„Radio Solidarność w Trójmieście” - M. Pawlak - recenzja


Okres Polskiej Republiki Ludowej jest niezwykle intersujący, mimo tego wiele kwestii nie doczekało się opracowania. Dlaczego? Przez 27 lat wolności nie da się przedstawić ponad 50 lat socjalizmu – postaw ludności wobec „jedynej słusznej partii”, strajków, wieców, pochodów pierwszomajowych, legalnej i nielegalnej działalności władz itp. Jednak historycy i świadkowie wydarzeń z tamtej epoki prezentują nowe prace rzucające światło na nieznaną, lub mniej znaną dotąd problematykę. W 2014 r. pasjonaci i naukowcy zajmujący się szeroko pojmowaną działalnością Solidarności, ogólnopolskiego związku zawodowego powstałego w 1980 r., doczekali się kolejnej publikacji – Radio Solidarność w Trójmieście.


radio-solidarnosc-w-trojmiescie--e1420922958850Jej autorem jest Maciej Pawlak, robotnik i członek Solidarności. Od końca lat 70-tych współpracował ze środowiskami opozycyjnymi w Trójmieście, uczestniczył również w strajku w sierpniu 1980 r. w WPRD. Po ogłoszeniu stanu wojennego brał udział w protestach w fabryce, w której pracował i w Stoczni Gdańskiej. Po pacyfikacji został aresztowany i przewieziony do Starogardu Gdańskiego, a następnie skazany na 3 miesiące więzienia i zwolniony z pracy. Swojej działalności nie zaprzestał i w początkach 1982 r. rozpoczął współpracę z Marianem Terleckim. Od tego momentu, przez następne lata funkcjonował nieprzerwanie w tajnych strukturach Radia Solidarność, którego był redaktorem. Za swoje zasługi w 2009 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Czym więc było Radio Solidarność? Każda osoba, która 30 lat temu żyła w Polsce z pewnością pamięta, że Polska Zjednoczona Partia Robotnicza i „wybierane władze” miały monopol w dostępie do mediów. To oni decydowali o tym co wolno, a czego nie wolno było pokazywać w telewizji, słuchać w radiu. Jedynym rzetelnym źródłem informacji było zakazane reakcyjne Radio Wolna Europa. Jednak z biegiem lat władze komunistyczne nauczyły się zagłuszać jego sygnał i szansa na usłyszenie głosu Jana Nowaka-Jeziorańskiego stała się jeszcze mniejsza. Wobec tego w Warszawie, Trójmieście a potem w Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu i innych polskich miastach pojawił się pomysł stworzenia własnego radia – proste odbiorniki pracujące na falach UKF, nadające kilku-kilkunastominutowe audycje miały stać się formą oporu wobec władz, z którym do końca istnienia nie mogły sobie one poradzić.

Autor znakomicie oddał w książce nastroje stanu wojennego i opór wobec władzy. Ten fakt sprawił, że czyta się ją jak powieść sensacyjną, a przecież to są fakty, nie wytwór fantazji czy wybujała wyobraźnia tylko prawdziwa historia. Czytelnik stopniowo wchodzi w strukturę konspiracji, dowiaduje się o konstruowaniu nadajników, brawurowych akcjach odtwarzania audycji z dachów mieszkań, nieudanych próbach ZOMO złapania ludzi zajmujących się transportem i ich nadawaniem – śledziłem to wszystko z zapartym tchem, „pochłaniając” kolejne karty. Niezwykle ciekawym wątkiem w Radiu Solidarność była współpraca SB ze Stasi. W związku z kolejnymi nieudanymi akcjami polska bezpieka odwołała się do swojego enerdowskiego odpowiednika. Ich zadaniem miało być rozpracowanie radia i doprowadzenie do jego zniszczenia. Jednak Stasi, tak jak i SB pozostała bez szans wobec nadających, którzy rozmieszczali kilkanaście anten w Trójmieście w ten sposób, ażeby ich wykrycie stało się niemalże niewykonalne, np. przy lesie czy dworcach kolejowych. Dodatkowo, często zmieniali oni zakres fal uniemożliwiając w ten sposób zagłuszanie audycji. Równie interesujące są rozwiązania techniczne samych nadajników. Autor opisał te kwestie bardzo szczegółowo, załączając również zdjęcia, dzięki czemu łatwiej jest zrozumieć jej działanie. Uzmysłowiło mi to jak trudno było skonstruować taki nadajnik, który miał pozostać niewykrywalny nawet dla nowoczesnych sprzętów wojskowych.

Poza tym, że książkę Pawlaka czyta się znakomicie, jej zdecydowaną zaletą jest szczegółowość – dokładnie przedstawia genezę i działanie Radia Solidarność, metody działania i ludzi, którzy je tworzyli, a także próby jego zniszczenia. Zaletą książki jest także rozwinięcie pewnych kwestii w przypisach, podzielonych na dolne (literowe) i końcowe. Pierwsze zawierają szczegóły opisywanych wydarzeń, cytaty z dokumentów, uzupełniają przytaczane relacje, drugie odnoszą się do publikacji i źródeł i jak zaznacza autor są kierowane głównie do historyków. Wpływa to w pewien sposób na przejrzystość tekstu. Przy śledzeniu trudów działaczy Radia Solidarność bardzo pomocne okazują się mapki na wewnętrznych okładkach książki. Dzięki temu, że autor uczestniczył w prezentowanych wydarzeniach, mamy do czynienia niejako z relacją z pierwszej ręki, co znacząco wpływa na wiarygodność opisu i jest jego niewątpliwym atutem.

Na ponad pięciuset stronach znalazłem jedynie dwa mankamenty – wspomniane już przypisy i mapki. Zastosowanie przypisów końcowych jest czymś, czego ja jako historyk nie toleruje. Było to bardzo niewygodne, ponieważ zamiast czytać musiałem co pewien czas wertować strony w poszukiwaniu odnośników do tekstu głównego. Z drugiej jednak strony w tym przypadku wyjątkowo jestem w stanie zrozumieć ten zabieg, ze względu na zastosowanie dwóch rodzajów przypisów. Ponadto Radio Solidarność jest skierowane nie tylko do historyków. Jeżeli zaś chodzi o mapki, to są one po prostu zbyt małe, a przez to słabo czytelne.

Radio Solidarność w Trójmieście jest niewątpliwie książką, która zasługuje na uwagę. Jest to pierwsza i jedyna jak dotąd monografia poświęcona tej tematyce. Nie wyczerpała ona tematu, co podkreśla sam autor, ale stała się podstawą do dalszych badań w tym kierunku. Publikacja ta obowiązkowo powinna znaleźć się na półce pasjonatów i historyków, którzy interesują się dziejami Solidarności. Zdecydowanie polecam!

 

Plus/minus:
Na plus:
+ bardzo szczegółowa
+ relacja „z pierwszej ręki”
+ liczne fotografie
+ znakomity język i forma tekstu

Na minus:
- mało czytelne mapki

Tytuł: Radio Solidarność w Trójmieście
Autor: Maciej Pawlak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Oskar
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-63709-94-5
Liczba stron: 510
Oprawa: twarda
Cena: 58,99 zł
Ocena recenzenta: 10/10

 

Korekta: Diana Walawender

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz