brak zrozumienia tego o czym pisze adwersarz, rzucanie „pseudoanegdotkowym” i półanalfabetycznym tekstem no i fajne argumenty: „poszedł był niemal nawet jeden dziennikarz” czy „sanacja jest be”. Swoją szosą, skoro „niemal”, to chyba nie tak znowu często i powszechnie zamykali za myślozbrodnię jak za Lenina czy Stalina, nie? A rzucanie nazwiskami członków RR, nawet dosyć sensownych ludzi, jest świetnym argumentem na... nic?

        • Piotrek napisał(a):

          Bo on był dobrym autokratą: nie wydał tylu wyroków śmierci jak Stalin i Lenin, nie był tak bardzo antysemicki i tak bardzo narodowy jak Hitler, nie trzymał za twarz tak mocno jak ta dwójka wyżej, a poza tym był nasz polski przaśny i swojski i tak samo przaśnie i swojsko został bandę nieuków i kiepskich polityków po sobie ale był nasz. Nasz. Więc na banknoty, na pomniki, na ulicy i po samo uwielbienie. Na to mam ciężką alergię.

Zostaw własny komentarz