„Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza” – C. Łazarewicz– recenzja


Wraz z przyjściem ciepłych dni, do wszystkich fanów polskiego reportażu prasowego dotarła informacja o pojawieniu się na rynku kilku wydawniczych nowości. Jedną z pozycji, na którą warto zwrócić uwagę są Reportaże z Pomorza, zbiór najlepszych tekstów Cezarego Łazarewicza. Z trzydziestu jeden prac jego autorstwa wyłania się ciekawy obraz Pomorza, krainy o szczególnej specyfice oraz historii.

Hasło „polski reportaż prasowy„, w kontekście czasów nam współczesnych, nasuwa na myśl przede wszystkim artykuły publikowane na łamach „Polityki„, „Gazety Wyborczej”, a także osławione publikacje Wydawnictwa Czarne. ”Czarne rządzi reportażem”1 – napisała w 2013 r. Anna Wittenberg, dziennikarka portalu naTemat.pl. Chociaż od rzeczonego artykułu minęły cztery lata, słowa publicystki wciąż są aktualne. Każdego roku wydawnictwo Andrzeja Stasiuka, kierując się jego dewizą, że książki mają podobać się odbiorcom i być wartościowe, wypuszcza na rynek kilkanaście ciekawych pozycji. Są to zarówno nowości, jak i „odświeżone” reportaże sprzed lat, subiektywne obrazy minionych czasów, napisane piórem najlepszych polskich dziennikarzy.

Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza zalicza się właśnie do tej drugiej grupy. Ich autor, Cezary Łazarewicz, idealnie wpisuje się w opinię dotyczącą „polskiego reportażu prasowego„. W czasie swojej wieloletniej kariery publikował bowiem w najważniejszych tytułach prasowych, na czele z „Gazetą Wyborczą„, „Polityką” i ”Przekrojem”. Podczas reporterskiej działalności zajmował się przede wszystkim tematyką Pomorza, któremu właśnie dedykowany jest recenzowany zbiór.

Książka składa się z 31 reportaży, publikowanych przez autora przede wszystkim w latach 90. ubiegłego stulecia. W ramach prac redakcyjnych nad publikacją, podzielono je na cztery części, odnoszące się do nowej Polski, niemieckich śladów, głośnych spraw, które wstrząsnęły opinią publiczną oraz przedstawieniem „chłopców z tamtych lat”. I tak autor przekazuje reakcję mieszkańców Białogardu na zwycięstwo swojego krajana w wyborach prezydenckich 1995 r., nietuzinkową i kontrowersyjną postać Stanisława Możejko (opozycjonisty PRL, dziennikarza, zagorzałego antykomunisty i prezydenta Świnoujścia) oraz wielu innych działaczy: wójtów, sołtysów, burmistrzów i prezydentów miast. A wraz z nimi, ich ówczesne problemy i ambitne plany wynikłe ze zmiany ustroju.

Czynnik ludzki i dzieje jednostki nie są jedyną tematyką zawartą w książce. W poszczególnych częściach można przeczytać także o zjawiskach społecznych oraz historii. Łazarewicz zabiera czytelnika w sentymentalną podróż po powojennym Szczecinie, za sprawą zniszczonych kamienic opowiadając historię o jej poprzednich, w tym także niemieckich, lokatorach. Wykorzystuje przy tym wspomnienia osadników, przybyłych do portowego miasta tuż po wojnie. „Otworzył się przede mną nowy, obcy świat„– napisał w swojej relacji Jerzy Brinken, szczeciński nauczyciel geografii, który trafił na „Dziki Zachód„ w lipcu 1945 r. ”[…] ciężka architektura niemiecka, szerokie aleje wypełnione zielenią, grupki wystraszonych Niemców. Pustka i cisza. Na chodniku walały się sterty gruzu, papierów i śmieci. Wszędzie widać było porzucone meble i przedmioty domowego użytku”2. Opisując „tamte chwile”, reportażysta sięgnął też po wspomnienia niemieckich mieszkańców miasta, zestawiając je ze sobą.

Tu mówi Polska może być atrakcyjne nie tylko dla mieszkańców regionu, którego dotyczy. Pomorze wyłaniające się z reportaży Łazarewicza to krajobraz często nieznany Polakom, zamieszkującym inne regiony kraju. Niezwykle popularny okres lat 90. XX w. przebiegał na terenach zachodnich w zupełnie inny sposób, niż choćby w stolicy. W przygranicznych województwach odczuwalny był ezoteryczny klimat, zarysowany przez twórców słynnych Młodych Wilków, filmu rozgrywanego w Szczecinie i jego okolicach. Jednym z głównych procederów była yuma3, mająca stanowić panaceum na biedę bijącą z post-pgrowskich środowisk. Choćby ze względu na ubóstwo i wysoki stopień bezrobocia, pod koniec XX w., województwo słupskie cieszyło się największym na świecie odsetkiem małżeństw… polsko-wietnamskich, a w jednej z tamtejszych gmin regularnie dochodziło do strajku bezrobotnych.

Atutem reportaży Łazarewicza jest również ich uniwersalność. Mimo upływu wielu lat i osadzenia tekstów w jednym regionie, opisywane historie wciąż są aktualne. Czy bowiem także obecnie nie da się przeczytać o błędach lekarskich, morderstwach, kazirodczych związkach, konfliktach na linii policja-kibice, czy aferach pedofilskich w kościele katolickim? Całość zdobi solidna oprawa w rozsądnej cenie. Wszystko to sprawia, że Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza jest wartościową pozycją, którą z całą stanowczością mogę polecić.

 

Plus minus:

Na plus:

+ solidna oprawa (twarda okładka, wielkość czcionki, jakość papieru)

+ zebranie wartościowych reportaży w „całość”

+ przypomnienie tekstów sprzed lat, ukazujących problematykę społeczną Pomorza

+ oddanie atmosfery lat 90.

+ cena

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza

Autor: Cezary Łazarewicz

Wydawca: Czarne

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-8049-498-5

Liczba stron: 304

Okładka: twarda

Cena: 39,90 zł

Ocena recenzenta: 7/10

 

Redakcja merytoryczna: Adrianna Szczepaniak

Korekta językowa: Patrycja Grempka

  1. A. Wittenberg, Czarne rządzi reportażem. Wydało siedem na dziesięć książek nominowanych do nagrody im. Kapuścińskiego [na:] http://natemat.pl/53057,czarne-rzadzi-reportazem-wydalo-siedem-na-dziesiec-ksiazek-nominowanych-do-nagrody-im-kapuscinskiego(dostęp: 13.07.2017). []
  2. C. Łazarewicz, Tu mówi Polska. Reportaże z Pomorza, Wołowiec 2017, s. 107. []
  3. Kradzież związana z przemytem. Charakterystyczna dla terenów zachodniej Polski po 1989 r. []

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz