„Żołnierz września”- Ernest Niżałowski [video]


29 marca 1915 r. na Węgrzech urodził się Ernest Niżałowski – nieznany bohater II wojny światowej, polski lotnik, harcerz. We wrześniu  br. ukaże się film dokumentalny poświęcony jego wojennym losom, którego współproducentem jest telewizja internetowa RecoTV.

Ernest Niziałowski

Ernest Niżałowski

Polski żołnierz czołga się w kierunku dwóch czołgów, które zagradzają drogę wiodącą do bramy twierdzy Modlin. Przymocowuje na nich miny i pospiesznie wraca na swoje stanowisko bojowe. Tym ujęciem, zaczyna się film opowiadający niezwykłe losy polskiego żołnierza.

Historię życia pana Ernesta Niżałowskiego przenika całe piękno i okropność XX wieku.

Urodził się na Węgrzech w polskiej rodzinie. Jego ojciec, Czesław Niżałowski, był inżynierem lotnictwa, polskim pionierem w tej dziedzinie. Podczas I wojny światowej walczył na wielu frontach.

Ernest Niżałowski od najmłodszych lat działał w węgierskim harcerstwie. W 1933 roku współorganizował światowy Zlot Skautów w miejscowości Gödöllö, na który przyjechało około 500 harcerzy z Polski. Rok później stworzył drużynę harcerską Polonusów im. Stefana Batorego.

Ojczyzna? Jego ojczyzną jest Polska, której ziemię całuje kiedy przejeżdża granicę, ale ojczyzną jest także ziemia węgierska „mateczna”. Dzięki pomocy wuja, gen. por. Franciszka Nieżałowskiego wstępuje do Wojska Polskiego. Został przyjęty do I Pułku Lotniczego w Toruniu, do I Batalionu Balonów Zaporowych, a po trzech miesiącach przeniesiony został do szkoły pilotów przy 5 Pułku Lotniczym w Lidzie koło Wilna. Gdy zdobył dyplom pilota samolotów RWD 8, PWS 26, został wysłany do szkoły podchorążych w Dęblinie, którą skończył w randze podporucznika lotnictwa jako pilot samolotu łącznikowo-zwiadowczego P 23 Karaś.

Po wybuchu II Wojny Światowej, kiedy dużo Polaków znajduje schronienie na Węgrzech, Niżałowski wsiada do pociągu i w Polsce zgłasza się do Wojska Polskiego. Chce bronić swojej drugiej ojczyzny. Dostaje się do niewoli niemieckiej. 16 miesięcy spędza w obozie jeńców w Marienburgu (Malborku). Ucieka i wraca do domu na Węgrzech.

Ernest Niżałowski

Ernest Niżałowski

Młodzieniec, świetnie władający kilkoma językami, dostaje się do grupy obozowej w Zugliget, która pod kierownictwem Józefa Antalla seniora, przewodniczącego Urzędu Spraw Uchodźców Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i pułkownika Zoltána Baló (pózniej generała), oraz przewodniczącego XXI-go wydziału Ministerstwa Spraw Wojskowych zajmowała się pomocą uchodźcom i pomaganiem im w przedostaniu się za granicę. W 1940 roku jako tłumacz eskortował uchodźców do Anglii. Od 1943 roku eskortował grupy 10-12 osobowe przez Jugosławię i Włochy do Lyon we Francji. Podczas tych ostatnich akcji zapoznał się z Henrykiem Sławikiem, prezesem Obywatelskiego Komitetu Polskiego.

Ernest Niżałowski uniemożliwił wysadzenie w powietrze mostu kolejowego w Kőbánya (Budapeszt). Za ten czyn w 1999 roku został odznaczony przez Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Walecznych. Później dostał się do niewoli rosyjskiej i został tłumaczem.

Po zakończeniu wojny, Ernest Niżałowski rozpoczął służbę wojskową, potem policyjną. Jako tłumacz pracował przy László Rajka do roku 1949, kiedy to - podczas wielu wytaczanych wtedy procesów - na podstawie zmyślonych zarzutów został skazany i kilka lat oczekiwał na egzekucję. Wyszedł na wolność na mocy amnestii w roku 1953.

Mając 94 lata jeszcze raz zasiadł za sterami samolotu.

Obecnie ma prawie 100 lat i nadal aktywnie bierze udział w pielęgnowaniu stosunków polsko-węgierskich.

Poniżej znajduje się reportaż przygotowany przez telewizję internetową RecoTV, która jest współproducentem filmu o Erneście Niżałowskim.

Reportaż z planu filmowego „Żołnierz Września” w Budapeszcie, 7 Luty 2014 from RECO TV on Vimeo.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

6 komentarzy

  1. szybki pisze:

    Ciekawy, lecz strasznie chaotycznie napisany tekst.

  2. honvedb pisze:

    Niestety Druh Ni

  3. Lech pisze:

    Wraz z moją rodziną mieliśmy zaszczyt wiele lat temu poznać osobiście Pana Ernesta i jego wcześniej zmarłą żonę. Kilkakrotnie byliśmy gośćmi w ich skromnym, budapeszteńskim mieszkaniu, najpierw kiedy oboje byli jeszcze w pełni sił, a potem już tylko u Pana Ernesta który z roku na rok coraz bardziej podupadał na zdrowiu. Podupadał fizycznie, bo pamięć nadal miał znakomitą. Tak mądrych, szlachetnych i ujmująco serdecznych ludzi nie zapomina się i żal, że odchodzą, pozostaje na długo. Panie Erneście! Nigdy Pana nie zapomnimy!

  4. Lukasz pisze:

    Witam, Pan Ernest był moim wujkiem lecz niestety nie bylo dane mi go poznac. Mam pytanie czy ten film o nim jest juz gotowy i czy mozna go gdzies obejrzeć? Pozdrawiam

  5. Lukasz pisze:

    Witam ponownie,
    mam pytanie czy wiadomo kiedy film zostanie skonczony?
    Dziekuje i pozdrawiam.

Zostaw własny komentarz