Jan Hus i jego idee przedstawione w traktacie „De Ecclesia”


Jan Hus, duchowny, rektor Uniwersytetu Praskiego, a przede wszystkim teolog, urodził się w roku 1370 w Husyńcu. Od najmłodszych lat kształtowany w duchu katolicyzmu, uczęszczał do parafialnej szkoły w Prachoticach. Następnie udał się na studia do Pragi. W 1395 r. uzyskał tytuł mistrza (magistra). Zostały mu powierzone wykłady filozofii Arystotelesa oraz nauk przyrodniczych na praskim uniwersytecie1.

Jan Hus

W październiku 1402 r. został on wybrany na rektora Uniwersytetu i pełnił to stanowisko przez przeszło rok2. Z powodu swej „antykościelnej” działalności został on ekskomunikowany. W roku 1412 na wskutek protestów praskiego duchowieństwa zostaje wygnany z miasta. W 1414 r. wezwany na sobór w Konstancji przez Zygmunta Luksemburskiego, który zapewnia mu list żelazny mający gwarantować mu bezpieczeństwo osobiste. Po przybyciu wtrącony do aresztu oraz po przeszło 7 miesiącach dochodzeń uznany oficjalnie za heretyka i spalony na stosie 6 lipca 1415 r.3

Dzieło Jana Husa wpłynęło na powstanie największego w średniowieczu ruchu religijnego, opozycyjnego dla kościoła – Husytyzmu. Kazania, które odprawiał w praskiej kaplicy Betlejem, a następnie rewolucyjny Traktat o Kościele wywołały sytuację, w której zepsuty wewnętrznymi intrygami, bezwzględną chęcią zysku i wygórowanymi ambicjami politycznymi- Kościół, poczuł się zagrożony…

Kryzys Kościoła Katolickiego u schyłku średniowiecza

Aby zrozumieć jedną z najważniejszych przyczyn powstania podstaw idei Husytyzmu trzeba się odnieść do kontekstu burzliwych wydarzeń, które miały miejsce w chrześcijańskiej Europie. Zaistnienie kryzysu społeczno-politycznego spowodowane było przede wszystkim osłabieniem autorytetu papieży, którzy od 1309 r. urzędowali w Awinionie, pozostając pod znacznymi wpływami kolejnych władców francuskich. Hierarchowie zajęci byli bardziej pobieraniem podatków przeznaczanych na odzyskanie utraconych włości kościelnych w Rzymie, niż sprawami samego Kościoła. To właśnie podatki, a raczej sposób w jaki były one pobierane przez rzymskich kolektorów naraziły kościół na falę krytyki4. Pomimo tego, iż w Awinionie udało się stworzyć jedno z najważniejszych, ówczesnych centrów intelektualnych w Europie, to wśród dużej części duchownych rozpowszechniła się rozwiązłość oraz brak dyscypliny5.

W dodatku w 1378 r. doszło do tzw. wielkiej schizmy zachodniej, która przyczyniła się do pogłębienia kryzysu w Kościele. Za jej początek możemy uznać kontrowersyjny wybór Urbana VI na papieża6. Przeciwnicy nowego biskupa Rzymu w osobie francuskich kardynałów wezwali go do ustąpienia, jednak nie dało to oczekiwanych rezultatów. Purpuraci zwołali, więc powtórne konklawe, na którym wybrany został antypapież - Klemens VII. Obie strony podzieliły Kościół wzajemnie nakładając się ekskomunikami. Wielka schizma oznaczała także, a może i przede wszystkim podziały polityczne, ponieważ poszczególne państwa opowiadały się za jedną z dwóch obediencji i tak: po stronie Awinionu opowiedziały się Francja, Kastylia, Aragonia, Sabaudia, Neapol i Szkocja. Natomiast Anglia, Portugalia, Niemcy i Węgry uznały Urbana VI za prawowitego papieża. Spór wewnętrzny stał się także powodem wzmożonej działalności polemicznej, która rozegrała się w środowiskach uniwersyteckich.

Sytuacja społeczno religijna Czech u schyłku XV w.

Na popularność poglądów głoszonych przez Jana Husa w rodzimych Czechach złożyły się nie tylko klarowność przedstawienia podstawowych kwestii takich jak walka z symonią i nadużyciami duchownych, lecz przede wszystkim sprzyjająca ku temu sytuacja społeczno-polityczna w samym państwie. Piętnastowieczne Czechy były, bowiem areną sporów spowodowanych narastającymi antagonizmami niemiecko czeskimi, które rozwinęły się ze względu na istnienie tego kraju w ramach Rzeszy Niemieckiej od XIII w. i stopniowego, wyraźnego wzrastania pozycji mniejszości niemieckiej w państwie. To właśnie Niemcy stanowili najbogatszą, najbardziej wpływową warstwę wśród ludności czeskiej i to we wszystkich stanach. Tworzyli swoistą elitę sprawując najwyższe, najbardziej znaczące godności kościelne w Czechach. Historyk Tadeusz Manteufell sytuację społeczno gospodarczą w piętnastowiecznych Czechach, opisuje następująco:

„Zniemczone lub z goła cudzoziemskie możnowładztwo wyzyskiwało w coraz większym stopniu chłopów czeskich. Równocześnie zaś bogaty patrycjat niemiecki, zagarniając w swe ręce handel, intratniejsze rzemiosło i kopalnie srebra, uciskał czeską biedotę miejską7.”

Wyraźnie nie odpowiadało to dumnemu narodowi, pamiętającemu czasy swej dawnej świetności, kiedy to podczas panowania ostatnich królów z dynastii Przemyślidów , państwo czeskie było niewątpliwie najpotężniejszą monarchią środkowo-wschodnią Europy w skład, której wchodziły m.in. Austria, Styria, czy Karyntia8. Husytyzm dawał. więc Czechom nadzieję na uniezależnienie się od znienawidzonego Cesarstwa Niemieckiego. Szczególną popularność owych „heretyckich” idei, ruch Husycki zawdzięczał także, jak twierdzi historyk Anna Paner kryzysowi gospodarczemu spowodowanemu epidemią dżumy9. W jej wyniku ceny żywności znacznie wzrosły co z kolei negatywnie odbiło się na popularności i tak już niezbyt lubianego Kościoła- właściciela największych dóbr feudalnych w kraju10. Kryzys ten spowodował także dalsze ubożenie czeskiej szlachty, która jak się później miało okazać, ochoczo zasilała ruch husycki. Kolejną „zaletą” husytyzmu był jego aspekt narodowy, a mianowicie ważnym elementem był fakt, iż Jan Hus zachęcał do odprawiania mszy w języku ojczystym oraz zajął się kwestią przetłumaczenia biblii na język czeski, walcząc tym samym o prawa języka czeskiego w Kościele11.

Idee Wycliffe’a inspiracją Jana Husa

Poglądy Jana Husa opierały się przede wszystkim na naukach czternastowiecznego angielskiego teologa Johna Wycliffe’a, który potępiał bogactwo Kościoła oraz supremację władzy papieskiej twierdząc, iż papież nie może się uważać za głowę kościoła i następcę Chrystusa12. Stworzył także doktrynę własności głoszącą, że Bóg jest właścicielem wszystkich dóbr materialnych, godząc tym samym w ekonomiczne podstawy zasad funkcjonowania Kościoła13. Postulował o nową interpretację liturgii oraz Pisma Świętego w językach narodowych. Nie zgadzał się również na naukę o substancjalnej obecności Chrystusa w Eucharystii. Zdaniem niektórych badaczy Jan z Husyńca był wręcz „pozbawionym samodzielności plagiatorem” angielskiego teologa.

Na koncepcje teologiczne Husa wpłynęło także ugrupowanie chrześcijańskie waldensów, twórców „herezji ubogich”, która odwoływała się do idei ubóstwa14.

Nowe koncepcje religijne powstające w Anglii mogły zaistnieć w Czechach dzięki otwarciu w 1348 r. Uniwersytetu w Pradze, który utrzymywał wzmożone kontakty z oksfordzkim ośrodkiem uniwersyteckim. Sam Hus bezpośrednio z dziełami mistrza Johna Wycliffe’a mógł się zapoznać dzięki swojemu współpracownikowi Hieronimowi z Pragi studiującemu w latach 1399 – 1401 właśnie na Oksfordzie15.

Jan Hus w kaplicy betlejemskiej

Hus po zaznajomieniu się z pismami Johna Wycliffe’a stał się zwolennikiem reformy Kościoła katolickiego, czemu dawał upust w swoich kazaniach wygłaszanych z praskiej kaplicy betlejemskiej, szczególnie piętnował zachcianki duchowieństwa do sprawowania władzy świeckiej. Jan Hus nie zgadzał się jednak z Wycliffem w kwestii negacji procesu transsubstancjacji16. Swoje nauki przedstawił w dziele de Eclesia (o Kościele), napisanym na wygnaniu w 1413 r.17, któremu się teraz bliżej przyjrzymy.

Predestynacja

Hus mówi w De eclessia o Kościele za pomocą pojęcia zapożyczonego od św. Augusta, jako „domu modlitwy”18, który: „… dzieli się na trzy części, to jest Kościół triumfujący, wojujący i śpiący.”19 Takie przedstawienie miało charakter czysto symboliczny, Kościół triumfujący stanowią błogosławieni, którzy ostatecznie zwyciężyli przeciwko Szatanowi. Wojujący - nazywa się tak ze względu, iż „…prowadzi bój Chrystusa przeciw ciału, światłu i diabłu.”20 Natomiast Kościół śpiący, to wierni, którzy oczekują w czyśćcu na zbawienie wieczne. Według praskiego teologa wszystkie te Kościoły połączą się w jeden wielki Kościół (magna congregatio), podzieli się on na kościół potępionych oraz Kościół świętych, który stanie się w końcu tym właściwym, wyczekiwanym Kościołem powszechnym21. Koncepcja ta odwołuje się do idei predestynacji, mówiącej o tym, że zbawienie bądź też potępienie człowieka są z góry określone przez Boga. Jak już wspomniano, Hus powołuje się tu wyraźnie na idee św. Augusta22, który obejmując stanowisko biskupa przestrzegał jednak swoich przyszłych następców - teologów nad zbytnim zagłębianiem się w tą tematykę i „szacunkiem wobec tajemnicy”23. Możemy przez to zauważyć, że Hus podejmując to kontrowersyjne zagadnienie i dokładnie analizując jego aspekty, niejako automatycznie naraził się Kościołowi.

Ciało Kościelne

Alegoria Kościoła jako ciała Chrystusa zapożyczona od św. Pawła występuje u Husa niezwykle często. Według niego duszą ciała Kościoła jest dusza Chrystusa człowieka, a nie papież z kardynałami jak twierdzili to „doktorzy” (teolodzy)24.

Lepiej by zatem doktorzy powiedzieli, że Chrystus jest Głową świętego Kościoła rzymskiego i pojedynczy przeznaczeni Jego członkami, a wszyscy razem ciałem, które jest Kościołem – niż żeby mówili, że papież jest głową Kościoła a kolegium kardynałów jego ciałem25.

Jan Hus przedstawia także więzi między Chrystusem a Kościołem, na zasadzie związku oblubieńca- (Chrystusa) z oblubienicą (Kościołem). Hus ukazuje Kościół jako niepokalaną dziewicę nie „ mającą zmazy ani zmarszczki„, z której my (jako katolicy) , „duchowo się rodzimy„ Kościół jest najczystszy w ojczyźnie Niebieskiej, jednak tutaj (na ziemi), uprawia nierząd z ”cudzołożnym diabłem”. Nigdy nie zostanie objęty aktem łaski i dopuszczony do ojczyzny niebieskiej, jeśli nie stanie się czysty. Chrystus jako oblubieniec w żadnym wypadku nie pozostawi Kościoła na pastwę drogi duchowego zatracenia26.

Władza papieska według Jana Husa

Jan Hus znany jest przede wszystkim z przeciwstawiania się władzy papieskiej, która odpowiedzialna była według niego za główne zło, pychę, niezdrową ambicję a przede wszystkim symonię27. Hus zwracał uwagę, iż papież powinien być „wikariuszem miłym Chrystusowi„ godnym naśladowania oraz czystym duchowo i z tego właśnie względu ”[…]do takiego urzędu wymaga się tak zgodności z cnotami jak i autorytetem ustanowiciela.”28

Prawdziwie więc zasiada na stolicy Mojżeszowej albo Piotrowej tylko ten, kto w autorytecie pisma dobrze żyje i dobrze naucza.29

Teolog sprzeciwia się także wielokrotnie - odgórnie przyjętej tezie o nieomylności papieży, twierdzi też, iż sprzeciwienie się nawet osobie o takim statusie co biskup Rzymu, który nakazywałby coś złego oznacza bycie posłusznym Chrystusowi.

[…]przeciwstawienie się papieżowi, który zboczył z właściwej drogi, oznacza bycie posłusznym Chrystusowi Panu30.

Zdaniem Husa papież jako człowiek nie może zastępować Chrystusa, czy też św. Piotra w roli zwierzchnika Kościoła, jeśli nie jest w stanie naśladować go w obyczajach i cechach takich jak: wstrzemięźliwość, czystość, cierpliwość, pracowitość, sumienność, ofiarność oraz bezinteresowność. Gdy spełnia wszystkie te warunki może nazwać się prawdziwym następcą Chrystusa31.

Tym, którzy twierdzą, że papież ma nieograniczoną władzę , jest nieomylny i bezgrzeszny, Hus zarzuca fałszywe proroctwa i nazywa ich wręcz „fałszywymi apostołami antychrysta”.32 Ponadto według mistrza Husa samo tytułowanie biskupa Rzymskiego „najświętszym papieżem„, głową Kościoła powszechnego, czy też „powszechnym arcykapłanem„ jest czymś błędnym i świadczy o pysze. Teolog powołuje się tutaj na fakt, iż ”[…]apostołowie nie nazywali siebie najświętszymi papieżami[…], ale mając za sobą najwyższego arcykapłana, aż do skończenia świata, nazywali się sługami Chrystusowymi[…]”33 Hus mówi także o przypadkach zaniedbywania prawa Bożego przez papieży, porzuceniu „Chrystusowego sposobu życia„ i tendencjach do wiedzenia świeckiego żywota, które miało się przejawiać stawianiem ”[…]na czele służby Chrystusowej świeckich kupców[…] (najprawdopodobniej mowa jest tutaj o kolektorach, przyp. autora)”, ściągających podatki obciążając przy tym ubogie kościoły34.

Kontrowersyjne kwestionowanie dotychczasowego statusu papieży z pewnością mogło być ówcześnie uważane za podstawę do uznawania Husa za heretyka. Także szersza ocena Kościoła którą praski teolog zaczynał od podstaw, krytykując nie tylko „górę”, czyli papiestwo, ale i kleryków nastręczała mu niewątpliwie wielu wrogów, szczególnie wśród duchowieństwa niemieckiego w Czechach35.

Krytyka Duchowieństwa

Jan Hus wypowiada się w kwestiach powinności kapłańskich, wynikających zapewnie z jego własnych doświadczeń36. Mianowicie w De eclesia mówi o obowiązku głoszenia kazań przez sługę bożego jako o wypełnianiu przykazań chrystusowych, choćby pod groźbą rzekomej, czy też dopiero co grożącej ekskomuniki. Odwołuje się tutaj do słów św. Piotra, iż „Bardziej należy słuchać Boga niż ludzi” podważając niejako jednocześnie idee ekskomuniki - wykluczenia wiernego bądź duchownego przez władze kościelne, jako czynu wykonanego przez człowieka, a więc nie mającego żadnej boskiej mocy, a w rezultacie duchowej konsekwencji.

„[…]ponieważ nie powinni stać na czele którzy nie wiedzą, jak głosić, ani nie powinni milczeć, którzy wiedzą jak głosić choćby nie stali na czele.”37

Jan z Husyńca przytoczonym powyżej zdaniem, znów kwestionuje hierarchię kościelną jednocześnie prawiąc pochwały dla nieugiętej posługi kaznodziejskiej.

Zdaniem Husa wielu kapłanów odeszło od nauk chrystusowych, umiejętnie interpretując cytowaną przez nich ewangelię, dostosowując ją dla własnych potrzeb i według swoich upodobań38. Nazywa część duchownych „najemnikami”, którzy wstąpili na katedrę tylko dla swojej materialnej korzyści. W XVII rozdziale traktatu przytacza tezy św. Augustyna oraz apostoła Pawła:

…miłują Chrystusa z wyrachowaniem [najemnicy, przyp. autora.] , nie szukają Boga dla Boga samego, idąc za doczesną wygodą, uganiając się za doczesną wygodą, uganiają się za zyskiem i domagają się czci od ludzi39.

To, że kleryk jest „najemnikiem„ szukającym doczesnej zapłaty, sprawia jednocześnie, iż nie ma w nim troski o wiernych - ”troski pasterza o swe owce”.

Wywołujące zgorszenie rozluźnienie obyczajowości kleru w XV w. było zjawiskiem nagminnym, powszechnie znanym o czym mogły świadczyć ustawy kolejnych synodów piętnujących zeświecczenie obyczajów40. Do częstych przypadków należało m.in. noszenie broni przez duchownych, cudzołóstwo, przymuszanie wiernych do opłat za sakramenty oraz symonia. Tą drażliwą kwestię poruszył także Hus, przestrzegając przed dużym zagrożeniem dla wspólnoty Kościelnej wynikającym ze stylu życia duchowieństwa:

Nikt z pewnością nie szkodzi w Kościele bardziej niż ten, kto postępując przewrotnie, posiada tytuł albo przynależy do stanu konsekrowanego. Albowiem takiego winowajcy nikt nie odważy się obwinić i wina bardzo szybko rozszerza się przez to, że dawana jest za przykład, kiedy grzesznik posiada szacunek ze względu na godność swojego stanu41.

Ekskomunika i interdykt

Jan z Husyńca był przeciwnikiem nadużywania ekskomuniki jako narzędzia do: obrony materialnych interesów Kościoła, zemsty, świadomej chęci zaszkodzenia niewinnemu człowiekowi. Twierdząc, że katolik napiętnowany przez władze kościelne w ten sposób w rzeczywistości pozostaje we wspólnocie z Chrystusem a jego więzi z Kościołem nie zostają zerwane.

Albowiem każdy, kto ekskomunikuje drugiego z powodu doczesnego zysku, własnej czci albo aby pomścić własną krzywdę, lub świadomie bez wykazanej zbrodni ten sam siebie ekskomunikuje.42

Jeśli jednak zbrodnia jest prawdziwa, to oprócz wykluczenia grzesznika ze wspólnoty przez samego Boga, może zostać to potwierdzone oficjalną klątwą zrzuconą przez władze kościelne.

Mistrz piętnował także samą ideę istnienia i stosowania interdyktu, nie rozumiał, mianowicie jakim prawem Kościół może wykluczać ze wspólnoty zbiorowość na którą składają się przecież zarówno z winnych jak i niewinnych ludzi.

Dlatego zawsze życzę sobie [wskazania] podstawy albo powodu ogólnego interdyktu, którym sprawiedliwi są niezasłużenie pozbawiani sakramentów, tak komunii, spowiedzi, jak i pozostałych, a kiedyś nawet dzieci były pozbawione chrztu. Podobnie pytam się, dlaczego Bóg jest pomniejszony interdyktem nałożonym z powodu jednego człowieka o służbę sprawiedliwych ludzi43.

Sakramenty

Husowi zarzucano podzielanie poglądu Wycleffa na transsubstancjację, z którym w rzeczywistości osobiście się nie zgadzał, powołując się w tej kwestii wręcz na chrześcijańską ortodoksję, pozostając wierny naukom Kościoła44.

W kwestii sakramentu pokuty praski profesor twierdził, że odpuszczenie grzechów nie leży w gestii kapłana jako człowieka, natomiast jego rola ogranicza się sędziowania tego co dokonuje się pomiędzy grzesznikiem a Bogiem45.

„[…]sługa Kościoła, jako zastępca Chrystusa, nie może nikogo rozgrzeszyć ani związać, czy też darować albo zatrzymać mu grzechy, jeśli wcześniej nie uczyni tego Bóg.”46

Sobór w Konstancji

Powodem wezwania na sobór, które wystosował do Jana Husa, cesarz Zygmunt Luksemburski była niewątpliwie popularność jakimi cieszyły się idee Jana Husa w Czechach, mogąc tym samym posłużyć jako instrument scalający naród czeski przeciwko Kościołowi , bądź też jako próba wcielania w życie koncepcji uniezależnienia się państwa czeskiego od Rzeszy.

Dla Husa była to niewątpliwie okazja zdjęcia z siebie łatki heretyka, która przylgnęła do niego od roku 1411, w którym to został poddany ekskomunice i wyłączony ze wspólnoty kościelnej47. Mistrz Jan obawiał się jednak instrumentalnego potraktowania go przez władze kościelne jako heretyka. Cesarz zapewnił mu, więc ochronę w postaci listu żelaznego, co ostatecznie przekonało mistrza Jana do tego iż jego nauki zostaną poddane uczciwemu osądowi a on sam nie będzie zagrożony. Zapewnienia, cesarza się jednak nie sprawdziły Hus niezwłocznie po przybyciu do Konstancji został uwięziony w lochach tamtejszego biskupa w zamku w Gottliben48. Potraktowano go więc jako heretyka ze wszystkimi tego konsekwencjami, był poniżany, traktowano go jak przestępcę, nie dawano mu zbytniej możliwości obrony swoich nauk.

Spalenie Jana Husa

Wielomiesięczny proces niewątpliwie przyczynił się do pogorszenie stanu zdrowia niemłodego już wtedy Czecha, fatalne bestialskie warunki miejsc, w których był przetrzymywany, a także zapewne ciągły stres nie złamały jednak pogody ducha Mistrza Jana. Wyrok został odczytany dnia 6 lipca 1415 r., głównymi zarzutami, które mu stawiano, związane były przede wszystkim z osłabieniem autorytetu hierarchów kościoła49. Znamiennym wydaje się fakt, iż wysunięto mu zarzut zbyt częstego odwoływania się do nauk Chrystusa(sic!)50. Złamanie obietnicy danej Husowi przez Zygmunta mogło oznaczać dla mistrza tylko śmierć. Hus został skazany za herezję na karę spalenia wykonaną dnia 6 lipca 1415 r.

Konsekwencje wyroku

Wieść o straceniu Jana Husa w Konstancji szybko rozprzestrzeniła się w całej chrześcijańskiej Europie, wywołując przede wszystkim zgorszenie w ojczyźnie praskiego teologa. Śmierć Husa stała się niewątpliwie podstawą mitu założycielskiego, ruchu Husyckiego, dając mu ideologiczną podporę. Świadczy o tym idealizowanie samej śmierci Husa przez Czechów, które widać na przykładzie kroniki Husyckiej Wawrzyńca z Brězowe:

„Wyprowadzono go poza miasto Konstancję i na łące spętanego uwiązanego do słupa, ociosanego na kształt grubego pala i wbitego w ziemię; obłożono snopkami słomy i wiązkami drzewa i spalono. Podczas tego śpiewał on radośnie: „Chryste, Synu Boga żywego!”51.

Reakcją na śmierć mistrza Jana była m.in. odpowiedź na zarzuty soborowe które sformułowano na zjeździe szlachty czeskiej 2 września 1415 r., w którym zdecydowanie potępiono wyrok soboru i odrzucono wszystkie zarzuty względem Husa. 11 września 1415 r. Uniwersytet w Pradze ogłosił niewinność swojego dawnego rektora w wyniku czego został zawieszony w prawach52.

Najbardziej widocznym rezultatem soboru było jednak to, że powstanie wspomnianego już społeczno-religijnego ruchu zwanego husytyzmem stało się faktem. Zostało to przypieczętowane pierwszym synodem duchowieństwa husyckiego w 1417 r. w Karolinium, na którym sformułowano i ogłoszono cztery artykuły praskie. Zawierały się w nich wszystkie ważniejsze nauki Jana Husa, a mianowicie:

  1. Bezpieczne głoszenie słowa bożego na terenie Królestwa czeskiego, 
  2. Eucharystia przyjmowana przez świeckich pod postacią zarówno chleba jak i wina, 
  3. Odebranie duchowieństwu władzy świeckiej i sekularyzacja dóbr kościelnych, 
  4. Karanie za grzechy śmiertelne przez władzę świecką53.

Podsumowanie

Refleksja Jana Husa nad kościołem, którą przedstawił w swym teologicznym traktacie De eclesia była wskazówką dla przechodzącego kryzys Kościoła, wskazówką w jaki sposób ma się on zmienić.

Hus upatrywał nadzieję dla wspólnoty kościelnej przede wszystkim w odrodzeniu się chrześcijańskich wartości u kleru, świętości duchownych, spełnieniem przez nich wymogu kwalifikacji moralnych i postępowania zgodnego z naukami oraz prawem Chrystusa. Aby mogli być dla ludu wzorcami postępowania. Można dzisiaj zaryzykować stwierdzenie, iż większość nauk Jana Husa, które przedstawił na łamach swojego wiekopomnego dzieła, a także nieugięta postawa kaznodziejska powinna stanowić dzisiaj wzór dla wszystkich duchownych katolickich.

Bibliografia:

I. Źródła

  1. J. Hus, O kościele, oprac. K. Moskal, Lublin 2007.
  2. Wawrzyniec z Brězowe, Kronika Husycka, [w:] Wiek V-VX w źródłach, oprac. M. Sobańska –Bondaruk, S.B. Lenard, Warszawa 1999.

II. Literatura

  1. J. Krzyżaniakowa, Koncyliaryści, heretycy i schizmatycy [w państwie pierwszych Jagiellonów], Kraków 1989.
  2. S. Kwiatkowski, Średniowieczne dzieje Europy, Warszawa 2007.
  3. T. Manteuffel, Historia powszechna Średniowiecze, Warszawa 2005.
  4. K. Moskal, „Aby lud był jeden...„ : eklezjologia Jana Husa w traktacie „De ecclesia”, Lublin 2003.
  5. A. Paner, Jan Hus, Kraków 2002.
  6. G. Ryś, Jan Hus wobec kryzysu Kościoła doby wielkiej schizmy, Kraków 2000.
  1. K. Moskal, „Aby lud był jeden...” : eklezjologia Jana Husa w traktacie De ecclesia, Lublin 2003, s. 55. []
  2. A. Paner, Jan Hus, Kraków 2002, s. 8. []
  3. T. Manteuffel, Historia powszechna Średniowiecze, Warszawa 2005, s. 325. []
  4. Chodziło o bezwzględność z jaką papiescy urzędnicy pobierali należne opłaty pod groźbą ekskomuniki. J. Krzyżaniakowa, Koncyliaryści, heretycy i schizmatycy [w państwie pierwszych Jagiellonów], Kraków 1989 s. 3. []
  5. S. Kwiatkowski, Średniowieczne dzieje Europy, Warszawa 2007, s. 229. []
  6. Urban VI ‚był pierwszym po długiej hegemonii francuzów papieżem narodowości włoskiej, i ostatnim wybranym z poza kolegium kardynalskiego. Swój pontyfikat zaczął atakiem na kurię i wyraźnym faworyzowaniem swoich rodaków. T. Manteuffel, op. cit., s. 32 []
  7. Ibidem. s. 324. []
  8. K. Moskal, op. cit., s. 18. []
  9. A. Paner, op. cit., s. 8. []
  10. W Czechach i na Morawach Kościół posiadał prawie połowę całego areału ziemskiego. Ibidem, s. 12. []
  11. J. Krzyżaniakowa, op. cit., s. 15. []
  12. Ibidem, s. 8. []
  13. Ibidem. []
  14. J. Krzyżaniakowa, op. cit., s. 1. []
  15. A. Paner, op. cit., s. 13. []
  16. G. Ryś, Jan Hus wobec kryzysu Kościoła doby wielkiej schizmy, Kraków 2000, s. 178-179. []
  17. K. Moskal, op. cit., s. 70. []
  18. J. Hus, O kościele, oprac. K. Moskal, Lublin 2007, s. 9. []
  19. Ibidem, s. 16. []
  20. Ibidem. []
  21. Ibidem. []
  22. Ibidem s. 105. []
  23. Ibidem. s. 107. []
  24. K. Moskal, op. cit., s. 110. []
  25. J. Hus, op. cit., s. 117. []
  26. Ibidem. s. 17. []
  27. G. Ryś op. cit., 152. []
  28. J. Hus, op. cit., s. 78. []
  29. Ibidem. s. 168. []
  30. Ibidem. s. 176. []
  31. Ibidem, s. 119. []
  32. Ibidem, s. 177. []
  33. Ibidem. s. 105. []
  34. Ibidem, s. 175. []
  35. T. Manteuffel, op. cit., s. 325. []
  36. Ibidem. []
  37. Ibidem, s. 198. []
  38. J. Hus, op. cit., s. 95. []
  39. J. Hus, op.cit., s. 169. []
  40. A. Paner, op. cit., s. 14. []
  41. J. Hus op. cit., s. 126. []
  42. J. Hus, op. cit., s. 225. []
  43. Ibidem, s. 237. []
  44. G. Ryś, op. cit., s. 178. []
  45. Ibidem, s. 181. []
  46. J. Hus, op. cit., s. 87. []
  47. A. Paner, op. cit., s. 26. []
  48. Ibidem, s. 57. []
  49. K. Moskal, op. cit., s. 236. []
  50. A. Paner, op. cit., s. 80. []
  51. Wawrzyniec z Brězowe, Kronika Husycka, [w:] Wiek V-VX w źródłach, oprac. M. Sobańska –Bondaruk, S.B. Lenard, Warszawa 1999, s. 309. []
  52. A. Paner, op. cit., s. 85. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

3 komentarze

  1. mateusz napisał(a):

    Niezły artykul

  2. michał napisał(a):

    Niezły, tylko szkoda, że niezgodny z (niepoprawną politycznie) prawdą...

Zostaw własny komentarz