Papieska „Ostpolitik” i uregulowanie statusu Ziem Zachodnich


Jaki byłby polski Kościół na Ziemiach Zachodnich, jeżeli nie zostałaby uregulowana administracja kościelna na tych obszarach? Takie i podobne pytania można sobie dzisiaj zadawać. Ale jedno jest pewne, gdyby nie niejawne rozmowy na linii Warszawa-Watykan oraz normalizacja stosunków z Republiką Federalną Niemiec, Ziemie Zachodnie nadal pozostawałyby pod rządami administratorów apostolskich oraz strukturalnie należałby do diecezji niemieckich.

Józef Cyrankiewicz i Otto Grotewohl udają się do domu kultury w Zgorzelcu na podpisanie układu granicznego (6 lipca 1950).

II wojna światowa i jej następstwa dla struktury kościelnej na ziemiach polskich

Jednym z następstw zmienionej przez II wojnę światową sytuacji geopolitycznej były przemiany w strukturze organizacyjnej Kościoła katolickiego w Polsce. Stolica Apostolska połączyła unią personalną metropolie: warszawską i gnieźnieńską (wcześniej złączone były Poznań i Gniezno), które to objął August kardynał Hlond. Od tej pory pod bezpośrednią opieką Prymasa Polski były następujące diecezje: włocławska, chełmińska, płocka, lubelska, łódzka, sandomierska i podlaska. Starą archidiecezję prymasowską (tj. Poznań) objął jej dotychczasowy sufragan, Walenty Dymek1. Pierwszą decyzją metropolity warszawsko-gnieźnieńskiego było ustanowienie administratorów apostolskich na terenach przyłączonych do Polski na mocy konferencji poczdamskiej2. Utworzono pięć administratur apostolskich w diecezjach: warmińskiej i gdańskiej, na Ziemiach Zachodnich: Gorzowie, dla Śląska Opolskiego i dla Dolnego Śląska z siedzibą we Wrocławiu. W diecezji warmińskiej administratorem apostolskim został ks. Teodor Bensch, w diecezji gdańskiej – ks. Andrzej Wronka, w gorzowskiej – ks. Edmund Nowicki, z kolei na Dolnym Śląsku ks. Karol Milik, a na Śląsku Opolskim – ks. Bolesław Kominek.

Podział ustanowiony przez kard. Hlonda utrzymał się do 1950 r., kiedy to władze przeszły do otwartej konfrontacji przeciwko nowemu Prymasowi Polski, Stefanowi Wyszyńskiemu.

 

Układ Zgorzelecki i otwarty atak władz partyjno-państwowych na administratury apostolskie

Po podpisaniu w 1950 r. Układu Zgorzeleckiego pomiędzy Polską Ludową a Niemiecką Republiką Demokratyczną, regulującego granicę na Odrze i Nysie, władze komunistyczne zażądały od Episkopatu Polski i jego przewodniczącego mianowania na Ziemiach Zachodnich stałych ordynariuszy diecezji. Jednoczenie kierownictwo partyjno-państwowe usunęło administratorów apostolskich, zmuszając lokalne kapituły katedralne do wyboru wikariuszy kapitulnych. Nowymi zarządcami zostali: ks. Kazimierz Lagosz we Wrocławiu, ks. Tadeusz Załuczkowski w Gorzowie, ks. Emil Kobierzycki w Opolu, ks. Jan Cymanowski w Gdańsku i ks. Wojciech Zink w Olsztynie. Nadmienić trzeba, że było to jednak rozwiązanie gorsze, ponieważ ranga wikariusza jest niższa od administratora apostolskiego3. Aby uniknąć prawdopodobnego rozłamu wewnątrz polskiego Kościoła oraz nie zaogniać i tak już napiętych relacji z władzami, Prymas Polski podniósł ich do rangi wikariuszy generalnych.

Metropolita warszawsko-gnieźnieński nie zapomniał także o wygnanych administratorach apostolskich, dla których Stefan Wyszyński wyjednał u Ojca Świętego konsekracje biskupie oraz nadanie tytularnych stolic biskupich. Nowi biskupi tytularni powrócili do swoich administratur dopiero po wydarzeniach Polskiego Października 1956 r. W przypadku niektórych tymczasowych stolic biskupich na Ziemiach Zachodnich nastąpiły zmiany w obsadzie personalnej. We Wrocławiu administratorem apostolskim został bp Bolesław Kominek, a w Opolu bp Franciszek Jop. Jedynie w Gdańsku swoją diecezją formalnie zarządzał bp Karol Maria Splett, który po zwolnieniu z polskiego więzienia, od 1956 r. przebywał w Republice Federalnej Niemiec. Jednakże faktycznym zarządcą diecezji był Edmund Nowicki, który dekretem Stefana Wyszyńskiego został następcą biskupa Karola Marii Spletta, ale z tytułem koadiutor sedidatus4.

 

Nowe otwarcie

Po śmierci Piusa XII, Ojca Świętego otwarcie potępiającego komunizm, ale także którego pontyfikat przypadał na czasy stalinizmu w ZSRR i państwach zależnych, nastał nowy papież – Jan XXIII. Były Patriarcha Wenecji na tronie papieskim reprezentował nowy styl papiestwa. Rozpoczynając odnowę i reformę Kościoła, otworzył go tym samym na świat – na nowe nurty ideologiczne, ateistów, innych chrześcijan, religie niechrześcijańskie itd. Jednak przede wszystkim to Sobór II Watykański otworzył drogę do dialogu na linii Stolica Apostolska – reżimy komunistyczne w Bloku Wschodnim. Za pontyfikatu Angelo Roncalliego nawiązano kontakty z Kościołami odłączonymi oraz stosunki z rządami komunistycznymi i dostrzeżono katolików żyjących pod reżimem komunistycznym. Ów otwarcie nastąpiło po kilku gestach dobrej woli ze strony Watykanu, jak i Związku Radzieckiego, wśród nich zwolnieniu z łagru metropolity lwowskiego obrządku greckokatolickiego Josyfa Slipyja, życzeniom urodzinowym Nikity Chruszczowa dla papieża, audiencji udzielonej przez Jana XXIII córce przywódcy ZSRR i jego zięciowi Aleksiejowi Adżubejowi, zaproszeniu na sobór patriarchów prawosławnych, w tym tych z Rosji. To wszystko znacznie przyczyniło się do nawiązania pozytywnych relacji na linii Watykan-Moskwa5. Jednakże niestety pontyfikat Jana XXIII był krótki, ale na szczęście jego następca, Paweł VI, kontynuował politykę swojego poprzednika. Skutkowało to tym, że Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej próbował odtworzyć po długiej przerwie kontakty z politykami z krajów zza Żelaznej Kurtyny. Jednym z tych państw była Polska.

 

Pierwsze kontakty

Jeszcze przed obchodami Milenium Chrztu Polski w 1966 r. Episkopat Polski zwyczajowo wystosował do Ojca Świętego zaproszenie na uroczystości. Jednakże władze PRL nie zgodziły się na przyjazd głowy Kościoła i tym samym postulaty hierarchii kościelnej. Nie przeszkodziło to jednak mianowaniu Prymasa Polski przez Ojca Świętego legatem papieskim. W ten sposób status kard. Wyszyńskiego został wywyższony, ponieważ na uroczystościach tysiąclecia Polski był reprezentantem Pawła VI, a nie „tylko” przewodniczącym Episkopatu Polski.

Kilka miesięcy później, tym razem dyplomacja papieska złożyła rządowi PRL propozycję przyjazdu Pawła VI w grudniu 1966 r. Pomysł Stolicy Apostolskiej miał na celu nawiązać nić porozumienia na linii Polska – Watykan. W listopadzie 1966 r. do kraju nad Wisłą przybył abp Agostino Casaroli. Sama wizyta przyszłego Sekretarza Stanu Stolicy Apostolskiej była poprzedzona sondażową rozmową Arcybiskupa z Andrzejem Werblanem we wrześniu 1966 r., która odbyła się w Rzymie. Ponadto, aby nie zaogniać sytuacji z ks. kard. Wyszyńskim, 19 listopada 1966 r. wysłano do Warszawy sekretarza Komisji Episkopatu ds. Akcji Katolickiej abp Franco Costę, który miał porozmawiać z Prymasem Polski o planach Stolicy Apostolskiej. Wkrótce przybył już wspominany abp Casaroli. Do kwietnia 1967 r. papieski dyplomata odbył cztery wizyty w Polsce. W ich czasie podróżował po całym kraju, spotykając się z biskupami, duchownymi, działaczami katolickimi w terenie. Nadmienić należy, iż władze zostawiły przedstawicielowi papieża „wolną rękę” w doborze trasy podróży. Warto zauważyć, że władze komunistyczne zapraszając do Polski wysłannika watykańskiego, niekoniecznie chciały nawiązać stosunki dyplomatyczne, bardziej zależało im na skłóceniu Stolicy Apostolskiej i Episkopatu Polski.

Pierwsza z rozmów, która miała dotyczyć przyjazdu papieża do Polski, nie przyniosła skutku, ponieważ władze komunistyczne zażądały, aby Paweł VI udał się do Wrocławia oraz aby w pielgrzymce papieskiej nie uczestniczył Przewodniczący Episkopatu Polski. Warunki te nie były do zaakceptowania przez Stolicę Apostolską. Przybycie abp Agostino Casaroliego do Polski jednak przyniosło pozytywne rezultaty. Nastąpiło zbliżenie stanowisk Stolicy Apostolskiej i Episkopatu Polski w sprawie uregulowania struktury diecezjalnej na Ziemiach Zachodnich. Kolejne trzy spotkania w Warszawie w I połowie 1967 r. także nie przyniosły rezultatu, ponieważ nie doszło do wymiany przedstawicieli dyplomatycznych. Wizyty wysłannika watykańskiego w ciągu kilku miesięcy 1966 i 1967 r. i jego spotkania z duchownymi polskimi na terenie całego państwa spowodowały w maju 1967 r. podniesienie przez papieża administratur apostolskich na Ziemiach Zachodnich do rangi samodzielnych jednostek administracyjnych. Czyli od tej pory administratury apostolskie podlegały Stolicy Apostolskiej, a nie jak dotychczas prymasom Polski.

 

Przełom

Jednak dopiero podpisanie układu o normalizacji stosunków pomiędzy Polską a Republiką Federalną Niemiec z 7 grudnia 1970 r. oraz zmiana na najwyższych szczeblach władzy po wydarzeniach Grudnia ’70 zmieniły podejście do nawiązania relacji na linii państwo – Stolica Apostolska. Już w przemówieniu nowego premiera PRL Piotra Jaroszewicza z 20 grudnia 1970 r. została wyrażona chęć nawiązania stosunków dyplomatycznych z Watykanem. W odpowiedzi Episkopat Polski opracował postulaty na przyszłe rozmowy z rządem PRL. Zawierały one: uznanie Kościoła przez państwo, jego roli społeczno-kulturalnej dla Polaków oraz zasad wynikających z nauki społecznej Kościoła, a także uznanie pełnoprawności Episkopatu Polski w kontaktach z papieżem.

 

Wznowienie rozmów

Ponownie rozmowy Watykan – rząd PRL miał prowadzić abp Agostino Casaroli. Do pierwszych spotkań doszło już w I połowie 1972 r. Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej spotkał się z ambasadorem PRL we Włoszech i następnie z dyrektorem Urzędu ds. Wyznań. Strona polska przedstawiła postulaty: erygowania diecezji na Ziemiach Zachodnich, odwołania emigracyjnego ambasadora Polski przy Stolicy Apostolskiej oraz uregulowanie kwestii obsady stanowisk kościelnych, które od tej pory miały zależeć od Stolicy Apostolskiej i rządu PRL, a nie od Prymasa Polski. Strona papieska proponowała nawiązanie stosunków dyplomatycznych i następnie podpisanie konkordatu. Ponownie nie doszło do ostatecznych postanowień, ponieważ celem strony polskiej było doprowadzenie do skłócenia papieża i kurii z Episkopatem Polski.

Rozmowom na linii PRL – Watykan przypatrywał się Prymas oraz polscy biskupi, którzy wykazywali niepokój, ponieważ uważali, że może dojść do nawiązania stosunków dyplomatycznych z pominięciem polskiego duchowieństwa oraz Episkopatu Polski. Ponadto dyplomaci papiescy byli postrzegani przez polskich hierarchów jako niedoświadczeni w rozmowach z komunistami. Stolica Apostolska jednak zapewniała kard. Stefana Wyszyńskiego, że nie dojdzie do porozumienia z pominięciem Kościoła polskiego.

 

Ratyfikacja układu PRL-RFN (1972 r.) i jej wpływ na dalszy rozwój wypadków

31 maja 1972 r. (po ratyfikacji 17 maja 1972 r. przez Bundestag układu PRL – RFN) Prymas Wyszyński skierował list do papieża, w którym postulował, aby Paweł VI erygował na Ziemiach Zachodnich nowe diecezje.

Prośbę Prymasa Polski Paweł VI zrealizował miesiąc później, 26 czerwca 1972 r., dostosowując archidiecezję wrocławską do granic PRL oraz erygując nowe diecezje: lubuską (Gorzów), szczecińsko-kamieniecką (Szczecin), kołobrzeską (Koszalin), opolską (Opole) i warmińską (Olsztyn)6. Wraz z powstaniem nowej struktury Kościoła na Ziemiach Zachodnich, papież odwołał Kazimierza Pepeego z funkcji ambasadora rządu RP w Londynie.

 

Kontynuacja

Unormowanie administracji kościelnej na Ziemiach Zachodnich nie zastopowało Kontaktów na linii Warszawa – Watykan. Rozmowy były kontynuowane już od 1973 r. Do pierwszych doszło na Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w Helsinkach pomiędzy ministrem spraw zagranicznych PRL Stefanem Olszowskim a Agostino Casarolim. W roku następnym rząd PRL powołał stałego przedstawiciela przy Stolicy Apostolskiej, którym został Józef Czyrek, ale już w listopadzie 1974 r. zastąpił go Kazimierz Szablewski.

Kontakty robocze były nadal wykorzystywane przez komunistów do skłócenia polskiej hierarchii Kościoła katolickiego z Ojcem Świętym. Zarzucano Prymasowi Wyszyńskiemu, że utrudnia porozumienie na linii Watykan – PRL. Ponadto władze partyjno-państwowe chciały obsadzić, za zgodą Watykanu, metropolię wrocławską, z pominięciem kardynała Wyszyńskiego. Papież wysunął kandydaturę bp. Władysława Rubina – dotychczasowego sekretarza Synodu Biskupów. Jednak władze państwowo-partyjne nie zgodziły się na to.

W roku 1975 do Polski przybył stały przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w Warszawie, abp Luigi Poggi. Wystosował on do rządu RP memoriał, w którym postulował m.in. nadanie Kościołowi w Polsce osobowości publiczno-prawnej, a także zwiększenie wydawania przez administrację publiczną pozwoleń na stawianie budynków kościelnych. Postulaty papieskiego przedstawiciela zostały odrzucone lub przemilczane (reaktywacja Kościoła grekokatolickiego). Luigi Poggi przybywał do Polski jeszcze dwa razy w 1976 i 1977 r., jednak ponownie rozmowy z rządem PRL nie przyniosły skutku. Wizyty wysłannika watykańskiego wzbudziły krytykę Prymasa, który w listach do papieża krytykował arcybiskupa, że w rozmowach z rządem PRL pomija Przewodniczącego Episkopatu Polski. Kard. Wyszyński podkreślał, że posiada specjalne pełnomocnictwa papieskie. Gniew Stefana Wyszyńskiego wzbudziło także to, że abp Poggi próbował zostać nuncjuszem apostolskim bez wiedzy Episkopatu Polskiego, czemu miało służyć remontowanie budynku nuncjatury. Po 1977 r. rozmowy na linii PRL – Watykan zostały zastopowane, a nuncjusz apostolski miał zostać wyznaczony dopiero po wizycie Prymasa u papieża w 1978 r. Jednak śmierć Pawła VI i wybór Polaka na tron Piotrowy spowodował, że nuncjusz apostolski w Polsce został wyznaczony długo po śmierci Prymasa Wyszyńskiego.

 

Słowem podsumowania

Uregulowanie struktury Kościoła rzymskokatolickiego na Ziemiach Zachodnich ówczesnego państwa było niewątpliwe wielkim sukcesem Stolicy Apostolskiej, Episkopatu Polski, a także rządu PRL. Każda ze stron coś zyskała. Dla Watykanu uregulowanie statusu diecezjalnego było ogromnym powodzeniem papieskiej polityki wschodniej. Jednakże najwięcej na porozumieniu zyskały władze PRL, które w ten sposób usankcjonowały polski status tychże ziem, oraz Episkopat Polski i Prymas Wyszyński, którzy to potwierdzili swoją mocną pozycję w kontaktach pomiędzy Warszawą a Watykanem, pokazując „nic o nas, bez nas”. Ponadto hierarchowie i struktury na Ziemiach Zachodnich tracili statut tymczasowości, na rzecz stałej administracji kościelnej.

Należy także zwrócić uwagę na wzajemne powiązania w polityce europejskiej. Bez normalizacji na linii Warszawa-Bonn, nie byłoby uregulowania struktury kościelnej na Ziemiach Zachodnich.

 

Bibliografia:

  1. Bereś W., Burnetko K., Podsadecka J., Krąg Turowicza. „Tygodnik”, czasy, ludzie, Kraków 2012
  2. Casaroli A., Pamiętniki męczeństwo cierpliwości, Warszawa 2001.
  3. Cywiński B., Ogniem próbowane. …i nas prześladować będą, Warszawa 1994,
  4. Czaczkowska E., Kardynał Wyszyński, Kraków 2013.
  5. Dominiczak H., Organy bezpieczeństwa PRL w walce z Kościołem katolickim 1944-1990, Warszawa 2000.
  6. Dudek A., Gryz R., Komuniści i Kościół w Polsce (1945-1989), Kraków 2006.
  7. Pomin J., Orędzie Biskupów polskich do Biskupów niemieckich. Droga do pojednania Narodów, Bydgoszcz 2015.
  8. Ryszka Cz., Prymas ze Śląska. Sługa Boży Kardynał August Hlond (1881 – 1948), Katowice 2013.
  9. Smoliński M. G., Biskup negocjator. Zygmunt Choromański (1892-1968), Warszawa 2014.
  10. Stahle H., Tajna dyplomacja Watykanu, Warszawa 1993.
  11. Zieliński Z., Kościół w Polsce 1944-2007, Poznań 2009.
  12. Żaryn J., Dzieje Kościoła katolickiego w Polsce (1944-1989), Warszawa 2003.

 

Redakcja merytoryczna: Adrianna Szczepaniak

Korekta: Klaudia Orłowska

  1. A. Dudek, R. Gryz, Komuniści i Kościół w Polsce (1945-1989), Kraków 2006, s. 10. []
  2. J. Żaryn, Dzieje Kościoła katolickiego w Polsce (1944-1989), Warszawa 2003, s. 76. []
  3. B. Cywiński, Ogniem próbowane. …i nas prześladować będą, Warszawa 1994, s. 79. []
  4. Z. Zieliński, Kościół w Polsce 1944-2007, Poznań 2009, s. 110. []
  5. H. Stahle, Tajna dyplomacja Watykanu, Warszawa 1993, s. 245-255. []
  6. Z. Zieliński, Kościół w Polsce…, s. 150. []

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Bilbo napisał(a):

    Bardzo ciekawy artykuł.

Zostaw własny komentarz