„Historia Polski średniowiecznej” – M.K. Barański – recenzja


Kilka miesięcy temu w ofercie Wydawnictwa ZYSK I S-KA ukazała się pozycja Marka Kazimierza Barańskiego pt.Historia Polski średniowiecznej. Autor, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, podjął się przedstawienia pół tysiąclecia dziejów Polski w ujęciu politycznym i gospodarczym. Czy sztuka ta powiodła się? Sprawdźmy to.

Recenzowana książka pomyślana została jako podręcznik. Jak we wszystkich tego typu publikacjach dotyczących średniowiecza polskiego, tak i w tej, podział na rozdziały jest niemalże identyczny. Wszystko otwiera bardzo krótki wstęp, następnie siedem rozdziałów tematycznie odnoszących się do początków plemiennych i państwowych Polski, następnie pierwsi Piastowie, potem odrodzenie tejże monarchii, dzieje dzielnicowe Polski, ponowne odrodzenie królestwa, rządy Andegawenów i ostatni dotyczący władztwa Jagiellonów. Całość zamyka zwięzłe zakończenie, spis literatury oraz indeks obejmujący swym zestawieniem osoby. Publikacja liczy tylko 298 stron.

Już na samym początku, trzymając pierwszy raz książkę w ręku, zwróciła moją uwagę jej objętość. Otóż nauczony „rozmiarów” książki prof. Stanisława Szczura, do której zwykle sięgam, tutaj odczułem lekkie skonfundowanie. Zaraz jednak dowiedziałem się ze wstępu, że Autor pragnie przedstawić dzieje średniowieczne naszego kraju w ujęciu okrojonym, bo na gruncie, gdzie przewagę będzie miała szczególnie polityka, a także gospodarka. Tylko gdzieniegdzie wspomina o kulturze średniowiecza i to tylko w tych miejscach, gdzie wybitnie należało o tym pisać. Na przykład o dziejopisach, jak Thietmar, Gall zw. Anonimem, Wincenty Kadłubek czy Jan Długosz. Naturalnie, taka forma publikacji jest jak najbardziej na miejscu, ale średniowiecze ma to do siebie, że pisząc o nim w szerszym ujęciu, nabiera prawdziwych kolorytów, jest pełniejsze, a dzięki temu lepiej poznawane.

Śledząc tekst recenzowanej książki nie natkniemy się na żadną mapkę, a przecież już na samym początku Autor zarysowuje kształt Państwa Gnieźnieńskiego, a wcześniej rozmieszczenie plemion zachodniosłowiańskich, które swoje siedliska miały między Odrą a Bugiem. Na początku też napotkamy opis pierwszych biskupstw na terenie Polski, a ponieważ pierwsi Piastowie prowadzili wojny z sąsiadami (Czechy, Niemcy, Ruś, Wieletowie, Pomorzanie), nie zastaniemy żadnej mapki odnoszącej się do tej tematyki i wydarzeń tam opisywanych. Podobna sytuacja jest przy okazji opisu dalszych dziejów, np. słynne rozbicie dzielnicowe, a potem rządy Władysława Łokietka, Kazimierza III Wielkiego i Władysława Jagiełły. Wymienione zostały czasy o największym natężeniu szczególnie ważnych wydarzeń w dziejach średniowiecznych Polski i choćby z tego tytułu, a także rodzaju tematyki, na której płaszczyźnie została zbudowana narracja książki M.K. Barańskiego, materiał kartograficzny jak najbardziej winien być podany. Tę samą pretensję można by było mieć w odniesieniu do braku tabel, może nawet i wykresów, skoro całość oscyluje również wokół zagadnień gospodarki.

Książka posiada spis literatury, jednakże obejmuje on najważniejsze i wcale nie wszystkie pozycje bibliograficzne odnoszące się do wieków średnich w Polsce. W tekście jednak nie znajdziemy przypisów, jedynie w niektórych miejscach odniesienia do nazwiska danego autora, na którego aktualnie powołuje się Autor recenzowanej tutaj pozycji. Zwraca również uwagę styl publikacji. Jest on wyjątkowo lekki, chwilami aż za bardzo, co sprawia, że ma się odczucie czytania książki dla młodzieży, ot historyjki o średniowiecznych dziejach narodu polskiego w ujęciu politycznym. M.K. Barański legitymizuje się dobrym i płynnym piórem, ale wydaje się, że pisząc tę książkę, przesadził z jego doborem. Zatem styl powoduje mieszane uczucia.

Problemem, jak mi się wydaje, jest też dobór czytelnika, do którego winna być skierowana Historia Polski średniowiecznej z oficyny wydawniczej ZYSK I S-KA. Otóż zestawiając jeszcze raz powyższe uwagi odnośnie tej pozycji, winna ona być skierowana raczej do uczniów szkół średnich. Zatem studenci, np. historii, politologii lub prawa nic nowego z niej nie wyniosą. Ale rodzi się pytanie: po cóż podział historii Polski na średniowiecze, skoro program szkół średnich przewiduje dwa, może trzy podręczniki do historii, gdzie skumulowane zostały w nim wszystkie epoki historyczne i to w odniesieniu do dziejów powszechnych i polskich? Oczywiście, książki można bronić, że być może dzięki niej, uczniowie lepiej i bardziej efektywniej poznają dzieje (polityczne) Polski. Dzięki tak skonstruowanej książce, młodzież lepiej przygotuje się do matury z historii w wersji rozszerzonej, etc. Mnie to nie przekonuje, dlatego książkę polecę miłośnikom historii, osobom traktującym tę naukę, zwłaszcza odnoszącą się do czasów średniowiecznych, jako swojego rodzaju hobby, zajęcie na wolne chwile. Z pewnością książka ta spełni ich oczekiwania, gdyż czyta się ją bardzo dobrze i szybko. Twarda, ładna wizualnie i wzbogacona o obwolutę oprawa wzmocnią ten efekt, podobnie jak dobrej jakości papier i czytelna czcionka.

Uwagę też można mieć do ceny. Za produkt ten płacimy 49 złotych, co w moim przekonaniu jest przesadzone. Szkoda, że książka (z racji swoich gabarytów jak na styl podręcznikowy) nie jest w miękkiej oprawie i tutaj można by było dodać obwolutę. Wtedy automatycznie cena byłaby niższa i odzwierciedlałaby tę, na jaką zasługuje recenzowana tutaj praca.

Osobiście czuję rozczarowanie, gdyż spodziewałem się czegoś innego. Myślałem, że pojawi się pozycja, która zastąpi już dziesięcioletnią pracę Stanisława Szczura. Przeliczyłem się. W dalszym ciągu musi wystarczyć podręcznik nieżyjącego już krakowskiego mediewisty.

Plus minus:
Na plus:
+ wydanie
+ klarowny układ
Na minus:
- nihil novi
- dzieje Polski potraktowane ogólnikowo
- tylko ujęcie polityczne i gospodarcze średniowiecza
- zupełna klapa w kwestii kartografii, przypisów i innych pomocy
- przeznaczona dla hobbystów, ew. dla maturzystów
- za krótka
- cena

Tytuł: Historia Polski średniowiecznej
Autor:
 Marek Kazimierz Barański
Wydawca: Wydawnictwo ZYSK I S-KA
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7506-7
Liczba stron: 298
Oprawa: twarda z obwolutą
Cena: 49 zł
Ocena recenzenta: 4/10

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

5 komentarzy

  1. klaps napisał(a):

    No i proszę, następny paszkwil tego „recenzenta” ukazujący dno jego niewiedzy i stronniczości: znowu tendencyjne i oszczercze potraktowanie wybitnej książki wybitnego historyka. Czyli powoli ukazuje nam się obraz tego „recenzenta” - źli dla niego są m. inn. Barański, Kijas, Chrzanowski (czyli bardzo dobrzy i historycy i popularyzatorzy wiedzy historycznej) natomiast bardzo dobrzy dla niego są Górewicz i Szrejter (czyli bajkopisarze i laicy historyczni, „szkodniki” wiedzy historycznej). Objawia to się tym że wszystkie książki tych „złych” są przez tego „recenzenta” bezwzględnie niszczone. „Recenzent” ten nie czyta rzetelnie książek do których autorów z góry czuje uprzedzenie lub wręcz wrogość; ujawnia osobiste antypatie; a co najgorsza, wykazuje absolutną niewiedzę historii - czyli znowu jeszcze jeden laik z bezwartościowym papierkiem z uczelni. I taki pisze recenzje o książkach historycznych? Wstyd i dno.

    • Igor napisał(a):

      Wybitnej? Książka jest zdecydowanie słaba. W dodatku bardzo jednostronne ujęcie polityki, wyłącznie bazujące na światopoglądzie kościoła powoduje, że nadaje się tylko dla kandydatów do seminarium, może jeszcze na uczelnie o profilu religijnym. Odnosi się czasem wrażenie, że napisała ją osoba, która przedstawia średniowiecze w Polsce jakby nie znała polskiej mentalności.

  2. Michał napisał(a):

    Recenzja jak recenzja, bardzo subiektywna i bez konkretów. Książki nie miałem w rekach i raczej nie zamierzam mieć, ale skoro pan Pawłowski nie był w stanie wypunktować błędów merytorycznych recenzowanej pracy, to wystawienie oceny 4/10 uważam za bardzo surowe. Natomiast komentarz powyżej bardzo demagogiczny i utrzymany w emocjonalnym tonie. Skoro imć Klaps zarzuca recenzentowi - „absolutną niewiedzę historii” to wypadałoby wypunktować tę ignorancję podając konkretne przykłady.

  3. klaps napisał(a):

    Proszę bardzo:
    1. „recenzent” pisze: „...Autor zarysowuje kształt Państwa Gnieźnieńskiego, a wcześniej rozmieszczenie plemion zachodniosłowiańskich, które swoje siedliska miały między Odrą a Bugiem...” - Stan faktyczny: Autor nie rozmieszcza plemion zachodniosłowiańskich między Odrą a Bugiem lecz między Łabą a Bugiem, co jest poprawne historycznie. Czyli, albo „recenzent” nie czytał tej książki (co jest zresztą nagminnie zauważalne przy innych jego paszkwilach), albo snuje własne kłamliwe insynuacje przeinaczające treść książki, albo jest niedouczonym niby-historykiem. Albo kombinacja wskazanych przyczyn.
    2. „recenzent” pisze: „... a ponieważ pierwsi Piastowie prowadzili wojny z sąsiadami (Czechy, Niemcy, Ruś, Wieletowie, Pomorzanie)...” - Stan faktyczny: pierwsi Piastowie to walczyli najpierw o zdobycie dominacji we własnym plemieniu i terytoriach okolicznych i przez pierwsze trzy generacje do czynienia mieli jedynie z plemionami na ziemi gnieźnieńskiej, na Kujawach, w południowej i zachodnio-południowej Wielkopolsce, na zachodnim Mazowszu oraz w części Pomorza Wschodniego. Okres ich działalności, przełom IX/X wieku do połowy X wieku. I tak objaśnia książka. Nijak w tym czasie konflikty z „...(Czechy, Niemcy, Ruś, Wieletowie, Pomorzanie)...”. Wniosek „recenzent” nie zna historii lub motywy te same jak w punkcie 1.
    3. Już samą wypowiedzią „... po cóż podział historii Polski na średniowiecze...” wynurza się obraz i motywacje tego „recenzenta” - jak chce niszczyć historię Polski to niech to robi gdzie indziej.
    4. Do „Michał”: człowiek to nie smartfon czy komputerek i dlatego emanuje emocjami.

  4. Archeoziele napisał(a):

    Do minusów (i to bardzo poważnych) dodałabym jeszcze to, że książka prezentuje stan badań z lat 70 czy 80 XX wieku. W bibliografii brakuje nowszych opracowań (mimo że są dostępne, na przykład autor podbpiera się Leksykonem Guerquina z 1974 mimo że dostępny jest dużo nowszy Leksykon Kajzera z 2004). I przez to w pracy pojawia się mnóstwo błędów, np. lokowanie patrymonium Piastów w Gnieźnie.

Zostaw własny komentarz