Kurs unitarno-udoskonalający Klubu Kawaleryjskiego im. 12. Pułku Ułanów Podolskich


Jak przyjemnie spędzić trzy dni w ułańskiej atmosferze międzywojnia? Zaciągnij się i przejdź kurs unitarny. Ubrudź się, zmęcz się, naucz się maszerować, troczyć siodło i wywijać lancą!

W dobie zawieszenia zasadniczej służby wojskowej, wspomnień o nudnych i teoretycznych lekcjach przysposobienia obronnego człowiek zmuszony jest szukać gdzie indziej możliwości chociaż otarcia się o podstawy tego, co można nazwać unitarką.

Kurs unitarno-udoskonalający Klubu Kawaleryjskiego im. 12. Pułku Ułanów Podolskich został zorganizowany już po raz piąty. Odbył się w dniach 10–12 marca br. na stanicy Klubu w Szczecinie, wśród podmiejskich lasów w iście wiosennej atmosferze. Prócz członków Klubu Kawaleryjskiego udział w nim wzięli ułani z Lubuskiego Oddziału Kawalerii w barwach 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich z .Lubniewic, 2. Szwadronu Ziemi Szczecineckiej oraz sekcji historycznej Koła Żołnierzy 12. Pułku Ułanów Podolskich. Dwa tuziny amazonek i ułanów podzielono na dwie sekcje, które zmieniały się w ćwiczeniach i obowiązkach. A że tych było dużo, to i praca zaczynała się od samego rana apelem porannym i kończyła późnym wieczorem wykładami. Niczym w przedwojennej kawalerii poranne oprzątnięcie, karmienie, pojenie koni zastępowały poranną zaprawę znaną z jednostek pieszych. To wiedziałem z książek, ale dopiero patrząc na tę całą krzątaninę o wiele bardziej rozumiem, ile czasu i sił trzeba poświęcić na te czynności.

„Bo w sercu ułańskiem
gdy wyłożyć je na dłoń
na pierwszym miejscu panna jest,
a przed panną tylko koń.”

I jak w piosence, dopiero po zaspokojeniu potrzeb koni przychodził czas na śniadanie, po którym znów trzeba było wrócić do wierzchowców. Konia należy wyczyścić, od kopyt po czubek uszu, tak, by po poklepaniu nie kurzył się jak stara kanapa. Dopiero po tych przygotowaniach zakłada się oporządzenie jeździeckie, co jest niemniej ważne, bo jeden błąd i można zrobić krzywdę koniu bądź sobie. I przy tym wszystkim jeszcze samemu trzeba wyglądać schludnie. Ostatnim krokiem był obowiązkowy przegląd przed ćwiczeniami, bez zaliczenia którego niemożliwe było uczestnictwo w zajęciach na ujeżdżalni.

Przez cały dzień pod okiem pięciu instruktorów odbywały się różne zajęcia, ćwiczenia i wykłady. Musztrę konną przeprowadzano tylko jedną sekcją, zgodnie z regulaminem Federacji Kawalerii Ochotniczej, który czerpie z najlepszych doświadczeń przedwojennych regulaminów kawalerii. W tym czasie druga sekcja ćwiczyła walkę lancą i szablą. Gdy konie odpoczywały, na terenie ujeżdżalni dalej trwały ćwiczenia. Spieszeni amazonki i ułani byli musztrowani pod kątem wykonywania komend oraz marszu, także z szablami. Jedynym odpoczynkiem był posiłek, po którym znów należało zająć się wierzchowcami, by przygotować je do popołudniowych ćwiczeń. Wieczory poświęcono wykładom z zakresu historii, uzbrojenia, podstaw weterynarii oraz ćwiczeń związanych z troczeniem siodła. Ostatni dzień szkolenia unitarno-udoskonalającego kończył się egzaminami: z musztry konnej i pieszej oraz wiedzy teoretycznej zdobytej w trakcie wykładów.

W dobie sporej popularności rekonstrukcji oraz mody na okraszanie uroczystości lokalnych i państwowych ludźmi z grup i stowarzyszeń odtwarzających różne epoki, brak wspomnianych umiejętności jest szczególnie widoczny. Rzecz jasna można pójść na żywioł, troszkę licząc na szczęście, troszkę na niewiedzę obserwujących oraz ulotność chwili, jednak to, co wydaje się, że „ujdzie w tłoku”, staje się potwornie widoczne na zdjęciach. Kurs unitarno-udoskonalający Klubu Kawaleryjskiego może służyć za przykład ciekawego sposobu spędzenia czasu połączonego z nauką i ćwiczeniami w iście ułańskiej atmosferze międzywojnia.

 

 

 

 

 

 

Redakcja merytoryczna: Grzegorz Antoszek

Korekta językowa: Edyta Chrzanowska

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Bilbo napisał(a):

    I to rozumiem. Kto chce, ten się męczy. A takich jest obecnie coraz więcej.

Zostaw własny komentarz