Śledztwa katyńskiego ciąg dalszy - przegląd prasy rosyjskiej


W rosyjskiej prasie i internetowych portalach informacyjnych przebieg i powody przekazania stronie polskiej dokumentów dotyczących Zbrodni Katyńskiej odbiły się szerokim echem. Ten polityczny akt bowiem jest bardzo ważny zarówno dla Polaków: zwłaszcza członków rodzin katyńskich, czy osób walczących o ujawnienie historycznych szczegółów masakry z 1940 r., ale także dla strony rosyjskiej, która dopiero niedawno podjęła się uświadamiania swoich obywateli na temat rzeczywistego przebiegu wydarzeń w lesie katyńskim.

kp ru

kp.ru

Choć przekazanie to miało miejsce 23 września bieżącego roku, pierwsze artykuły zapowiadające tę procedurę zaczęły się ukazywać w rosyjskiej prasie już w kwietniu, kiedy to odtajniono pierwsze fragmenty z obszernego zbioru dokumentów. Komsomolskaja Prawda pisała wówczas o odtajnieniu i umieszczeniu w zasobach internetowej strony rusarchives.ru na wyraźne polecenie prezydenta Miedwiediewa „Teczki Specjalnej nr 1”, do której dostęp mieli do tej pory jedynie przedstawiciele najwyższych władz państwowych.

W dniu przekazania archiwów portal lenta.ru wymienił dokładnie wszystkie przekazane materiały, w skład których weszły spisy jeńców, protokoły, historie chorób, świadectwa zgonów i pogrzebów. Co najważniejsze autor tego artykułu wymownie podkreśla znaczenie tego wydarzenia w staraniach Polaków i rosyjskiego stowarzyszenia „Memoriał” aby zrehabilitować poległych w Katyniu i wznowić zakończone w 2004 r. oficjalne śledztwo – w pełni tę walkę popierając. Przywołuje on również wypowiedz Dymitra Miedwiediewa z maja 2010 r. , obiecującego wówczas pełną współpracę polsko-rosyjską i stopniowe odtajnianie akt na płaszczyźnie tego problemu.

Nieco mniej entuzjastycznie na temat tej sprawy wypowiadają się dziennikarze strony infox.ru – i jest to brak entuzjazmu skierowany w stronę rosyjskiej prokuratury. Twierdzą iż akta te są mało znaczące, nie wnoszą nic w polskie śledztwo, a także, co pomijał poprzedni portal, że mimo zapewnień prezydenta FR, prokurator generalny Siergiej Fridinskij już w czerwcu informował, że nie widzi żadnych podstaw, do wznowienia śledztwa przez stronę rosyjską.

To samo źródło informuje także o wniesionym przez wnuka Josifa Stalina, Jewgienija Dżugaszwili pozwie o uznanie za fałszywe dokumenty uznające jego dziadka winnym katyńskiej masakry. Dżugaszwili twierdzi iż Stalin osobiście nie brał udziału ani fizycznie, ani poprzez decyzje polityczne w tej tragedii, i poddaje w wątpliwość autentyczność dokumentów umieszczonych na stronie rusarchives.ru.

Z kolei portal news.ru podkreśla, iż przekazanie dokumentów 23 września b.r. nastąpiło w konsekwencji ponaglenia polskiej strony z dnia poprzedniego, oraz publicznego wyrażenia niezadowolenia z postępów śledztwa dotyczącego tragedii smoleńskiej i jest niejako próbą załagodzenia sytuacji.

Widać wyraźnie, iż władze Federacji Rosyjskiej, a zwłaszcza prezydent Miedwiediew dążą do zgody polsko-rosyjskiej, przynajmniej w kwestiach historycznych, jak sprawa katyńska, ale cały czas nad tym procesem unosi się atmosfera nieporozumień i bałaganu , a rosyjska prokuratura generalna zdaje się mieć całkowicie odrębne zdanie niż prezydent.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz