Czołg T-72 powraca


Czołg T-72 został wprowadzony do uzbrojenia w 1973 roku i od tej pory stał się sztandarowym produktem radzieckiego przemysłu zbrojeniowego.  Do połowy lat 90-tych zbudowano ich około 20 tysięcy w wielu krajach świata, a w swojej armii do dziś posiada je m.in. Rosja, Bułgaria, Czechy, Indie, Kazachstan, a także Syria. Czołg wyposażony jest w automat ładowania armaty, dzięki czemu do pełnej obsługi maszyny wystarczy załoga zawierająca trzech żołnierzy.  A pasjonaci historii i modelarstwa mają szanse mieć go na własność.

Mocne strony T-72        

O wartości bojowej czołgu decydują trzy parametry: siła ognia, opancerzenie i manewrowość. T-72 wyróżnia się tym pierwszym.  Dzięki gładkolufowej armacie kalibru 125 mm, dużej prędkości wylotowej pocisków oraz niemal płaskiej trajektorii lotu, pociski mogą przebić prostopadle ustawioną płytę pancerną o grubości 300 mm.

T-72 został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa

Czołg znany jest ze względu na jego wysoką jakość bojową i eksploatacyjną. Dla T-72 przyjęto następujące normy eksploatacyjne (normy polskie): naprawy główne co 13000-15000 km, remont konserwacyjny co 10 lat, resurs silnika W-46 – 2400 godzin.  Jest to maszyna łącząca prostotę oraz niezawodność  z dużym potencjałem modernizacyjnym. Czołg T-72 został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa jako najliczniej produkowany czołg  współczesności oraz jest uznany za najlepszy czołg wyprodukowany od 1975 roku do końca XX wieku. Różne modele tego czołgu znajdują się do dziś na wyposażeniu armii ponad 40 państw.

T-72 najlepszym czołgiem na świecie

Odtajniony raport CIA świadczy o tym, że jeszcze pod koniec lat 70-tych siły Układu Warszawskiego posiadały bardziej zaawansowaną broń pancerną niż NATO. Przykładem wyposażenia ZSRR i krajów satelickich jest właśnie czołg T-72, który w 1979 roku był znacznie nowocześniejszy niż jego amerykański odpowiednik, M60A1. Co więcej, Układ Warszawski dysponował w tamtym czasie ponad 10 tysiącami czołgów więcej niż NATO.

Czołg T-72 w Polsce

Od 1981 roku w Gliwicach powstało ich około 1600, ale trafiały głównie na eksport.  Polska posiada ponad 500 sztuk T-72 z lat 70-tych ubiegłego wieku, które są sukcesywnie wypierane przez Leopardy.

Model czołgu w skali 1:16

Wydawnictwo De Agostini zdecydowało się wydać kolekcję, w której pasjonaci militariów i modelarstwa mogą zbudować własny model tej imponującej machiny wojennej.  Model czołgu T-72 zawiera dokładnie odwzorowane szczegóły, zbudowany jest z kilkuset części i może być sterowany za pomocą nadajnika radiowego lub dzięki specjalnej aplikacji - z telefonu lub tabletu. Model wykonano w skali 1:16, zachowując wiele funkcji prawdziwego czołgu. Maszyna posiada ruchome działo, generator dymu imitującego spaliny oraz wiele innych funkcji. Części modelu do składania wraz z gazetkami pojawiają się w kioskach co tydzień.

 

Więcej informacji na temat kolekcji znajdziecie na stronie wydawnictwa Deagostini.

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

7 komentarzy

  1. Tomek napisał(a):

    Jeśli znajdzie się na stronie jakiś modelarz, to proszę o opinie na temat kolekcji. Zastanawiam się nad zaprenumerowaniem, z góry dziękuję.

    • Adaśko napisał(a):

      Czołg prezentuje się fajnie, ale jeszcze zastanawiam się nad prenumeratą. Nie wiem czy wytrwam do końca, ale bardzo chcę mieć ten czołg.

  2. Leszek81 napisał(a):

    Witam! Bardzo fajny artykuł i bardzo się cieszę, że się taki pojawił! Kupiłem pierwszy numer tej kolekcji w kiosku i przyznam szczerze, że części są naprawdę dobre jakościowo, a sama gazetka dostarcza wielu ciekawych historycznych informacji. Przymierzam się do prenumeraty, bo modelarstwo to jedna z moich pasji, a opcja, że czołg może być w wersji zdalnie sterowanej niezwykle przypadła do gustu mojemu synowi. Pozdrawiam serdecznie!

    • Kolega_Jacek napisał(a):

      Uważaj tylko bo cena całego zestawu może kosztować nawet 3 tysiące złotych i to nie jest żart. Tak samo było z T34-85. Więc naprawdę może to wyjść bardzooooo drogo.

      • Leszek81 napisał(a):

        Nie przeliczałem jeszcze całościowego wydatku, ale gdzieś mi się rzuciło w oczy że to ok 2 tysiące, na jakimś forum widziałem. Nie wiem czy to dużo czy mało jak na taki czołg, jakoś nie rozpatruję tego tak, bo liczę się z wydatkiem ale wydaję całą kwotę ratach. Mam za sobą już kilka modeli z różnych wydawnictw i jesli się do czegoś poważnie zabieram to zawsze prenumeruję 😉

  3. GreenArrow napisał(a):

    Nie miałem do tej pory styczności z modelarstwem, ale chyba zaryzykuję i kupię ten czołg od De Agostini, bo wygląda świetnie i bardzo mi się podoba.

  4. Bilbo napisał(a):

    Modelarstwo naprawdę wciąga. Przez wiele lat sklejałem modele wojskowe (zwykle samolotów, ale trafił mi się np. brytyjski krążownik plot. z okresu II wojny światowej) najpierw z kortonu, później z plastiku. Czołgi plastikowe, jeszcze pomalowane odpowiednio, były naprawdę miodzio. To super pasja.

Zostaw własny komentarz