Życie codzienne i represje w stanie wojennym. Zakazano strajków, wprowadzono godzinę milicyjną, cenzurowano korespondencję


Wprowadzenie stanu wojennego radykalnie zmieniło życie codzienne wszystkich Polaków. Obowiązywała godzina milicyjna, zakaz strajków i przekraczania granicy, cenzurowano wszelką korespondencję. Kryzys gospodarczy spowodował problemy z zaopatrzeniem sklepów, czego symbolem stały się długie kolejki w oczekiwaniu na jakiekolwiek dostawy. Internowano ponad 10 tys. działaczy opozycji antykomunistycznej.

Stan wojenny w Polsce

Wojciech Jaruzelski przygotowujący się do odczytania przemówienia informującego o wprowadzeniu stanu wojennego; Warszawa, 13 grudnia 1981 r.

Stan wojenny dla kilku tysięcy działaczy opozycji demokratycznej rozpoczął się już w nocy z 12 na 13 grudnia, gdy zostali zatrzymani i internowani. Pozostali o wprowadzeniu stanu wojennego dowiadywali się sukcesywnie od wczesnych godzin porannych, gdy tylko włączali telewizję lub radio. Brak popularnego programu telewizyjnego dla młodzieży „Teleranek” i odwołanie na kilka tygodni zajęć w szkołach i uczelniach wyższych był najmniejszą z niedogodności, z którymi wkrótce musieli poradzić sobie wszyscy Polacy.

Czytaj takżeStan wojenny w Polsce 1981-1983. Jaruzelski kontra Solidarność

Ograniczenia w przemieszczaniu się

Przede wszystkim wprowadzono zakaz przebywania w miejscach publicznych od godziny 22.00 do 6.00. Zakaz nie dotyczył jedynie żołnierzy i milicjantów, pracowników służb ratowniczych i komunikacyjnych oraz osób powracających lub udających się do pracy, o ile mieli stosowne zaświadczenie od pracodawcy. Poza granicami województwa zamieszkania nie można było poruszać się bez przepustek. Liczba województw wynosiła wówczas 49, więc były znacznie mniejsze niż dzisiaj. Także obszar poruszania się bez przepustki był mocno ograniczony. Było to bardzo uciążliwe, bo wyjazd np. na korepetycje z Kutna do Łodzi wymagał przepustki. Podobnie wyjazd na święto do rodziny z Nowego Sącza do Tarnowa też wymagał przepustki. Wszystkie te miasta były bowiem w oddzielnych województwach. Dodatkowo każdy przebywając w miejscu publicznym miał obowiązek posiadać przy sobie dokument tożsamości, a uczniowie po ukończeniu 13 roku życia legitymację szkolną lub tymczasowy dowód osobisty. Złamanie tego obowiązku groziło grzywną w kwocie 500 zł.

Jednorazowa przepustka zezwalająca na wyjazd na święta do innego miasta

Oprócz godziny milicyjnej ograniczono także możliwość poruszania się w strefie nadgranicznej. Pobyt tam wymagał uprzedniego uzyskania specjalnego zezwolenia naczelnika gminy lub miejscowego komendanta milicji. Natomiast uprawianie turystyki oraz sportów żeglarskich i wioślarskich na morskich wodach wewnętrznych i terytorialnych było całkowicie zakazane. Oba te ograniczenia miały utrudnić jakąkolwiek ucieczkę z kraju, gdyż lądowe, morskie i powietrzne przejścia graniczne były zamknięte. Kto naruszał wprowadzone ograniczenia swobody poruszania się podlegał karze aresztu do 1 miesiąca albo karze grzywny do 5000 złotych.

Ograniczenia w przemieszczaniu się, odwołanie imprez i godzina milicyjna spowodowały, że życie Polaków przeniosło się głównie do domów i mieszkań, gdzie oglądali telewizję. O tym w piosence Szklana pogoda śpiewał zespół Lombard, który w słowach Nad ogromną betonową wsią / Z wolna gaśnie słoneczna żarówka / Pod ogromną betonową wieś / Kocim krokiem podchodzi szarówka / Już z ogonków wycofały się / Frasobliwe kolejek madonny / Do kapliczek powracają, gdzie / Telewizor z prognozą pogody / Szklana pogoda /Szyby niebieskie do telewizorów zawarł opis wieczornego klimatu tamtego okresu. Pośrednim następstwem spędzania czasu w domach, a także słabej dostępności i wiedzy o antykoncepcji oraz nierzadkich brakach w dostawie prądu był wyż demograficzny. W 1982 i 1983 r. urodziło się ponad 700 tys. dzieci.  W kolejnych latach urodzenia już spadały.

Ograniczenie swobód obywatelskich

Zarządzenie ministra spraw wewnętrznych z 13 grudnia 1981 r., „Monitor Dolnośląski”

Poważne ograniczenia dotyczyły i tak mocno reglamentowanych swobód obywatelskich. Zwoływanie i odbywanie wszelkiego rodzaju zgromadzeń, a także organizowane i przeprowadzanie publicznych imprez artystycznych, rozrywkowych i sportowych oraz zbiórek publicznych wymagało uprzedniego zezwolenia. Takie zezwolenia w praktyce przyznawano wyłączenie przedsięwzięciom aprobowanym przez państwo. Władza jednak nie zdecydowała się na zaostrzenie konfliktu z kościołem i dlatego te ograniczenia nie dotyczyły nabożeństw i obrzędów religijnych oraz zbiórek na cele religijne.

Zawieszone zostało prawo do strajków i akcji protestacyjnych. Udział w strajku stanowił ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych, a organizowanie lub kierowanie strajkiem lub akcją protestacyjną mogło być uznane za spowodowanie poważnego zakłócenia w funkcjonowaniu gospodarki narodowej. W związku z tym osobom organizującym strajki groziła kara pozbawienia wolności do lat 5, a dla uczestnika przewidziano karę aresztu do 3 miesięcy albo karę grzywny do 5000 złotych.

Na fotografii pojazdy pancerne wojska na ulicy podczas stanu wojennego w Polsce w latach 1981-1983

Zgodnie z ustawodawstwem stanu wojennego jeśli działalność stowarzyszenia, związku zawodowego, zrzeszenia albo organizacji społecznej lub zawodowej godziła w ustrój polityczny i społeczny lub w porządek prawny PRL albo w inny sposób zagrażała interesom bezpieczeństwa lub obronności państwa, a także z innych ważnych przyczyn, działalność taka mogła być zawieszona. W efekcie zapis wykorzystano do zamknięcia wszelkich organizacji niezależnych od partii. Dodatkowo osoby, które mimo zawieszenia działalności organizacji nadal działały na jej rzecz, musiały liczyć się z karą pozbawienia wolności do lat 3. Był to przede wszystkim bat na działaczy „Solidarności”, którzy chcieliby kontynuować działalność związkową po 13 grudnia.

Wojsko na ulicach

Na fotografii transporter opancerzony wojska stojący na ulicy podczas stanu wojennego w Polsce w latach 1981-1983

Na ulicach pojawiło się wojsko. Zwłaszcza w dużych miastach i przy strategicznie ważnych zakładach przemysłowych znajdowały się wozy opancerzone i żołnierze, którzy legitymowali pracowników, którzy w poniedziałek rano pojawili się w pracy. Na obrzeżach największych aglomeracji jak Warszawa, Gdańsk, Kraków, Katowice, Poznań, Wrocław, czy Szczecin wojsko wraz z milicją przystąpiło do blokady dróg dojazdowych, by uniemożliwić ewentualną ucieczkę lub przekazanie bezpośredniej informacji między miastami, bowiem łączność telefoniczna została zawieszona. Dodatkowo wojsko przeprowadzało marsze w centrum największych miast, by zademonstrować swoją siłę i psychologicznie sparaliżować społeczeństwo.

Wprowadzano także zakaz wykonywania zdjęć fotograficznych i filmowych określonych obiektów i miejsc. Symbolem tego okresu stało się zdjęcie Chrisa Nidenthala, które wykonał je mimo grożącej za to kary. Przedstawia transporter opancerzony na tle warszawskiego kina Moskwa, na którym znajdował się w tym czasie afisz filmu Czas apokalipsy.

Cenzura

Rozpowszechnianie publikacji za pomocą druku, obrazu lub dźwięku wymagało uprzedniego uzyskania zezwolenia organów kontroli publikacji i widowisk. Użytkowanie zakładów poligraficznych urządzeń i aparatów wytwarzających druki i ilustracje oraz zakładów wytwarzających pieczątki i stemple będące w posiadaniu osób fizycznych, stowarzyszeń, zrzeszeń, związków zadomowych, organizacji społecznych i zawodowych zostało zakazane. Natomiast w przypadku państwowych i spółdzielczych jednostek organizacyjnych wymagało pisemnego zezwolenia. Partia chciała całkowicie kontrolować przekaz i utrudnić wytwarzanie i kolportację niezależnych druków.

Telegram z okresu stanu wojennego sprawdzony przez cenzurę / fot. CC BY-SA 3.0

Wprowadzona została cenzura przesyłek pocztowych oraz kontrola rozmów telefonicznych. Organy cenzury były nawet uprawnione  do zatrzymywania  przesyłek pocztowych oraz do przerywania rozmów telefonicznych. Zatrzymane przesyłki pocztowe i korespondencja telekomunikacyjna podlegała przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa. Poza „Trybuną Ludu„ i ”Żołnierzem Wolności” nie mogła być wydawana inna prasa. Zmieniło się to z czasem, ale po wcześniejszej partyjnej weryfikacji kadr dziennikarskich.

Internowania

Wprowadzono przepis umożliwiający internowanie osób, które ukończyły 17 lat. Zgodnie z jego brzmieniem osoby, w stosunku do których ze względu na dotychczasowe zachowanie się zachodziło uzasadnione podejrzenie, że pozostając na wolności nie będą przestrzegać porządku prawnego albo prowadzić będą działalność zagrażającą interesom bezpieczeństwa lub obronności państwa, mogą być internowane na czas obowiązywania stanu wojennego w ośrodkach odosobnienia. Oczywiście przepis wykorzystywano do zatrzymania działaczy opozycji demokratycznej, a w szczególności działaczy „Solidarności”. W stanie wojennym ponad 10 tys. zostało internowanych i osadzonych w miejscach odosobnienia.

Reglamentacja towarów

Kartka żywnościowa

Dekret o stanie wojennym przewidywał także możliwość wprowadzenia całkowitej lub częściowej reglamentacji zaopatrzenia ludności w podstawowe artykuły żywnościowe oraz niektóre artykuły nieżywnościowe. W rzeczywistości system kartkowy na cukier został wprowadzony już w lipcu 1976 r. Polegał na tym, że na danego obywatela przysługiwała określona maksymalna możliwość zakupienia cukru. Mógł go kupić tyle na ile pozwalały mu otrzymane kartki. Było to związane z narastającymi problemami w produkcji odpowiadającej potrzebom rynku. W kwietniu 1981 r. system kartkowy rozszerzono o wszelkie przetwory mięsne, masło, mąkę, ryż i kaszę. Od 1 września 1981 r. obejmował także mydło i proszek do prania. Po wprowadzeniu stanu wojennego ilośc towarów na kartki stale rosła i objęła m.in. benzynę, czekoladę i alkohol. Reglamentowano nawet zakup papieru toaletowego. By kupić jedną rolkę należało przedstawić dowód oddania kilograma makulatury.

W stanie wojennym kolejki do sklepów były codziennością dla milionów Polaków

Brak dostępności towarów i nieregularne dostawy spowodowały, że miliony Polaków stało w codziennych kolejkach, by kupić jakiekolwiek towary. Tworzono komitety kolejkowe, które należało co jakiś czas podpisywać. Brak podpisu oznaczał wykreślenie z kolejki.

Bibliografia:

  1. A. Dudek, Stan wojenny w Polsce 1981–1983, Warszawa 2003.
  2. A. Kaczmarek, Historia Polski 1914-1989, Warszawa 2014.
  3. W. Roszkowski, Historia Polski 1914-2015, Warszawa 2017.
  4. A. L. Sowa, Historia polityczna Polski 1944-1991, Kraków 2011.
  5. Stan wojenny 1981-1983. Wybór źródeł, „Teki edukacyjne IPN”, Katowice 2021.
  6. Dekret z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

6 komentarzy

  1. Ola pisze:

    świetny artykuł naprawdę bardzo m się przydał na lekcje historii.

  2. Aleksandra pisze:

    Przydał się na historię. Dziękuje <3

  3. Zbigniew pisze:

    Dziękuję bardzo,bardzo przydatny artykuł

  4. TOR pisze:

    A to słowa autora „Szklanej pogody” ....„Takie miejsca ułatwiają zauważanie masowości. A ten tekst to poniekąd dokument. Odwołałem się do naszej tradycji, gdzie ważna rolę pełnią kapliczki, do których porównałem rolę telewizora, bo był rodzajem ołtarza- świętej rozrywki. Sam termin „szklana pogoda„ usłyszałem w taksówce: „Wiesz pan, coś by się łyknęło, bo jest taka szklana pogoda” – powiedział mi kiedyś taryfiarz”... Jakoś Marek Dutkiewicz nie wspomina o stanie wojennym. Szanowny autorze naczytał się pan historyjek o martyrologii narodu podczas stanu wojennego, a społeczeństwo z ulga powitało powrót do normalności, po solidarnościowym okresie strajków i idiotycznych żądań. Po okresie pustych półek ‚ponieważ wszyscy strajkowali i kto miał te półki zapełnić towarem ‚którego nie było bo.... ciągłe strajki i co za tym idzie upadek produkcji. Ja w przeciwieństwie do pana przeżyłem stan wojenny. W tym czasie urodziło mi się dziecko, które miało zapewnioną opiekę medyczną i pomoc państwa w zakupie podstawowych materiałów. Do pracy jeździłem ponad 50 km do innego województwa i pomimo posiadania przepustki nikt jej ode mnie nie wymagał, chociaż patrole stały na drogach.Tak więc czarny obraz który pan namalował nijak sie ma do tego co było. Ten obraz pasuje tylko styropianowym politykom ‚którzy muszą udowadniać swoje bohaterstwo i odwagę?

  5. Ania pisze:

    jako uzupełnienie znalazłam interesujący materiał video cyfrowa.tvp. pl/video/historia-wspolczesna,podzialy-i-ii-iii-dzien-gdanski,58343633 Takie archiwalne film są super lekcją historii

  6. Mario pisze:

    Wydaje mi się że wprowadzono „godzinę milicyjną” a nie „policyjną”

Odpowiedz