Czym były turnieje rycerskie?


Z klasycznych walk wojskowych i ze wzorca osobowego rycerza, przedstawiają się jedne spośród najpopularniejszych konfrontacji wewnątrz grupy społecznej, są to turnieje rycerskie. Początek owego rodzaju walk przypada na rok 842, w którym odbył się konkurs jeździecki przygotowany na cześć sojuszu zawartego między Ludwikiem Niemieckim a Karolem Łysym. Dało to początek tradycyjnym turniejom rycerskim, jakie wykształciły się w XI wieku w obszarze pomiędzy Loarą a Mozelą.

Teraz inscenizacje takich właśnie turniejów organizują różnorodne miejsca, takie jak na przykład zamek-hotel Gniew, o którym możemy przeczytać na stronie internetowej zamek-gniew.pl.

Typy turniejów rycerskich

Było parę typów turniejów rycerskich. Pierwszym spośród nich było tzw. mêlée (bohurt). Brały w nim udział dwie grupy, teren ich działań stanowiły łąki, lasy, drogi oraz miasta. Od prawdziwej wojny to wydarzenie wyróżniało się tym, iż starano się nie zabijać przeciwników. Podstawowym zamiarem zmagających się rycerzy było pojmanie dla okupu jak największej ilości uczestników. Obie drużyny miały „strefy ewakuacji”, odmiennie określane „bezpiecznymi polami”, w jakich mogli się schronić poszkodowani. W pierwszych turniejach rycerskich brało udział do 300 walczących po jednej stronie. Kolejnym typem turniejów był estor (tjost), polegający na konfrontacji dwóch jeźdźców przy wykorzystaniu kopii, natomiast po ich złamaniu - na broń ręczną. Owe pierwsze turnieje rycerskie obywały się bez publiczności oraz nie miały barwnej jarmarcznej oprawy, z czasem ulegały „ucywilizowaniu” oraz stawały się jeszcze bardziej skonwencjonalizowane.

Co należy wiedzieć o turniejach rycerskich?

Sport ten nie polegał tylko na zdobyciu teoretycznej sławy, lecz także na zarobieniu kapitału. Jedna spośród konkurencji w turniejach polegała na pochwyceniu własnego wroga (bądź zabraniu jego zbroi oraz wierzchowca), natomiast ten żeby móc się uwolnić, musiał zaproponować właściwą stawkę pieniężną. Był to jednakże sport wojenny oraz groźny. Niejednokrotnie z walk wojownicy wychodzili ranni, bywały także wypadki poniesienia śmierci podczas turnieju. Żeby zapobiec owego rodzaju stratom pośród rycerstwa, wprowadzono zwyczaj przyjacielskich zwad na stępione ostrza. Mimo tak wielu podobieństw do prawdziwych bitew, turnieje różniły się jedną główną cechą, były one zdarzeniami radosnymi oraz sporadycznie zaplanowanymi.

Instytucją, jaka zdecydowanie potępiała całą idee turniejów rycerskich, był Kościół. Podstawowym czynnikiem niechęci duchownych do zawodów rycerskich był wysoki współczynnik śmiertelności pośród uczestników, wymieniali oni także siedem grzechów popełnianych poprzez uczestników. Miały się do nich zaliczać – duma, zazdrość, nienawiść, gniew, chciwość, ostentacja i rozpusta.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Bogdan pisze:

    Czy ten artykuł został poddany jakiejkolwiek korekcie przed opublikowaniem go na portalu? Mam co do tego bardzo duże wątpliwości.
    O ile pod kątem merytorycznym jest ciekawym, syntetycznym opisaniem charakterystycznej instytucji społecznej Średniowiecza, jaką były turnieje rycerskie, to co do strony językowej, aż zęby bolą, gdy się go czyta. Już sformułowanie pierwszego zdania stawia włosy na głowie. Cyt. „Z klasycznych walk wojskowych i ze wzorca osobowego rycerza, przedstawiają się jedne spośród najpopularniejszych konfrontacji wewnątrz grupy społecznej, są to turnieje rycerskie.” Potem językowo jest tak samo źle.
    Pierwsza ilustracja nie pasuje do opisywanej problematyki. Przedstawia wojownika mongolskiego, ewentualnie innej dalekowschodniej armii, tak dalekiej od etosu europejskiego średniowiecznego rycerstwa. Wojownik profesjonalnie wygląda ale nie jest przecież rycerzem.
    Szkoda, żeby ciekawy portal popularyzujący wiedzę historyczną psuł swój wizerunek publikując tak niedopracowane językowo treści.

Zostaw własny komentarz