Następna pięta achillesowa Ukrainy?


Zakarpacie jest kolejną częścią Ukrainy, która może się „przebudzić” i osłabić kraj od zachodu. Czy Rosja planuje wykańczać ukraińską niepodległość region po regionie? Podobne pytania rodzi sprawa Naddniestrza i ruchów prorosyjskich.

mapa ZakarpaciaUkraina Zakarpacka jest niewielkim regionem na zachodnich krańcach Ukrainy, graniczy z Polską, Słowacją, Rumunią i Węgrami. Przytoczmy jeszcze kilka faktów z historii tego terenu. Pierwotnie Zakarpacie należało przez niemal 1000 lat do Węgier, następnie ziemie te weszły w skład monarchii Austro - Węgier (do końca I wojny światowej). W 1918 roku region zakarpacki przyznano nowo powstałej Czechosłowacji, która administrowała go do wybuchu wojny. Praga starała się w okresie międzywojennym poprawić standardy życia biednej ludności tego rejonu, zamieszkiwało go również wielu Żydów (głównie ortodoksyjnych wyznawców judaizmu). Po 1945 roku ZSRR zagarnęła Zakarpacie wcielając je do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. W 1991 roku te ziemie weszły w skład niepodległej Ukrainy i pozostają przy niej do dziś.

Owa kraina różni się pod względem etnicznym od pozostałych regionów zachodniej Ukrainy. W 2001 roku przeprowadzono spis, z którego wynika, że Ukraińcy stanowią 80% mieszkańców, resztę zaś stanowią inne grupki etniczne. Spis ten posiadał jednak jedną wadę - nie uwzględnił zakarpackich Rusinów, władze w Kijowie nie uznają ich za odrębną grupę narodową (dla władz są Ukraińcami). Szacuje się, że Rusinów na Zakarpaciu jest około 10 tys (inne ich skupiska znajdują się na Słowacji i Rumunii, mają też swoich przedstawicieli w USA).

Towarzystwo Rusinów Podkarpackich, stanowiące ich reprezentację kulturalną i polityczną w 1990 roku  postulowało przyznanie Zakarpaciu autonomii oraz uznania porozumień powojennych (na mocy, których Czesi przekazywali dobrowolnie ten region ZSRR) za nieważne. W 2008 roku Rusini przyjęli deklarację o autonomii Zakarpacia, pozostała ona jednak fikcją. Władze ukraińskie skutecznie torpedowały wprowadzanie tych postanowień w życie przez co Kijów „wychował” sobie wrogów. Obecnie mniejszość rusińska nie popiera nowych władz z „majdanu” i odnosi się sceptycznie do państwowości ukraińskiej.

Źródło: WikipediaTuż po „pomarańczowej rewolucji” w 2004 roku wyszło na jaw, że Rosja finansuje rusińskich separatystów. Pewna oś współpracy z Rosją powstała w łonie duchowieństwa prawosławnego Zakarpacia, które kontaktowało się z ludźmi Putina aby pozyskać wsparcie finansowe.

Biorąc pod uwagę bieżące wydarzenia na Krymie nie można wykluczać, że Rosja będzie podsycać lokalne konflikty i rozpalać emocje mniejszości narodowych na Ukrainie co osłabi ją od środka. Opcja wymuszonej federalizacji będzie oznaczać w praktyce rozpad. Na tą kartę już idzie gra na Kubaniu i Naddniestrzu.

Źródło: http://www.new.org.pl/1725,post.html

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

3 komentarze

  1. Anderson pisze:

    Skąd się w ogóle wzięło Nadniestrze i dlaczego jest tolerowane?

  2. miro pisze:

    Separatyzm Rusinów Karpackich jest słabiutki w porównaniu z Krymem. Więszość mieszkańców Zakarpacia utożsamia się jednak z Ukrainą. Poza tym to biedny region, bez szans na samodzielną egzystencję.

  3. Lesław pisze:

    Chyba w ostatnim zdaniu chodziło o Donieck, Kubań jest w Rosji.

Zostaw własny komentarz