Ogólnopolskie Dni NATO – Szczecin Razem z NATO


W ubiegły weekend odbył się piknik NATO w Szczecinie, który w sposób pośredni wiązał się z szczytem państw Paktu Północnoatlantyckiego, który odbył się w Warszawie. Podobne spotkanie armii z cywilami miało miejsce również w Trójmieście. Podczas szczecińskich obchodów – co nieco smuci – zabrakło przedstawicieli Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego, niemniej na zebranych mieszkańców czekała moc atrakcji.

IMG_0224Piknik NATO zgromadził na szczecińskich błoniach głównie przedstawicieli 12. Dywizji Zmechanizowanej oraz 12. Brygady Zmechanizowanej ze Szczecina. Dało się także zauważyć zaangażowanie ze strony kompanii honorowej 14. Batalionu Ułanów Jazłowieckich stacjonujących w Stargardzie, Wojewódzkiej Komendy Policji, Straży Pożarnej oraz pirotechników Straży Granicznej na co dzień pracujących na lotnisku w podszczecińskim Goleniowie. Dużym plusem spotkania z mieszkańcami była stosunkowo duża ilość sprzętu prezentowanego przez jednostki. Prócz Rosomaków w kilku wersjach można było wjeść na wieżę wozów opancerzonych czy zajrzeć do wozu wsparcia medycznego. Nad placem zdecydowanie górowała armato-haubica Dana, która przyciągała także masę młodszych zwiedzających jako największe działo w parku.

Uzupełnieniem tego widoku były również wozy wsparcia oraz wóz specjalny patrolu saperskiego Topola-S. Drużyny wchodzące w skład patrolu to niezwykle cenni dla armii specjaliści, których doświadczenie obejmuje również udział w misjach stabilizacyjnych poza granicami państwa. To właśnie saperzy jako pierwsi patrolowali drogi i pobocza irackich i afgańskich stref stabilizacyjnych, a od ich doświadczeniu bardzo często zależało życie kolegów. Jeden z żołnierzy patrolu przybliżył nam dane techniczne sprzętu jakim posługują się saperzy w codziennej pracy. Przed nami zaprezentowany jest kombinezon EOD 9A, który również znajduje się na wyposażeniu tego pojazdu Topola-S. Jest to ochrona sapera przed czterema podstawowymi czynnikami, które występują podczas niekontrolowanego wybuchu. Tymi czynnikami są odłamki, fala uderzeniowa, promieniowanie cieplne i nadciśnienie. Podsumowując kombinezon chroni żołnierza przed konsekwencjami wybuchu. Waga kombinezonu wraz z hełmem to 34 kilogramy. Nietrudno wyobrazić sobie dyskomfort pracy żołnierza w warunkach wielogodzinnego wystawienia na wysoką temperaturę i stres. Oddziały spacerów zaprezentowały również robota Inspektor, który stanowi niezwykle ważny element wyposażenia oddziałów. Ten ważący 550 kilogramów robot został przetestowany w boju podczas misji w Iraku i Afganistanie. Żołnierze bardzo cenią sobie jego możliwości, podkreślając jednak elementy, nad którymi wciąż należy pracować. Duży problem w starszych modelach stanowi prędkość maksymalna wynosząca jedynie 0,8 km/h. Jako rekompensatę żołnierze są w stanie wyposażyć w przyrządy rentgenowskie mogące dotrzeć tam, gdzie oko specjalisty dotrzeć nie może. Inspektor może wyciągnąć rannego żołnierza ze strefy zagrożenia i w razie potrzeby jest w stanie przepchnąć samochód osobowy. Warszawski PIAP cały czas pracuje nad usprawnieniem swoich konstrukcji, w które wyposaża również oddziały pograniczników i policję.

Kolejnym smaczkiem dla wprawnego oka był wyrzutnia pocisków kierowanych typu Spike. Ta izraelska konstrukcja weszła na wyposażenie polskiej armii w roku 2004, zaś od kilku lat zakłady Bumar ze Skarżyska Kamiennej produkują je na licencji. Skuteczny zasięg ognia Spike’ów to cztery kilometry, zaś zastosowany system naprowadzania termalnego i nakierowywania na cel sprawia, że system ten jest niezwykle skuteczny. Kiedy weźmiemy pod wagę fakt, iż są to pociski wyposażone w głowicę kumulacyjną przebijającą pancerz do 700mm grubości, praktycznie więc nie ma konstrukcji, która mogłaby wytrzymać pionowe uderzenie pocisku. Ostatnim atutem jest waga systemu nie przekraczająca 27 kg, tak więc dwuosobowe drużyny wyposażone w ten sprzęt stanowią śmiertelne zagrożenie dla pojazdów opancerzonych. Jedyny dostrzegalny problem to ich aktualna dostępność. Na wyposażeniu armii pozostaje około czterysta wyrzutni Spike’ów.

Inną niezwykle ciekawą konstrukcją okazał się granatnik automatyczny Mk-19 stanowiący trzeci model rozwojowy konstrukcji znanej jeszcze z wojny w Wietnamie. Granatnik pomimo długiej metryki nadal świetnie sprawdza się w warunkach bojowych, o czym świadczy wykorzystanie konstrukcji w ponad dwudziestu krajach na świecie. Zasięg skutecznego ognia wynosi półtora kilometra, zaś stosunkowo nieduża waga 63 kg pozwala na transport przez dwuosobowe sekcje. Od roku 2010 granatnik jest wykorzystywany także przez polską armię.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się także stanowiska strzelców wyborowych, którzy prezentowali swoje narzędzia pracy. Warto wspomnieć w tym miejscu o zajęciu II miejsca w zawodach Longshot 2016 w konkurencji grupowej przez żołnierzy 12. Brygady Zmechanizowanej. Ponadto prezentowano pamiątki z misji pokojowych, wśród których znalazły się między innymi kielichy z marmuru z doliny Panczsziru, gazeta wydawana przez siły stabilizacyjne w Afganistanie czy wkład kamizelki kuloodpornej, która uratowała żołnierza przed ogniem z broni kalibru 7,62 mm. Bardzo miłym akcentem kończącym szczeciński piknik NATO był pokaz filmu Historia Roja w formie kina plenerowego.

Na szczecińskich błoniach można było również na bieżąco śledzić wydarzenia szczytu NATO. Warto w tym miejscu poświęcić nieco miejsca na przybliżenie najważniejszych postanowień szczytu. Najszumniej ogłoszono w mediach krajowych postanowieniem jest wzmocnienie flaki wschodniej poprzez wprowadzenie czterech grup batalionowych do Polski, na Litwę, do Rumunii i do Estonii. Wprowadzenie stałej rotacyjnej obecności sił koalicji na teren Pribałtiki ma tyleż raczej wymiar polityczny, choć przy wprowadzeniu oddziałów pancernych może w sposób wyraźny podnieść potencjał sił narodowych. Ważną decyzją jest także wprowadzenia na teren naszego kraju systemu obrony balistycznej przeciwrakietowej Aegis Ashore oraz przejęcie dowództwa nad istniejącymi komponentami tarczy rakietowej w Rumunii i Turcji przez NATO. Uznanie cyberprzestrzeni za nową strefę działań operacyjnych jest decyzją podjętą późno, lecz jej wagi nie sposób przecenić. Zagrożenie cyberterroryzmem jest coraz bardziej realne, więc wprowadzenie odpowiednich środków zapobiegania tym działaniom należy traktować jako priorytet. Ważną decyzją z punktu widzenia armii polskiej jest także przedłużenie misji stabilizacyjnych na Bliskim Wschodzie. Będą to działania o charakterze niebojowym, a stabilizacyjnym i szkoleniowym co ma w założeniu przeciwdziałać działaniom separatystów na bliskim wschodzie. Ostatnim elementem, który zasługuje na szczególną uwagę jest rozpoczęcie misji Sea Guardian na Morzu Śródziemnym. Poza oficjalnymi wytycznymi mówiącymi o ochronie przeciw terrorystycznej w basenie Morza Śródziemnego jednostki stacjonujące w tym rejonie mogą stanowić równoważnie dla sił rosyjskich oraz wsparcie dla Turcji, której stosunki ze wschodnim mocarstwem wciąż pozostają dalekiego od normalizacji.

Poniżej prezentujemy fotografię z pikniku NATO w Szczecinie.

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz