Leopardy na manewrach 34. Brygady Kawalerii Pancernej


Pancerne serce Wojska Polskiego bije w okolicach Żagania, gdzie stacjonują jednostki 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej. To największa polska jednostka tego rodzaju. W zeszłym roku podporządkowana jej 34. Brygada Kawalerii Pancernej otrzymała najnowocześniejsze wozy WP – czołgi podstawowe Leopard 2A5. Obecnie, po krótkim świątecznym wypoczynku, żołnierze brygady wrócili do szkolenia na nowym typie pojazdów.

Manewry to nie podwieczorek u cioci, można się zbryzgać błotem. Kolumna kompanijna w marszu.

Manewry to nie podwieczorek u cioci, można się zbryzgać błotem. Kolumna kompanijna w marszu.

11. Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej składa się z 10. Brygady Kawalerii Pancernej im. generała broni Stanisława Maczka, 34. Brygady Kawalerii Pancernej im. hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego, 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej i pododdziałów wsparcia. Dysponuje ponad 200 czołgami Leopard 2, w tym 105 w wersji A5, a także dużą liczbą lżejszych pojazdów pancernych i wozów logistycznych. Jest to najsilniejsza jednostka Wojska Polskiego.

Niemiecki czołg podstawowy Leopard 2A5, to jedna z najnowocześniejszych konstrukcji tego typu na świecie. Posiada opancerzenie wieży w kształcie klina, zmodernizowany pancerz kadłuba, a także ulepszone termowizyjne przyrządy celownicze, dalmierze laserowe, elektryczne mechanizmy sterowania i naprowadzania. Przy masie bojowej 60 ton rozwija prędkość 68 km/h. Mierzy 3 m wysokości, 3,76 m szerokości i 9,67 m długości.

Leopardy 2A5 przybywały do 34. Brygady partiami – od maja 2014 do grudnia 2015 r. – sukcesywnie zastępując w służbie leciwe już PT-91 Twardy. Proces wdrażania żołnierzy do ich obsługi zaczął się natychmiast po rozładunku, a pierwsze ćwiczenia miały miejsce już w lutym 2015 r. Sukcesywnie zwiększa się liczba przygotowanych załóg, a na poligonie pod Żaganiem trenują coraz większe pododdziały.

Ćwiczenia w bieżącym roku zorganizowano na szczeblu kompanii pancernej. W pole wyjechało kilkanaście Leopardów w towarzystwie dedykowanych pojazdów zabezpieczenia technicznego. Całodniowe manewry objęły: przygotowania do opuszczenia parku technicznego, przejazd marszem ubezpieczonym do wyznaczonego rejonu, sytuacje ataku chemicznego i powietrznego. Najważniejszym efektem szkolenia było zgranie kompanii jako zwartego pododdziału pod kierownictwem kapitana Marcina Wdowiaka.

Dowódca 34. Brygady, pułkownik Krzysztof Prokopowicz zapowiada, że podległa mu jednostka będzie przechodziła w tym roku intensywny trening. Planowane jest przeprowadzanie symulacji różnych zdarzeń, które mogą mieć miejsce na polu walki. Przede wszystkim jednak pododdziały mają, przy wykorzystaniu innego rodzaju broni, zdobywać doświadczenie współpracując ze sobą.

Poniżej prezentujemy zdjęcia z manewrów, których autorem jest chorąży Rafał Mniedło.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz