„Porozmawiajmy o futbolu” – M. Platini, G. Ernault ‒ recenzja


Poświęciłem wszystko mojej karierze i niczego nie żałuję” ‒ te słowa Michela Platiniego mogą stanowić doskonały wstęp do dalszych opowieści o karierze wybitnego zawodnika, opisanych na kartach książki pt.: Porozmawiajmy o futbolu.

platnikiW 2014 r. nakładem wydawnictwa Publicat.pl ukazał się wywiad-rzeka z ówczesnym prezesem UEFA i byłym znakomitym piłkarzem Michelem Platinim. Czego możemy spodziewać się po tej publikacji? Już po lekturze pierwszych stron książki nie miałem wątpliwości, że nie jest to typowa biografia wybitnego sportowca. To swobodna i pełna rozległych rozważań dyskusja dwóch przyjaciół: Platiniego i dziennikarza Gérarda Ernault.

Choć całość opiera się na swobodnej rozmowie, nie oznacza to, iż brak tutaj elementów biograficznych. Michel Platini barwnie opowiada o swoim dzieciństwie, które od początku związane było z futbolem, gdyż jego ojciec był prezesem małego klubu w rodzinnym miasteczku Joeuf. Opisuje niedzielne podróże na treningi, nastoletnie zapatrzenie w brazylijskiego rozgrywającego Pelego czy też wielogodzinne rozmowy z ojcem w przydomowym ogródku. Jako potomek włoskich emigrantów, wspomina również o swoich korzeniach.

Zaznaczmy, że sam Platini jawi się nam tutaj niczym filozof, próbujący potęgą umysłu okiełznać futbolowy świat. Nasz bohater prezentuje niebanalną inteligencję, erudycję oraz znajomość realiów historycznych i literackich. Mówiąc o piłce nożnej, Francuz nawiązuje m.in. do cytatów Karola V Habsburga i Alberta Camusa.

Książka porusza wiele aspektów piłki nożnej – historię, taktykę, filozofię gry i jej zasady, zarządzanie w światowym futbolu. Platiniemu dzielnie sekunduje Ernault, posługując się przy tym poetyckimi porównaniami, jak chociażby pasji futbolowej do „katechizmu wyuczonego„ i ”katechizmu objawionego”. Na marginesie dodam, że duża ilość tego typu sformułowań może niektórych czytelników zniechęcić.

Obaj adwersarze starają się też przewidzieć przyszłość najpopularniejszego sportu na świecie. W tym miejscu trzeba powiedzieć, iż Platini zdecydowanie sprzeciwia się wprowadzeniu powtórek video jako elementu pomagającego sędziom podczas meczów. Próbuje również usprawiedliwiać niektóre swoje posunięcia jako prezesa UEFA. Pytanie, jak postrzegać tego typu zachowanie w kontekście obecnego zawieszenia Francuza we władzach europejskiej piłki...

Na szczególną pochwałę zasługuje tłumaczenie Jerzego Wołka-Janiewskiego. Książkę czyta się doskonale. Wydaje się, że dość skomplikowane zwroty z pogranicza sportu i filozofii (podział na „futbol legalistyczny, demokratyczny, regulujący i reformujący”) zostały przełożone w sposób bardzo dobry. Całość publikacji uzupełnia kilkanaście zdjęć Platiniego zarówno na boisku jako piłkarza, a także prezesa UEFA.

Recenzowana książka to doskonały przykład bardzo dobrej książki sportowej, nie traktującej jednak wyłącznie o sporcie. Z czystym sumieniem można ją polecić fanom piłki nożnej. Jest to jedna z najlepszych książek sportowych, jakie dotychczas przeczytałem.

 

 

Plus/minus:

Na plus:

+ intrygująca postać głównego bohatera

+ poruszenie wielu aspektów „okołopiłkarskich”

+ dobre tłumaczenie

Na minus:

- duża ilość rozważań filozoficznych, co może niektórych razić

 

Tytuł: Porozmawiajmy o futbolu. Michel Platini w rozmowie z Gerardem Ernault

Autorzy: Michel Platini, Gerard Ernault

Wydawca: Wydawnictwo Dolnośląskie

Rok wydania: 2014

ISBN: 978-83-271-5341-8

Liczba stron: 292

Okładka: miękka

Cena: 39,90

Ocena recenzenta: 8/10

 

Redakcja merytoryczna: Iwona Górnicka

Korekta: Aleksandra Czyż

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz