„Zwiać za wszelką cenę. Słynni uciekinierzy i emigranci z PRL”– J. Molenda – recenzja


Czasy PRL-u większości kojarzą się z powszechnymi brakami oraz wszechmocną władzą. Okres ten to także era masowego ograniczania podstawowych praw oraz swobód. Jedną z restrykcji było odbieranie społeczeństwu możliwości wyjazdu z kraju. Zamknięcie granic oraz izolacja od „zepsutego Zachodu” miały zapewnić ówczesnej władzy całkowitą kontrolę nad obywatelami.

Nakładem wydawnictwa Bellona ukazała się książka Jarosława Molendy – Zwiać za wszelką cenę. Słynni uciekinierzy i emigranci z PRL. Przybliża ona postacie dziesięciu osób, których ucieczka na Zachód odbiła się szerokim echem w czasach PRL-u. Pośród omówionych historii znalazły się sprawy: Krystyny Bujnowskiej, Piotra i Mieczysława Ejsmontów, Marka Hłaski, Stefana Korbońskiego, Władysława Kozakiewicza, Stanisława Mikołajczyka, Andrzeja Panufnika, Józefa Światły oraz Tadeusza Teodorowicza. Zgromadzone przez autora przypadki ucieczek ukazują skalę tego procederu. Był on znany we wszystkich grupach społecznych, pośród uciekinierów mamy bowiem sportowców, pisarzy, polityków, a nawet wysokich urzędników ówczesnego systemu władzy. Bohaterów książki dzieliło wszystko: status majątkowy, pochodzenie, a przede wszystkim motywy ucieczki. Jeśli ktoś, sięgając po daną pozycję, będzie chciał znaleźć przybliżony schemat zachowania podobnych do siebie postaci, to bardzo się rozczaruje. Główne motywy wyjazdu były bowiem zróżnicowane tak jak i sami bohaterzy. Wśród wiodących była obawa o życie, chęć poprawienia sytuacji materialnej czy też uzyskanie upragnionej wolności i zdolności decydowania o sobie. Wszystkich połączyła jednak „zdrada socjalistycznej ojczyzny”, jak przedstawiały to ówczesne władze.

Na tle omówionych historii wyróżnia się opowieść o braciach Ejsmontach – Piotrze i Mieczysławie. Ich odwiecznym marzeniem była wyprawa w daleki rejs po morzu. W czasach PRL-u swobodne wypływanie na otwarte wody stanowiło jednak duży problem. Władze obawiały się ucieczek, dlatego każdy statek, który otrzymywał pozwolenie, zostawał starannie przeszukany. Żeglarstwo było pasją braci – gromadzili oni liczne publikacje oraz wszelkiego rodzaju teksty mu poświęcone. Aktywnie działali również w Klubie Morskim LOK.

Pierwsza próba opłynięcia świata przez braci skończyła się porażką. Udało im się wpłynąć do jednego z portów na Bornholmie, jednak po dotarciu do konsulatu zostali deportowani do Polski. Oskarżono ich m.in. o uprowadzenie jachtu oraz sfałszowanie dokumentów. Prokuratura żądała dla nich kary 5 lat więzienia, jednak – z powodu znikomej szkodliwości społecznej – wyrok został umorzony.

Do kolejnej próby ucieczki doszło w 1965 r. Piotr wyruszył z turystami do Kopenhagi, Mieczysław wykorzystał fakt, iż brał udział w bałtyckich regatach w pobliżu Bornholmu. Po ucieczce obydwaj bracia poprosili o azyl polityczny w Danii. Pracowali tam ciężko, by móc zakupić nowy kadłub. Po pewnym czasie byli w stanie wreszcie wyruszyć w swą podróż dookoła świata. Zawitali m.in. do Las Palmas, Kuby, na Florydę. Niestety nie udało im się ukończyć podróży, zaginęli w grudniu 1969 r. Do dziś nie wiadomo, co się wtedy wydarzyło. Pomimo podjętej akcji ratunkowej nie udało się odnaleźć ani żeglarzy, ani jachtu. Ich los pozostaje tajemnicą.

