Koło Tortury - relacja z obchodów Międzynarodowego Dnia Pomocy Ofiarom Tortur w Szczecinie


Czy ludzi wciąż się torturuje? Tak, a niektóre praktyki z czasów średniowiecza czy Hiszpańskiej Inkwizycji stosowane są po dzień dzisiejszy.

amnesty_logotc092411

26 czerwca obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Pomocy Ofiarom Tortur. Z tej okazji grupa lokalna Amnesty International Szczecin zorganizowała bieg w obronie praw człowieka, w czasie którego zbierane były podpisy pod petycjami kampanii „Stop torturom”, zapoczątkowanej w maju 2014 roku. Od tego momentu ponad 840 000 ludzi zapoznało się z historią ofiar okrutnego traktowania i złożyło swój podpis pod petycjami.

Niewiele osób zdaje sobie sprawę ze skali problemu stosowania tortur. W samym Meksyku liczba skarg dotycząca znęcania się nad ludźmi wzrosła o 600% od roku 2013. Amnesty International udokumentowało niektóre metody torturowania, np. “Tehuacanazo”, czyli wlewana do nozdrzy woda gazowana czy “Roast chicken” - podwieszenie do góry nogami ofiary w pozycji skulonej (bardzo duże przeciążenia skierowane są na kolana i ramiona). Niektóre praktyki znęcania się nad ludźmi pochodzą jeszcze z czasów Hiszpańskiej Inkwizycji, a inne zainspirowane zostały telewizyjnymi programami rozrywkowymi.

Strappado

W czasach renesansu więźniów wieszano na hakach z rękoma spiętymi za plecami, a do nóg często przywiązywano ciężary. Po pewnym czasie powodowało to zerwanie mięśni i wiązadeł. Niestety, omdlenia wcale nie pomagały ofiarze. Medyk obecny przy przesłuchaniu podawał lekarstwa trzeźwiące, aby nie przerywać znęcania się nad uwięzionym. Obecnie metoda ta została „wzbogacona” o rażenie prądem elektrycznym czy wykorzystywanie seksualne. Tortura dawniej nazywana „strappado” wciąż jest bardzo popularną metodą przesłuchiwania więźniów w Uzbekistanie czy Nigerii. Niestety, również Stany Zjednoczone w ten sposób znęcały się nad osadzonymi w Abu Ghraib. Strappado jest uznawane za praktykę, tzw. przygotowawczą, czyli wstępny etap torturowania.

Koło tortur

Czy pamiętacie teleturniej „Koło Fortuny”? Na Filipinach stworzono nową wersję tego popularnego programu telewizyjnego. Uczestnik może wygrać m.in. 30 sekund w pozycji nietoperza lub 20 sekund Manny Pacquaio. Cała zabawa została nazwana „Kołem Tortur”. Manny Pacquaio był znanym filipińskim bokserem, więc na jego cześć bije się aresztowanych przez 20 sekund. Pomysłodawcami nowej wersji „Koła Fortuny” okazali się filipińscy policjanci, którzy byli na tyle kreatywni, by stworzyć własną makietę koła, na wzór tego z popularnego teleturnieju. Ponad rok temu Filipińska Komisja Praw Człowieka zdemaskowała okrutne praktyki stosowane wobec osadzonych w tajnym więzieniu w Laguna. Najbardziej jednak niepokojącym jest fakt, że funkcjonariusze traktowali torturowanie ludzi jak zabawę i czerpali z tego nieukrywaną przyjemność. W grudniu 2014 na podstawie raportu Amnesty International o stosowaniu tortur w kraju rozpoczęto śledztwo w tej sprawie.

Biegiem w obronę praw człowieka

Wolontariusze Amnesty International Szczecin zachęcali zgromadzonych na Jasnych Błoniach uczestników biegu do zapoznania się z wciąż aktualnym problemem stosowania tortur. Wiele osób dopytywało, czy akcja dotyczy znęcania się nad zwierzętami, nie mogąc uwierzyć, że w 141 krajach wciąż stosuje się tortury wobec ludzi. Zebrane dotychczas podpisy pozwoliły uwolnić ofiarę okrutnego traktowania i więźnia sumienia z Hondurasu, Ángelę Colón, a także Mosesa Akatugbę z Nigerii, skazanego na śmierć za rozbój i kradzież 3 telefonów komórkowych.

Więcej informacji na ten temat znajdziecie tutaj:

http://m.amnesty.org.pl/kampanie/stop-torturom.html

Autorami fotografii są: Kamila Woźniak i Artur Wojciechowski

 

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz