Reformacja według Tudorów, cz. 2


Kiedy mówimy o reformacji w Anglii, na myśl przychodzi nam przede wszystkim Henryk VIII. To właśnie on zapoczątkował rewolucję religijną na Wyspach, ale historia angielskiej reformacji jest znacznie dłuższa i skomplikowana, a każdy kolejny monarcha z dynastii Tudorów dodawał do niej swoje przysłowiowe trzy grosze.

Henryk VIII Tudor odszedł z tego świata 28 stycznia 1537 r. Pozostawił trójkę dzieci: Edwarda, Marię oraz Elżbietę, choć prawowitość pochodzenia córek była przez długi czas kwestionowana nawet przez niego samego. Mimo to Henryk przed śmiercią ustanowił Akt o sukcesji, według którego następcą był Edward, a gdyby zmarł on bezpotomnie, na tronie zastąpić go miała Maria. W przypadku braku jej potomka korona należeć miała do Elżbiety.

Edward VI

Edward VI

Zagorzały protestant

Edward VI na tronie zasiadł w wieku zaledwie dziesięciu lat. Od maleńkości nie należał do najsilniejszych dzieci i zdarzało mu się chorować. Znajdował jednak przyjemność w sportach, nie był więc tak bardzo słaby i schorowany za jakiego często się go uważa. Chociaż zmarł zaledwie pięć lat po swojej koronacji, trafiały się dni, kiedy był w stanie wstać z łóżka. Mimo wszystko jego największą pasją była nauka. Jak na swój wiek był bardzo wykształcony i do nauki najpewniej nikt nie musiał go zmuszać. Pochłaniał książki, interesował się polityką i religią, miał też talent do języków. Gdyby dożył dorosłego wieku, mógłby zostać jednym z najwybitniejszych monarchów, los jednak chciał inaczej.

Młody król wychowany był w wierze protestanckiej, nie było więc wątpliwości, jaką ścieżką będzie podążał. Nikt jednak chyba nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo mocno wierzył on w swoje przekonania. Co prawda za jego rządów nie doszło do zbyt wielu znaczących zmian, ale umocniło się panowanie protestantów w Anglii. W wieku zaledwie dziesięciu lat nowy monarcha wygłosił długi traktat, „w którym roztrząsa[ł] żądania papieża do zwierzchnictwa nad Kościołem, konkludując nie tylko, że podobne żądania są bezpodstawne, ale dodatkowo, że biskup Rzymu jest «prawdziwym synem szatana, złym człowiekiem, antychrystem i odrażającym tyranem». Już wtedy był pewien – i tę postawę zachował do końca życia – że religia jego ojca z siedmioma sakramentami, uznawaniem wizerunków świętych, czyśćca i wolnej woli jest równie odrażająca, co sam rzymski katolicyzm1″.

Hrabia Somerset, wuj i lord protektor Edwarda, swoją pozycję postrzegał przede wszystkim jako możliwość bogacenia się. Chciał też dodać swoje trzy grosze w kwestii reformy. W 1547 r. wraz z radą przedstawił parlamentowi plan legislacyjny, którego głównym celem było unieszkodliwienie Kościoła stworzonego przez poprzedniego króla. Odwołano 6 Artykułów wiary, które nadawały kształt doktrynie, to samo zrobiono z ustawą o promocji prawdziwej religii, która ograniczała protestantów w kwestii czytania Biblii. Dzięki powyższym zmianom ludzie tacy jak Thomas Cranmer mogli czuć się swobodnie w nauczaniu i praktykowaniu swojej wiary, a także wykorzeniać praktyki, które nie były zgodne z ich przekonaniami. Zabroniono również odprawiania wielu tradycyjnych angielskich obrzędów. W dalszym ciągu grabiono te majątki kościelne, które się jeszcze ostały, a podczas gdy katolicy wciąż uważali, że modlitwy powinno się recytować jedynie po łacinie, Cranmer wydał w 1549 roku The First Book of Common Prayer, czyli pierwszy modlitewnik w języku angielskim, a trzy lata później opublikował on The Second Book of Common Prayer.

John Dudley, 1. książę Northumberland

John Dudley, 1. książę Northumberland

W walce o nową wiarę

Protestantyzm kwitł w Anglii w najlepsze, a katolicy kryli się po kątach. Wkrótce Edward zbuntował się przeciwko swemu protektorowi i skazał go na śmierć, a jego miejsce zajął książę Northumberland. Był to człowiek niezwykle ambitny, ale Edward ufał mu, być może za bardzo. Gdy chłopiec zaczął coraz bardziej podupadać na zdrowiu, wpływy księcia były coraz silniejsze. Doskonale wiedział o rozterkach Edwarda, który najprawdopodobniej zdawał sobie sprawę z tego, że nie będzie żył długo i nie doczeka się następcy tronu, zaczął więc rozmyślać o sukcesji.

