Józef Stalin „wiecznie żywy”?


W Rosji następuje oficjalne „odrodzenie” postaci Józefa Stalina. 9 maja 2015 roku przypada 70 rocznica zakończenia II wojny światowej. Dla naszego wschodniego sąsiada jest to największe święto państwowe. Z okazji święta zwycięstwa ma także powstać seria pomników Józefa Stalina.

Józef Stalin (1878 - 1953)

Pierwsi z taką inicjatywą wyszli rosyjscy komuniści. Przygotowali projekt postawienia w 15 miastach Rosji pomników lub popiersi „głównodowodzącego Armii Czerwonej”. Pomysłodawcy chcą również nadawać nowe nazwy ulic - oczywiście Józefa Stalina. Akcja spotkała się z wieloma pozytywnymi reakcjami ze strony społeczeństwa. Komunistów popiera również partia Sprawiedliwa Rosja oraz ugrupowanie Władimira Putina - Jedna Rosja.

W Krasnojarsku, trzecim co do wielkości mieście Syberii, komuniści wystąpili do władz miejski o możliwość wystawienia pomnika Stalina. Poinformowali, że monument jest gotowy, a powstał za pieniądze ludu. Co ciekawe mieszkańcy syberyjskich miast odnoszą się negatywnie do inicjatywy entuzjastów Stalina. Nic dziwnego, w tamtych rejonach działały setki łagrów, w których masowo umierali więźniowie systemu stalinowskiego.

Duża presja na stawianie pomników Stalinowi powstała na Krymie. Pomnik tzw. Wielkiej Trójki ze Stalinem w roli głównej postawiono w Jałcie. Różne grupy aktywistów pro stalinowskich domagają się obecnie wystawienia „Józefa Stalina” w innych miastach, np. Kaspijsku, Dagestańskich Ogniach, Orle, Machaczkale, Lipiecku, Niżnym Nowogrodzie oraz w Moskwie i Petersburgu.

W Rosji obecnie istnieje nawrót do postaci Stalina. Według badań aż 52% dorosłych Rosjan ma dobre zdanie o Józefie Stalinie, a tylko 30% ocenia go negatywnie. Z drugiej strony 58% nie chce stawiania mu pomników. Najwięcej przeciwników upamiętniania zbrodniarza jest w rejonach gdzie działały sowieckie obozy koncentracyjne - łagry. Wiele rad miejskich np. na Syberii odmówiło udziału w inicjatywie „przywracania Stalina”. W pozytywnym świetle znajdują się mieszkańcy Moskwy - większość nie chce powrotu Stalina na ulicę. Wiąże się to także z tym, że wielu obywateli stolicy jest przeciwnikami Putina i jego imperialistycznej polityki.

Dla fanów Stalina przypomnimy, że odpowiada on za zamordowanie nie mniej niż 50 mln ludzi. Przy czym najwięcej zgładzonych było wśród mieszkańców ZSRR (Rosji). Paradoksem jest więc sytuacja, w której niektórzy Rosjanie chcę stawiać pomniki swojemu największemu oprawcy. Jest to potwierdzenie tezy, że w Rosji czasy komunizmu zmieniły pamięć narodu z historycznej na polityczną.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Rafał pisze:

    Rosjanie naprawdę nie widzą w postaci Stalina nic złego, zerowy obieg prawdziwej historii wojny, wieczna propaganda. Ale to tylko jeden aspekt. Większym problemem jest to, że wieloletnie manipulacje narodem doprowadziły do tego, że Rosjanie są przekonani o cudowności swojego kraju, historii i będą go bronić zaciekle. Wszyscy maja myśli imperialistyczne. I na koniec - przywódcy w Rosji zawsze byli ojcami narodu. A ojciec.. co tu dużo mówić oddasz za niego życie i ojca trzeba słuchać, on nas wszystkgeo uczy.

Zostaw własny komentarz