Trybunał umył ręce w sprawie Katynia. Rosja bezkarna


Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł dziś swoją ostateczną decyzję w sprawie zbrodni katyńskiej. Sędziowie potwierdzili wyrok w tej sprawie z kwietnia 2012 roku, ponownie zgadzając się z argumentacją strony rosyjskiej.

Masowy grób oficerów – ekshumacja 1943

Masowy grób oficerów – ekshumacja 1943

Według niej strasburski trybunał nie ma uprawnień by oceniać śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej, jakie zostało przeprowadzone przez rosyjską Główną Prokuraturę Wojskową w latach 1990-2004, ponieważ zbrodnia ta została dokonana w 1940 roku, kiedy nie obowiązywała konwencja praw człowieka (weszła w życie 1953 roku). Dodatkową kwestią jest to, iż rosyjskie śledztwo ws. zbrodni katyńskiej rozpoczęło się w 1990 r., a Rosja ratyfikowała konwencję w 1998 r.,  czyli osiem lat po wszczęciu śledztwa.

Według argumentacji strony polskiej, mimo iż do zbrodni katyńskiej doszło na długo przez przyjęciem przez Rosję konwencji praw człowieka, znaczna część śledztwa prowadzona była już po jej przyjęciu w 1998 roku. Dodatkowo polscy prawnicy wskazywali, że ze względu  na szczególnie okrutny charakter tej zbrodni, nie powinna ona ulec przedawnieniu.

Skargę na rosyjski wymiar sprawiedliwości złożyło 15 krewnych ofiar NKWD z 1940 r., którzy oskarżają stronę rosyjską o niedokonanie należytej kwalifikacji prawnej zbrodni katyńskiej, a także o to, że nie ustaliły jej sprawców oraz nie wyciągnęły w stosunku do nich odpowiednich konsekwencji w śledztwie katyńskim, prowadzonym przez Rosję w latach 1990-2004. Zarzuty te nie są jednak związane z samą odpowiedzialnością sowieckiej Rosji o dokonanie zbrodni. Krewni ofiar zamordowanych w Katyniu, oskarżają  stronę rosyjską również o niegodne ich poszanowanie, nie tylko poprzez samo negowanie faktu dokonania zbrodni, ale również poprzez odmowę rehabilitacji ofiar.

Podczas odczytywania decyzji, w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu obecni byli również reprezentujący stronę polską: Artur Nowak-Far, podsekretarz stanu ds. prawnych i traktatowych w MSZ, Aleksandra Mężykowska z Departamentu do Spraw Postępowań przed Międzynarodowymi Organami Ochrony Praw Człowieka,  prezes Instytutu Pamięci Narodowej Łukasz Kamiński oraz prowadząca polskie śledztwo ws. zbrodni katyńskiej prokurator IPN Małgorzata Kuźniar-Plota.

Wyrok w tej sprawie jej ostateczny.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

3 komentarze

  1. Ania pisze:

    Taa, argument, że prawo nie działa wstecz jest inwalidą - przykładem są procesy norymberskie. Więc się nóż w kieszeni otwiera.

  2. Gorol pisze:

    A nawet jakby był wyrok to kto by go wyegzekwował? 😉

  3. Piotrek pisze:

    Ania...Procesy Norymberskie były zemstą, w której uczestniczyły te łotry które wygrały, czyli rację miały po swojej stronie. Dwa: owe łotry swoje za uszami miały czyli też ekhm... nie paliły się pokazywać wszystko.
    Poza tym tak naprawdę taka zasada obowiązuje wszędzie i niestety trzeba się do niej stosować.
    Zupełnie przy okazji, Katyń nie był ludobójstwem ale eliminacją elit państwa, co różne kraje w różnych okresach ćwiczyły na dość różną skalę...

Odpowiedz