Wydawałoby się, że nie ma żadnego problemu – wolą jego ojca było, aby w przypadku śmierci Edwarda na tronie zasiadła Maria. Starsza siostra była jednak katoliczką, a on jako zagorzały protestant nie mógł pozwolić na to, by praca jego ojca i jego samego poszła na marne. Była jeszcze Elżbieta, ale jeśli Edward chciał podważyć prawa Marii do tronu na podstawie nieważności małżeństwa jej rodziców, to samo musiał zrobić z Elżbietą. Nie było więc wyjścia – następcy trzeba było szukać gdzie indziej. W kolejce były same kobiety – córki i wnuczki sióstr Henryka VIII. Jedną z kandydatek była Maria Stuart, królowa Szkotów, ale ona była katoliczką i przyszłą królową Francji. Z drugiej zaś strony była Frances Grey i jej córki. Najodpowiedniejsza wydawała się jej starsza córka Jane, która mocno wierzyła w to samo, co Edward. Było to też po myśli Northumberlanda – Jane wyszła za mąż za jego syna i gdyby została królową, to jego syn zostałby monarchą. Książę czekał więc jedynie na podpis Edwarda VI.

Wymęczony chorobą, Edward zmarł 6 lipca 1553 r. Na wieść o tym Maria szykowała się do przejęcia korony, doszły ją jednak słuchy o tym, że pojawiła się inna królowa – jej kuzynka Jane Grey. Prawowita następczyni tronu nie miała jednak zamiaru odpuścić i zebrawszy wojsko, ruszyła do Londynu, gdzie odzyskała to, co do niej należało.

Co na to Jane? Wszystko wskazuje na to, że dziewczyna była przestraszona, a nawet zbulwersowana tym, że usiłowano ją osadzić na tronie. Być może dla protestantów była idealną kandydatką, niemniej tron należał się Marii i nawet ona była tego świadoma. Jeśli jednak miała być koronowana, to z pewnością nie chciała dać się zmanipulować. Odmówiła teściowi, co na pewno nie było po myśli Northumberlanda. Nie miało to jednak większego znaczenia, gdyż jej rządy trwały zaledwie dziewięć dni, a po próbach ponownego odebrania korony Marii Jane wraz z mężem, teściem i innymi winowajcami została pozbawiona życia.

Elżbieta I

Elżbieta I

Katoliczka i protestantka

Przyszedł czas na kolejną religijną rewolucję. Chyba nikt nie mógł się spodziewać niczego innego po Marii Tudor, nieodrodnej córce Katarzyny Aragońskiej. Uparta jak matka, nigdy nie miała zamiaru wyrzec się swojej wiary, a ojca uznała za głowę Kościoła dopiero po długim czasie, namówiona przez przyjaciół, którzy bali się o jej życie. Teraz została królową i miała zamiar pogodzić Anglię z papieżem, który z pewnością cieszył się z takiego obrotu sprawy.

Pozytywne emocje związane z nową królową, szanowaną córką Henryka VIII, szybko zaczęły jednak mijać. Maria nie była już młoda, priorytetem więc stało się jej zamążpójście. Choć miała angielskich kandydatów, swą uwagę zwróciła w stronę księcia Filipa. Hiszpański następca tronu był urodziwym i młodszym od niej mężczyzną, a przede wszystkim katolikiem. Na nic zdały się prośby i namowy doradców, Maria I podjęła decyzję i nie widziała nic złego w tym, że jej małżonek przywiezie do Anglii inkwizycję.

Zaczęły płonąć stosy, a protestanci wychylać głowy. W końcu Maria dostrzegła zagrożenie dla swoich rządów. Według niej nie były to jej radykalne decyzje, lecz młodsza siostra. Zawsze skromnie ubrana Elżbieta, w przeciwieństwie do lubiącej przepych katolickiej królowej, unikała chodzenia na mszę i zdaniem Marii nie zachowywała się odpowiednio. W oczach monarchini była zalążkiem problemów i powodem buntu ewangelików, została więc zamknięta w Tower. Czy czekała ją śmierć? Pamiętając, co przydarzyło się jej matce, zapewne brała pod uwagę to, że niedługo mogą zacząć budować dla niej szafot. W końcu jednak została uwolniona, najpewniej za sprawą samego Filipa, którego małżeństwo z Marią nie było udane. Przez pięć lat nie spłodzili następcy, choć Maria dwukrotnie myślała, że jest w ciąży. W końcu zmarła bezpotomnie, osamotniona przez mężczyznę, którego kochała. Do samego końca jej podporą była wiara, według niej jedyna właściwa. Jej następczynią została jednak wychowana w duchu protestanckim Elżbieta, która – podobnie jak jej ojciec i brat – została głową Kościoła anglikańskiego. Nadała kształt temu wyznaniu i wprowadziła ów Kościół w okres stabilizacji. Choć faworyzowała protestantów, to nie skreślała katolików, którzy po cichu mogli praktykować swoją wiarę bez obaw o własne życie.

 

Bibliografia:

Meyer G.J., Tudorowie, Kraków 2012.

Erickson C., Elżbieta I, Warszawa 2000.

Porter L., Maria Tudor. Pierwsza królowa, Kraków 2013.

 

Korekta: Edyta Chrzanowska

  1. G.J. Meyer, Tudorowie, Kraków 2012. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz