Wywiad z Jerzym Komornickim, członkiem Domu Polskiego w Smoleńsku


Z panem Jerzym Komornickim, członkiem Domu Polskiego w Smoleńsku, rozmawia Piotr Kołodziej.
Piotr Kołodziej: Czy może powiedzieć Pan coś o sobie? Jak znalazł się Pan w Rosji?

Jerzy Komornicki: Mój ojciec nazywał się Julek. Przyjechałem do Rosji przez Ukrainę, ze Lwowa, gdzie nadal żyje moja siostra. Ja zaś żyję tutaj, w Smoleńsku. Cała moja rodzina umarła, choć była bardzo duża, wielka... Dziadek nazywał się Wojciech, babcia zaś Aniela Kazłowska. Była to polska rodzina. Wcześniej rozmawiali po polsku, później zostali nauczeni, przejęli mowę rosyjską. W tych czasach polskość nie była zbyt pożądana. Ludzie też często zmieniali swoje imiona, także nazwiska... Ja zaś chciałbym teraz nauczyć się mówić lepiej w polskim języku, bo w końcu jestem Polakiem, więc chciałbym mówić „po naturze”. [śmiech]

Tak, oczywiście.

- To taka krótka historia.

A może mógłby mi jeszcze Pan powiedzieć, dlaczego Pańska rodzina osiedliła się akurat tutaj, w tym miejscu?

- Właściwie jest tu jedna tylko jeszcze rodzina o nazwisku Komornicki, ale niestety, nie wiem jak bliskie łączy nas pokrewieństwo i związki rodzinne... Osiedlenie się tutaj to są zaś bardzo dawne czasy, także ja tego nie pamiętam, ani nie znam, podobnie jak tej odległej części rodziny.

Tak, to zrozumiałe... Wiem, że jest Pan członkiem Domu Polskiego, może mógłby mi Pan zatem udzielić informacji jakie działania Dom Polski prowadzi?

- Działania... Cóż, nie mogę niestety opowiedzieć wszystkiego, ponieważ w Domu Polskim działam dopiero od sześciu miesięcy, z uwagi na to, że wcześniej pracowałem w Moskwie i dopiero jakiś czas temu przyjechałem do Smoleńska... Z działań mogę wymienić takie uroczystości, jak dzisiejsza [wywiad odbywał się w dniu 25.10.2009 r., po zakończeniu uroczystego koncertu zakończenia obchodów Dni Kultury Polskiej – przyp. P.K.], konkurs historii Polski, polskiej poezji...

Rozumiem, ale skoro pracował Pan w Moskwie, to może powie mi Pan jakie jest, tak ogólnie, tutaj, w stolicy i innych częściach Rosji, zainteresowanie oraz podejście Rosjan i samych Polaków do polskiej kultury i historii?

- Zainteresowanie? Sam widzisz jak wielkie jest zainteresowanie polską kulturą [wskazanie na tłum ludzi wychodzący z sali]. Ja sam uczestniczyłem w olimpiadzie historii Polski, odpowiedziałem na szereg pytań. Ja na przykład znam polską historię [śmiech]. Mnie to bardzo interesuje.

To bardzo dobrze. Cieszę się, że pielęgnuje Pan historię i język...

- Chciałbym jeszcze więcej znać, rozumieć polską historię... Mam też książki w domu, także czytam każdego wieczoru po polsku. Jest u mnie też taka „komunikacyjna” książka. Jest tam język polski, więc czytam, uczę się [uśmiech].

Żałuję zatem, że nie przywiozłem Panu żadnej książki w prezencie...

- Jak się spotkamy... (śmiech)

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz