II wojna Brytyjczyków z Sikhami 1848-1849


Musiało minąć niemal dwa i pół wieku od założenia w 1611 r. w Masulipatnam pierwszej faktorii w Indiach przez Brytyjską Kompanię Wschodnioindyjską, by walczący pod jej sztandarami żołnierze zakończyli podbój tego kraju, pokonując po raz drugi swojego najgroźniejszego przeciwnika na subkontynencie indyjskim – Sikhów.

Jind Kaur

Jind Kaur

W wyniku porażki w I wojnie z Brytyjczykami pozycja Imperium Sikhijskiego została poważnie osłabiona. Dla dumnych wojowników w turbanach szczególnie upokarzające było ograniczenie ich suwerenności politycznej poprzez zainstalowanie rezydentów brytyjskich na dworze w Lahore oraz w kilku innych większych miastach. Sytuacja zaostrzyła się jeszcze bardziej, gdy Wyspiarze oficjalnie przejęli kuratelę nad małoletnim maharadżą Duleepem Singhiem, odsuwając tym samym od władzy jego matkę, maharani Jind Kaur. Zrozpaczona maharani zaczęła zabiegać o względy młodych oficerów brytyjskich w nadziei, że związek małżeński z przedstawicielem armii Kompanii Wschodnioindyjskiej przywróci jej dawną pozycję i wpływy. Jednak tego typu desperackie kroki Jind Kaur tylko poirytowały brytyjskiego rezydenta w Lahore, Henry’ego Lawrenca. Wykorzystując pogłoski o zamachu na swoje życie, w który rzekomo miała być zamieszana maharani, Lawrence ostatecznie odseparował ją od syna, wydalił z Lahore i umieścił w odległej twierdzy Sheikapur. Takie traktowanie matki prawowitego władcy Sikhów przelało czarę goryczy. Brytyjczycy zachowywali się w stosunku do Pendżabu tak, jakby byli zupełnie nieświadomi delikatnej materii, jaką stanowiła wrodzona duma jego mieszkańców. Działania, które otwarcie ją urażały, wzmagały jeszcze bardziej antybrytyjskie nastroje, podsycane dodatkowo przez tysiące zdemobilizowanych żołnierzy sikhijskiej armii – Khalsy, której liczebność w wyniku traktatu pokojowego, zawartego w Lahore w 1846 r., została znacznie zredukowana. Nikt nie pomyślał wówczas o masach mężczyzn zwolnionych ze służby wojskowej, którzy pozostawieni na pastwę losu zaczęli wędrować po całym kraju, często dopuszczając się grabieży i destabilizując tym samym sytuację społeczną i polityczną. Istotne w tym przypadku było też ich rozgoryczenie, wynikające z przekonania, że przegrali wojnę w wyniku zdrady swoich dowódców, a nie przewagi przeciwnika. Drażnił ich, krążący po całych Indiach, mit niezwyciężonej armii brytyjskiej. Chęć rewanżu była w tym przypadku bardzo silna, a sikhijscy kombatanci zdawali się tylko czekać na ponowny rozkaz, by chwycić za broń. Sytuacja w Pendżabie była zatem napięta do granic możliwości. Tymczasem władze brytyjskie w Indiach zupełnie ignorowały ten fakt, o czym dobitnie świadczyły zapewnienia ustępującego gubernatora generalnego Indii,  Henry’ego Hardinga, który po powrocie do Anglii w 1847 r. oświadczył, iż pokój na subkontynencie zabezpieczony jest przynajmniej na najbliższe siedem lat. Już rok później okazało się, jak bardzo iluzoryczne były podobne przekonania.

Wybuch wojny

Punktem zapalnym konfliktu było miasto Multan. Ten leżący w widłach pendżabskich rzek Chenab i Sutlej, bogaty ośrodek handlowy, nie bez sporych trudności, podbity został w 1818 r. przez maharadżę Ranjita Singha. W kwietniu 1848 r. muzułmański gubernator Multan – Dirwan Mulraj, na znak protestu przeciwko nowym władzom i obecności Brytyjczyków, oficjalnie ogłosił rezygnację ze sprawowanego urzędu. W Lahore ustalono, że zastąpi go Sirdar Khan Singh, przy czym „doradzać” mu będą dwaj brytyjscy oficerowie. Cała trójka wyruszyła do Multan w asyście pułku Gurkhów z armii sikhijskiej. Ceremonia przekazania władzy przebiegła bez zakłóceń, jednak następnego dnia zwolennicy Mulraja wzniecili bunt, kierując główne ostrze swojej nienawiści przeciwko brytyjskim oficerom. Ci schronili się w silnie umocnionym forcie, lecz wyznaczona do ich ochrony eskorta Sikhów i Gurkhów otworzyła jego bramy przed buntownikami, którzy w brutalny sposób zamordowali bezbronnych Brytyjczyków. Choć sam Mulraj nie brał udziału w ataku na fort ani nie wydał takiego rozkazu, pod wpływem wydarzeń i presji wywieranej przez własnych zwolenników, osobiście stanął na czele rewolty. W specjalnie wydanym oświadczeniu wezwał wszystkich mieszkańców Pendżabu do buntu przeciwko Brytyjczykom, oskarżając ich o niegodne traktowanie prawowitego władcy kraju, maharadży Duleepa Singha.

Herbert Edwardes

Herbert Edwardes

Brytyjskie władze Indii, z nowym generalnym gubernatorem Lordem Dalhousie na czele,  podjęły natychmiastową decyzję o stłumieniu buntu. Akcja ta miała być przeprowadzona wspólnie z wojskami sikhijskimi, dowodzonymi przez Shere Singha. Zanim jednak główne siły pacyfikacyjne wymaszerowały z Lahore, samodzielną akcję podjął 29-letni porucznik Bengalskiej Piechoty – Herbert Edwardes. Był on typowym przykładem romantycznego awanturnika, który oprócz rzemiosła wojennego parał się również poezją, a swobodne poruszanie się w realiach indyjskich ułatwiała mu biegła znajomość języka perskiego, hindi i urdu. W tym samym czasie gdy wybuchł bunt, Edwardes wraz z niewielkim oddziałem stacjonował w mieście Leia. Paradoksalnie zajmował się tam ściąganiem podatków dla Mulraja, jednak na wieść o jego rebelii przystąpił do werbowania ochotników, celem poprowadzenia ich na zbuntowane miasto. Choć nie dysponował środkami finansowymi, w krótkim czasie, wyłącznie za obietnicę udziału w bogatych łupach, pozyskał do swojej służby ok. 3 tys. najemników, głównie spośród pendżabskich Pasztunów i Beludżów. Wsparty dodatkowo przez 4 tys. żołnierzy płk. Van Courtlanda, Edwardes ruszył na Multan, lecz jeszcze pod Soojabad drogę zastąpił mu Dirwan Mulraj. Ku powszechnemu zaskoczeniu, słabo doświadczony w boju, młody, brytyjski oficer nie tylko odparł atak buntowników, ale rzucił się za nimi w pościg pod same mury Multan. Tutaj musiał jednak chwilowo powściągnąć swój bojowy zapał i zaczekać na wsparcie głównych, brytyjsko-sikhijskich sił pacyfikacyjnych z Lahore, dowodzonych przez generała majora Williama Wisha. Po jego przybyciu łączna siła wojsk oblężniczych pod Multan wynosiła 28 tys. żołnierzy. Generalny szturm na mury miasta przypuszczono 12 września i gdy wydawało się, że jego upadek jest kwestią czasu, dowodzący Sikhami, Shere Singh zdradził swoich przełożonych i wraz z ok. 5 tys. żołnierzy przeszedł na stronę buntowników. Decyzja ta podyktowana była w dużej mierze lojalnością sikhijskiego dowódcy wobec własnego ojca – Chattara Singha, który jako gubernator prowincji Hazara przyłączył się wcześniej do powstania antybrytyjskiego w północno-zachodnim Pendżabie. W tej sytuacji siły obu stron wyrównały się, a Wish musiał odstąpić od oblężenia, cofnąć się na obronne pozycje do Tibi i oczekiwać na wsparcie. Tymczasem Shere Singh de facto objął przywództwo nad antybrytyjskim powstaniem. W specjalne wydanym oświadczeniu oskarżył Brytyjczyków o tyranię i przemoc wobec maharani Jind Kaur i wezwał wszystkich mieszkańców Pendżabu, w tym również muzułmanów i hindusów, by przyłączyli się do krucjaty przeciwko europejskim ciemiężcom. Apel ten odbił się szerokim echem i kolejne powstania wybuchły w Lahore, Peszawarze i dystrykcie Bunnoo przy granicy afgańskiej. Kilka tysięcy uprzednio zdemobilizowanych żołnierzy Khalsy ruszyło pod sztandary Shere Singha. Wybuch II wojny Brytyjczyków z Sikhami stał się faktem.

Sher Singh

Sher Singh

Oblężenie Multan

Na początku października 1848 r. Sher Singh opuścił Multan i wraz ze swoim oddziałem pomaszerował na północny zachód wzdłuż rzeki Chenab, by w pobliżu Ramnuggar połączyć się z siłami swojego ojca i objąć dowództwo nad liczącą 30 tys. żołnierzy armią. Tymczasem w Ferozepur, pod sztandarami brytyjskimi zgromadziły się trzy dywizje piechoty oraz jedna dywizja kawalerii. Dowództwo nad nimi objął gen. Hugh Gough, któremu generalny gubernator - Lord Dalhousie - dał wolną rękę, co do sposobu stłumienia buntu, obwieszczając jednocześnie opinii publicznej, iż celem tej kampanii jest całkowita aneksja Pendżabu. Z powodu dużych wydatków poniesionych w związku z poprzednimi kampaniami przeciwko Sikhom i Afgańczykom, gubernator nie dysponował wystarczającą sumą pieniędzy na kolejną. W celu ich pozyskania musiał więc obiecać szefom Kompanii Wschodnioindyjskiej, że po zwycięstwie nad Sikhami dokona konfiskaty majątków, należących do dowódców i arystokratów sikhijskich, którzy opowiedzieli się po stronie „zdrajców„ i w ten sposób pokryje koszty związane z wojną. Warto zwrócić uwagę, że właśnie terminy „zdrada„ oraz ”dezercja”, były najczęściej stosowane na określenie tego, co wydarzyło się w Pendżabie. Postrzeganie zaistniałej sytuacji w takich kategoriach sprawiło, że strona brytyjska nie podjęła żadnych kroków dyplomatycznych w celu zażegnania konfliktu.

Na przełomie listopada i grudnia 1848 r. doszło do dwóch, nierozstrzygniętych starć pod Ramnuggar i Sadulpore. Wprawdzie w ich następstwie Shere Singh wycofał się znad rzeki Chenab w kierunku północnym, jednak to Brytyjczycy ponieśli większe straty osobowe, szczególnie wśród kadry oficerskiej, co ściągnęło na Gougha liczne głosy krytyki. Miało to dość istotne znaczenie dla dalszych losów kampanii, gdyż brytyjski głównodowodzący zaczął tracić nerwy i nadgorliwie dążył do jak najszybszego wydania Sikhom rozstrzygającej bitwy.

Tymczasem Whish, wzmocniony posiłkami z Bombaju, pod koniec grudnia wznowił oblężenie Multan. Po sześciu dniach nieustannego ostrzału artyleryjskiego, 2 stycznia na mury miasta ruszył szturm generalny. Mimo desperackich prób jego powstrzymania ostatecznie fala fizylierów bombajskich wlała się do miasta przez wąski wyłom w murze. W ciasnej zabudowie Multan rozpoczęły się dramatyczne walki uliczne o każdy dom. W chaosie, jaki się wytworzył, żołnierze brytyjscy, nękani ogniem z dachów i okien, zdawali się tracić resztki ludzkich odruchów. Dobijano wszystkich rannych, ginęły niewinne kobiety i dzieci. Przed zachodem słońca Multan zostało zdobyte. Whish zarządził wówczas spędzenie wszystkich ocalałych mieszkańców na główny plac. Ci, którzy starali się uciec z tłumu, byli bezwzględnie zabijani. Najeźdźcy rzucili się do plądrowania wielkich bogactw miasta. Nie oszczędzano też młodych kobiet, które padały ofiarami gwałtów. Zdobyte przez Brytyjczyków i wspierających ich tubylców Multan przypominało wielkie cmentarzysko: ulice zasłane były trupami, często rozszarpanymi przez psy; w innych miejscach zalegały hałdy prochów po spalonych zwłokach; nad tym wszystkim unosiły się ogromne roje much. Tak wyglądała brytyjska pacyfikacja zbuntowanego miasta1 .

Sam Mulraj, wraz z nieliczną grupą obrońców schronił się w cytadeli, która stawiała opór jeszcze przez kolejne trzy tygodnie, kapitulując ostatecznie 22 stycznia. Były gubernator Multan został uwięziony, a następnie postawiony przed sądem, który skazał go na karę śmierci, zamienioną później na dożywotnie pozbawienie wolności. Uzasadniając złagodzenie wyroku, sąd stwierdził, że Mulraj „padł ofiarą okoliczności”. W ten sposób pierwotne ognisko antybrytyjskiego buntu wygasło zupełnie, a Whish, pozostawiwszy w Multan silny garnizon wojskowy, wyruszył na północ, by połączyć się z siłami Gougha.

Bitwa pod Chillianwalla 

Kolejny teatr działań wojennych znajdował się w północno-zachodnim Pendżabie, gdzie odrzucone wcześniej od rzeki Chenab wojska Shere Singha rozlokowały się w pobliżu wioski Chillianwalla, tuż przy brzegu Jhelum. Podążająca za nimi armia brytyjska, po trzech dniach nieustannego marszu, 13 stycznia również dotarła do tego miejsca. Mając na uwadze zmęczenie swoich żołnierzy i potrzebę dokładnego rozpoznania terenu, Gough nakazał zbudować obóz, planując wydać bitwę przeciwnikowi w następnym dniu. Jednak gdy Brytyjczycy przystąpili do stawiania namiotów, nieoczekiwanie zbliżył się do nich oddział sikhijskiej artylerii konnej i otworzył ogień. W tej sytuacji Gough zmienił pierwotny plan, uformował swoje wojska w szyk bojowy i wydał rozkaz do ataku. Szczególne zadanie przypadło, znajdującemu się w centrum 24 pułkowi piechoty, który bez wsparcia artylerii i kawalerii miał szarżować na główne pozycje artylerii wroga. Co więcej, na skutek nieporozumień i nadinterpretacji rozkazów, żołnierze brytyjscy mieli wykonać swoje zadanie bez jednego wystrzału, przy użyciu samych bagnetów. Mimo krzyżowego ognia 20 sikhijskich dział i utraty blisko połowy stanu osobowego szarża 24 pułku piechoty nie załamała się. Na wpół oślepieni i ogłuszeni Brytyjczycy dotarli do sikhijskich armat i po chaotycznej walce, głównie na bagnety i noże, zdobyli pozycje wroga.

Drogo okupiony sukces 24 pułku piechoty oraz postępy Brytyjczyków w innych miejscach bitwy o mały włos nie zostały zaprzepaszczone przez fatalną szarżę oddziału kawalerii na skrajnie prawym skrzydle. Dowodzący nim, leciwy i prawie niewidomy, brygadier Pope, najpierw wydał rozkaz do ataku, po czym nakazał wstrzymać szarżującą już kawalerię celem ponownego przeanalizowania sytuacji, a w obliczu kontrataku Sikhów zarządził odwrót. Większość kawalerzystów posłusznie zawróciła, tratując przy tym własną artylerię. Przekonani, że bitwa została przegrana, zagalopowali się aż do szpitala polowego, gdzie miał ich powstrzymać dopiero kapelan Whiting, który zagroził, że osobiście zastrzeli każdego, kto będzie kontynuował odwrót. Miary chaosu na prawym skrzydle dopełniła kontratakująca kawaleria sikhijska, która, zanim została zmuszona do odwrotu, spowodowała liczne straty w szeregach brytyjskich.

Ostatecznie Sher Singh pod osłoną nocy wycofał swoją armię z pola walki, a Brytyjczycy mogli uznać się za zwycięzców. Była to jedna z najcięższych bitew, jakie Brytyjczycy stoczyli na indyjskiej ziemi2 . Koszty tej wiktorii wywołały wielkie oburzenie w Londynie. Wprawdzie Gough słynął ze zwyciężania „za wszelką cenę„, lecz tym razem tysiąc ofiar wśród samych tylko Brytyjczyków, w zaledwie jednej bitwie, uznano za straty nieproporcjonalne w stosunku do osiągniętego rezultatu. Opinia publiczna nie była przyzwyczajona do wieści o tak wielkich stratach w Indiach, a prasa podsycała tylko nastroje, grzmiąc o ”rzezi brytyjskich chłopców”. Na Gougha spadła potężna fala krytyki, także ze strony królowej Wiktorii. Wychodząc naprzeciw żądaniom opinii publicznej, rząd brytyjski podjął decyzję o jego odwołaniu i zastąpieniu gen. Charlsem Napierem – gubernatorem prowincji Sindh, który akurat przebywał w Anglii. Tylko do czasu jego przybycia do Indii, Gough miał jeszcze szansę, by ratować swoją mocno nadszarpniętą reputację.

Mapa bitwy pod Gujrat

Mapa bitwy pod Gujrat

Bitwa pod Gujrat. Koniec Imperium Sikhijskiego.

Mimo iż szybkie wydanie Sikhom walnej bitwy stało się dla Gougha priorytetem, tym razem zdecydował się zaczekać na wojska Whisha spod Multan. Dopiero po jego przybyciu armia brytyjska ruszyła w pogoń za Shere Singhiem. Tymczasem, Khalsa przesunęła się na zachód w kierunku rzeki Chenab i zajęła umocnione pozycje pod Gujrat. Tam dołączył do niej półtora tysięczny oddział kawalerii afgańskiej. Mimo tego dość istotnego wzmocnienia, duch bojowy, znajdujących się praktycznie cały czas w odwrocie Sikhów, był słaby. Nie bez znaczenia była też w tym przypadku wieść o upadku Multan. Niemniej jednak dumni Sikhowie nie zamierzali poddawać się bez walki i 21 lutego pod Gujrat doszło do rozstrzygającej bitwy. Rozpoczął ją pojedynek artyleryjski, w którym bardziej wytrzymałe i celniejsze okazały się armaty brytyjskie. Gdy sikhijskie działa zamilkły, ruszyła szarża brytyjskiej piechoty. W bezpośrednim starciu doszło do zaciętych walk wręcz z użyciem bagnetów, kolb karabinów, tarcz i włóczni. Ostatecznie napór Brytyjczyków rozerwał szyki obronne przeciwnika, co wywołało panikę w jego szeregach i bezładny odwrót we wszystkich kierunkach. Wielu uciekających żołnierzy, porzucało na drogach swój ekwipunek, chcąc zatrzeć w ten sposób ślady przynależności do Khalsy. Był to faktyczny koniec jej istnienia, choć sam Shere Singh wraz z 10 tysiącami żołnierzy kontynuował zorganizowany odwrót na północ, ku prowincji Hazara, zarządzanej niegdyś przez jego ojca. W ślad za nimi uparcie podążała 15-tysięczna armia gen. mjr. Waltera Gilberta. Wreszcie 14 marca, po uprzednich, trwających kilka dni rokowaniach i przygotowaniach, w Rawalpindi nastąpiło uroczyste złożenie broni przez ostatnich wojowników Khalsy. Podczas ceremonii, jeden ze starszych sikhijskich żołnierzy, złożywszy swój muszkiet, zasalutował przed brytyjskim oficerem i przez łzy wypowiedział znamienne słowa: „Dziś umarł Ranjit Singh”3 . Faktycznie, Imperium Sikhijskie, które stworzył Lew Pendżabu, definitywnie przestało istnieć.

Broni nie złożył natomiast oddział afgańskiej kawalerii, któremu udało się uciec przed ścigającymi ich przez rzekę Indus Brytyjczykami. Po jej przekroczeniu Afgańczycy oddali w kierunku przeciwnika kilka salw. Były to ostatnie strzały w II wojnie Brytyjczyków z Sikhami. W jej wyniku, 2 kwietnia 1849 r. oficjalnie ogłoszono aneksję Pendżabu i tym samym całe Indie znalazły się pod brytyjskim panowaniem. O dumie, jaka przy tej okazji rozpierała Brytyjczyków, świadczą słowa Gougha, który stwierdził, że armia brytyjska dokończyła dzieła, które przed wiekami rozpoczął Aleksander Wielki4 . Sam Gough, wygrywając pod Gujerat swoją ostatnią w życiu bitwę, uratował reputację i witany był w Londynie jako bohater narodowy. Symbolem poddania się Sikhów było przejęcie przez Brytyjczyków słynnego, wielkiego diamentu Koh-i-noor, który ze skarbca w Lahore powędrował w ręce królowej Wiktorii. Lord Dalhousie uważał, że wywiezienie diamentu z Pendżabu jest koniecznością, gdyż w ten sposób całkowicie pozbawi się Sikhów wiary w sens jakiegokolwiek oporu. Bardzo szybko okazało się zresztą, że Sikhowie stali się wyjątkowo lojalni wobec Imperium Brytyjskiego. Udowodnili to m.in. już w latach 1857 – 1859, uczestnicząc w tłumieniu antybrytyjskiego powstania Sipajów. Część byłych żołnierzy Khalsy zasiliła szeregi nowej formacji – Punjab Frontier Force.

Likwidacji wszelkich resztek po Imperium Sikhijskim służyło również zmuszenie ostatniego maharadży, 10-letniego Duleepa Singha, do abdykacji, zrzeczenia się wszelkich tytułów, praw do władzy i roszczeń do suwerenności Pendżabu. Bogactwa dworu w Lahore zostały skonfiskowane na poczet odszkodowań wojennych, a rząd brytyjski zobowiązał się do wypłacania, byłemu już maharadży, dożywotnio rocznej pensji w wysokości 50 tys. funtów, co stanowiło wielką fortunę. Duleep Singh trafił pod opiekę chirurga armii brytyjskiej dr. Johna Logina, ściął włosy i udał się na przymusowe wygnanie do Anglii. Tam został serdecznie przyjęty przez królową Wiktorię i arystokratyczne salony. Szybko się zanglicyzował, ochrzcił i wiódł życie typowego brytyjskiego arystokraty w swojej posiadłości w Elveden. Dając upust myśliwskim zamiłowaniom, organizował w niej słynące w całej Anglii wielkie polowania. To sielankowe życie lojalnego obywatela brytyjskiego zostało jednak zakłócone spotkaniem z matką – Jind Kaur, która uświadomiła syna o jego korzeniach, roznieciła w nim dumę, poczucie krzywdy i tęsknotę za ojczyzną. Duleep Singh porzucił wiarę chrześcijańską, ponownie przechodząc na sikhizm podczas wielkiej ceremonii w Pendżabie w 1886 r., rozniecając w ten sposób falę nacjonalistycznych nastrojów wśród Sikhów. Duleep Singh stał się wyjątkowo niebezpieczny dla Korony Brytyjskiej, tym bardziej, że w celu zawiązania antybrytyjskiego spisku nawiązał bliskie kontakty z Rosją5 . Domagał się również zwrócenia mu diamentu Koh-i-noor, za który chciał zasponsorować antybrytyjskie powstanie w Indiach. Wszystkie te zawiłe plany Duleepa Singha, w których znalazło się miejsce także dla irlandzkich nacjonalistów i kanclerza Otto von Bismarcka, okazały się zwykłymi mrzonkami, a całkowicie zagubiony i skazany w Wielkiej Brytanii na ostracyzm, ostatni sikhijski maharadża zmarł 22 października 1893 r. w Paryżu (co ciekawe - jako chrześcijanin). Sikhowie nigdy już nie odzyskali suwerenności politycznej. Co więcej, w wyniku podziału Indii Brytyjskich wg kryterium religijnego na muzułmański Pakistan i hinduistyczne w większości Indie, Pendżab został podzielony pomiędzy oba te państwa, które w 1947 r. uzyskały niepodległość.

Bibliografia:

  1. Burton R. G., The First and Second Sikh Wars. An Official British Army History, Yardley 2008.
  2. Ferguson N.,  How Britain Made the Modern World, Londyn 2004.
  3. Hernon I., Britain’s Forgotten Wars. Colonial Campaigns of the 19th Century, Stroud 2004.
  4. Ryder J., Four Years’ Service in India, Leicester 1853.
  5. Thackwell E. J., The Second Sikh War, Londyn 1851.
  6. Singh A., The Second Anglo-Sikh War, Stroud 2016.
  7. Woodruff P., The Men Who Ruled India vol. I, The Founders, Londyn 1953.
  8. Zagorodnikova T. N., Maharaja Duleep Singh’s Russian Connection: A threat to the British Raj?, „Journal of Pakistan Vision” 2008, vol. 9, nr 2.

Redakcja merytoryczna: Aleksandra Cyfrowicz

Korekta: Klaudia Orłowska

  1. J. Ryder, Four Years’ Service in India, Leicester 1853, s. 133-134. []
  2. R. G. Burton, The First and Second Sikh Wars. An Official British Army History, Yardley 2008, s. 103. []
  3. Cyt. za: I. Hernon, Britain’s Forgotten Wars. Colonial Campaigns of the 19th Century, Stroud 2004, s. 604. []
  4. Tamże, s. 605. []
  5. W 1887 r. Duleep Singh udał się w podróż koleją z Paryża do Moskwy. Nie doczekał się jednak audiencji u cara Aleksandra III, a wykrycie w jego otoczeniu brytyjskich szpiegów wywołało aferę polityczną i całkowicie zaprzepaściło plany pozyskania Rosji dla idei wyzwolenia Indii. T. N. Zagorodnikova, Maharaja Duleep Singh’s Russian Connection: A threat to the British Raj?,  „Journal of Pakistan Vision” 2008, vol. 9, nr 2, s. 16-26.   []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz