Atak „H. L. Hunley’a„ na USS ”Housatonic”. Pierwsze w historii zwycięstwo okrętu podwodnego


Amerykańska wojna secesyjna to pierwszy w historii konflikt, w którym walczące strony na szeroką skalę zastosowały zdobycze okresu rewolucji przemysłowej. Do swoistego przełomu doszło w działaniach na morzu. Pojawiły się opancerzone okręty parowe uzbrojone w artylerię zamontowaną na obrotowej wieży, szerokie zastosowanie znalazły miny morskie. Wojna przeniosła się też pod powierzchnię wody: 17 lutego 1864 r. konfederacki „H. L. Hunley” jako pierwszy okręt podwodny w dziejach zatopił jednostkę przeciwnika.

H. L. Hunley

Przedstawiciele stanów Alabama, Floryda, Georgia, Karolina Południowa, Luizjana, Missisipi i Teksas 4 lutego 1861 roku ogłosili secesję. Cztery dni później ogłoszono utworzenie Skonfederowanych Stanów Ameryki. Na czele nowego państwa jako prezydent stanął Jefferson Davis. W kwietniu i maju 1861 roku do Konfederatów dołączyły kolejne stany: Arkansas, Karolina Północna, Tennesse i Wirginia. Rząd federalny z prezydentem Abrahamem Lincolnem na czele odmówił uznania secesji, uważając ją za rebelię. Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Amerykańska wojna secesyjna rozpoczęła się 12 kwietnia 1861 roku od ataku wojsk Południa na federalny Fort Sumter strzegący wejścia do portu Charleston w Karolinie Południowej.

Już w kwietniu 1861 roku prezydent Lincoln specjalnym dekretem nakazał blokadę morską portów Południa. Stany południowe, praktycznie pozbawione przemysłu, czerpały korzyści gospodarcze z handlu bawełną, tytoniem i trzciną cukrową. Wszelkie produkty przemysłowe oraz uzbrojenie trzeba było sprowadzać z zewnątrz. Blokada takich portów jak Nowy Orlean, Mobile czy Charleston miała działać na gospodarkę Południa destrukcyjnie.

Z początku blokada była mało skuteczna. Konfederaci stosowali szybkie okręty zakupione w Anglii, które dosyć łatwo przedzierały się przez linię dozoru okrętów Unii. Z czasem jednak stawała się coraz szczelniejsza. Łącznie w ciągu całej wojny marynarka Północy przechwyciła około 1150 okrętów, a około 350 zostało zatopionych przez własne załogi. Był to poważny cios w konfederacką gospodarkę.

Aby zniwelować przewagę Unii na morzu i przełamać blokadę wybrzeży, Południowcy sięgnęli po dosyć nietypowe rozwiązania. Z braku większej ilości okrętów wojennych, aby choć trochę zaszkodzić flocie Północy, rząd Jeffersona Davisa od maja 1861 roku zaczął wydawać listy kaperskie. Choć zgodnie z Deklaracją Paryską z 1856 roku, podpisaną przez największe ówczesne potęgi morskie, korsarstwo zostało zakazane, to Stany Zjednoczone nie przystąpiły do porozumienia, uznając, że ten środek walki może być pożyteczny. Mimo że korsarstwo było zajęciem ryzykownym, chętni się znaleźli i do sierpnia 1861 roku zatopili lub przechwycili 57 jednostek Unii, sami tracąc tylko 2 okręty.

Kolejnym niekonwencjonalnym rozwiązaniem było zastosowanie okrętów podwodnych do przełamania blokady Północy.
Amerykanie mieli już doświadczenia w ich wykorzystywaniu w podobnych okolicznościach. W czasie trwania amerykańskiej wojny o niepodległość, we wrześniu 1776 roku zwodowano pierwszy na świecie bojowy okręt podwodny „Turtle”, skonstruowany przez kapitana armii kontynentalnej Davida Bushnella. Miał on posłużyć do przerwania blokady rebelianckich portów przez okręty brytyjskiej Royal Navy.

„Turtle” posiadał drewniany kadłub o owalnym kształcie. W małej, kolistej wieżyczce znajdowało się okienko obserwacyjne. Napędzany był ręczną śrubą, inna śruba, ustawiona pionowo, służyła do regulacji głębokości zanurzenia. Okręt wyposażony był w dwie, napędzane ręcznie pompy, które umożliwiały pozbycie się wody ze zbiorników balastowych. Uzbrojenie stanowiła mina z mechanizmem zegarowym, zawierająca 70 kg prochu strzelniczego, przymocowana do świdra, który miał ją przytwierdzić do dna nieprzyjacielskiego okrętu. Zapas powietrza wystarczał na pół godziny. Załogę stanowił jeden człowiek.

„Turtle”

Szóstego września 1776 roku „Turtle„ jako pierwszy okręt podwodny w dziejach wyruszył na misję bojową. Sierżant armii rebelianckiej, Ezra Lee, popłynął nim w dół rzeki Hudson i przedostał się do nowojorskiego portu. Okręt podpłynął pod fregatę HMS „Eagle„, flagowy okręt eskadry admirała Richarda Howe’a. Niestety Ezra Lee nie zdołał umieścić ładunku wybuchowego pod stępką fregaty. Świder prawdopodobnie natrafił na metalowe elementy okucia dna okrętu i złamał się. ”Turtle” zawrócił. Okręt uczestniczył jeszcze w dwóch akcjach, które również zakończyły się niepowodzeniem. Ostatecznie został zniszczony, gdy transportująca go fregata weszła na mieliznę. Na swój pierwszy sukces okręt podwodny musiał poczekać jeszcze 90 lat.

Okręty podwodne we flocie secesjonistów nazywano „Davidami„, w odróżnieniu od „Goliatów„, czyli większych jednostek, które miały niszczyć. Okręty napędzane były silnikami parowymi i posiadały kominy, więc ich głębokość zanurzenia była niewielka. Uzbrojone były w miny wytykowe. Były to okręty bardziej niebezpieczne dla swoich załóg niż dla przeciwnika. Prototypowy „David” został zatopiony wraz z całą załogą przez wysoką falę, powstałą przez przepływający obok parowiec. Podniesiony z dna i obsadzony przez nową załogę, w październiku 1863 roku w rejonie Charleston uszkodził okręt pancerny Unii USS ”New Ironsides” i ponownie zatonął z całą załogą.

Zupełnie inną konstrukcją był okręt podwodny zaprojektowany przez Horacego Lawsona Hunley’a. Budowa okrętu była prywatną inicjatywą, oprócz Hunley’a w kosztach budowy partycypowali James McClintock i Baxter Watson. Jednostka powstała w Mobile w Alabamie. Okrętowi formalnie nie przysługiwał skrót CSS czyli Confederate States Ship, ponieważ nie figurował na liście konfederackiej floty. Budowniczowie początkowo nazywali go „Fish Boat„ lub „Fish Torpedo Boat„, ostatecznie nazwę zmieniono na ”H.L. Hunley”.

Nie była to pierwsza taka jednostka tych trzech panów. Ich pierwszym okrętem podwodnym był „Pioneer”, zbudowany w Nowym Orleanie w stanie Luizjana. Testowany w lutym 1862 roku na rzece Missisipi, został porzucony przez swoich budowniczych po tym, jak Nowy Orlean poddał się flocie Unii pod koniec kwietnia tego samego roku.

Następnie w Mobile, w stanie Alabama Hunley Watson i McClintock wspólnie z mechanikami Thomasem Parkem i Thomasem Lyons’em zbudowali kolejną jednostkę o nazwie „American Diver„. Projekt ten wspierany był tym razem przez Confederate States Army. Nadzór z ramienia wojska sprawowany był przez porucznika Williama Alexandra z 21 Regimentu Piechoty stanu Alabama. W tym przypadku konstruktorzy eksperymentowali z napędem elektromagnetycznym i parowym zanim zdecydowali się w końcu na prostszy napęd ręczny. Próby ”American Diver” przeprowadzone w porcie Mobile w styczniu 1863 roku wykazały, że okręt ten jest zbyt powolny, aby można było go zastosować w działaniach bojowych. Próbny atak na okręty Unii blokujące port nie powiódł się. Okręt zatonął w lutym 1863 roku w trakcie sztormu, w pobliżu wejścia do Zatoki Mobile.

W konstrukcji kadłuba „H. L. Hunley’a” wykorzystano cylindryczny kocioł parowy, prawdopodobnie od lokomotywy, co zdecydowanie skróciło czas jego budowy. Kocioł został przecięty na pół wzdłużnie i między te połówki wstawiono stalowy pas o szerokości ok. 30,5 cm. Okręt charakteryzował się opływowym, eliptycznym kształtem, miał długość 12,01 m, szerokość 1,17 m, a wysokość kadłuba 1,22 m.

W dolnej części kadłuba umieszczono żelazny balast, który można było w sytuacji awaryjnej odrzucić poprzez odkręcenie śrub mocujących. Na dziobie i rufie znajdowały się zbiorniki balastowe, napełniane wodą za pomocą zaworów i opróżniane dzięki ręcznym pompom.

Dostęp do wnętrza jednostki umożliwiały dwa włazy znajdujące się na szczytach dwóch niewysokich wież dowodzenia. W wieżach umieszczono bulaje umożliwiające obserwację sytuacji wokół okrętu.

Napęd zapewniała trójłopatowa śruba w pierścieniowej osłonie, napędzana ręcznie za pośrednictwem przekładni, wprawianej w ruch przez wał korbowy biegnący wzdłuż okrętu. Wał napędzany był przez siedmiu członków załogi, siedzących na podłużnej ławce wzdłuż prawej burty. Ósmy członek załogi kontrolował pracę urządzeń na rufie i pomagał korbiarzom, dziewiąty był kapitanem okrętu i obsługiwał ster. Szybkość „H. L. Hunley’a” dochodziła do 4 węzłów.

Wnętrze było oświetlane przez świecę lub lampę karbidową, które jednocześnie spełniały rolę swoistego sygnalizatora. Gdy płomień zaczynał migotać z braku tlenu, trzeba było wynurzyć okręt i go przewietrzyć. Okręt posiadał też składane chrapy, lecz nie zapewniały one właściwej wymiany powietrza. Do określenia głębokości zanurzenia służył barometr rtęciowy, a kurs wyznaczano dzięki kompasowi.

Uzbrojenie okrętu pierwotnie miało składać się z miny, holowanej na linie o długości około 70 metrów. Okręt podwodny miał manewrować tak, aby przejść w zanurzeniu pod atakowaną jednostką i wynurzając się, uderzyć miną w jej kadłub. Szybko się z tego wycofano. Przeważyła obawa, że lina zaplącze się w śrubę lub mina przypadkowo uderzy w holujący ją okręt.

Ostatecznie zadecydowano, że „Hunley” zostanie uzbrojony w minę wytykową (wówczas używano określenia torpeda). Był to miedziany cylinder wypełniony 61 kg czarnego prochu. Mina umocowana była na dźwigarze o długości 6,7 m, zakończonym harpunem i przymocowanym do dziobu okrętu.

Okręt, płynąc w półzanurzeniu, miał uderzyć w burtę atakowanej jednostki wroga, przyczepić minę, następnie wycofać się i zdetonować ją mechanicznie za pomocą sznura, którym była połączona z okrętem. Po odnalezieniu jednostki badający ją archeolodzy stwierdzili jednak, że urządzenie odpalające mogło być bardziej awangardowe. Odnaleziono szpulę drutu miedzianego i elementy akumulatora, co świadczyłoby o tym, że ładunek mógł być odpalany elektrycznie.

„H. L. Hunley” opuścił stocznię wiosną 1863 roku. W czasie prób przeprowadzonych w lipcu 1863 roku w Zatoce Mobile, w obecności dowódcy konfederackiej floty admirała Franklina Buchanana, okręt podwodny z powodzeniem zaatakował krypę do transportu węgla. Przeprowadzono też test wytrzymałościowy, w którym osiadł na dnie i załoga przebywała w nim przez 2 h 35 min bez wynurzania. Zdecydowano wówczas, że okręt jest w stanie wykonać zadania bojowe i zaplanowano jego przerzut do Charleston, gdzie miał zagrozić okrętom Unii blokującym ten port.

Do swojej nowej bazy dotarł transportem kolejowym 12 sierpnia 1863 roku. Dowódcą „Hunley’a„ mianowano wówczas porucznika Johna A. Payna z okrętu pancernego CSS „Chicora„, resztę załogi stanowili ochotnicy z okrętów CSS „Chicora„ i CSS „Palmetto State”. Niezwłocznie przystąpiono do zgrywania załogi. W trakcie ćwiczeń 29 sierpnia 1863 roku doszło do tragedii. Manewrując okrętem, porucznik Payne przypadkowo uruchomił dźwignię sterującą zanurzeniem okrętu. ”H. L. Hunley” gwałtownie zanurkował z otwartymi lukami i wypełnił się wodą. Payne i dwóch załogantów zdołali opuścić okręt, pięciu marynarzy zginęło. Do ponownego zatonięcia w trakcie ćwiczeń doszło 15 października 1863 roku. Okręt, dowodzony wówczas przez Horacego L. Hunley’a, w trakcie pozorowanego ataku zarył dziobem w muliste dno portu Charleston i nie był w stanie się wynurzyć. Dowódca oraz siedmiu członków załogi zginęli. Pomimo tych niepowodzeń zadecydowano o ponownym podniesieniu okrętu i skierowaniu do remontu. To wówczas na cześć tragicznie zmarłego konstruktora nazwano go ”H. L. Hunley”. Kolejnym dowódcą okrętu został oficer armii lądowej, porucznik George E. Dixon ze wspomnianego już 21 Regimentu Piechoty, prywatnie przyjaciel porucznika Williama Alexandra. Ponownie skompletowano załogę złożoną z ochotników z wojsk lądowych i marynarki.

USS „Housatonic”

Generał Pierre G. T. Beauregard, dowódca obrony Charleston, wydał 14 grudnia 1863 roku specjalny rozkaz, w którym upoważniał porucznika Dixona do objęcia dowództwa nad „Hunley’em„ oraz wyprowadzenia okrętu z portu i przeprowadzenia akcji bojowej przeciwko okrętom Unii. Ponadto w rozkazie tym zobowiązał oficerów Armii i Floty Konfederackiej do udzielenia mu wszelkiej możliwej pomocy w realizacji jego zadań. Okazja do wykonania rozkazu nadarzyła się dwa miesiące później, a celem ataku był USS ”Housatonic”. Okręt ten 11 września 1862 roku opuścił port w Bostonie i od 19 września, działając w zespole South Atlantic Blocading Squadron, przez 1,5 roku prowadził działania blokadowe portu Charleston. Był to parowo-żaglowy slup o wyporności 1260 ton i długości 62 metrów. Uzbrojony był w 11 armat i haubic, załoga liczyła 160 oficerów i marynarzy. Dowódcą okrętu był kapitan Charles W. Pickering.

Bazą „H. L. Hunley,a” była Wyspa Sullivana leżąca u wejścia do portu Charleston. 17 lutego 1864 roku, tuż po godzinie 18, okręt podwodny wyruszył na patrol. Wcześniej porucznik Dixon ustalił z dowódcą znajdującego się na wyspie Fortu Moultrie zasady sygnalizacji świetlnej – w ciemnościach miało mu to pomóc w określeniu pozycji okrętu oraz umożliwić powrót do bazy.

USS „Housatonic„ stał na kotwicy, około 2,5 mili morskiej od zagrody zamykającej wejście do portu (od wybrzeża dzieliło go około 5 mil morskich). O 20.45 oficer wachtowy John Crosby wykrył niezidentyfikowany obiekt zbliżający się do okrętu. „Hunley„ podchodził w położeniu nawodnym i w chwili wykrycia znajdował się 75-100 metrów od prawej burty okrętu Unii. Na USS „Housatonic„ ogłoszono alarm i podniesiono kotwicę, jankeski okręt skierował się w stronę okrętu podwodnego. „Hunley” został ostrzelany przez załogę slupa z broni ręcznej, armaty nie mogły otworzyć ognia ze względu na ograniczony kąt ostrzału. Mimo to okręt konfederatów zdołał uderzyć w burtę „Housatonic” i przyczepić minę na wysokości tylnego masztu, a następnie, już zanurzając się, ciągle ostrzeliwany, zaczął się wycofywać. Dwie minuty od chwili wykrycia ”Hunley’a” wybuch przełamał USS ”Housatonic” na dwie części. Jankeski okręt zatonął w ciągu 5 minut. Załodze udało się opuścić dwie szalupy ratunkowe, duża część rozbitków wspięła się na takielunek, który wystawał ponad powierzchnię wody i tam oczekiwała pomocy. Ostatecznie zginęło 2 oficerów i 3 marynarzy.

Co się działo w tym czasie z „H. L. Hunley’em„? Przez długie lata była to zagadka. Okręt nie wrócił do bazy na Wyspie Sullivana. Początkowo sądzono, że jednostka Konfederatów nie zdążyła oddalić się od miejsca ataku i przygniótł ją tonący kadłub „Housatonic„. Jednak wśród obsady Fortu Moultrie pojawili się świadkowie, którzy utrzymywali że około godziny 21.30 zaobserwowano dwa niebieskie światła. Były to umówione sygnały, które oznaczały, że okręt podwodny wykonał zadanie i wraca do bazy. To samo potwierdzali rozbitkowie z zaatakowanego slupa, którzy w 40 minut po zatopieniu swojego okrętu również widzieli owe światła. Oznaczałoby to, że „Hunley„ jednak przetrwał atak. W listopadzie 1864 roku na rozkaz admirała Johna Dahlgrena, dowódcy eskadry blokującej Charleston, przeszukano dno morza w promieniu 500 metrów od wraku ”Housatonic” i również nie odkryto śladów jego pogromcy. Pojawiły się spekulacje, że okręt zatonął w czasie burzy, która rozpętała się kilka godzin po ataku lub został przypadkowo staranowany przez USS ”Conandaigua” zdążającego na pomoc rozbitkom z jankeskiego okrętu.

3 maja 1995 roku wrak „H.L. Hunley”, po 15 latach poszukiwań, został odkryty przez nurków z NUMA. NUMA czyli Narodowa Agencja Badań Morskich i Podwodnych jest fundacją założoną przez słynnego pisarza powieści awanturniczych i przygodowych, Clive Cusslera, a jej celem jest ochrona i propagowanie dziedzictwa morskiego Stanów Zjednoczonych.

H. L. Hunley wyłowiony. Charleston Harbor, 2000 r.

„Hunley„ leżał w mule około 100 metrów od miejsca zatonięcia USS „Housatonic„. Został wydobyty na powierzchnię 8 sierpnia 2000 roku, po 136 latach. Okręt przewieziono do Warren Lasch Conservation Center, gdzie poddano go badaniom i konserwacji. Mimo że od wydobycia wraku jednostki minęło 13 lat, nadal nie ma odpowiedzi na podstawowe pytanie: w jakich okolicznościach zatonął? Kadłub nie był uszkodzony, jedynie w trzech miejscach miał otwory po pociskach z broni ręcznej marynarzy z „Housatonic”, jednak były one zbyt małe, aby spowodować gwałtowne zalanie jednostki. Również ustawienie pompy do odprowadzania wody z wnętrza świadczyło, że nie była ona używana. W kadłubie okrętu odnaleziono szczątki 8 członków załogi, jednak ich zbadanie przez patologów sądowych nie stwierdziło jednoznacznie, co było przyczyną śmierci marynarzy. Odnaleziono zegarek porucznika Dixona, odczytana na nim godzina sugeruje, że zatrzymał się prawie dokładnie w chwili wybuchu miny. Również na wysięgniku odnaleziono resztki miedzianej blachy, która prawdopodobnie była częścią miny. Może to świadczyć, że ”Hunley” nie zdążył się wycofać i dosięgła go fala uderzeniowa powstała wskutek wybuchu. Ułożenie ciał oraz to, iż nie posiadały one żadnych obrażeń sugeruje, że wówczas załoga straciła przytomność, a następnie zmarła z powodu braku tlenu, a okręt zdryfował i zatonął.

17 kwietnia 2004 roku, w obecności tysięcy ludzi na cmentarzu w Charleston, pochowano z honorami wojskowymi szczątki załogi. Był to ostatni pogrzeb uczestników amerykańskiej wojny secesyjnej.

Akcja „H.L. Hunley’a„ przeciwko USS „Housatonic„ spowodowała przełom w sposobie prowadzenia wojny morskiej. Udowodniła, że okręt podwodny mimo swej ówczesnej technicznej niedoskonałości, może być groźną i skuteczną bronią. I trzeba dodać, że bronią niedocenioną przez stronę przeciwną. Flota Unii była kompletnie nieprzygotowana do obrony przed tego typu zagrożeniem, zlekceważono ostrzeżenia wywiadu. Okręt podwodny traktowano wówczas jako broń dla ubogich, większość dużych marynarek podchodziła nieufnie do wszelkiego rodzaju nowinek. Swoją drogą ciekawe, czy gdyby Południe posiadało odpowiednie zaplecze stoczniowe, zdecydowałoby się na budowę większej ilości tego typu jednostek, czy skoncentrowałoby się na budowie klasycznych okrętów? Marynarka Północy, która dysponowała nadmiarem konwencjonalnych okrętów i kontrolowała wody przybrzeżne oraz rzeki konfederatów, okręty podwodne zamówiła dopiero pod naciskiem opinii publicznej, po akcjach konfederackich „Davidów” i ”Hunley’a” . Nie było im dane sprawdzić się w boju, pierwszy zatonął w 1863 roku w czasie prób, a drugi już nie zdążył wziąć udziału w wojnie. Na kolejne zwycięstwo okręt podwodny czekał znów 50 lat. Tym razem nie były to pojedyncze zatopienia, była to już totalna wojna podwodna.

Bibliografia:

  1. Kosiarz Edmund, Bitwy morskie, Warszawa 1994.
  2. Preston Antony, Najsłynniejsze okręty podwodne, Warszawa 2000.
  3. Weir William R., Przełomowe momenty w historii konfliktów zbrojnych, Warszawa 2005.
  4. Witkowski Jarosław, Krążowniki Konfederacji, „Morza, Statki i Okręty”, nr 10 (82), 2008.
  5. http://www.hunley.org (dostęp dnia: 03.04.2013).
  6. Rich Wills, The H.L. Hunley in Historical Context, dostępny online: http://www.history.navy.mil/ (dostęp dnia: 03.04.2013).

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

2 komentarze

  1. pawel napisał(a):

    bardzo dobry artykul. kiedys dosyc mocno sie interesowalem tym tematem, nawet chcialem robic model tej jednostki rc.
    polecam zainteresowanym strone:
    http://www.vernianera.com/Hunley/reconstruction.html
    wirtualna rekonstrukcja hunleya i plany
    jedyna rzecz do jakiej przyczepil bym sie w tym artykule to fakt ze jednostki David NIE byly jednostkami podwodnymi. to byly male parowe powiedzmy torpedowce, ktore mialy tylko mozliwosc obnizania swojej linii wodnej aby stanowic trudniejszy cel artyleryjski i byc mniej widoczne. nie byly to jednostki podwodne.
    pozdrawiam

  2. Darek Kaliński napisał(a):

    Bardzo dziękuję za komentarz, a tak na marginesie każdy okręt podwodny do momentu zbudowania atomowego USS Nautilus był torpedowcem z możliwością czasowego zanurzania się:)
    Pozdrawiam.

Zostaw własny komentarz