Wyróżniają się także dzieje Krystyny Bujnowskiej, śpiewaczki i tancerki z zespołu Mazowsze oraz sportowca Władysława Kozakiewicza. Bujnowska wykorzystała możliwość ucieczki, jaką dał wyjazd na koncerty do Paryża w 1954 r. Co skłoniło ją do tego czynu? Chciała po prostu być wolna. Członkowie zespołu Mazowsze pozostawali pod specjalnym nadzorem władz. Dużo podróżowali i należało pilnować, aby nie zobaczyli zbyt wiele. Z tego powodu w trasy wyjeżdżali z nimi „obserwatorzy”.Zespół był bowiem wizytówką ówczesnej władzy. Bujnowskiej nie podobało się jednak takie życie. Chciała czegoś więcej, dlatego zdecydowała się na ucieczkę. Oczywiście jej postępowanie zostało skrytykowane przez władzę oraz członków zespołu. Zaczęto nawet umniejszać jej talent – wszystko po to, by wydźwięk jej ucieczki nie był taki duży. Podobnie rzecz się miała w przypadku Władysława Kozakiewicza. Po swym słynnym geście na olimpiadzie w Moskwie wiedział, że przedstawiciele ówczesnego aparatu władzy nie zapomną mu tego. Zdecydował się na ucieczkę, aby móc w dalszym ciągu startować w zawodach. Uciekł do RFN-u i stał się wolnym sportowcem. W kraju po wyjeździe zaczęto go natomiast oskarżać m.in. o niezapłacenie podatków za sprzedany dom. Polski Związek Lekkiej Atletyki także podejmował działania mające na celu uniemożliwienie mu dalszego występowania na zawodach. Aby móc w nich swobodnie brać udział, zmienił obywatelstwo na niemieckie, czego nie omieszkała wykorzystać propaganda PRL-u.Zwiać za wszelką cenę… jest pozycją godną polecenia. Autor zgromadził bowiem w swej pracy dziewięć ciekawych, ale jakże różnych historii, które odbiły się szerokim echem w PRL-u. Język narracji jest przystępny, a cała akcja poprowadzona została w ciekawy sposób.

Wartym uwagi jest fakt, iż w każdej historii ukazane zostały motywy podjętych działań wraz z ich konsekwencjami oraz odbiorem ucieczki w kraju. Dobrym posunięciem jest także to, iż autor nie kończy swych opowieści tylko i wyłącznie w momencie wyjazdu bohatera z Polski, lecz doprowadza ukazaną historię do końca. Dzięki temu zabiegowi czytelnik może poznać dalsze koleje losu bohaterów na obczyźnie.

Atutem pracy są również zawarte w niej fotografie ukazujące sylwetki omawianych postaci oraz miejsca lub rzeczy z nimi powiązane. Choć są one czarno-białe, ich jakość jest dobra.Niewątpliwie wzbogacają one pracę i podnoszą jej wartość. Na uwagę zasługuje także obszerna bibliografia oraz wykaz ilustracji zamieszczony na końcu książki. Autor dołączył również indeks osób.

 

 

Plus minus:

Na plus:

+ tematyka

+sposób narracji

+język

+ szata graficzna

+załączone ilustracje, fotografie

Na minus:

- zbyt szczegółowe omawianie niektórych z historii

 

Tytuł: Zwiać za wszelką cenę. Słynni uciekinierzy i emigranci z PRL

Autor: Jarosław Molenda

Wydawca: Bellona

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-11-14442-2

Liczba stron: 367

Okładka: miękka

Cena: 29,90 zł

Ocena recenzenta: 7/10

 

Redakcja merytoryczna: Artur Markowski

Korekta językowa: Patrycja Grempka

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz