ADRIC – rekonstrukcja funkcjonariuszy Auxiliary Division of the Royal Irish Constabulary


Utworzona w 1836 r. Królewska Policja Irlandzka (Royal Irish Constabulary) przez resztę XIX w. była podstawową siłą zapewniającą utrzymanie porządku zaprowadzonego przez władze angielskie Aktem Unii z 1800 r. Jakkolwiek z nazwy była policją, jej organizacja i uzbrojenie lokowały ją, zgodnie ze standardami brytyjskimi, raczej jako formację paramilitarną.

Wzrost swobód dla ludności irlandzkiej na wyspie, zakończony uchwaleniem w maju 1914 r. ustawy autonomicznej – Home Rule, oraz zwyczajny brak zatrudnienia były przyczyną tego, że w szeregach RIC służyło wielu Irlandczyków, nierzadko weteranów armii brytyjskiej. Ponieważ RIC nie miała własnych koszar, konstable mieszkali ze swoimi rodzinami pośród lokalnych społeczności, stając się ich częścią.

Represje, które nastąpiły po stłumieniu przez władze angielskie powstania wielkanocnego z 24–30 kwietnia 1916 r., doprowadziły do wzrostu nastrojów nacjonalistycznych w społeczeństwie. Coraz większe poparcie zyskiwała nastawiona niepodległościowo i nacjonalistycznie partia Sinn Féin, której kandydaci, pomimo delegalizacji samej partii i nierzadko odbywania kampanii zza więziennych krat, zdobyli w brytyjskim parlamencie większość przypadających Irlandii mandatów.

21 stycznia 1919 r. 25 pozostających na wolności deputowanych z ramienia tej partii zebrało się w Dublinie. Ogłosili, że tworzą Dáil Éireann – Izbę Reprezentantów vel Zgromadzenie Irlandii, po czym potwierdzili Deklarację Niepodległości z 1916 r. oraz wybrali delegatów na konferencję w Wersalu.

W tym samym dniu oddział Irlandzkich Ochotników, zwanych też Irlandzką Armią Republikańską – nielegalnej organizacji zbrojnej związanej z irlandzkim ruchem narodowym, zaatakował transport żelatyny wybuchowej przeznaczonej do kopalni w Soloheadbeg w hrabstwie Tipperary. Zginęło dwóch funkcjonariuszy Królewskiej Policji Irlandzkiej. Tak zaczęła się irlandzka wojna o niepodległość.

Rozkręcająca się powoli od stycznia 1919 r. kampania IRA doprowadziła wiosną 1920 r. do sparaliżowania działań RIC. Presji poddawano zarówno funkcjonariuszy, jak i ich rodziny. Ich żonom nie sprzedawano jedzenia, odmawiano świadczenia im rozlicznych usług, na podwórkach ich dzieci nie mogły się bawić z irlandzkimi dziećmi. Opornych zastraszano alb – nierzadko – zabijano.

Dlatego też z początkiem 1920 r. byli szeregowi oraz podoficerowie armii brytyjskiej rozpoczęli tworzenie tzw. Rezerwy Specjalnej Królewskiej Policji Irlandzkiej (Royal Irish Constabulary Special Reserve). Ci, którzy chcieli w niej służyć, otrzymywali stopień tymczasowego posterunkowego (Temporary Constable) i byli przydzielani do poszczególnych jednostek RIC. Ponieważ nosili mieszane angielskie mundury w kolorze khaki oraz czapki RIC w kolorze ciemnozielonym (prawie czarnym), zyskali miano Black and Tans.

Nowa formacja nie sprawdziła się jednak w warunkach coraz bardziej narastającego konfliktu. Dlatego też z poduszczenia Winstona Churchilla rozważano powołanie specjalnej żandarmerii – formacji złożonej z eksoficerów armii brytyjskiej, którzy mieli wzmacniać, również swym doświadczeniem, dotychczasowe kadry RIC.

Pomysł ten podchwycił doradca ds. policji przy brytyjskiej administracji w Dublinie – gen. Henry Hugh Tudor (prywatnie przyjaciel Churchilla). To jego „dzieckiem” była tworzona od lipca 1920 r. Dywizja Pomocnicza Królewskiej Policji Irlandzkiej (Auxiliary Division of the Royal Irish Constabulary – ADRIC). Podzielono ją na samodzielne, w całości zmotoryzowane kompanie, które początkowo składały się z czterech, a od listopada 1920 r. z trzech plutonów (wraz z kadrą kompanii ok. 91 ludzi).

Szeregi kompanii zasilali w przeważającej większości byli niżsi oficerowie armii brytyjskiej, najwięcej z nich pozostawało w stopniach od podporucznika do kapitana, głównie z korpusu piechoty. Większość z nich miała ok. 30 lat, swoje stopnie oficerskie uzyskała w czasie Wielkiej Wojny, najczęściej w jej dwóch ostatnich latach. Byli głównie Anglikami wywodzącymi się z klasy średniej, choć zdarzali się także Irlandczycy – głównie lojaliści z Ulsteru i Leinsteru.

Najniższym stopniem w kompanii była ranga tymczasowego kadeta (Temporary Cadet), co odpowiadało sierżantowi RIC. Zachętą do służby miały być wysokie pobory (dwukrotność stawki konstabla RIC plus dodatki służbowe sierżanta) oraz pierwszeństwo w ubieganiu się o stopnie oficerskie RIC.

Gen. Tudor nie zadbał jednak o przygotowanie swoich ludzi do służby policyjnej ani o rozsądne nakreślenie zasad działania nowej formacji. Tym samym zamiast stać się wzmocnieniem dla coraz bardziej niesprawnej RIC, do której nieustannie wciągał swoich kolegów z armii, Dywizja Pomocnicza wyrosła na samodzielną, lotną formację do walki z irlandzkim ruchem niepodległościowym, przypominającą sposobem działania niemieckie Freikorpsy z tego samego okresu.

Wszystko to spowodowało, że ADRIC stała się jedną z najbardziej niechlubnych formacji irlandzkiej wojny o niepodległość. Tworzący ją byli oficerowie, przyzwyczajeni do innego poziomu dyscypliny, z psychiką zmęczoną wojennymi przeżyciami, bez doświadczenia w policyjnej służbie, zachowywali się w Irlandii jak pacyfikatorzy w zbuntowanej kolonii.

Kompania „F„ Dywizji Pomocniczej Królewskiej Policji Irlandzkiej należała do pierwszych sześciu ”alfabetycznych” kompanii ADRIC, utworzonych wraz z kompanią szkolną w sierpniu 1920 r. Jej pierwszym dowódcą był eksporucznik Fife and Forfar Yeomanry Kenneth G.S. Ross, któremu przyznano stopień District Inspector 1st class.

Kompania zajęła eksponowany posterunek na zamku królewskim w Dublinie, który był jej koszarami do końca irlandzkiej wojny o niepodległość. Jej funkcjonariusze prawdopodobnie brali udział w dublińskiej „krwawej niedzieli” 21 listopada 1920 r., kiedy na stadionie Crooke Park funkcjonariusze ADRIC, Black and Tans oraz żołnierze otworzyli ogień do widzów i zawodników meczu futbolu gaelickiego, a także wzięli czynny udział w walkach z Dublińską Brygadą IRA w czasie rajdu na budynek Urzędu Celnego (Custom House) 25 maja 1921 r. Kompanię, podobnie jak pozostałe, zdemobilizowano, a jej funkcjonariuszy w styczniu 1922 r. odesłano do Anglii.

Na zdjęciach widać akcję zatrzymania uzbrojonego bojownika IRA. Kompania „F” słynęła z rajdów i zatrzymań dokonywanych na terenie Dublina, które często kończyły się brutalnymi przesłuchaniami w dublińskim zamku, prowadzonymi przez oficerów wywiadu – kpt. Jocelyna L. Hardy’ego oraz kpt. Williama L. Kinga (późniejszego dowódcę kompanii). Metody stosowane przez obu oficerów przyniosły kompanii wyjątkowo złą sławę – tortury, przemoc, symulowane egzekucje – to wszystko opisali bojownicy IRA, którzy przewinęli się przez kazamaty zamku.

Niestety wcale nierzadkie były również egzekucje urządzane przez funkcjonariuszy kompanii na pojmanych bojownikach IRA, oczywiście najczęściej zapisywane jako zastrzelenie Irlandczyków podczas próby stawiania oporu.

Widoczny na zdjęciach Irlandczyk, jak wszyscy bojownicy IRA operujący w miastach i na obszarach, gdzie mogli się spodziewać angielskich posterunków, nie nosi żadnych wyróżniających go elementów stroju. Jak w każdym asymetrycznym konflikcie, tak i w wojnie o niepodległość Irlandii głównym problemem okupanta było odróżnienie irlandzkich bojowników od całej reszty ludności cywilnej, zaś uderzanie w tych ostatnich nakręcało tylko spiralę przemocy. Bronią Irlandczyka jest w łatwy do ukrycia pod ubraniem i niezawodny angielski rewolwer Webley Mk VI, typowa broń armii brytyjskiej, choć w arsenałach IRA zdarzała się najróżniejsza broń krótka – amerykańska, cywilna angielska czy pochodząca z kontynentu (np. belgijskie pistolety FN).

Tymczasowi Kadeci ADRIC ubrani są w typową dla tej formacji mieszaninę rozmaitych elementów umundurowania. Braki w magazynach RIC oraz typowa dla brytyjskich oficerów dezynwoltura w noszeniu munduru spowodowały, że na zdjęciach często widać niezwykłe kombinacje mundurowe, łączenie mundurów armii (które oficerowie przynosili ze swoich dotychczasowych formacji), strojów cywilnych i elementów umundurowania RIC. Do tego dochodziły fantazyjne berety, zarówno noszone na początku Tam o’Shanter, jak i typowe dla tej formacji Balmoral Bonnet.

Kadet uzbrojony w długą broń nosił taki właśnie, ciemnozielony Balmoral Bonnet z kompanijną naszywką w postaci żółtego rombu oraz godłem RIC – ukoronowaną harfą. Ma na sobie ciemnozieloną kurtkę mundurową RIC, model z dolnymi kieszeniami, z pełnymi dystynkcjami (oznakami RIC na kołnierzu oraz literami „TC” (Temporary Cadet) na naramiennikach). Zapewne z powodu braku kompletnego umundurowania służbowego RIC dołożył do tego prywatnie szyte bryczesy koloru khaki, oficerskie sztylpy i żołnierskie buty.

Amunicję do karabinu Lee-Enfield przenosi w skórzanym bandolierze model 1903, zaś przy typowym oficerskim pasie typu Sam Browne nosi rewolwer – również Webley Mk VI oraz ładowniczkę do niego. Nietypowy sposób noszenia rewolweru – nisko zawieszony na wysokości krocza – wynikał z konieczności szybkiego sięgania po broń podczas jazdy samochodami Crossley Tender, które stanowiły podstawowy środek transportu kompanii. Siedząc na ciasnych ławkach pojazdu, łatwiej było sięgnąć do tak ułożonej kabury niż do noszonej na wzór RIC po lewej stronie przy pasie.

Drugi z kadetów również ma na głowie taki sam Balmoral Bonnet z kompanijną naszywką i godłem RIC, jednakże jest to jeden z nielicznych elementów wskazujących na jego przynależność do ADRIC. Podobnie jak spora część eksoficerów tworzących tę formację nie dostał on regulaminowego umundurowania, dlatego pierwsze miesiące służby musiał odbywać w swoim dawnym, armijnym mundurze.

Kadet nosi typowy, brytyjski frencz oficerski (zapewne szyty prywatnie na zamówienie), z odprutymi dystynkcjami, na który zdążył już nałożyć widniejące na klapach odznaki RIC. Nie zdjął jednak baretki z odznaczeniami (typowy komplet weterana wojennego: 1914–1915 Star, British War Medal i Victory Medal, czyli „Pip, Squek i Wilfried”). Nie odpruł również z prawego rękawa tzw. Overseas Service Chevron wskazującego na cztery lata służby frontowej. Do kompletu dołożył modne wówczas piaskowe, sztruksowe bryczesy ze skórzanymi lejami oraz – ułatwiające się poruszanie na piechotę – wysokie wełniane getry i prywatne skórzane buty.

Ten kadet przenosi znacznie mniej wyposażenia – skórzany pas Sam Browne, typowy dla angielskich oficerów, na którym widnieje kabura model 1908 z rewolwerem Webley Mk VI, wraz z odpowiadającą mu ładowniczką. Łańcuszek przy prawej kieszeni kurtki wskazuje, że znajdował się w niej gwizdek.

Tak najprawdopodobniej przez większą część istnienia formacji wyglądali funkcjonariusze ADRIC, którzy dodatkowo nosili cywilne prochowce, wojskowe płaszcze, jerkiny, a czasem nawet futra. Pewną standaryzację umundurowania przyniosła druga połowa 1921 r., wydaje się jednak, że ADRIC nigdy nie osiągnęła w pełni jednolitego umundurowania.

Zdjęcia: JJ’s Reenacting Photography

Modele: Projekt Inis Fáil

 

Redakcja merytoryczna: Grzegorz Antoszek
Korekta: Edyta Chrzanowska

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum.Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz