„Meryl Streep. Znowu ona!” – M. Schulman – recenzja


Meryl Streep jest chyba najbardziej rozpoznawalną, a jednocześnie najbardziej naturalną gwiazdą Hollywood. Wszyscy pamiętają jej kreacje z filmów: Sprawa Kramerów, Łowca jeleni czy Diabeł ubiera się u Prady. Wiemy, kim jest teraz, ale nie wiele osób zdaje sobie sprawę z tego, jak wyglądały jej początki. Była kobietą, która walczyła ze stereotypami, nierównym traktowaniem oraz z totalną inwigilacją prowadzoną przez dziennikarzy w stosunku do rozpoznawalnych osób. O tym wszystkim opowiada jej najnowsza biografia.

Michael Schulman, redaktor działu kulturalnego w „New Yorkerze”, postawił sobie za cel napisanie biografii, która dotyczyłaby tylko jednego okresu w życiu Meryl Streep. Skupił się na przedstawieniu czytelnikom dorastającej dziewczyny z liceum, należącej do szkolnej drużyny cheerleaderek, która nagle stała się jedną z najzdolniejszych aktorek. Symboliczne wydaje się zakończenie książki - narracja kończy się w momencie, gdy Streep otrzymuje pierwszego Oscara (którego nota bene z emocji „porzuca” na podłodze damskiej toalety). Skupia się przede wszystkim na tym, co ukształtowało ją jako aktorkę, gwiazdę i jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon Hollywood.

Autor prowadzi narrację w sposób niesłychanie lekki. Czytelnik może odnieść wrażenie, że zagląda przez wizjer do życia aktorki. W opowieści nie brakuje chwil smutnych, radosnych, licznych anegdotek, a także mniejszych lub większych wpadek i głupotek, które przecież są obecne w życiu każdego człowieka. Dzięki temu otrzymuje obraz nad wyraz prawdziwy i „krwisty”, pozwalający nawet zaangażować się emocjonalnie. Całość uzupełniają zdjęcia (w większości pewnie nieznane), spośród których najciekawszymi wydają się te z jej teatralnych kreacji.

W recenzowanej pozycji, oprócz biografii, można znaleźć także wiele odniesień do ogólnie panującej atmosfery w szkole teatralnej lub na planie kolejnych filmów. Niektóre osoby mogą być zszokowane m.in. opisem metod,  jakie Dustin Hoffman stosował wobec Meryl i ich filmowego dziecka, Justina Henry’ego, w Sprawie Kramerów, chcąc wydobyć z nich autentyczne emocje. Sama Streep była od zawsze przeciwniczką techniki Stanisławskiego. Nie chciała w swoje kreacje angażować wewnętrznych demonów. Była pewna, że wszystko można zagrać bez odniesienia do własnego doświadczenia życiowego.

Potrafi zagrać wszystko, łącznie z przysłowiową szafą zjedzoną przez korniki, dzięki czemu nie dała się wtłoczyć w schemat aktorki charakterystycznej. W każdej kreacji zaskakiwała widzów i kolegów po fachu.

Schulman opisuje nie tylko zawodowe, ale również prywatne życie aktorki. W książce można znaleźć informacje o relacjach z rodzicami, kolegami czy partnerami życiowymi – Johnem Cazale’em (bardzo namiętny, choć mający tragiczny finał związek) oraz Donem Gummerem.

Meryl Streep. Znowu ona! nie jest typową biografią. Pokazuje okres, o którym zazwyczaj mało się mówi. Dzięki tej pozycji czytelnik może śledzić drogę Meryl Streep na sam szczyt od czasów szkolnych. Schulman stworzył pasjonujący obraz kobiety, która jest nie tylko gwiazdą kina, ale przede wszystkim osobą nie wahającą się głośno wyrażać swoich poglądów.

 

Plus minus:

Na plus:

+ liczne anegdoty

+ ciekawy pomysł na biografię

+ wykorzystanie wielu relacji o Meryl

+ zdjęcia

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Meryl Streep. Znowu ona!

Autor:  Michael Schulman

Wydawca: Marginesy

Rok wydania: 2016

ISBN: 978-83-65282-89-7

Liczba stron: 336

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Cena: 44,90 zł

Ocena recenzenta: 9/10

 

Redakcja merytoryczna: Malwina Lange

Korekta: Jagoda Marek

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz