Witaminy i prezerwatywy – co odkryli polscy wynalazcy?


Nie tylko Kopernik i Skłodowska-Curie należą do szacownego grona odkrywców z Polski, którym zawdzięczamy interesujące i niezwykle przydatne wynalazki. Z pewnością zaskoczy was to, co wynaleźli nasi inni rodacy!

Porucznik Józef Kosacki

Na polu minowym, czyli Józef Kosacki

Porucznik Kosacki, polski inżynier-elektronik, odmienił życie zarówno żołnierzy, jak i cywilów. Można powiedzieć, że uratował wielu z nich, a wszystko dzięki swojemu niesamowitemu wynalazkowi, jakim był wykrywacz min.

Wykorzystywane podczas wojny miny miały reagować dopiero na nacisk spowodowany ciężkim sprzętem, takim jak czołg. Niestety, szybko okazało się, że od min giną także cywile – zwłaszcza tam, gdzie wojsko zapomniało oczyścić teren. W końcu w 1941 r. doszło do tragedii, która zmotywowała Józefa Kosackiego do stworzenia rozwiązania. Rotmistrz Stanisław Górecki prowadził wówczas ćwiczenia swojej kompanii na jednej ze szkockich plaż. Późnym wieczorem zdecydował się skrócić drogę i ruszyć z żołnierzami przez plażę, na którą wybiegł pierwszy w towarzystwie swojego adiutanta, Stanisława Stasiaka. Nagle nastąpił wybuch, który dosłownie rozerwał ich na strzępy – Górecki zginął na miejscu, zaś Stasiak stracił obie nogi i zmarł wkrótce po zdarzeniu. Informacja o ich tragicznej śmierci dotarła w końcu do porucznika Kosackiego, który służył wówczas w pobliskim Centrum Wyszkolenia Łączności. Postanowił, że na własną rękę, a nawet w tajemnicy przed swoimi przełożonymi, rozpocznie prace nad wykrywaczem min.

Zadanie nie było łatwe. Należało skonstruować przyrząd, który będzie jednocześnie łatwy w obsłudze, precyzyjny, lekki i umożliwiający wielogodzinną pracę po naładowaniu. Na szczęście Kosacki był człowiekiem ambitnym, więc pierwszy prototyp powstał już po trzech miesiącach prac, co było nie lada wyczynem. Kiedy we wrześniu 1941 r. Ministerstwo Zaopatrzenia Wielkiej Brytanii ogłosiło konkurs na opracowanie wykrywacza min, wynalazek Józefa Kosackiego był już gotowy i oczywiście wygrał. Jego wykrywacz ujrzał światło dzienne pod nazwą Detector Mine (Polish)/Amplifier, czyli „Polski wykrywacz min ze wzmacniaczem”.

Kazimierz Funk

Witaminy Kazimierza Funka

Dziś chyba nikt nie wyobraża sobie życia bez witamin – przyjmuje się je nie tylko w postaci owoców i warzyw, ale także tabletek, które dostarczają wszystkiego, czego do funkcjonowania potrzebuje organizm człowieka. Można śmiało powiedzieć, że wynalezienie syntetycznych witamin było jednym z najbardziej rewolucyjnych odkryć w historii, a zawdzięczać go możemy zaledwie dwudziestosiedmioletniemu wówczas Polakowi, Kazimierzowi Funkowi.

Kazimierz już w młodości interesował się medycyną i posiadał tak szeroką wiedzę na ten temat, że swoje studia na tym kierunku rozpoczął już w wieku szesnastu lat na Uniwersytecie w Genewie. Kolejnym krokiem w jego karierze były studia z dziedziny chemii. W wieku dwudziestu lat rozpoczął pracę w laboratorium – interesował się szczególnie niedawno odkrytymi aminokwasami. Oprócz tego poświęcał też sporo czasu pracy w szpitalu, gdzie obserwował wiele przypadków najróżniejszych chorób. Zaczął wówczas dostrzegać, że niektóre przypadłości są ściśle powiązane z dietą. Kluczem do jego odkryć okazały się… otręby, dzięki którym dokonał pierwszego, ogromnego odkrycia, jakim była witamina B. Kolejne lata obfitowały w następujące po sobie odkrycia, które ostatecznie doprowadziły do produkcji witamin.

Współczesny świat zawdzięcza Kazimierzowi Funkowi bardzo wiele – doszło do wielu rewolucyjnych zmian nie tylko w medycynie, ale także rolnictwie czy przemyśle spożywczym. Dzięki temu człowiekowi, który poświęcił swoje życie leczeniu ludzi, ograniczono występowanie chorób nękających społeczeństwa przez dziesięciolecia i umożliwiono dostęp do witamin, które poprawiają odporność oraz leczą wiele przypadłości.

Henryk Magnuski

Henryk Magnuski – ojciec bezprzewodowej łączności

Komunikacja mobilna to coś, bez czego współczesny człowiek nie wyobraża sobie życia. Telefony komórkowe są dla nas czymś oczywistym, jednak zanim jeszcze powstały, polski wynalazca – Henryk Magnuski – wpadł na pomysł stworzenia sprzętu, który pozwoliłby na kontakt z drugą osobą na odległość.

W wieku siedemnastu lat Henryk trafił do wojska, gdzie stał się specjalistą od radiostacji. Kiedy ukończył studia, był już specjalistą w swojej dziedzinie, dlatego otrzymał zatrudnienie w Państwowych Zakładach Tele- i Radiotechnicznych. To przedsiębiorstwo stało za wyprodukowaniem detefonu zasilanego bateriami, czyli słuchawkowego, małego odbiornika radiowego. Magnuski trafił jednak do innego działu łączności wojskowej, gdzie ze specjalistami w swojej dziedzinie pracował nad kolejnymi wynalazkami dla wojska.

Jednak gdy wybuchła wojna, Henryk Magnuski był już na innej ścieżce życiowej – mieszkał w Nowym Jorku i rozpoczynał pracę w GMC, które pracowało m.in. nad wyeliminowaniem baterii na rzecz dzisiaj nam znanych małych akumulatorów. Tam poznał Daniela Noble, z którym rozpoczął pracę nad nowym radiotelefonem dla amerykańskiej armii. Celem był zasięg na co najmniej 5 km, ponadto sprzęt miał być odporny na wodę i inne czynniki atmosferyczne. Henryk Magnuski, jako główny specjalista od częstotliwości radiowych, został szefem projektu. Po kilku miesiącach prototyp był już gotowy. Afrrunti – najbliższy współpracownik Magnuskiego – tak później wspominał tę chwilę: „Wynalazca telefonu Alexander Bell i jego asystent Thomas Watson nie byli chyba bardziej szczęśliwi niż ja wtedy, gdy usłyszałem w słuchawce wypowiedziane z polskim akcentem słowa Henry’ego: »Ondy, do you hear me?«. »Yes Henry« – odpowiedziałem. »Słyszę cię bardzo dobrze i bardzo wyraźnie «”1. Tak właśnie świat ujrzało walkie-talkie.

Julius Fromm

Rewolucja seksualna Juliusa Fromma

Potrzeba matką wynalazków – tak było też w przypadku antykoncepcji, której najróżniejsze formy wykorzystywano na przestrzeni wieków. Oczywiście dziś nie można mieć wątpliwości co do ich skuteczności, jednak niegdyś była ona bardzo mała, co wcale nie przeczy ludzkiej inwencji twórczej. Od zwierzęcej skóry po owcze jelita – szukano wszelkich sposobów na zapobieganie niechcianej ciąży i to pomimo nakazów Kościoła, według których akt seksualny powinien służyć jedynie prokreacji. Nie chodziło tylko o to, aby kobieta nie zaszła w ciążę, gdyż wielkim problemem były także choroby przenoszone drogą płciową, przede wszystkim syfilis, który od wieków dziesiątkował armie.

Na rewolucję trzeba było poczekać do 1839 r., kiedy to Charles Goodyear wynalazł proces wulkanizacji kauczuku. Powstała z tego procesu guma okazała się być bardzo ciekawym sposobem zapobiegania ciąży, jednak im większa wytrzymałość (nawet do 3 miesięcy!), tym grubsza guma, która niestety znacznie zmniejszała przyjemność doznań. Wciąż więc istniała potrzeba wynalezienia czegoś nowego.

Z pomocą przyszedł urodzony w Koninie chemik polsko-żydowskiego pochodzenia, Israel Fromm. Dziwić może fakt, że w przeciwieństwie do innych wielkich odkrywców był on dość słabo wykształcony – ukończył zaledwie osiem klas szkoły powszechnej oraz wieczorowy kurs chemii, jednak to nie przeszkodziło mu w dążeniu do celu i w prywatnych ambicjach.

O czym marzył Israel? Otóż po prostu chciał być bogaty! Dlaczego zaczął prace akurat nad stworzeniem prezerwatywy? Być może motywacją było to, że jego narzeczona, Selma, zaszła w niechcianą ciążę, co zmusiło ich do wyjazdu do Londynu i wzięcia szybkiego ślubu.

Przystępując do pracy nad pierwszym kondomem, Israel postanowił wybrać cienki i gładki lateks, co okazało się być strzałem w dziesiątkę. Za formę do kondomów służyły mu szklane cylindry, które rozmiarem przypominały penisa. Ulepszanie wynalazku trwało jednak kilka lat. Problemem okazał się także brak pieniędzy, które były mu potrzebne do produkcji – sprzedanie pomysłu wielkiemu koncernowi nie wchodziło w grę, gdyż to Fromm musiał zebrać całe plony powstałe dzięki jego ciężkiej pracy. Co prawda otworzył mały sklepik, w którym sprzedawał prezerwatywy, lecz nie mógł liczyć na prawdziwy sukces. Aż do wybuchu Wielkiej Wojny.

Wśród żołnierzy znów zaczął szerzyć się syfilis. Ludzie umierali, a leczenie wydawało się być niemożliwe. Ta sytuacja stała się szansą dla Fromma, który postawił wszystko na jedną kartę i ruszył z produkcją kondomów dla niemieckiej armii, używając już nowego imienia – Julius. Jego nazwisko umieszczone w nazwie produktu – Fromms Act – stawało się coraz bardziej popularne w Niemczech, a firma rozrastała się z roku na rok.

Tak właśnie buduje się kondomowe imperium i daje światu jeden z najpotrzebniejszych produktów naszych czasów.

Redakcja merytoryczna: Grzegorz Antoszek
Korekta językowa: Jagoda Marek

Historię najwybitniejszych polskich wynalazców poznacie w najnowszej książce autorstwa Andrzeja i Iwony Fedorowicz 25 polskich wynalazców i odkrywców, którzy zmienili świat. Ta publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Fronda.

 

  1. Fedorowicz A, Fedorowicz I., 25 polskich wynalazców i odkrywców, którzy zmienili świat, Warszawa 2017, s. 134. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz