Czerwona kurtka, wiśniowy tyłek w służbie diabła


Ciągłość jest jednym z elementów wpływających na budowanie tradycji. Jest też tak w przypadku tradycji wojskowych. Czasem wielowiekowa historia jednostki, prócz elementów oficjalnych jak oznaczenia, sztandary, marsze pułkowe, zawiera element nazwalibyśmy to pewnego folkloru. Takim z pewnością są przezwiska i przydomki, którymi określa się jednostki. Ich pochodzenie może być różne, od wyczynów (tych zacnych i tych mniej istotnych), elementów mundurów czy wyposażenia. Nie inaczej jest w armii brytyjskiej, w której wiele z tych przezwisk stało się nazwami oficjalnymi, albo ma wielowiekową tradycje. Poniżej zostało przedstawione kilka przykładów przezwisk, przydomków wybranych pułków brytyjskiej kawalerii i piechoty.

„Czerwone kurtki„ i ”Tommy”

Nim przejdziemy do przezwisk poszczególnych jednostek, warto na chwilę zatrzymać się na przydomkach, jakimi obdarzano żołnierzy brytyjskich. To najbardziej znane, nawet dla osób średnio interesujących się historią brytyjskiej armii, to oczywiście „Redcoat„ –„Czerwona kurtka„. Niemała w tym zasługa kultury popularnej, zwłaszcza filmu, gdzie na zmianę obleczony w czerwony mundur żołnierz jest bohaterem lub czarnym charakterem. Na polu bitwy kolor munduru oznaczał przynależność dynastyczną czy państwową. Od drugiej połowy XVII stulecia dla Anglii, a później Wielkiej Brytanii tym kolorem dla piechoty był oczywiście kolor czerwony (co nieco zmieni epoka napoleońska wraz z pojawieniem się ”zielonych” jednostek strzeleckich). Kolor tak mocno utożsamiany z tym krajem, że kiedy Brytyjczycy w 1812 roku zdobyli Badajoz, nad opanowanym zamkiem, z braku flagi, jeden z oficerów na znak zwycięstwa wywiesił właśnie swą czerwoną kurtkę.[1] „Czerwonymi kurtkami„ czy jak to czynili szkoccy górale po prostu „Czerwonymi żołnierzami„ (”Seidar Dearag”)[2] zwali Brytyjczyków oni sami, jak i ich wrogowie (jak wspomniani szkoccy górale, którzy z wrogów i buntowników staną się jednym z symboli brytyjskiej armii, właśnie w czerwonych mundurach i szkockich kiltach).

Czerwone wdzianko doprowadziło do powstania innego przezwiska, mianowicie „Lobster„ (lub „Thomas Lobster„) „Homar”. Było ono chyba nawet bardziej popularne od ”Redcoat” w XVIII wieku, że nawet pojawiało się w prasie.[3] Od czasu buntu sipajów czerwony kolor munduru zastępował „khaki„. Tak zresztą zwali Burowie Brytyjczyków w czasie drugiej wojny burskiej. W dniach pierwszej masakrowali jeszcze celnym ogniem swych karabinów idące pod sztandarami „czerwone kurtki„. Przezwisko „Khaki„ nie zyskało jednak szerokiej popularności, bowiem od 1815 roku powszechniejsze stawało się inne. Chodzi o osławione ”Tommy”. W wspomnianym roku ukazał się podręcznik ”The Soldier’s Pocket Book”, gdzie jako przykład podawano szeregowca Thomasa Atkinsa z 6. Pułku dragonów.[4] Do lat 80. XIX stulecia określenie „Tommy” było już w powszechnym użyciu, by w czasie Wielkiej Wojny stać się właściwie synonimem brytyjskiego żołnierza.

01

„Czerwona kurtka” żołnierz 29. Pułku pieszego 1742. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Soldier_of_29th_regiment_1742.jpg

Skórzani, zieloni i czarni

Bywało i tak, że przezwiska tak mocno wiązały się z daną jednostką, iż zaczęły zastępować nazwę oficjalną, by z czasem zająć jej miejsce. Tak było z dwoma pułkami, które swe przezwiska zyskały w tym samym czasie i okolicznościach. Jeszcze w połowie XVIII wieku w armii brytyjskiej pułki nazywano od nazwisk ich dowódców. W latach 40. tego stulecia dwa pułki piesze (późniejszy 3. i 19.) miały pułkowników o tym samym nazwisku - Howard (odpowiednio Thomas i Charles). By uniknąć pomyłek zaczęto do nazwiska dodawać kolor noszonych przez pułk mundurowych szamerunków. Tak powstali „Howard’s Buffs„ (późniejszy 3., od szamerunków koloru naturalnej skóry „buff„) i ”Green Howards” (późniejszy 19., od koloru zielonego).[5] Przezwiska przylgnęły do jednostek i używano ich nawet po zmianie pułkowników czy nadaniu numeru. Pułk 3. zwano „The Buffs„ lub ”Old Buffs”. Oficjalnie przezwisko stało się nazwą od 1771 roku (od 1881 The Buffs, East Kent Regiment).[6]

Zdecydowanie dłużej na oficjalne uznanie przezwiska czekali „Green Howards”. W 1875 stali się Pułkiem Własnym Księżnej Walii (Princess of Wales’s Own, była to duńska księżniczka Alexandra, żona późniejszego króla Edwarda VII, która zaprojektowała także pułkową odznakę, z swym inicjałem i duńskim krzyżem). W 1881 roku pułk otrzymał nazwę The Yorkshire Regiment (cztery lata później połączono ją z wcześniejszą). Dopiero w 1921 roku istniejące i używane już od prawie 200 lat przezwisko stało się oficjalną nazwą jednostki (Green Howards, Alexandra Princess of Wales’s Own Yorkshire Regiment)[7].

W tym miejscu warto wspomnieć, że był jeszcze jeden pułk który zwano „Buffs„, tyle że „Young Buffs„ - „Młodzi Buffs„. Był to 31. pułk pieszy, późniejszy East Surrey Regiment. Przezwisko swe korzenie ma w następującym zdarzeniu. W czasie bitwy pod Dettingen w 1743 roku król Jerzy II gromkim okrzykiem „Bravo Buffs!” pochwalił wyczyny późniejszego 31., biorąc ich za ”Howard’s Buffs”, z racji tego samego koloru szamerunków. Kiedy usłyszał z szeregów niezadowolone głosy, niezrażony zawołał ”Bravo Young Buffs!”[8]

Kolorystyczne jest też pochodzenie przezwiska i późniejszej nazwy najstarszego spośród „wyżynnych„ szkockich pułków - „Black Watch„ („Czarna Straż„). Po stłumieniu pierwszego jakobickiego powstania w Szkocji, nowa hanowerska dynastia narzuciła wyżynnym rejonom tego kraju restrykcyjne prawa. Jednym z nich był zakaz noszenia broni. Nie dość, że godził on w tradycje dumnych górali to pozbawiał ich możliwości obrony, zwłaszcza przed złodziejami bydła. Wtedy to pośród klanów lojalnych nowej władzy narodził się pomysł stworzenia policyjnych sił z ich członków, by zadbać o porządek w kraju (nawiązując do tradycji istniejących przed powstaniem Niezależnych Kompanii), a i narzucić swoją dominacje klanom wiernym Stuartom. W ten sposób narodziły się Highland Watches, trzy kompanie z klanu Campbellów, po jednej z Fraserów, Grantów i Munro. Popularnie zwano je „Black Watches”, „Czarne Straże”. Mimo że istnieją spore kontrowersje co do pochodzenia tej nazwy, przyjmuje się, iż wzięła swój początek od ciemnych kolorów tartanu Campbellów. Kiedy w 1739 roku na ich bazie utworzono The Highland Regiment on Foot (Wyżynny pułk pieszy, późniejszy 42.), stworzono dla niego wzór wzorowany na tym Campbellów i zwany ”goverment tartan”, ”rządowym tartanem”.[9] Przezwisko przylgnęło do jednostki i w 1861 roku pojawia się jako część oficjalnej nazwy (42nd The Royal Highland Foot, Black Watch), a po połączeniu pułku z 73. pieszym w 1881 roku staje się nazwą oficjalną (Black Watch, Royal Highlanders).[10]

02

Żołnierz Highland Regiment, czyli Black Watch, około 1740 roku. Ma na sobie jeszcze pled w „rządowy tartan”, kilty to późniejszy wynalazek. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Soldier_of_the_Black_Watch.JPG

Rzeźnicy i wiśniowe tyłki

Pośród pułków brytyjskiej armii, zarówno kawalerii i piechoty, największym prestiżem i estymą cieszą się pułki Gwardii. Pośród kawalerii najstarszym z nich był 1st Regiment of Life Guard, którego początki sięgają roku 1658 (obecnie pułki jazdy Gwardii dzielą się na dwie formacje, całkowicie operacyjny i bojowy The Houshold Cavalery Regiment i konny, reprezentacyjny, znany chyba każdemu choćby z transmisji uroczystości królewskich The The Houshold Cavalery Mounted Regiment).[11] Ta elitarna jednostka doczekała się dwóch przezwisk. Pierwsze i zdecydowanie sympatyczniejsze to „Tins„ czyli ”Puszki”. Jak nie trudno się domyślić chodzi o noszone przez gwardzistów kirasjerskie pancerze, po raz pierwszy użyte w czasie koronacji króla Jerzego IV w roku 1820.[12] Drugie przezwisko, zdecydowanie mniej sympatyczne i nie do końca zasłużone to „Piccadilly Butchers„, ”Rzeźnicy z Piccadilly”. Tak ochrzciła londyńska ulica pułk po jego udziale w aresztowaniu (i związanych z tym zamieszkach) radykalnego parlamentarzysty Francisa Burdetta w 1810 roku. Zamieszkiwał on przy Piccadilly stąd to określenie - rzeźnicy z racji brutalności kawalerzystów.

Nawiązaniem do wyposażenia było także przezwisko jakim obdarzono pułk 2nd Dragoon Guards (Queen’s Bays). Służył on w XVIII wieku w Irlandii, której klimat nie służył metalowemu oporządzeniu zarówno żołnierzy, jak i końskich rzędów (a i pewnie dragoni nie przykładali się należycie do ich konserwacji). Pordzewiałe wyposażenie dało asumpt do przezwiska „Rusty Bucles„ , ”Zardzewiałe klamry”.[13] Nieco inne wytłumaczenie mówi, iż po powrocie pułku z Zielonej Wyspy okazało się, że jest jedynym, w którym nie wymieniono stalowego (i wypadku dragonów pordzewiałego) na mosiężne.[14]

Egzotycznego przezwiska doczekali się lansjerzy z The 9th (Royal Queen’s) Lancers. Przez XIX stulecie pułk kilkukrotnie stacjonował w Indiach, także w czasie buntu sipajów.[15] Brał między innymi udział w walkach o odzyskanie Delhi z rąk buntowników. Szczególnie krwawy epizod tych zmagań miał miejsce przy Bramie Lahore, gdzie zabitych lub rannych zostało 38 lansjerów, a ranionych zostało 71 koni.[16] Zapewniło im to przydomek „The Delhi Spearmen„, ”Włócznicy z Delhi”.

Pułkowi 11th Hussars (Prince Albert’s Own) przezwisko zapewniła fantazja i majątek dowódcy (od 1837 roku) Jamesa Brudenella siódmego erla Cardigan. Lord Cardigan wydawał na rok na swych huzarów 10 tysięcy funtów, w tym na zakup nowych mundurów. Z spodniami w piękny wiśniowy kolor, dzięki którym przezywano ich „Cherry bums„, „Wiśniowe zadki„. W ugrzecznionej wersji „Cherubims”, ”Cherubinami”[17] co w języku polskim traci oczywiście swój żartobliwy wymiar („cherry„ wiśnia, „Cherubims„- cherubini). Lord Cardigan będzie wiódł swe „Wiśniowe Tyłki„ , wraz z cała Lekką Brygadą na rosyjskie działa pod Bałakławą w 1854, a jego rodowy tytuł stanie się nazwą dla kroju kurtki. Jest jeszcze jedno „wiśniowe” przezwisko dla 11. pułku, o wcześniejszym pochodzeniu. Mianowicie ”Cherry Pickers”, ”Zbieracze wiśni” i wywodzić ma się od epizodu w czasie wojen napoleońskich, kiedy to pułk miał zostać zaskoczony przez francuski atak w czasie odpoczynku w wiśniowym sadzie pod hiszpańską miejscowością San Martin de Trebejo 15 sierpnia 1811 roku.[18]

Z czasów walk w Hiszpanii pochodzi przezwisko 14th King’s Hussars, „Emperors Chambermaids„, „Cesarskie Pokojówki„. Po bitwie pod Vitorią (21 czerwca 1813 roku) w ręce huzarów wpadła część prywatnych bagaży Józefa Bonaparte, w tym srebrny nocnik! Łup dał asumpt do przezwiska, a nocnik, nazywany ”Cesarzem”, służył do wznoszenia uroczystych toastów w mesie oficerskiej.[19] (w zasadzie służy po dzień dzisiejszy, bo pułk istnieje skonsolidowany z 18th Royal Hussars).

03

James Brudenell siódmy erl Cardigan. To jego mundurowym fantazją 11. Pułk huzarów zawdzięcza przezwisko „Wiśniowe tyłki”. Obraz Francisa Granta. Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:James_Thomas_Brudenell,_7th_Earl_of_Cardigan_by_Sir_Francis_Grant.jpg

Gwardia Piłata i pułk Własny Diabła

Pośród linowych pułków piechoty za najstarszy uznany został pułk Royal Scots, co podkreśla także jego przezwisko: „Pontius Pilate’s Bodyguard„, ”Straż przyboczna Poncjusza Piłata”. Jednostka powstała w 1633 roku na służbie francuskiej, do Anglii trafiła dopiero w okresie Restauracji.[20] Jeszcze we Francji oficerowie pułku lubili powoływać się na wielowiekową tradycję służby szkockich najemników dla francuskich królów i uzurpować sobie przez to starszeństwo względem innych regimentów francuskich. Ponoć w czasie jednej z sprzeczek jeden z oficerów piechoty pikardyjskiej (czyli najstarszego liniowego pułku francuskiego) miał powiedzieć że skoro Szkoci są aż tak starożytną formacją to pewnie służyli już Poncjuszowi Piłatowi. Niezrażeni Szkoci odrzekli, że oni przynajmniej nie zasnęli by na warcie przy grobie Jezusa.[21] Przydomek przylgnął do nich i przywędrował z nimi do Anglii.

04

Sztandar pułkowy 9. pułku pieszego (późniejszy Royal Norfolk Regiment) . Widać na nim postać Brytanii, która miała dać asumpt do przezwiska pułku. . Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/File:IX_Officer.jpg

Poniekąd religijne zabarwienie ma przezwisko Royal Norfolk Regiment (wcześniejszy 9.pułk pieszy) „The Holy Boys„, ”Świętoszki”. Nie odwołuje się jednak do religijnego zapału żołnierzy pułku, lecz do pomyłki związanej z odznaką pułkową. Widnieje w niej alegoryczna postać Brytanii, którą hiszpańscy przeciwnicy pułku brać mieli za wyobrażenie Matki Boskiej.[22] Wątpliwości budzi kiedy i przy jakiej okazji miało by to nastąpić. Symbol jakoby po raz pierwszy miał zostać użyty w czasie Wojny o Sukcesję Hiszpańską (jako nagroda za postawę pułku w bitwie pod Almanzą).[23] W XVIII wieku przeciwnicy widzieć mogli go ewentualnie tylko na pułkowym sztandarze lub mitrach grenadierów. Dopiero jednak w 1799 oficjalnie przyznano tą odznakę.[24] Być może przezwisko powstało dopiero w czasie wojen napoleońskich.

Z tego okresu i z walk na Półwyspie Iberyjskim pochodzi przezwisko The Sherwood Foresters (wcześniej 45., w 1881 skonsolidowany z 95. pułkiem pieszym pod ta nazwą). W czasie bitwy pod Talavera (1809 rok) pułk wykazał się nieugiętą postawą, co docenił sam Arthur Wellesley, a do jednostki przylgnęło miano „Old Stubborns„, ”Stare uparciuchy”.[25]

Czasem przezwiska brzmią dość makabrycznie, jak w tych dwóch przypadkach. W 1764 roku 28. pułk pieszy stacjonował w Montrealu. Zdaje się, że nie odpowiadało to ani żołnierzom, ani miejscowym władzom miejskim. Jeden z rajców narazić musiał się szczególnie, a był to niejaki Thomas Walker. Doszło do tumultu, żołnierze wpadli do domu Walkera, poturbowali go i ucięli kawałek ucha.[26] Tym wyczynem zasłużyli na przydomek „Slashers„, „Obrzynacze„, który pozostał nawet kiedy pułk połączył się z 61. pułkiem pieszym w The Gloucestershire Regiment. Naprawdę trzeba było się „starać„ żeby zasłużyć na miano pułku ”Własnego Diabła”, ”Devils Own”, a takie nadał 88. pułkowi pieszemu (The Connaught Rangers) dowodzący obejmująca go dywizją na Półwyspie Iberyjskim generał Picton.[27] Irlandczycy mieli na ten przydomek zasłużyć w pełni, zarówno przez zażartość w boju (na przykład przy zdobywaniu Ciudad Rodrigo), jak i pijaństwo, niesubordynacje i wiele innych przewinień. Pojedynki miedzy pianymi oficerami,[28] piani żołnierze wszczynający tumulty na ulicach miast[29] to niektóre z nich. Czasem przezwisko wynikało z chęci skrócenia długiej nazwy jednostki. Tak było w przypadku The Oxfordshire and Buckinghamshire Light Infantry. Co zgrabnie sprowadzono do „Ox and Bucks„ czyli ”Wół i kozły”.

Przezwiska i przydomki są jedną z mocno zakorzenionych tradycji w brytyjskiej armii. Noszone z dumą, często po dzień dzisiejszy, stanowią element charakterystycznego dla pułkowego etosu Wielkiej Brytanii . Na który zdają się nie wpływać liczne zmiany i reformy wymuszane przez okoliczności zmieniającego się świata.

Literatura:

Beckett I.F.W., Discovering British Regimental Traditions.,Princes Risborough 2007.

Bond D., Famous Regiments of The British Army. Vol.One, The Mill 2009.

Bond D., Famous Regiments of The British Army. Vol.Two , The Mill 2013.

Brighton T., Hell Riders. The Truth about the Charge of the Light Brigade., London 2004.

Chichester H.M., G. Burges-Shorts, The records and Badges of Every Regiment and Corps of the British Army, London 1900.

David S., The Indian Mutiny, London 2003.

Doyle P.,Foster Ch., British Army Cap Badges of The Second World War, Oxford 2012.

Gordon I., Bloodline. The Orgins and Development of the Regular Formations of The British Army. Barsnley 2010.

Holmes R., Redcoat. The British Soldier In Age of Horse and Musket, London 2001.

Holmes R., Tommy. The British Soldier on the Western Front 1914-1918., London 2004.

Newark T., Highlander. The History of Higlhand Soldier”, London 2010.

 

 

 

 

[1] R. Holmes, Redcoat. The British Soldier In Age of Horse and Musket, London 2001, s. 184.

[2] H. Manners Chichester, G. Burges-Shorts, The records and Badges of Every Regiment and Corps of the British Army, London 1900, s.547.

[3] R. Holmes, Redcoat., s. 183.

[4] R. Holmes, Tommy. The British Soldier on the Western Front 1914-1918., London 2004, s.XV.

[5] D. Bond, Famous Regiments of The British Army. Vol.One, The Mill 2009 s.47 i s. 65.

[6] I. Gordon, Bloodline. The Orgins and Development of the Regular Formations of The British Army. Barsnley 2010, s.82.

 

[7] Tamże,s.98.

[8] H. M. Chichester, s.439,

[9] T. Newark, Highlander. The History of Higlhand Soldier”, London 2010, s.46-48.

[10] I. Gordon, s. 76.

[11] Tamże, s.32

[12] H. M. Chichester, s.9.

[13] I. Gordon, s.35.

[14] I.F.W. Beckett, Dicovering British Regimental Traditions, Princes Risborough 2007, s.80.

[15] H. M. Chichester, s.78.

[16] S. David, The Indian Mutiny, London 2003, s.298-299.

[17] T. Brighton, Hell Riders. The Truth about the Charge of the Light Brigade., London 2004,s.26.

[18] D. Bond, s.186.

[19] D. Bond, Famous Regiments of The British Army. Vol.Two, The Mill 2013,s.145.

[20] H. M. Chichester, s.186.

[21] D. Bond, Famous Regiments of The British Army. Vol.One, s.54.

[22] D. Bond, Famous Regiments of The British Army. Vol.Two, s.34.

 

[23] H. M. Chichester, s.250.

[24] P.Doyle,Ch.Foster, British Army Cap Badges of The Second World War, Oxford 2012, s.

[25] D. Bond, Famous Regiments of The British Army. Vol.Two, s.83.

[26] D. Bond, Famous Regiments of The British Army. Vol.One, s.90.

[27] D. Bond, Famous Regiments of The British Army. Vol.Two, s.92.

[28] [28] R. Holmes, Redcoat., s. 284

[29] Tamże,s.308.

 

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz