Saga „Dziedzictwo” – P. Gregory – recenzja


Fenomenalna brytyjska autorka, znana przede wszystkim z książek o wybitnych kobietach w historii Anglii, tym razem przedstawia zupełnie inną opowieść. To historia o miłości, nienawiści, pasji i ogromnym pragnieniu posiadania.

Przedmiotem recenzji są trzy książki wchodzące w skład bardzo popularnej zarówno w Polsce, jak i za granicą, sagi autorstwa Philippy Gregory. Dziedzictwo, Dziecko szczęścia oraz Meridon to powieści, które można określić jako historyczne, jednak w tym wypadku historia jest jedynie tłem. Nie ma tu znanych wydarzeń ani postaci, które wpływały na losy świata. Tym razem Gregory opowiada o zwykłych ludziach, którzy wiodą pozornie spokojne życie w osiemnastowiecznej Anglii. Głównym wątkiem opowieści jest miłość do rodzinnej ziemi – bohaterka książki, Beatrice Lacey, ze wszystkich sił pragnie zostać właścicielką ziem, które należą się jej z urodzenia. Jest tylko jeden problem – zgodnie z panującym prawem kobieta nie może posiadać na własność ziemi. Beatrice nie zamierza jednak się poddawać i podejmuje walkę o swoją przyszłość. W kolejnych tomach przedstawione zostały dalsze losy rodu Lacey’ów.

Muszę przyznać, że na początku pierwszą książkę z cyklu, Dziedzictwo, czytało mi się dosyć ciężko, ale po jakimś czasie akcja nabrała tempa a losy bohaterów stały się coraz bardziej interesujące i, jak przystało na porządną powieść tego typu, pogmatwane. Kolejne części sagi czyta się już bez problemów, szybko i z oczekiwaniem, co będzie dalej. Cała historia jest spójna, posiada konkretny przekaz, a na kolejnych stronach wręcz czuć emocje panujące pomiędzy bohaterami opowieści. Jest jednak pewien wątek, który może sprawić, że dla niektórych czytelników książka będzie nieco kontrowersyjna i momentami trudniejsza w odbiorze, a jest to spowodowane zamieszczeniem przez autorkę dość perwersyjnych jak na osiemnastowieczne realia stosunków seksualnych.

Osobiście muszę przyznać, że cieszę się, iż Gregory sięgnęła po taki temat, nieco inny od poruszanych przez nią w popularnych książkach opowiadających o Wojnie Dwóch Róż czy dynastii Tudorów. W tym wypadku bohaterami są zwyczajni ludzie i ichzwyczajne, przyziemne problemy. Nie ma tu królów i królowych czy dworskiego życia – jest za to ziemia, o którą trzeba dbać; rodzina, którą należy wyżywić; prawa, o które trzeba walczyć. Takie książki dają szersze wyobrażenie o ludzich, którzy żyli kilka wieków temui o tym, jak wyglądały ich radości i problemy. Pomimo tego, że nie jest to książka, która mogłaby być źródłem wiedzy historycznej, to jak na powieść jest przygotowana bardzo rzetelnie, co daje poczucie, że taka historia mogła mieć miejsce naprawdę – i zapewne miała, nie raz i nie dwa.

Narracji Philippy Gregory jak zwykle nie mam nic do zarzucenia. Autorka opowiada swoją historię zgrabnie i lekko, z łatwością przyciąga czytelnika i momentami trzyma w napięciu – ale do tego już przyzwyczaiła swoich wiernych czytelników. Na szczęście wydawnictwo Książnica jak zwykle zadbało o dobre tłumaczenie, które oddaje klimat książki i styl Gregory. W książce na próżno też można szukać błędów językowych, wszystko jest bowiem dopracowane w każdym szczególe. Tak samo rzecz ma się z okładką, która jak zwykle u tego wydawnictwa jest piękna i barwna, a także utrzymana w takim samym stylu, jak inne książki tej autorki, co jest dodatkowym plusem dla kolekcjonerów i estetów.

 

Plus/minus:

Na plus:

+ interesujący pomysł

+ wartka akcja

+ ciekawi bohaterowie

+ lekkość narracji

+ piękne wydanie

Na minus:

- brak

 

 

Tytuł: Saga: Dziedzictwo, Dziecko szczęścia, Meridon

Autor: Philippa Gregory

Wydawca: Książnica

Rok wydania: 2014

ISBN: 978-83-245-8140-5, 978-83-245-8141-2, 978-83-245-8142-9

Liczba stron: 512, 480, 472

Okładka: miękka

Cena: 39,90 zł

Ocena recenzenta: 8/10

 

Korekta i redakcja merytoryczna: Grzegorz Antoszek

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz