Zanurzenie, czyli tajemnice ukryte pod wodą


Propagować wiedzę historyczną można na bardzo wiele sposobów. Portal Historia.org.pl od lat wspiera różne inicjatywy mające na celu rozszerzanie informacji na temat miejsc ciekawych i nietuzinkowych. Formą propagowania wiedzy historycznej jest również docieranie do miejsc niedostępnych i obalanie mitów związanych z ich historią. Taką działalnością zajmuję się grupa „Zanurzenie”, której działania portal objął patronatem medialnym.

IMG_0754

Grupa w czasie pracy nad nowym materiałem. Na fotografii od lewej: Piotr Leda, Natalia Kasowska, Wojciech Wirwicki.

Grupa Zanurzenie ze Szczecina zajmuje się eksploracją głębinową zbiorników wodnych, która pozwala na weryfikację przekazów ustnych i pisanych na temat zatopionych w toni pozostałości z przeszłości. Idea stworzenia grupy dojrzewała przez pewien czas, jak mówi prowadząca program Natalia Kasowska Sam pomysł pojawił się dwa lata temu, kiedy poznałam Jacka Kowalewskiego na bazie nurków w Ińsku. Wtedy już pomyśleliśmy, żeby zrobić program na temat tego, co ukrywa się pod wodą w Szczecinie. Wtedy idea jednak troszeczkę się rozmyła. W roku 2015 postanowiłam odezwać się do Wojtka Wirwickiego i udało mi się namówić go, żeby zaczął wydawać ten program. W styczniu udało się stworzyć pierwszy odcinek.

Grupa Zanurzenie liczy dziesięć osób. Poza prowadzącą Natalią Kasowską i wydawcą programu Wojciechem Wirwickim są to nurkowie ze Szkoły Nurkowania Dive Point1 Krzysztof Haracz i Jacek Kowalewski. Ten ostatni jest także współtwórcą koncepcji programu. Świetną jakość publikowanych materiałów zawdzięczamy operatorom kamery, czyli Szymonowi Pawlikowi oraz Wojciechowi Wirwickiemu. Grupa w swojej pracy często posiłkuje się dronami, za zdjęcia z których odpowiedzialni są Andrzej Podbielski i Piotr Krutul. Oprawa muzyczna powstaje dzięki Markowi Krupie, natomiast oprawą graficzną Piotr Tchózko. Nad dokumentacją fotograficzną czuwa Adam Myśków.

Grupa ma na swoim koncie sześć filmów prezentujących tajemnice zachodniopomorskich miejsc owianych legendami. W jednym z odcinków nurkowie natrafili na pocisk wyrzutni przeciwpancernej oraz skrzynkę amunicji ćwiczebnej podczas poszukiwania zatopionego w jeziorze Głębokim wozu opancerzonego. Ekipa miała również okazję eksplorować dno jeziora Szmaragdowego, będącego pozostałością wyrobiska pokopalnianego, którego metryka sięga początku XX w. W innym z odcinków można zobaczyć eksplorację wraku amerykańskiego bombowca B-17 Flying Fortress i przyjrzeć się jego pozostałościom, które udało się wydobyć podczas poprzednich badań z jeziora Stolsko.

W najnowszym odcinku ekipa zgłębiać będzie tajemnice jednej ze szczecińskich cementowni – fabryki Stern. Ruiny fabryki owiane są wieloma legendami. Cementowanie Stern w 1862 r. za sprawą Gustawa Adolfa Toepffera, który bardzo w niedługim czasie zbudowała jedno z potężniejszych imperiów przemysłowych w Niemczech. Pozostałości po Toepfflerach w szczecińskiej dzielnicy dzielnicy Zdroje można znaleźć bardzo wiele. Co ciekawe sieć dróg biegnących przez puszcze nie różni się zbytnio od dróg prowadzących do rezydencji czy do cementowni, co sprawia, że są to miejsca wciąż dostępne i przyciągające eksploratorów. Nieco romantyczne wrażenie sprawia dziś sztuczny kanał, w którym cumowały barki. To wszystko i wiele więcej można zobaczyć w najnowszym odcinku stworzonym przez grupę pasjonatów.

Materiały zebrane przez grupę pasjonatów będą prezentowane czytelnikom z opisem historycznym miejsc do których dotarli nurkowie. Zapraszamy do śledzenia strony grupy Zanurzenie

http://www.zanurzenie.pl/

Zapraszamy również na stronę Facebook grupy:

https://www.facebook.com/zanurzenie/?fref=ts

  1. http://www.divepoint.pl/ []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz