W krainie gryfa. Relacja z wydarzenia


W dniach 25-26 czerwca mieszkańcy Stargardu mogli przenieść się w czasie dzięki zorganizowanemu przez Muzeum Archeologiczno-Historyczne i Miasto Stargard piknikowi historycznemu. Mimo niesprzyjającej aury udało się zgromadził pokaźną ilość gości, którzy wspólnie z rekonstruktorami z grup Zemske Hotovosti1 oraz Houwaldův Regiment2  przenieśli się na moment do 14 lipca 1630 r.

IMG_0083

Żołnierz przygotowujący się do walki

Wojna trzydziestoletnia, choć mocno wpisana w historię ziem odzyskanych, bywa bardzo często pomijana przez historyków. O ile wiele jest w Polsce grup historycznych zajmujących się XVII w., tyle ich działalność zazwyczaj skupia się wokół odtwarzania życia polskiej szlachty we wspomnianym okresie z nielicznymi wyjątkami. Tym bardziej cieszy fakt, iż Stargard co roku zasila szeregi kilku miast w kraju odwołujących się do tematyki konfliktu, po którym Rzesza Niemiecka podnosiła się kolejne dwa wieki. Ale zacznijmy od początku…

30 czerwca 1630 r. swój triumfalny marsz przez Księstwo Pomorskie rozpoczął szwedzki król Gustaw II Adolf. Obrona cesarska w początkach wojny nie była w stanie stawić czoła armii Lwa Północy, który po lądowaniu na wyspie Uznam kolejno zajął część Meklemburgi i przeszedł do podboju serca Księstwa Zachodniopomorskiego. Po zajęciu Szczecina i Kołobrzegu rozpoczął się marsz na południe w lipcu armia królewska dotarła pod  Stargard.

Gorący poranek został zakłócony przez informację o zbliżających się oddziałach szwedzkich. Nieduży cesarski garnizon wysłał zwiad poza miasto, który w niedługim czasie nawiązał kontakt z oddziałami Gustawa Adolfa, potyczka bardzo szybko przerodziła się w regularną bitwę, cesarscy widząc przewagę przeciwnika postanowili rozpocząć pertraktacje z wrogiem. Oddziały Szwedzkie użyły jednak podstępu, w trakcie trwania negocjacji przesunięte bliżej pozycji cesarskich działa otworzyły ogień. Dowódcy zerwali się od stołu negocjacyjnego i chwycili za broń. Dowódca obrony został ranny, ale jego żołnierze zdołali go ocalić od śmierci. Po przegrupowaniu oddziały przystąpiły do wzajemnego ostrzału artyleryjskiego. Padły pierwsze trupy, w tym momencie skrócono dystans i rozpoczęło się bezpośrednie starcie. Mimo ran pułkownik dowodzący obroną Stargardu porwał za broń, za jego przykładem ruszyli żołnierze. Szwedzi mieli zdecydowaną przewagę, jednak chcieli uniknąć dużych strat. Z tego powodu pluton muszkieterów oskrzydlił walczących. Rozpoczęła się rzeź. Szwedom udało się zdobyć baterię obrońców i wykorzystać ją do kruszenia resztek oporu cesarskich żołnierzy. Dorżnięto rannych żołnierzy i przystąpiono do grabieży obozu pokonanego pułkownika…

Inscenizacja choć nie do końca wiernie przedstawiała zdobycia miasta nad Iną bardzo mocno przemówiła do wyobraźni zebranych mieszkańców Stargardu. Ilja Freiberg i Jiri Louda dowodzący grupami rekonstruktorów ułożyli ten scenariusz specjalnie na tę okazję dając pokaz znajomości realiów epoki.

Inscenizacja przedstawiająca zdobycie Stargardu była głównym punktem obchodów dni historycznych, niemniej na zwiedzających czekało wiele innych atrakcji. Przez dwa dni można było zwiedzać obozy rekonstruktorów. Przyglądając się z boku porannym rytuałom czy wieczornym rozmowom przy ogniskach, można było niemal przenieść się w czasie. Rekonstruktorzy z Czech i Słowacji - jak na przedstawicieli naszych południowych sąsiadów przystało - z dużą otwartością witali zwiedzających, dzielnie pozując do kolejnych fotografii czy tłumacząc zawiłości związane z obsługą artylerii w omawianym okresie. Ponadto przynajmniej dwa razy w ciągu dnia organizowano ćwiczenia, mające na celu utrzymanie żołnierzy w gotowości i odpowiedniej kondycji. W namiotach można było spróbować strawy obozowej przygotowanej przez kobiety towarzyszące żołnierzom w marszu. Osoby cywilne w obozach były normą i problemem już od XVI w., jednak z drugiej strony wprowadzał w obóz nieco sielanki chociażby przez organizowane tańce, które również zostały zaprezentowane przez rekonstruktorów. Niezwykle interesująca okazała się scenka ukazująca atak na obóz cesarski. Kłęby unoszącego się dymu i huk dział dawał, choć częściowe wyobrażenie o przerażających scenach jakie często miały miejsce w siedemnastym stuleciu.

Same grupy prezentowały jednostki historyczne. Zemske Hotovosti, czyli ziemskiego pospolitego ruszenia biorącego udział między innymi w bitwie pod Białą Górą. W skład Zemskeij Hotovostii wchodzi również pułk rajtarii Jamesa Butlera, Irlandczyka walczącego po różnych stronach konfliktu. Druga z zaproszonych grup był Houwaldův Regiment nawiązujący do regimentu szwedzkiego pod dowództwem Christopha von Houwalda, który po odejściu ze służby szwedzkiej służył również na żołdzie Władysławowi IV. Duże zainteresowanie tym okresem historii Czech rekonstruktorzy tłumaczą wagą historyczną wydarzeń związanych z czeskim okresem wojny trzydziestoletniej porównywalnym przez nich do rangi potopu szwedzkiego w Polsce.  Regimenty kilka razy w ciągu w roku goszczą w naszym kraju,  biorąc udział w imprezie historycznych. Houwaldüv Regiment mogliśmy kilkakrotnie oglądać między innymi podczas Vivat Vasa  organizowanego na zamku w Gniewie.

W czasie trwania imprezy, poza atrakcjami przygotowanymi przez rekonstruktorów, możliwe było zwiedzanie muzeum w bastei za symboliczną złotówkę. Tam także zwiedzający nie mogli uciec od tematyki wojny trzydziestoletniej, gdyż jedna z sal prezentuje zabytki związane z tym okresem. Ciekawostką jest multimedialna prezentacja ukazująca zdobycie miasta przez siły szwedzkie. W drugim dniu pikniku historycznego możliwe było zwiedzanie Stargardu historycznym autobusem, podczas którego pracownicy muzeum przybliżali zebranym dzieje miasta i historię jego zabytków.

Serdecznie dziękujemy organizatorom i rekonstruktorom za możliwość uczestnictwa w imprezie.

Poniżej prezentujemy relację fotograficzną z wydarzenia.

 

 

Korekta: Diana Walawender

Redakcja merytoryczna: Łukasz Konopko

  1.  http://zemskahotovost.cz/en/, dostęp: 26.06.2016. []
  2.  http://houwald.cz/hlavni-stranka/, dostęp: 26.06.2016. []


Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz