Wspaniałe szlaki kolejowe Europy


Już 19 marca na kanale Polsat Viasat History rusza trzecia seria „Wspaniałych szlaków kolejowych Europy”. W tym sezonie serialu Michael Portillo odwiedzi Rosję, Włochy, Portugalię, Francję i Izrael a także nasz kraj - Polskę. W całej, sześcioodcinkowej serii, Michael podchodzi z entuzjazmem do wszystkiego co spotyka po drodze i wykorzystuje każdą okazję, aby dowiedzieć się jak najwięcej na temat lokalnej historii i kultury. Przygody i otwarty na wyzwania styl Michaela Portillo, zachęcą każdego, by wyruszyć w podróż razem z nim! Już teraz możemy przeczytać rozmowę z Michaelem, z której dowiemy się jeszcze więcej o jego inspiracjach, najciekawszych faktach z podróży, a także o samym programie.

Ile czasu w sumie spędził Pan w pociągach podczas nagrywania swoich programów? Czy miał Pan kiedykolwiek ochotę policzyć ile godzin spędził Pan w pociągu?

great railway journeys 304 la coruna to lisbon_4Przypuszczam, że najszybszą odpowiedzią na to pytanie jest po prostu: nie... Nigdy nie miałem czasu żeby o tym myśleć lub to zapisać, czy konkretnie przeliczyć. Większość z naszych podróży to nie są duże odległości, ponieważ najczęściej materiał na godzinny odcinek nagrywamy przez pięć dni. Dlatego też nie możemy nagrywać w Kolei Trans Syberyjskiej, bo ta trasa zajmuje ok. 12 lub 14 dni. Tak więc niektóre z naszych podróży są naprawdę bardzo krótkie. Np. w Rosji, udaliśmy się tylko z Tuły do Moskwy i Sankt Petersburga – co nie jest dużą odległością. Z mojego punktu widzenia ważniejsze niż kilometry, którymi podróżujemy jest jakość tego, co możemy zobaczyć po wyjściu z pociągu. Nam szczególnie zależy na fascynujących miastach i wioskach, a także, co najważniejsze, jakości historycznych opowieści o odwiedzanych przez nas miejscach. Myślę, tak orientacyjnie, gdyby zebrać razem wszystkie spędzone w pociągach godziny podczas nagrywania wszystkich serii to pewnie uskładałby się z tego rok życia.

Jak wpadliście na pomysł podróży po Europie z przewodnikiem George’a Bradshawa? Pierwsze, jak wiemy były „Great British Railway Journeys”. Zapewne kontynuacja projektu na teren Europy wydała się naturalna.

Dokładnie tak. Przewodnik Bradshawa mówi naprawdę wiele, chociażby o tym jak Brytyjczycy postrzegali świat w tamtym czasie, co było dla nich istotne, jakie mieli spostrzeżenia. Na przykład, o każdym kraju, do którego jedziemy, w przewodniku Bradshawa (który nota bene był z zawodu nie tylko wydawcą ale także kartografem) znajdujemy informację o wielkości armii. W ten sposób dowiadujemy się, że niemieckie wojsko liczyło cztery miliony żołnierzy, a brytyjska armia jedynie 265 tysięcy. Taki wyliczenia mogą wskazywać na fakt, że w 1913 roku ludzie już odczuwali niepokój z powodu nadchodzącej wojny. Sądzę, że w dzisiejszych przewodnikach nie znajdziemy informacji na temat wielkości armii danego kraju. Zauważyłem też, że poziom zaniepokojenia w Wielkiej Brytanii w tamtych czasach narastał. Stwierdzam to na podstawie porównania informacji z przewodnika z 1864 roku, którego używałem na Wyspach oraz książki Bradshawa z 1913. W ciągu tych 50 lat Wielka Brytania straciła pozycję przywódcy w Europie, a rola Niemiec zaczęła rosnąć, stąd mają większe osiągnięcia w nauce i inżynierii, produkcji przemysłowej; z kolei Francja jest lepsza w przemyśle nowoczesnym, tj. takich branżach jak motoryzacja czy kinematografia. W przewodniku George’a Bradshawa można wyczuć pewien niepokój, dyskomfort ze strony Brytyjczyków, z powodu zmian zachodzących w otaczającym ich świecie.

No właśnie, co Pana tak zaintrygowało w Europie w 1913 roku, czyli rok przed wybuchem I wojny światowej.

W Wielkiej Brytanii istnieje przekonanie, że zanim wybuchła wojna, wszystko było idealne, że był to doskonały wiek my spoglądamy na cały ten czas przed 1914 rokiem jak na coś pięknego, niczym zaginiony, nieistniejący już świat. Ale tak naprawdę, w Europie przed 1913 rokiem było bardzo dużo przemocy. Mam na myśli, m.in. próbę zabicia króla Hiszpanii, morderstwo króla Portugalii i cesarzowej Austro-Węgier. I oczywiście w 1914 roku następca tronu austro-węgierskiego również zostaje zamordowany, co staje się bezpośrednią przyczyną wybuchu I Wojny Światowej. W tle tych wydarzeń toczą się walki przemysłowe, przemoc polityczna w Rosji, Brytyjczycy obawiają się wojny domowej w związku z oderwaniem się od Irlandii. Nie można także zapominać o pewnego rodzaju przemocy ze strony kobiet – sufrażystek, które walczyły o prawa do głosowania. Rzeczywiście przed 1913 rokiem świat jest niespokojny i jest to bardzo ciekawy czas również w sztuce – są wczesne obrazy Picassa, ruch sztuki „Der Blauer Reiter”, a także Blue Riders. Również wtedy pojawia się Richard Strauss, który zaczyna tworzyć nowoczesną muzykę i opery z bardzo brutalną fabułą. W Europie występuje ogromna liczba napięć. To tak, jakby płyty tektoniczne się poruszały, jakby nadchodziło trzęsienie ziemi, które rzeczywiście, w 1914 roku nastąpiło – w postaci wybuchu wojny.

Co było dla Pana najbardziej inspirujące w trakcie wyjazdów? Podróż koleją, krajobrazy, miejsca, które Pan odwiedził, ludzie, których można było spotkać ?

Myślę, że zdecydowanie miejsca i ludzie. Równie mocno zainspirowała mnie architektura, szczególnie jeśli jest odbiciem historii. Zatrzymanie się przy budynku, pałacu, domu, pozwala poczuć historię, która miała tam miejsce. Dla mnie to było bardzo poruszające. A ludzie, oczywiście, są absolutnie niezbędni, bo dają cudowną energię. Szczególnie osoby, z którymi spotykam się na ulicach i którzy tak uprzejmie wyjaśniają historię mnie i widzom.

Ile zna Pan języków ? Czy próbujesz nauczyć się podstaw języka Państw, które odwiedzasz?

great railway journeys 301 tula to st petersburg_1Płynnie mówię w jednym języku i jest to angielski. Jestem w połowie Hiszpanem, dlatego też mój hiszpański nie jest zły. Całkiem dobrze radzę sobie też z włoskim, ponieważ jest bardzo podobny do hiszpańskiego. Po portugalsku nie mówię, ale go rozumiem. Uczyłem się także francuskiego, ale mój akcent jest straszny, aczkolwiek mogę zrozumieć Francuzów. W szkole miałem też trochę niemieckiego, z którego większość niestety zapomniałem i rosyjskiego – dzięki temu, że już go trochę znałem, mogłem nauczyć się nowych rzeczy kiedy byłem w Rosji, np. jak poprosić o bilet kolejowy do Moskwy. Skoro już raz nauczyłem się języka, to było dość łatwe dla mnie, aby nauczyć się zwrotów potrzebnych w trakcie mojej podróży. Ale stwierdzenie, że znam dobrze rosyjski, to byłaby oczywista przesada.

Która trasa w Pana podróży była najbardziej spektakularna?

Powinienem chyba wskazać podróże po Austrii i Szwajcarii, ze względu na spektakularne górskie krajobrazy. W Szwajcarii odwiedziliśmy szczyt góry Jungfrau, zwany Jungfraujoch. W każdym razie, te dwie podróże są prawdopodobnie tymi najbardziej spektakularnymi. Ale piękna sceneria pojawia się również w innych krajach, choć w zupełnie innych formach. W jednym z programów byłem pod wrażeniem Doliny Douro w Portugalii, gdzie produkuje się porto. Nie miałem pojęcia , że to jest aż tak wyjątkowe. Kolejnym miejscem, które jest nadzwyczajne i jestem pod jego wrażeniem, to Morze Martwe pomiędzy Izraelem i Jordanią.

Czy w trakcie swoich podróży znalazł się Pan w niebezpiecznej sytuacji? Czy podczas podróży pociągiem spotkały ekipę jakieś przygody, który wzbudziły niepokój?

Raczej nie byłem nigdy w niebezpieczeństwie. Spotkał mnie jedynie bardzo zabawny incydent w Wielkiej Brytanii – miałem pociąg o siódmej rano w niedzielę i byłem zaskoczony, że spotkałem 300 mężczyzn na peronie. Dopiero później zrozumiałem, że to byli więźniowie, którzy otrzymali przepustki na dzień lub dwa. Więc wsiadłem z nimi do pociągu i wszystko było w porządku do momentu kiedy zatrzymaliśmy się na stacji kolejowej, wtedy operator i dźwiękowiec wysiedli i czekali, aby nagrać moment, w którym ja wysiadam z pociągu. Ale niestety drzwi zamknęły się tuż przede mną i nie mogłem wysiąść z pociągu, więc zrobiłem z siebie głupka przy 300 skazanych! Jak można sobie wyobrazić więźniowe uznali sytuację za bardzo zabawną i dali to po sobie poznać.

W wielu europejskich krajach coraz więcej linii kolejowych jest zamykanych z przyczyn ekonomicznych. Jaka jest Twoja opinia na temat przyszłości transportu kolejowego w Europie?

O ile mi wiadomo, wszystkie kraje są w trakcie procesu zamykania części linii kolejowych, to samo niedawno zostało zrobione w Wielkiej Brytanii. Wiele, wiele lat temu zamknięto naprawdę dużą liczbę linii. Myślę jednak, że przyszłość podróży koleją jest bezpieczna i spokojna, większość rządów obecnie inwestuje bardzo mocno w koleje dużych prędkości i koleje miejskie. Dla mnie jest to oczywiste, że rządy i ludzie pokładają nadzieje w kolei. I to jest bardzo interesujące, naprawdę, ponieważ podstawowa technologia kolei liczy już 200 lat. Prawdą jest to, że trakcje się zmieniły – kiedyś używano pary wodnej, teraz elektryczności, ale technologia jest w zasadzie taka sama – koła stalowe poruszające się na stalowej szynie. I nie ma wielu innych przykładów technologii, które przeżyłyby ponad 200 lat. W tym aspekcie koleje są bardzo wyjątkowe. Oczywiście planowane inwestycje nie będą ogromne. Tak jak wspominałem wcześniej – Wielka Brytania postanowiła nie zainwestować w kolei dużych prędkości, ale mimo tego obecnie w Londynie trwa budowa, nowej, ogromnej i nowoczesnej kolei miejskiej: Crossrail. Jest to największy projekt inżynierii lądowej w Europie*. Dlatego też przypuszczam, że państwa albo już inwestują w kolej albo zaraz zaczną.

Czy spotkał Pan jakieś lokalne tradycje, które uznał Pan za naprawdę zaskakujące?

Przypuszczam, że wszystkie tradycje są nieco zaskakujące. Co prawda nie dotyczy to trzeciej serii, ale do tej pory chyba najbardziej zaskakujący dla mnie był szkocki taniec country, który tańczyłem w… Szwecji. Okazało się, że w Szwecji żyje duża, szkocka społeczność, która kultywuje szkocką tradycję tańca. Nie jestem strasznie zaskoczony, jeśli w Polsce spotykam ludzi, którzy tańczą polkę lub ludzi grających na dudach w północnej Hiszpanii. Ale szkockie tańce w Szwecji były dość zaskakujące.

Która trasa była dla Pana największym wyzwaniem ?

W obecnych czasach podróżowanie jest dość łatwe i myślę, że wyzwanie jest zbyt mocnym great railway journeys 305 haifa to the negev_2określeniem w tym wypadku. Była jednak taka podróż: ze względu na sytuację polityczną w Izraelu i na Terytoriach Okupowanych, przez kilka godzin w Jerozolimie, nie byliśmy w stanie nagrywać odcinka, dopóki nie zostały rozwiązane jakieś problemy z przejściem z chrześcijańskich i żydowskich dzielnic Jerozolimy do islamskiej części miasta. Także prawdopodobnie to było największym wyzwaniem z jakim mieliśmy do czynienia do tej pory. Ale cieszę się, że organizatorzy programu wykonali dobrze swoją robotę i dzięki temu uzyskaliśmy odpowiednie zezwolenia. Jednocześnie upewniając się, że wszyscy – lokalne władze, zarządca kolei, jak i rząd państwa – nie mają nic przeciwko naszym działaniom.

Co było dla Pana najbardziej uderzającym odkryciem w czasie tych podróży? Czy napotkał Pan coś takiego o istnieniu czego nie miał Pan pojęcia i stało się to dla Pana wspaniałym odkryciem?

Myślę, że odpowiedzią na to pytania będzie zaskoczenie jakie wzbudziły we mnie polskie miasta. Chyba powszechnym poglądem w Wielkiej Brytanii jest to, że wszystko w Polsce zostało zniszczone w czasie II wojny światowej. Okazało się, że to nie jest do końca prawdą, ponieważ nie wszystkie polskie miasta zostały zniszczone, a te, które były, przeszły nadzwyczajną renowację. Sądzę, że to było ogromne zaskoczenie. Odwiedzając kolejne miasta odkrywałem piękne części miast - Stare Miasta - pełne różnorodnych, kolorowych kamienic, a każde z charakterystycznym rynkiem w samym centrum, czasem kościołem. W polskich miastach to jest bardzo charakterystyczne. I naprawdę piękne.

Wiemy, że podczas Twojego pobytu w Polsce próbowałeś rożnych potraw. W Warszawie gotowała dla Ciebie jedna z najlepszych polskich restauratorek – Magda Gessler i miałeś okazję spróbować tradycyjnej, dawnej, polskiej kuchni. W Krakowie stołowałeś się w barze mlecznym. Co te smaki powiedziały Ci o Polsce? Czy zostaną z Tobą na dłużej?

O tak Bar Mleczny w Krakowie był niezwykłym miejscem – okazało się, że są miejsca w których można zjeść sycący, smaczny posiłek za zaskakująco wręcz małe pieniądze. A smakołyki „U Fukiera” to prawdziwa uczta dla koneserów dobrej kuchni.

Którą z tras kolejowych zaprezentowanych w przewodniku George Bradshaw’s 1913 Continental Railway będzie Pan podążał w czwartym sezonie serialu?

Przyznam szczerze, że kolejny sezon również dla mnie jest jeszcze zagadką. Ekipa, z którą pracuję przy produkcji przygotowuje plany na nadchodzący sezon. Ale na tym etapie pracy jeszcze nie wiem co postanowili i jakie miejsca odwiedzę.
Jest jeszcze wiele państw, których dotąd nie odwiedziliśmy, np. państwa bałtyckie i byłej Jugosławii, ale także Grecja, czy Turcja. Mam nadzieję , że niedługo pojawię się w tych w miejscach. Poza tym na pewno czekają mnie wizyty w dużych krajach Europy takich jak Hiszpania, Francja, Włochy i Niemcy. Ale na tym etapie, naprawdę nie wiem, które z nich znajdą się w czwartym sezonie serialu. Wiem tylko, że w 2015 roku nakręcimy sześć odcinków „Wspaniałych szlaków kolejowych Europy„. Mamy również zamiar rozpocząć nowy serial ”Wielkie szlaki kolejowe Ameryki”, którego nazwa mówi sama za siebie.

Czy byłeś kiedyś w krajach byłej Jugosławii?

Rzeczywiście byłem. Razem z moją matką w 1969 roku spędziliśmy wakacje w miejscowości Petrovac w Czarnogórze, niedaleko chorwackiego Dubrownika. Po tych wakacjach moja mam zakochała się w Jugosławii i nauczyła się języka, który w tamtych czasach był określany jako serbsko-chorwacki. Kilkadziesiąt lat później, tj. w latach 1995 i 1997, czyli w czasie wojny w byłej Jugosławii byłem Ministrem Obrony Narodowej. W związku z tym bardzo często osobiście odwiedzałem siły brytyjskie, które tam stacjonowały. Następnie przez wiele lat należałem do Międzynarodowej Komisji Osób Zaginionych, która walczyła o zamknięcie spraw osób zaginionych w trakcie trwania konfliktu. Stąd mam dość duże doświadczenie i wiedzę na temat byłej Jugosławii.

Czy kiedykolwiek myślałeś o napisaniu własnego przewodnika np. Michael Portillo’s Travelers’ Guide? Twoje doświadczenie i ilość odbytych podróży mogą sprawić, że taka książka byłaby się bestsellerem.

great railway journeys 306 lyon to marseille_1Cóż, to dla mnie komplement. Jednak, naprawdę, czuję że mam większe predyspozycje do tworzenia programów telewizyjnych niż pisania książek. Być może po prostu nie mam cierpliwości do napisania książki, wszystko co mam do powiedzenia o miejscach, które odwiedzam powiedziałem w programie. Sadzę, że nadal „Wspaniałe szlaki kolejowe Europy” pozostaną moim sposobem wyrażania myśli.

A czy jest trasa, którą już nigdy nie chce Pan podróżować?

Nie, wręcz przeciwnie. Każdą z tych tras chętnie przemierzyłbym raz jeszcze.

----------------------------------------------------------
* więcej informacji o projekcie Crossrail w Londynie w znakomitym programie na Polsat Viasat Explore „Londyński supertunel”.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

6 komentarzy

  1. mietek pisze:

    Świetny program i świetny prowadzący.

  2. Bilbo pisze:

    A my likwidujemy bary mleczne.

  3. kazio pisze:

    ciekawe jakby ktoś w Polsce wydał taki przewodnik,z cenami myslę że wielu by z tego skorzystało

  4. Hanna pisze:

    Uwielbiam oglądać wszystkie odcinki filmu Wspaniałe szlaki kolejowe Europy, w których Michael Portillo pokazuje ciekawe miejsca w Europie.

  5. heinrichimmler pisze:

    terz bym chial tak podruzowac ciekawe kto finansuje te rajdy po europie

Zostaw własny komentarz