Wici na zamku Tenczyn 2019 - relacja


Drugiej niedzieli, miesiąca kwitnienia wrzosów, z zamku Tenczyn swój wymarsz w kierunku ojczystych ziem rozpoczęły zastępy Słowian i wikingów. Ich żądza walki oraz rywalizacji zostały zaspokojone. Przynajmniej do kolejnej edycji tego wydarzenia.

Wczesnośredniowieczne początki warowni, należącej do systemu umocnień zwanego Orlimi Gniazdami, spowijają mroki niepamięci. Dopiero data 24 września 1308 roku, kiedy to Władysław Łokietek zatrzymał się na popas w lasach in Thanczin i wydał dokument dla klasztorów cystersów w Sulejowie, wspomina o okolicach zamku. Pierwsza, drewniana wieża została wzniesiona na najwyższym wzgórzu Garbu Tenczyńskiego w 1319 roku przez kasztelana krakowskiego Nawoja z Morawicy. Warownię rozbudował jego syn, a potem wojewoda krakowski i sandomierski, Jędrzej. Przyjął on też nazwisko Tęczyński.

Organizatorami tegorocznego wydarzenia byli Drużyna Najemna Rujewit, Fundacja New Art oraz Zamek Tenczyn w Rudnie. Przyświecał im bardzo konkretny cel - popularyzować historię średniowiecza oraz dzieje tej wspaniałej warowni. Na zwołane Wici odpowiedziały liczne zastępy rekonstruktorów, odtwarzających czasy od IX do XIII wieku, a także odwiedzających. Wszystko to, mimo bardzo niepewnej pogody.

Plan wydarzenia obfitował w liczne konkurencje, począwszy od bardzo efektownych starć wojów jeden na jeden, przez turniej łuczniczy po walki „na mostach”, gdzie na ograniczonej przestrzeni pary lub trójki tarczowników musiały wyeliminować swoich oponentów. Imponująco prezentowała się również sobotnia bitwa o zamek, kiedy to na przedpolach warowni grupka obrońców skutecznie odparła atak wrażych wojów, pragnących wzorem Szwedów z 1656 roku, wymordować obrońców i spalić twierdzę. W przerwach między konkurencjami, w obrębie murów rozlegały się dźwięki dochodzące z warsztatu kowala oraz okrzyki wędrownego wróżbity, zwanego Trollem. Interesująco prezentował się również sobotni przyjazd konnicy, który zaowocował próbami starć między nią, a spieszonymi wojami. Punktem kulminacyjnym tegoż dnia był wieczorny koncert w wykonaniu zespołu Daj Ognia, który odbył się na przedbramiu wieży Nawojowej. Zauważyć trzeba, że większość skocznych utworów owych bardów niejednokrotnie podrywała publikę do tańca. Całość zwieńczył wieczorny pokaz tańca z ogniem. Dzień Pański odbył się pod znakiem finałów turniejów walk i łuczniczego. Również wtedy miały miejsce konkurencja w rzucie oszczepem do celu oraz zmagania w grze, rodem z mroźnej Skandynawii, zwanej kubb.

Tuż po rozdaniu nagród dla najdzielniejszych, najsprawniejszych i najzręczniejszych mężów i niewiast organizatorzy zapowiedzieli na rok przyszły kolejną edycję tego wydarzenia. Pozostaje więc czekać na jej rychłe ogłoszenie.

Poniżej zapraszam na krótką fotorelację z tegoż festiwalu.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz