Armia rzymska jako narzędzie rzymskich podbojów


W okresie Republiki Rzym, był na początku jednym, z licznych italskich państewek, któremu nikt, z ówczesnych nie mógł przepisać tego, że kiedyś zapisze się na kartach historii. Jednak, z czasem Republika Rzymska zaczęła się przeradzać w państwo ekspansjonistyczne, które na początku po pokonaniu, italskich przeciwników w walce stała się hegemonem w Italii. Aby w niedalekiej przyszłości stać się liczącą potęgą w basenie Morza Śródziemnego. Wówczas Rzymowi nie mogły się oprzeć, żadne ówczesne antyczne państwa, które często oprócz samodzielnego bytu politycznego1 traciły również niepodległość starte, z kart historii niczym kurz ze starej księgi2.

Te sukcesy nie obyłyby się jednak, bez licznej i dobrze zorganizowanej armii. Dzięki której, prawdopodobnie republika a potem, cesarstwo rzymskie nie było by tym, o którym dziś możemy przeczytać na łamach różnorakich podręczników czy prac naukowych.

Tematem niniejszej rozprawy jest armia rzymska w okresie republiki. W okresie ‚w którym, jak już napisałem wyżej, rozpoczęła się największa ekspansja narodu rzymskiego.

Zakres chronologiczny pracy, obejmuje IV-II w.3 choć, w niektórych aspektach będzie, obejmowała również wiek VI.

Pracę podzieliłem na cztery części. W pierwszej, z nich zajmę się aspektami społecznymi. Druga została poświęcona niektórym aspektom religijnym. Które, w porównaniu do Greków odgrywały, znacznie większą rolę i często stanowiły element rzymskich sukcesów. Trzecią część poświęcę strukturze, organizacji i uzbrojeniu armii rzymskiej, „głównemu bohaterowi” niniejszej pracy. Ostatnia część będzie zawierać zarys kilku konfliktów, w których to Rzymianie musieli się ścierać, z różnorakim typem przeciwników. Od bitnych sabelskich górali poczynając, poprzez fronty ówczesnej wojny światowej - II wojny punickiej , na hardej ojczyźnie Aleksandra kończąc. Na koniec, zaś dam kilka słów podsumowania w, których zamknę ostatecznie swoje rozważania.

1. Społeczeństwo rzymskie – wybrane aspekty

Reformy Serwiusza Tulliusza

W czasie panowania pierwszych królów etruskich społeczeństwo i armia rzymska opierała się na arystokracji oraz jej klientach4. Którzy, zostali podzieleni na trzy tribus, które miały wystawiać 1000 pieszych oraz 100 konnych wojowników5. Oni zaś, podzieleni zostali na centurie i dekurie6 i stanowili główny trzon rzymskich sił zbrojnych.

Jednakże wraz, z nastaniem panowania Serwiusza Tulliusza7 miały nastąpić znaczące reformy8 które miały zastąpić archetypową strukturę rodową.

Przejdę teraz do omówienia głównych aspektów tej reformy. Serwiusz Tulliusz dokonał podziału ludu rzymskiego na pięć klas majątkowych. Pierwszą klasę tworzyli obywatele, których majątek składał się, z 100000 asów9 i zostali podzieleni na 80 centurii (40 starszych i 40 młodszych). Ich uzbrojenie składało się, z hełmu, okrągłej tarczy, nagolenników, pancerza, włóczni i miecza. Do których dodano dwie centurie rzemieślników10. Druga klasa składała się, z ludzi z majątkiem od 75000 do 100000 asów i wystawiała 20 centurii (również starszych i młodszych). A ich uzbrojeniem, było podobne do klasy pierwszej, lecz mieli tarcze podłużne zamiast okrągłych i nieposiadali pancerza. Trzecia klasa również składała się, z 20 centurii i ludzi posiadających majątek do 50000 asów. Broń posiadali podobną jak w klasie drugiej, bez obowiązku posiadania nagolenników11. W czwartej klasie wysokość majątku ustanowiona do 25000 asów i 20 centurii. Jako uzbrojenie otrzymali tylko oszczep i włócznię. Piąta klasa, była najliczniejsza i składała się, z 30 centurii. Którzy mieli na wojnie służyć jako procarze. A ich majątek oszacowano do 11000 asów. Pozostali zaś obywatele tworzyli jedną centurię i zostali zwolnieni, z obowiązku służby wojskowej.

Oprócz podziału piechoty reformy serwiańskie dotknęły również jazdy. Która składała się, z sześciu centurii utworzonych, z trzech centurii Romulusa, które jednak zachowały swoje wcześniejsze nazwy. Ponadto utworzył dwanaście centurii złożonych z arystokratów. Na ich utrzymanie i zakup koni wyznaczano im 10000 asów z kasy państwowej, oraz 2000 asów wpłacanych, przez samotne kobiety na ich wyżywienie12.

Teraz przejdę, do omówienia przemian militarnych i społecznych, jakie zaszły po wprowadzeniu tej reformy. Zacznę najpierw od kwestii najbardziej interesujących, czyli kwestii militarnych. Reforma ta została wprowadzona najprawdopodobniej, z powodu pojawienia się i rozpowszechnienia się falangi w Italii. I dzięki podziałowi na klasy majątkowe Rzymianie mogli podwoić liczbę hoplitów, z 3000 do 6000 wojowników13, których było stać na odpowiednie wyposażenie. Muszę tu też dodać, że nastąpił też podział armii na centurie. Oprócz tego, że były, jednostkami taktycznymi spełniały one również, role werbunkowe i polityczne (o których dalej). Ponieważ, jak podaje zresztą Liwiusz w każdej klasie majątkowej połowa wszystkich centurii składała się, z iuniores oraz seniores, którym wyznaczono zadania adekwatnie do ich wieku. Tych pierwszych zaś, było zdecydowanie więcej, więc Rzymianie nie musieli się, obawiać braku ludzi do armii polowej.

W tym miejscu muszę wspomnieć również o jeździe rzymskiej. Jej liczba została przez Serwiusza znacznie powiększona. To z niej miał się wywodzić stan ekwitów, odgrywający później znaczną role polityczną w Rzymie.

Teraz przejdę do kwestii politycznych. Z podziału na klasy majątkowe, zrodziło się zgromadzenie centurialne (comitia centuriata), które zbierało się zawsze na Campus Martius (Polach Marsowych), znajdujących się poza pomerium14. Głosowanie tego, zgromadzenia polegała na tym, że każda centuria jako jednostka wyborcza, podawała liczbę głosów większości. I odbywało się w sposób hierarchiczny, rozpoczynali ekwici a potem kolejne klasy od najwyższej do najniższej. Jednakże był, to sposób nierówny, wobec wszystkich klas. Ponieważ na 193 centurię ogółem, liczna centurii jazdy (18) i klasy pierwszej (80) dawała im większość głosów. Co w konsekwencji powodowało to, że gdy wszystkie najwyższe centurie głosowały jednakowo, pozostałe klasy nie miały nic do powiedzenia. Tym samym po stwierdzeniu większości głosów, zamykano zgromadzenie15.

W tym miejscu muszę też dodać, że wraz z wprowadzeniem cenzusu majątkowego, pojawia się urząd cenzora16, który na początku, był urzędem sprawowanym nieregularnie17. W okresie późniejszym stał się, jednym z ważniejszych urzędów w Rzymie.

Oprócz powyższych reform Serwiusz Tulliusz, dokonał podziału całego obszaru Rzymu na tribus. Z dawnych trzech tribus plemiennych utworzył on 20 nowych18. Zastąpiły one dawny podział rodowy, podziałem obywateli według ich miejsca zamieszkania. Przez co również, uznano ich mieszkańców, za pełnoprawnych obywateli. Którzy, mieli się stać głównym trzonem armii rzymskiej.

Urząd konsula

Według tradycji urząd konsula, został ustanowiony w 509 roku, kiedy to zarazem ustanowiono w Rzymie republikę19. Na początku wybierano ich ze stanu patrycjuszowskiego. Dopiero po ustawie Kanulejusza20 i krótkiemu wprowadzeniu urzędu trybuna wojskowego z uprawnieniami konsula (tribuni militium consulari potestae). Doszło do kompromisu pomiędzy patrycjuszami i plebejuszami, który pozwalał, tym drugim na sprawowanie tego urzędu. Jednakże przez, bardzo długi okres, urząd konsula pozostawał w rękach nobilitas21 i arystokracji. Więc często dochodziło do sporów miedzy konsulami22, z tych warstw społecznych, które często doprowadzały, do sromotnych klęsk armii rzymskiej.

Konsulów wybierano w następujący sposób. Kandydaci23 na konsulów musieli mieć ukończony 43 rok życia, oraz przejść kolejno następujące urzędy: kwesturę, edyla oraz preturę24. Potem zaś mieli zgłosić się na Polu Marsowym, gdzie ostatecznego wyboru dokonywała specjalnie wybrana komicja centurialna25, która wyznaczała im termin rozpoczęcia służby od 1 marca na jeden rok26.

Od tego momentu posiadali oni imperium maius, która nadawała im najwyższą władzę wojskowo-religijną, zarówno na polu bitwy jak i w Rzymie. Do najważniejszych ich powinności należało przede wszystkim prowadzenie rekrutacji i dowództwie armią. Konsulowie interpretowali auspicia, dokonywane przez augurów27, po których odbyciu i otrzymaniu boskiej woli mogli zadecydować, albo o rozpoczęciu, bądź przełożeniu potencjalnej wyprawy28. Decydowali, również o interpretacji boskich znaków29, które podobnie jak auspicia, mogły zadecydować o powodzeniu wyprawy.

Po rozpoczęciu, danej kampanii konsulowi, byli odtąd samodzielnymi dowódcami, którzy, z powodu ograniczonego czasu, musieli przeprowadzać krótkie acz zdecydowane kampanie. Miały im one przynieść nie tylko sławę, pieniądze, ale również możliwość odbycia najbardziej przez nich upragnionego triumfu.

Muszę też dodać, że konsulowie byli wykonawcami woli i przedstawicielami senatu na obcym terytorium. Dlatego mieli również prawo30 przyjmować obce poselstwa i prowadzić pertraktacje pokojowe31. Do ich obowiązków należało, również zwoływanie senatu i zgromadzenia ludowego, czy sporządzanie listy senatorów. Jednakże z powodu, częstej ich nieobecności, byli zastępowani przez innych urzędników32. Pomimo tego, że byli wysokimi urzędnikami państwowymi ich władza, była jednak ograniczona w Rzymie, przez urząd trybunów ludowych, którzy mogli ingerować w pełnione przez niego czynności. Na zakończenie omawiania, urzędu konsula, dodam, że nazwami konsulatów oznaczano lata33.

Senat – kwestie wojskowe

Senat rzymski34 był kilkusetosobowym zgromadzeniem, któremu przysługiwała tylko rola doradcza wobec pozostałych urzędników. Jednakże w rzeczywistości odgrywał największą rolę w podejmowaniu najważniejszych decyzji państwowych. Gdyż to on decydował, gdzie dany konsul wyruszy na kampanię wojenną oraz jaką ilość wojska ze sobą powiedzie. Tylko senat mógł prowadzić politykę zagraniczną (przy pomocy konsulów), przyjmując zagraniczne poselstwa, czy dyktując warunki traktatów. Często to od jego poparcia decydowały się losy wyboru konsulów. Dlatego potencjalni kandydaci starali się nie zadzierać, a raczej szukać poparcia wśród członków senatu.

Stanowiska w senacie, były zarezerwowane dla członków kilkudziesięciu rodów nobilitas35, (nowej arystokracji) którzy tworzyli nieliczną grupę ludzi trzymających władzę. Wśród nich, najsilniejsze prowadziły nawet własną politykę zagraniczną36, która oprócz zamierzonych celów politycznych przynosiła wzrost dochodów.

I prawdopodobnie od polityki, tych rodów właśnie powinniśmy, czerpać źródła przyczyn rzymskiego ekspansjonizmu. To właśnie, nieustępliwa postawa senatu, zadecydowała o tym, że pomimo licznych klęsk i przeciwności, Rzym „podnosił się z popiołu„ i kontynuował tak długo wojnę, aż „nie rzucił na kolana„ swojego przeciwnika. Właśnie dzięki, zdecydowanym decyzjom senatu Rzymianom udało się przetrwać i ostatecznie wyjść, z prowadzonych wojen ”zwycięską ręką”.

Religia w armii rzymskiej

Większość rzymskich bogów, posiada swoje, odpowiedniki, wśród bogów olimpijskich. Po wstępnej analizie zauważymy, że większość bogów greckich ma nastawienie, które nazwalibyśmy dzisiaj „pacyfistycznym„ i posiadali wiele cech ludzkich. Bogowie rzymscy natomiast, byli inni swoją postawą i wielkością mieli wzbudzać strach. I w porównaniu do swoich ”olimpijskich braci”, co niektórzy, z nich mieli większą styczność z armią i wojną.

Przejdę teraz do opisu, tych „bogów wojny„, którzy zapewnili niejedno zwycięstwo swoim ”ziemskim synom”.

Bogowie wojny”

Zacznę od Jowisza (Zeusa)37. Podobnie jak grecki Zeus, był władcą nieba i ziemi oraz panem bogów i ludzi. Z czasem jednak stał się na początku patronem Związku Latyńskiego38. Aby potem stać się patronem wojowników i usposobieniem wojny39.

Poświęcono mu wiele świąt militarnych, takich jak: Anno Novo (rzymski Nowy Rok), kiedy to obejmujący urząd konsul, składał uroczyste ofiary nie tylko Jowiszowi, ale także Junonie (Hera), Minerwie (Atena) i Salusowi za pro salute rei publicae et senatu („za pomyślność Rzeczpospolitej oraz senatu) w nadchodzącej wojnie. Ides Aprilis (Idy kwietniowe), które były poświęcone Iuppiter Victor (Jupiterowi Zwycięzcy), Jowiszowi Zwycięzcy (Iuppiter Invictus) oraz Jupiterowi Wyzwolicicielowi (Iuppiter Liberator). Poświęcone tytuły świadczą, same za siebie za co, były obchodzone. Nony czerwcowe (dnia 27 każdego miesiąca) zaś były świętem, Iuppiter Stator (Jupitera ucieczkę powstrzymującego), które miało zapewnić i napełnić legionistów odwagą, aby mogli wytrwać na polu bitwy w obliczu nieprzyjaciela.

Minerwa, jego córka, którą utożsamia się zazwyczaj z Ateną40, podobnie jak jej grecki, czy etruski odpowiednik, była raczej, związana z handlem i rzemiosłem. Jednakże jej atrybuty (tj. pełna zbroja, z tarczą i włócznią) poświadczają, że niezapomniała o rzemiośle wojennym stając się opiekunką rzymskich legionistów.

Bóg Mars41, był prawdziwym bogiem wojny. Którego ogrom siły i władzy wzbudzał wszechobecny strach i lęk, wśród ludu rzymskiego. Pomimo tego, jednak wierzono, że Mars zawsze towarzyszy wojownikom w bitwie i dodaje im swoją obecnością siły i otuchy. Z tym bogiem, związany jest rytuał saliów. Który polegał na tym, że pontifex maximus dobywał świętej włóczni (atrybutu Aresa zresztą) i wypowiadał znamienne słowa: Mars vigila! (Marsie czuwaj!) . Akt ten symbolicznie rozpoczynał wojnę. Potem członkowie bractw saliów, przebrani w stroje dawnych wojowników italskich, oraz uzbrojeni w święte tarcze (ancilia) przechodzili przez miasto wykonując rytualny „taniec wojenny”. Rytuał ten wykonywany, był dwa razy w roku: w marcu i październiku 19 dnia danego miesiąca. Oznaczający symboliczny początek i koniec działań wojennych.

Na końcu omówię Janusa, boga niezwykłego i niespotykanego nigdzie indziej, gdyż posiadał on dwie twarze. Pełnił wiele funkcji42, lecz najbardziej znany był z tego, że był strażnikiem czynności wejścia i wyjścia (miał pieczę nad drzwiami i bramami).

I z racji, tego wybudowano mu „symboliczną bramę” - Janus Geminus, który był niewielkim budynkiem z dwiema bramami. Otwarcie jego odrzwi zaczynało sezon kampanii wojennych. Gdy zaś były, zamykane nastawał okres pokoju43. Od tego momentu Janus rozpościerał również opiekę nad tymi, którzy wyruszali na kampanię wojenną, gdyż był nie tylko strażnikiem drzwi, ale także opiekunem, tych co wchodzą i wychodzą przez nie.

Bogowie adoptowani

Rzymianie pomimo tego, że wielu ich bogów miało obce pochodzenie, pozostali ich wiernymi wyznawcami. Jednakże zaczęło się to zmieniać, gdy Rzymianie zaczęli nawiązywać ściślejsze kontakty z Grekami i innymi ludami śródziemnomorskimi, ale przede wszystkim w czasie prowadzonych przez nich wojen.

Adopcja obcych bogów, zaczęła się od końca pierwszej wojny punickiej (264-241), kiedy to Rzymianie przenieśli posąg kartagińskiej bogini Asztarte z góry Eryks na Sycylii do Rzymu44, gdzie odtąd była czczona jako Wenus (Afrodyta).

Innym znanym przypadkiem, było sprowadzenie frygijskiej bogini Kybele45 w 204 r. podczas wojny z Hannibalem. Możemy się zastanawiać, jaki cel mógł przyświecać Rzymianom w tych praktykach? Najtrafniejszą odpowiedzią będzie porównanie synów wilczycy do antycznych ludów Mezopotamii, gdzie zresztą ta praktyka się narodziła.

Miała ona na celu „przekupstwo” danego boga, który był przenoszony, obietnicami zapewnienia mu kultu oraz godnego miejsca przebywania (tj. wybudowanie mu przybytku). W zamian ów bóg, miał odtąd stać po stronie Rzymu46. Doprowadzając tym samym do upadku morale przeciwnika, bądź, jak w przypadku Kybele, gdy nadchodziła ciężka dla Rzymu sytuacja. Miała, zapewnić Rzymowi pomoc w przetrwaniu danego kataklizmu.

Mity na wojnie

Podobnie jak w przypadku bogów, także i w rzymskich mitach odnajdziemy powody, przyczyny i inne wątki związane z prowadzonymi, przez Rzym wojnami. Wystarczy, tylko spojrzeć na mity dotyczące pochodzenia Rzymian, gdzie znajdujemy wiele, takich motywów.

Zacznę od eposu Eneida Wirgiliusza. Epos ten opowiada o tym, jak Eneasz syn Anchizesa opuszcza ginącą Troję, aby zgodnie z przepowiednią znaleźć nową ojczyznę. Jako, że Troja upadła, z rąk Achajów (Greków) a Rzymianie uznali się za potomków pokonanego narodu. Stali się tym, samym ich mścicielami47, z czasem stali się sprzymierzeńcami i wyzwolicicielami swoich wrogów48. W trakcie wędrówki Eneasz, otrzymuje przepowiednię od Apolla, że jego potomków czeka wielka przyszłość i władza nad światem, gdy osiedlą się w nowej ojczyźnie (Italii).

Podczas swojej wędrówki dobija do wybrzeży Afryki, gdzie poznaje i staje się obiektem miłości królowej Kartaginy Dydony. Jednakże, z nakazu Jowisza zostaje zmuszony porzucić swoją kochankę. Która, przed jego odpłynięciem przeklina49, jego i całe jego plemię a potem popełnia samobójstwo. To wydarzenie symbolicznie przepowiedziało serię konfliktów Rzymu z Kartaginą50, zakończonych zwycięstwem tych pierwszych. Po tych wydarzeniach Eneasz dociera do Italii, rozpoczynając tym samym początek narodu rzymskiego.

Mit o Sabinkach opowiada zaś o Romulusie, który po założeniu miasta poszukuje żon dla jego mieszkańców. Po początkowych nieudanych i pokojowych próbach, używa podstępu, porywając w czasie uczty kobiety z sąsiednich plemion. Dochodzi wówczas do krwawej wojny, którą powstrzymują Sabinki. Doprowadzając ostatecznie do kompromisowego zakończenia konfliktu. Z tego mitu możemy dojrzeć Rzym walczący na początku swojej drogi dziejowej, z licznymi plemionami sąsiednimi, które dopiero po długich walkach, odwrotnie jak w micie, zostają podbite i zmuszone do przyjęcia ciężkich warunków pokoju. Kładzie to kres mitowi o Rzymie, który konflikty potrafi załagodzić sposobami, bez użycia miecza.

Rytuał wypowiedzenia wojny

Rytuał ten wykonywany, był przez kolegium fecjałów51. Kapłani, zebrawszy ze sobą, kamień i grudę ziemi oraz zgromadziwszy wokół siebie lud udawali się za granice miasta na „terytorium wroga”. Gdzie rozpoczynali tłuc kamieniem, grudę ziemi, ukazując symbolicznie karę jaką czeka tych, którzy dopuścili się znieważenia bogini Romy.

Potem kapłani, oczekiwali trzydzieści dni na, zadośćuczynienie temu występkowi. Gdy do niego niedoszło, fecjał rzucał opaloną na końcu włócznię, z drzewa dereniowego na „terytorium nieprzyjaciela„52. Wzywając przy, tym wszystkich bogów na świadków, że doznali z rąk nieprzyjaciela zniewagi i u ubliżeń. Tak rozpoczęta wojna nosiło miano sprawiedliwej (bellum iustum), gdyż została wypowiedziana zgodnie z rytuałem. Wojna, która niezostała tak wypowiedziana, nosiła miano latrocinium (rozbój) i za jej rozpętanie groził gniew bogów.

Rzymianie jako ludzie bogobojni i zaradni, zarazem starali się nienarażać, swoim bogom, gdyż wierzyli, że pomagają im odnosić, zwycięstwo w bitwie i zawsze wspierają ich na wojnie. Starając się doprowadzić do tego, że to nieprzyjaciel dokonywał rozpoczęcia działań. Odbywało się to dzięki, różnego rodzaju prowokacji nieczęsto, z udziałem kapłanów, czy członków senatu. Którzy, takimi metodami doprowadzali do rozpętania, wielu wojen. Mając przy tym „umyte ręce” wobec swoich bogów, którzy, swoim milczeniem zgadzali się na, takie deprawacje.

3. Organizacja, struktura i uzbrojenie armii rzymskiej

Reformy serwiańskie, były pierwszą próbą zmian w armii rzymskiej. Jednak z nadejściem nowego przeciwnika w postaci wojowniczych Gallów z północy53, czy sabelskich górali z południa54, okazały się one nieskuteczne i przestarzałe55, wymagały szybkiego dostosowania do nowych warunków.

Przełomowym wydarzeniem na tym polu, były reformy dokonane przez Kamillusa56, który biorąc pod uwagę poniesione klęski zamierzał przekształcić sztywną falangę w formację zwrotniejszą i silniejszą zarazem. Przejdę teraz do opisu najważniejszych jego dokonań w tej materii.

Podział na „nowe” klasy i pobór do armii

Do armii rzymskiej mogli się zaciągać tylko pełnoprawni obywatele rzymscy. Powoływano do niej mężczyzn w wieku od 17 do 46 roku życia. W wyjątkowych wypadkach powoływano mężczyzn w wieku do 50 lat, którzy mieli pełnić służbę garnizonową57.

Zaciąg odbywał się pośród pięciu „nowych” klas, do których przynależność określał na podstawie corocznie wykonywanego cenzusu majątkowego cenzor.

Tymi „nowymi” klasami byli:
welici (velites) - najubożsi i najmłodsi obywatele, którzy służyli jako lekkozbrojni.
hastati - średniozamożni obywatele w wieku dojrzałym, których było stać na samodzielny zakup uzbrojenia.
princeps - również zaliczali się do klasy średniej i pod względem uzbrojenia byli podobni do hastati.
triarii - stanowili najstarszą wiekiem i najbogatszą grupę w klasie średniej.
equites – składali się z nobilitas oraz senatorów (rzadko) oni jako najbogatsza cześć ludności Rzymu miała wystawić oraz służyć w jeździe.

Poborem i przydzielaniem do poszczególnych legionów zajmowali się wybrani przez konsula trybuni wojskowi.

Przebieg szkolenia armii

Zanim armia rzymska wyruszała na kampanię wojenną musiała przebyć odpowiednie szkolenie, które odbywało się na początku na Polu Marsowym, przeniesione następnie w miejsce stacjonowania armii (dosyć często odbywały się na terytorium nieprzyjacielskim).

Szkolenie armii rzymskiej przebiegało następująco. Pierwszego dnia legioniści ćwiczyli musztrę. Oraz pokonywali biegiem dystans sześciu kilometrów w pełnym uzbrojeniu. Drugiego dnia żołnierze zajmowali się czyszczeniem swojej broni, podlegająca na końcu inspekcji. Trzeci dzień był dniem wolnym od ćwiczeń. Dzień czwarty „upływał” legionistom na ćwiczeniach fechtunku i rzutem pilum. Żołnierz ćwiczył jednak nie na prawdziwej broni, lecz drewnianej zdecydowanie cięższej. Kolejne dni upływały podobnie.

Tu muszę jednak dodać, że oprócz tego wojownik ćwiczył się w takich czynnościach jak budowa obozów, czy udziale w „grach wojennych„58. Wyżej wymienione czynności służyły temu, aby wyćwiczyć posłusznego i zdolnego zarówno do samodzielnych jak i zespołowych działań żołnierza. Odpornego zarazem na trudy i niewygody, gotowego jednak od razu podjąć, wszelaką akcję ofensywną, bądź defensywną.

Kadra dowódcza

Głównodowodzącym armii rzymskiej był konsul59. W wyjątkowych jednak przypadkach z ręki konsula wybierany był dyktator60, który sprawował swoją władzę przez 6 miesięcy i otrzymywał władzę wręcz absolutną61.

Trybuni wojskowi byli wybierani przez konsulów62. Byli oni synami arystokratów, którzy z powodu braku większego doświadczenia zajmowali się sprawami sztabowymi i werbunkowymi63.

Legaci byli rekrutowani z pośród senatorów. Otrzymywali z rąk konsula dowództwo mad jednym legionem. W wyjątkowych wypadkach zaś byli zastępcami naczelnego wodza.

Najniżej zaś stali centurionowie. Byli oni wybierani spośród najbardziej doświadczonych żołnierzy w manipule i dowodzili centurią64. Ich zastępcą był optio. Rozkazy pomagali przekazywać sygnaliści (tesserarius)65, trębacze (cornicem) oraz chorążowie (signifer).

W jeździe zaś wyróżniamy prefekta jazdy (praefecti equitum), który dowodził turmą66. Ta zaś była dzielona na 10 dekurii, których dowódcą był dekurion, a jego zastępcą optio.

Wojskami sprzymierzonych dowodził oficer rzymski w stopniu prefekta. Pełniący oprócz funkcji dowódczych, również funkcje policyjne pilnując wojsk sojuszniczych przed dokonaniem potencjalnego buntu.

Struktura legionu rzymskiego

Legion rzymski składał się na początku, z 60 centurii ciężkozbrojnej piechoty i liczył ok. 4000 wojowników. W ramach reformy Kamillusa Rzymianie, aby zwiększyć ruchliwość i liczebność legionu dokonali scalenia dwóch centurii w jeden manipuł.

Jednostka ta liczyła odtąd od 120-160 legionistów, stając się przez to nie tylko formacją liczniejszą, ale też zdolną do prowadzenia działań samodzielnych. Ponadto dodano do legionu lekkozbrojnych (welitów) w liczbie 1200. Od tego momentu legion składał się, z 30 manipułów (60 centurii) i liczył ok. 5100-5500 legionistów. Których dzięki wielkim zasobom ludzkim i możliwościom organizacyjnym, mogli „synowie wilczycy” w zależności od sytuacji wystawić każdą ich ilość67.

Szyk manipularny

Legion ustawiał się do bitwy w trzy szeregi, dwa pierwsze (hastati i princeps) stawały w szyku otwartym, trzeci (triarii) w zwartym. Przed nimi ustawiali się welici, którzy rozpoczynali bitwę zasypując wroga gradem pocisków, hamując pierwszy impet wroga. Dając czas na ostateczne przygotowanie się legionu do bitwy. Po jego uszykowaniu, welici wycofywali się poprzez luki między szeregami za triarii, gdzie pozostawali do końca bitwy.

Po nich do boju stawali hastati, których przednie centurie przesuwały się w prawo, tylne zaś do przodu tworząc jedną zwartą linię. Po zbliżeniu się do nieprzyjaciela pierwsze ich szeregi rzucały lżejsze pila, potem zaś cięższe. Gdy już wyrzucili, swoje pila ruszali zwarci, biegiem na szeregi nieprzyjaciela. Ich koledzy, z tylnych szeregów zaś wyrzucali nad nimi swoje oszczepy. W trakcie bitwy dochodził do licznych przerw i przegrupowań zmęczonych oddziałów, oraz ponowień ataku powodując, że bitwa trwała wiele godzin.

Gdy nieprzyjacielowi udało się rozproszyć, bądź zmieszać hastatów to ci wycofywali się miedzy przerwami w linii princeps. Po ich wycofaniu się zwierali szeregi, powtarzając powyżej opisany manewr, który najczęściej kończył się porażką nieprzyjaciela, gdyż walczył, z wypoczętym i gotowym do walki przeciwnikiem.

Jednakże gdy nieprzyjaciel wytrzymał atak princepsów, ci powtarzali manewr odwrotowy wykonany przez hastatów. Udając się za linię triarii w celu przegrupowania68. Triarii przyklękali i nastawiali przeciw nieprzyjacielowi swoje hasta (włócznie).

Zdarzały się odstępstwa od tej reguły69. Były one jednak możliwe dzięki temu, że szyk ten był bardzo elastyczny i mógł być modyfikowany oraz dostosowywany do każdej sytuacji.

Uzbrojenie armii rzymskiej

Hełmy. Na początku w armii rzymskiej używano hełmów pochodzenia greckiego70. Po najeździe Galów wszedł do użycia hełm typu galijskiego71 Montefortino72, który miał się wkrótce stać rozpoznawalnym elementem rzymskiej armii republikańskiej.

Pancerze. Welici oprócz hełmu nieposiadali, żadnej zbroi. Hastati i princeps, używali najczęściej dwóch metalowych płytek, zawieszonych na piersi i plecach, bądż też napierśników innego typu. Oraz posiadali po jednym nagolenniku. Triarii zaś było stać na lorica hamata73 oraz dwa nagolenniki.

Broń miotająca. Welici używali oszczepu verutum74 (dł. ok. 1,2 m.), który dla wzmocnienia siły uderzenia posiadał rzemień. Hastaci i princeps zaś posiadali dwa pila (krótsze i lżejsze, oraz dłuższe i lżejsze – dł. ok. 1,8-2,1 m.). Składające się z długiego metalowego grotu osadzonego na drzewcu. Konstrukcja tego oszczepu powodowała, że oszczep po wbiciu w tarczę wyginał się i utrudniał wyciągnięcie go, pozbawiając tym samym przeciwnika osłony.

Broń zaczepna. Tylko formacje triariuszy posiadali włócznie hasta (dł. ok. 2m.), która była pozostałością po formacjach hoplitów.

Miecze. Po pierwszej wojnie punickiej zetknęli się, z Iberami, od których przejęli miecz gladius75. Broń długości 55-60 centymetrów o prostej klindze, służąca do zadawania

pchnięć i cięć. Jedno uderzenie mogło przebić pancerz, a nawet odciąć kończynę.

Tarcze. Kawalerzyści i welici używali małych drewnianych, bądż wiklinowych tarcz (caere). Legioniści zaś używali tarcz scutum76 (ok. 1,2 m. długości i ok. 10 kg. wagi), wykonanych z kilku warstw skóry i drewna. Z obitymi metalem brzegami i umbem. Oprócz tego Rzymianie posiadali sztylety (pugio).

4. Wybrane konflikty zbrojne

II wojna samnicka (326-304)

Przyczyny. Zakończenie pierwszej wojny samnickiej (343-338) nie zakończyło wieloletniej rywalizacji rzymsko-samnickiej nad rolą hegemona w południowej Italii77. Okres od jej zakończenia do rozpoczęcia drugiej wojny samnickiej był tylko kilkunastoletnim rozejmem, przed jej ostatecznym rozstrzygnięciem.

W trakcie tego rozejmu Rzymianie prowadzili wrogie działania przeciw Samnitom. Budując kolonie w Cales (334) i Fregellae (328) powstrzymywali oni ekspansję oraz przeprowadzanie ich okresowych najazdów („świętych wiosen). Oraz zawierali liczne traktaty, z wrogimi sąsiadami Samnitów – przede wszystkim miastami greckimi. Te jawne prowokacje doprowadziły do wrzenia, ale oprócz tego, z niewiadomych przyczyn, nie wzbudziły żadnej reakcji wśród Samnitów.

Lecz „oliwy do ognia” dolał konflikt o Neapol (327), podczas którego Rzymianie odebrali miasto załodze samnickiej, oraz prosamnickiemu pospólstwu, nadając je prorzymskiej arystokracji. Dali tym samym początek blisko dwudziestoletnim działaniom zbrojnym.

Wojownicy samniccy. Każda dolina w Samnium tworzyła pagus (szczep), któremu przewodził meddix(wódz klanu). Tworzyły one związki plemienne (populi), które tworzyły touto78 na czele których stał meddix tuticus. Obrady związku odbywały się w Bovianum Vetus, gdzie decydowano m.in. o sprawach wyboru wodza naczelnego i poboru do armii.

Arystokracja rekrutowała się w legio linteata79, gdzie dochodziło do krwawego rytuału inicjacji. Pagus zaś wystawiały wyznaczony im kontyngent zbrojnych, który miał, być wysłany do armii głównej wystawionej, przez populi.

Tworzono z nich niewielkie oddziały80, które były zdolne do szybkich akcji ofensywnych na obcym terytorium, a także działań o charakterze partyzanckim.

Ich uzbrojenie posiadało wiele cech greckich (hełmy oraz miecze), lecz przeważał element rodzimy (tarcze, napierśniki i oszczepy).

Przebieg. Wojna zaczęła się w 326 roku. Początkowe uderzenia Samnitów na doliny Liris i Volturnus zakończyły się niepowodzeniem. Rzymianie zaś w obawie przed apenińskimi przepaściami pozostali w dolinach prowadząc działania obronne. Lata 324-325 upłynęły pod znakiem rzymskiego ofensywy na wybrzeżu Adriatyku, mające za cel okrążenie Samnitów. W czasie tej kampanii Rzymianie stanęli nad Adriatykiem, oraz zawarli traktaty, z plemionami Ekwów, Pelignów i Marruncynów. Jednakże oprócz zdobycia nowych sojuszników nieudało się Rzymianom zmusić Samnitów do zejścia na równiny.

W roku 321 rzymska armia konsularna81 pod wodzą konsulów Spuriusza Postumiusza oraz Tytusa Weturiusa Kalwinusa dokonała uderzenia w kierunku Beneventum. W trakcie marszu Rzymianie zapuścili się w Wąwóz Kaudyński (Furculae Caudinae), gdzie zostali okrążeni przez liczną armię Samnitów dowodzoną przez Gajusza Poncjusza Herenniusza82. Po kilku nieudanych próbach przebicia, Rzymianie zostali zmuszeni do podania i przyjęcia hańbiącego rozejmu83.

W roku 316 Rzymianie, zrywają rozejm i wznawiają działania wojenne. Nauczeni poprzednimi porażkami działają teraz rozważniej. Ich działania doprowadziły do odzyskania utraconych terytoriów, oraz uzyskania nowych84. Udało im się również, poprzez zawarte, z sąsiadami Sabelów traktaty okrążyć ich, z trzech kierunków (oprócz kierunku południowego). Samnitom udaję się jednak odciągnąć Rzymian od swoich granic dzięki swoim działaniom dyplomatycznym85. Jednakże osamotnieni i wykrwawieni Samnici w obawie przed kolejnym najazdem, zgodzili się ostatecznie na pokój (304). Traktat zapewniał, im niezależność w zamian za zachowanie przez Rzymian dotychczasowych zdobyczy.

Skutki. Druga wojna samnicka nie była wojną, gdzie toczono wielkie bitwy w polu. Były to raczej działania prowadzone na ograniczoną skalę w różnorakich warunkach (Apeniny), z udziałem niewielkich grup wojowników. Blisko 20 letni okres zmagań doprowadził do przeprowadzenia przez Rzymian wielu znaczących reform (przede wszystkim wprowadzenie manipułu i szyku manipularnego), które miały potem kluczem rzymskich sukcesów. Doprowadziła również do zmian na mapie politycznej Italii. Dawni hegemoni Etruskowie i Samnici, byli wykrwawieni i prawie poskromieni, którego ostatnim aktem, była III wojna samnicka (295-290). Kiedy to po raz ostatni wolne ludy Italii chwyciły za broń w obronie swojej wolności. Zakończony jednak, ich ostateczną klęską, która otwarła Rzymianom odrzwia do zdobycia panowania nad Italią.

II wojna punicka (219-201)

Przyczyny. W 241 roku po blisko 20 latach zmagań Kartagińczycy poprosili Rzym o pokój. Zmuszał on Kart Hadaszt do zapłacenia wysokiej kontrybucji (2200 talentów eubejskich) i oddania Sycylii. Po niedługim czasie, jednak Rzymianie zmusili, Punijczyków do oddania Sardynii i Korsyki i zapłacenia 1200 talentów kontrybucji za wojnę, która nigdy nie wybuchła.

Kartagina w celu powetowania sobie tych strat wysyła do Hiszpanii Hamilkara Barkasa86, który dokonał licznych i znaczących podbojów. Nie uszło to jednak uwadze Rzymian, którzy zaczęli ingerować w tym regionie87. Po śmierci Hamilkara dowództwo w Hiszpanii przejmuje Hazdrubal, który podpisuje bez zgody geruzji w 226 r. traktat z Rzymianami, który rozdzielał strefy wpływów na rzece Ebro.

To wydarzenie oraz zdobycie przez Hannibala Barkasa88 celtyberyjskiego Saguntu89, było głównymi przyczynami rozpoczęcia drugiej wojny punickiej.

Armia kartagińska. Armia Kart Hadaszt, oprócz rodowitych Kartagińczyków, którzy służyli głównie jako kadra oficerska i załogi okrętów składała się, z licznych ludów sprzymierzeńców. Głównym trzonem jej armii, były kontyngenty Libijczyków, którzy służyli jako ciężkozbrojna piechota walcząca na sposób grecki oraz lekkozbrojni (lonchophoroi).

Lekką jazdę reprezentowali Numidowie, Maurowie i Getulowie. Z Afryki pochodziły również słonie bojowe ówczesne „czołgi starożytnego świata”.

Sprzymierzeńcze ludy Celtyberów i Iberów wystawiały ciężkozbrojną piechotę (scutarii), lekkozbrojną piechotę (caetrati), ale przede wszystkim doskonałą jazdę. Uzupełniali ich procarze balearscy, zapewniający wsparcie ogniowe.

Gdy Hannibal dotarł do Italii uzupełnił swoją armię Gallami i Ligurami. Ci pierwsi walczyli jako piechota liniowa, którą uzupełniała dobrze uzbrojona konnica,. Ligurowie zaś walczyli jako oszczepnicy i procarze90.

Przebieg. Latem 218 roku armia Hannibala wyruszyła forsownym marsem do Italii. Przedzierając się przez południową Galię i Alpy po blisko 5 miesięcznym marszu wkracza z 34 tyś. armią91 na italskie równiny. W tym samym roku zwycięża on Rzymian nad rzeką Ticinus, gdzie jazda numidyjska pokonała italską konnicę. Oraz nad rzeką Trebbią, w której podczas frontalnego ataku Rzymian dokonuje manewru okrążającego z flanki i od tyłu. Z dwóch armii konsularnych (ok. 40 tys. ludzi), tylko 10 tys. udaje się przebić. Po tych sukcesach udaje się Hannibalowi zjednać nadpadańskich Gallów, oraz Ligurów.

W następnym roku zwycięski Kartagińczyk wyrusza na południe, wkroczywszy do Etrurii rozbija uderzeniem, z zasadzki nad Jeziorem Trazymeńskim 25 tys. armię konsula Gajusza Flaminiusa92. Tegoż roku Rzym wysyła do Hiszpanii armię braci Scypionów (Gnejusza i Publiusza), ale oprócz rozbicia floty Hazdrubala93 u ujścia Ebro94 nie odnieśli oni znaczących sukcesów. Tymczasem Hannibal przesuwa swoje siły na południe tocząc „wojnę szarpaną”, z Kwintusem Fabiuszem Maksymusem95 aby rozłożyć się na leża zimowe pod miejscowością Kanny w Apulii.

W 216 roku Rzymianie wysyłają przeciw niepokonanemu Kartagińczykowi dwie wzmocnione armie konsularne (ok. 86 tys. zbrojnych) oddając je pod dowództwo konsulów Emiliusza Paulusa i Terencjusza Warrona, którzy od razu wyruszyli przeciw Hannibalowi. Do starcia doszło 2 VIII pod miejscowością Kanny. Armia Punijczyka (ok. 50 tys. ludzi) ustawiła się w szyku w kształcie półksiężyca (Gallowie i Hiszpanie) na którego krańcach ustawiła się jazda oraz piechota libijska. Rzymianie atakując w szyku manipularnym dokonali odepchnięcia i zmiany tego szyku z wklęsłego na wypukły. Na skrzydłach jazda punicka pokonała rzymską, a Libijczycy zamknęli flanki od wewnątrz, która atakując od tyłu zamknęła pierścień okrążenia wokół armii rzymskiej, doprowadzając do jej rzezi. Pole bitwy zasłało 50 tyś. zabitych Rzymian i ok. 6 tys. Kartagińczyków i Gallów. Po tej bitwie udało się Hannibalowi zjednać niektóre ludy i miasta południowej Italii. Jednakże po tej bitwie Punijczyk stracił inicjatywę strategiczną, do której dodamy brak poparcia Italików i wsparcia, z ojczyzny, czego nie mogły zrównoważyć, uzyskanie poparcia i wsparcia ze strony Syrakuz i Macedonii, nie mógł wykorzystać kanneńskiego zwycięstwa.

Tymczasem w Hiszpanii doszło do rozbicia armii Scypionów (211) i odwrotu Rzymian nad rzekę Ebro. Po ich klęsce senat wysłał do Hiszpanii Publiusza Korneliusza Scypiona młodego, acz ambitnego dowódcę. Serią błyskawicznych kampanii zajął Nową Kartaginę (209), pokonał Hazdrubala Barkasa pod Baecula (208), który po tej bitwie wyruszył do Italii. Uwiecznieniem jego kampanii była bitwa pod Ilipią (206)96, kiedy to zniszczył ostatnią armię kartagińską pod wodzą Hazdrubala syna Giskona. Likwidując tym samym hiszpański front tej wojny oraz zyskując sprzymierzeńca w postaci Masynissy, który stanie się jednym z czynników, który miał dać Rzymianom ostateczne zwycięstwo.

Hazdrubal Barkas pokonawszy podobną trasę, którą brat przemierzył wcześniej, dociera do Italii, ale nie otrzymawszy pomocy z rąk Hannibala zostaje rozbity nad rzeką Metaurus 207 roku. Tym samym niwecząc szanse kartagińskiego wodza na uzyskanie jakiegoś wsparcia i zniesienia impasu tej wojny. Która wkrótce potem przenosi się do Bruttium, gdzie Hannibal zajmuje pozycje obronne, prowadząc głównie działania defensywne.

W 205 roku senat korzystając, z ostatnich rezerw ludzkich i finansowych, wysyła do Afryki armię pod wodzą osławionego hiszpańskimi zwycięstwami Korneliusza Scypiona, który od razu odnosi znaczące sukcesy. Z powodu odniesionych klęsk geruzja Kart Hadaszt wzywa Hannibala do powrotu do ojczyzny. Otrzymawszy wsparcie floty kartagińskiej Hannibal przeprawia niepostrzeżenie swoją armię do Afryki (203). Po krótkim okresie przygotowań (202) ponaglany przez geruzję wyrusza przeciw Scypionowi. Ściera się z nim pod Zamą. Ponosi jednak klęskę, gdyż Scypion wykorzystawszy jego taktykę spod Kann, zmodyfikował szyk manipularny łącząc go z numidyjską jazdą Masynissy.

Zmęczona Kartagina poprosiła o pokój. Rzym postawił ciężkie warunki. Kartagina została zmuszona do zrzeczenia się Hiszpanii oraz Balearów, redukcji floty do 10 okrętów, zapłacenia kontrybucji w wysokości 10 tyś. talentów. Zakazano jej również prowadzenia wojny poza Afryką, na jej terytorium zaś za zgodą Rzymu.

Skutki. Druga wojna doprowadziła do upadku państwa kartagińskiego, które ograniczone do Afryki stało się od teraz rzymskim państwem klientelnym, będącym pod ciągłym zagrożeniem ze strony numidyjskiego króla Masynissy. Los został jednak przypieczętowany, gdyż w roku 146 Rzymianie zdobywają i burzą Kartaginę.

Wraz z upadkiem znaczenia Kartaginy do głosu doszło młode państwo numidyjskie, które pod panowaniem Masynissy stało się zaczątkiem przyszłych państw berberyjskich, które często jednak czerpały wzorce kulturowe i społeczne od Kartaginy.

Jednakże największe korzyści osiągnęli Rzymianie, którzy oprócz tego, że uzyskali bogate kopalnie Hiszpanii. Zyskali również wiernego i pomocnego sojusznika w postaci państwa numidyjskiego. Stali się dzięki temu hegemonami w zachodniej części basenu Morza Śródziemnego. Ponadto dzięki, poniesionym klęskom Rzymianie nauczyli się doceniać jazdę, oraz zaczęli modyfikować szyk manipularny, który został zastąpiony szykiem kohortalnym.

II wojna macedońska (200-196)

Przyczyny. Pierwsza wojna macedońska zakończyła się w 205 roku kompromisowym pokojem między Rzymem, a Macedonią. Był to jednak raczej rozejm, gdyż senat chciał się zemścić na królu Makedonów Filipie V za to, że podczas niedawno zakończonej wojnie, z Kartaginą wsparł ją podpisując traktat sojuszniczy97. Chcąc jednak uzyskać poważniejszy powód do wypowiedzenia wojny, Rzymianie głosili hasła, że walczą w obronie swoich greckich sojuszników – Aten, Rodos i Pergamonu. Wkrótce potem zamieniły się one w hasła „wyzwolenia” Hellenów. Niezrażony tym jednak król macedoński przyjął rzymskie wyzwanie, stawiając czoło nadchodzącej z Zachodu burzy.

Armia królestwa Makedonów. Trzonem armii macedońskiej, byli walczący w falandze sarissoforoi – nosiciele sariss Jak sama nazwa wskazuje walczyli, oni za pomocą 6 metrowej włóczni (sarissy), którą trzymali oburącz. Ponadto falangita uzbrojony, był w mała przewieszoną, przez plecy małą tarczę oraz miecz mechairę. Oprócz falangitów armia macedońska składała się, z formacji peltastów, którzy stanowili średniozbrojną piechotę, która dzięki swojemu uzbrojeniu (2-3 m. włócznia oraz większa tarcza) mogła walczyć w falandze. Jazdę reprezentowali ze względu na koszty nieliczni Macedończycy i Tessalowie.

Armię królewską uzupełniali najemnicy i kontyngenty sprzymierzeńców. Byli oni reprezentowani, przez walczącymi mieczami i włóczniami Traków, Ilirów, którzy byli oszczepnikami, oraz kreteńskich łuczników98.

Przebieg. Wojna rozpoczęła się w 200 roku, kiedy to u zachodnich wybrzeży Grecji wylądowała rzymska armia konsularna pod wodzą Tytusa Kwincjusza Flaminiusa, która została wzmocniona ponadto przez greckie i numidyjskie kontyngenty99.W ciągu krótkiej kampanii 199-198 roku udało się zdobyć prokonsulowi znaczną część Tesalii, która słynęła nie tylko, z doskonałej jazdy, ale także, z żyznych obszarów rolniczych.

Filip V przygotowując się na następny rok wojny napotkał problemy, z rekrutacją żołnierzy, które były spowodowane m.in. ograniczonymi możliwościami mobilizacyjnymi Macedonii100. Gdy nastał rok 197 obie armie były już przygotowane do rozstrzygającej kampanii. Po kilkunastotygodniowym pościgu udało się Rzymianom zmusić króla Makedonów do przyjęcia bitwy. Rozegrała się ona na wzgórzach Kynoskefalaj w Tesalii 2 maja. Po krótkim starciu lekkozbrojnych i jazdy obu stron o wzgórza, dochodzi u walczących do przygotowań do bitwy. Macedończycy, mimo że nie w pełni gotowi, rozwinęli swoje szyki i ruszyli do natarcia. Prawe skrzydło odniosło na początku znaczący sukces, spychając Rzymian w dół wzgórza. Jednakże lewe skrzydło Macedończyków zostaje rozbite i zmuszone do panicznego odwrotu. Po jego pokonaniu Rzymianie zwracają front przeciw prawemu skrzydłu, zachodząc je od tyłu i dokonując jego ostatecznego rozbicia. Na polu bitwy padło 8 tys. Makedonów, 5 tys. dostało się do niewoli. Rzymianie stracili 700 ludzi. Pokonany Filip ratował się ucieczką. Wiedząc jednak, że wojna jest przegrana, prosił Rzymian o pokój. Został zmuszony do zapłaty 200 talentów kontrybucji, uznania niezależności Tesalii i miast greckich, oraz zniszczenia swojej floty wojennej.

Skutki. Po zakończeniu tej wojny Rzymianie wycofali się z terenów Grecji i Macedonii, zmieniając całkowicie jej mapę polityczną, doprowadzając przede wszystkim do ograniczenia roli Macedonii. Nie na długo jednak, gdyż kilka lat później będą walczyć oni z Antiochem II Selucydą, rozpoczynając tym samym ekspansję we wschodnim basenie Morza Śródziemnego i stając się w niedługim czasie jego panami.

Wojna ta była symbolicznym zakończeniem pewnej epoki. Falanga macedońska, która zapewniła Aleksandrowi Wielkiemu tron Persji, uległa przed „nowoczesnym” szykiem manipularnym, który był w porównaniu do wyspecjalizowanej falangi wszechstronny i dostosowany do każdego przeciwnika.

Podsumowanie

Okres republiki był dla Rzymu okresem zakrojonej na szeroką skalę ekspansji terytorialnej, który pozwolił mu nie tylko stworzyć w przyszłości podwaliny do roli hegemona basenu Morza Śródziemnego, ale również Cesarstwa Rzymskiego. Wojna przynosiła Rzymianom nie tylko ziemię, którą mogli wykorzystywać pod uprawę, czy hodowlę. Stanowiła również znaczące źródło dochodów, dzięki którym nie tylko finansowano następne kampanie wojenne, lecz również zapełniano skarb państwa oraz mieszki konsulów i zwykłych żołnierzy, którzy zdobyte łupy i jeńców mogli sprzedać, napędzając tym samym gospodarkę. Część łupów, przede wszystkim dzieła sztuki, znalazły poczesne miejsce w domach prywatnych i świątyniach, stanowiąc wzór dla rozwoju sztuki rzymskiej.

Dzięki wojnom rozwinęła się rzymska myśl polityczna powiązana z senatem i arystokracją. Grupami, które napędzały rzymski ekspansjonizm, który doprowadził przede wszystkim do ich wzbogacenia oraz zwiększenia ich roli w społeczeństwie.

Jednakże największą rolę w ekspansji rzymskiej odegrała armia. Armia rzymska wraz z spotykaniem nowego przeciwnika przejmowała często jego broń oraz taktykę, którą dostosowywała do swoich warunków. Każde odniesione zwycięstwo bądź porażkę Rzymianie dogłębnie analizowali. Pozwalało im to wychwycić wszelakie błędy i sukcesy, co potem owocnie wykorzystywali przeciw swoim przeciwnikom. Ci z kolei w większości przypadków nie mieli natury ekspansjonistycznej, musieli im ulec. Każda bitwa i wojna sprawiały, że legiony stanowiły doskonalszą machinę wojenną, której nie posiadało żadne inne znaczące państwo antyczne. Które jednakże było również zdolne dostosować się do każdej sytuacji i każdego przeciwnika, z jakim Roma była zmuszona walczyć. Ponadto Rzymianie oprócz przewagi uzbrojenia oraz taktyki, wykorzystywali swoje przeogromne możliwości mobilizacyjne, których większość ówczesnych państw nie posiadała. Doprowadzało to przede wszystkim do szybkiego zmęczenia i ostatecznego pokonania przeciwnika, chyba że posiadał on zdolnych dowódców (np. Kartagina – Hannibal Barkas). Zmuszając tym samym Rzymian do zwiększenia wysiłków oraz przeanalizowania dogłębnie sytuacji, która prowadziła ich najczęściej do kolejnego zwycięstwa.


Bibliografia:

Teksty źródłowe:

  1. Appian z Aleksandrii, Historia rzymska, t. I, tłum. L. Piotrowicz, Wrocław 1957.
  2. Kokcejanus Dion Kasjusz, Historia rzymska, t. I, tłum. W. Madyda, Wrocław 1967.
  3. Liwiusz Tytus, Dzieje Rzymu od założenia miasta, tłum. A. Kościółek, M. Brożek, ks. I-V, Wrocław 1968, ks. VI-X, Wrocław 1970, ks. XXI-XXVII, Wrocław 1972, ks. XXVIII-XXXIV, Wrocław 1974.
  4. Plutarch, Żywoty sławnych mężów, tłum. M. Brożek, Wrocław 1976.
  5. Polibiusz, Dzieje, tłum. S. Hammer, Wrocław 1957-1962.

Artykuły:

  1. English S., Macedonian heavy infantry, „Ancient Warfare Magazine”, nr 1, 2008, s. 32-36.
  2. Kęciek K., Rzeź na Psich Głowach, „Mówią Wieki”, nr 6, 2000, s. 35-40.
  3. Kęciek K., Zama – Odwet za Kanny, „Mówią Wieki”, nr 1, 2001, s. 31-36.
  4. Kęciek K., Hamilkar – Piorun wojny, „Mówią Wieki”, nr 12, 2002, s. 38-43.
  5. Koepfer Ch., Inventing the scutum, „Ancient Warfare Magazine”, nr 3, 2007, s. 20-23.
  6. Skarmintzos S., Phalanx versus legion, „Ancient Warfare Magazine”, nr 1, 2008, s. 30-36.
  7. Spano-Niesiołowski Ł., Bitwa pod Kannami 2 sierpnia 216 p.n.e., „Rzeczpospolita – Bitwy świata”, nr 3, 2007.
  8. Krawczyk J., Kwapisz J., Scypion Starszy pod Zamą 202 r. p.n.e, „Rzeczpospolita – Batalie i wodzowie wszech czasów”, nr 6, 2008.
  9. Sidney D., Peltast light infantry, „Ancient Warfare Magazine”, nr 1, 2008, s. 28-32.
  10. Stubbs K., Scipio’s Masterpiece. The battle of Ilipa, „Ancient Warfare Magazine”, nr 4, 2007, s. 32-37.
  11. Ziółkowski A., Czy należało zniszczyć Kartaginę?, „Mówią Wieki”, nr 2, 1998, s. 23-27.
  12. Ziółkowski A., Falanga, legion a Polybios, „Mówią Wieki”, nr 1, 1998,s. 32-35.

Opracowania:

  1. Alfoldy G., Historia społeczna starożytnego Rzymu, wyd. 3, tłum. A. Gierlińska, Poznań 2003.
  2. Allen S., Celtic warrior 300 BC – 100 AD, Oxford 2001.
  3. Bravo B., Wipszycka E., Historia starożytnych Greków, t. III, Warszawa 1992.
  4. Carry M., Scullard H. H., Dzieje Rzymu, t. I, tłum. J. Schwakopf, Warszawa 1992.
  5. Connoly P., Greece and Rome at war, Newbury 2006.
  6. Heurgon J., Rzym I świat śródziemnomorski do wojen punickich, tłum. E. Bąkowska, Warszawa 1973.
  7. Historia Powszechna, Biblioteka Gazety Wyborczej, pod red. A. H. Stachowskiego, Novara 2007.
  8. K. Kęciek, Benewent 275 p.n.e., Warszawa 2001.
  9. Kęciek K., Kynoskefalaj 197 p.n.e., Warszawa 2002.
  10. Kęciek K., Wojna Hannibala, Warszawa 2005.
  11. Kęciek K., Dzieje Kartagińczyków, wyd. II, Warszawa 2007.
  12. Kotula T., Afryka Północna w starożytności, Wrocław 1972.
  13. Kotula T., Masynissa, Warszawa 1976.
  14. Krawczuk A., Mitologie starożytnej Italii, wyd. II, Warszawa 1984.
  15. Lamb H., Hannibal, tłum. Z. Kierszys, J. Olędzka Warszawa 1962.
  16. Łoposzko T., Starożytne bitwy morskie, Gdańsk 1992.
  17. Mitologie świata. Starożytni Rzymianie, pod red. G. Skibickiej, Warszawa 2007.
  18. Picard-Charles G., Hannibal, tłum. Z. Stein, Warszawa 1971.
  19. Powell E. G. T., Celtowie, tłum. T. Taracha, Warszawa 1999.
  20. Rzepka J., Monarchia macedońska, Warszawa 2006.
  21. Sekunda N., Early Roman Armies, wyd. IV, Oxford 2001.
  22. Szajewski M., Konno w boju, Warszawa 2004.
  23. Szubelak B., Hoplita grecki VII-V w. p.n.e. Studium bronioznawcze, Warszawa 2007.
  24. Świderek A., Hellada królów, Warszawa 1967.
  25. Tarn W., Cywilizacja hellenistyczna, tłum., Warszawa 1957.
  26. Trevino R., Rome’s Enemies: Spanish Armies 218 BC – 19 AD., wyd. III, Oxford 1992.
  27. Walbank W. F., Świat hellenistyczny, tłum. G. Muszyński, Warszawa 2003.
  28. Warry J., Armie świata starożytnego, tłum. H. Wajs, Warszawa 1995.
  29. Webber Ch., The Thracians 700 BC – 46 AD, Oxford 2001.
  30. Ziółkowski A., Podbój Italii przez Rzym: przyczyny i mechanizmy [w]: „Rzym we współczesnych badaniach”, Varia CCXXXIV, 1994, s. 49-79.

Strony internetowe:

  1. http://www.sis.polebitwy.pl/Czasopisma-TiS_23.html
  2. http://xoomer.alice.it/davmonac/sanniti/indexen.html
  3. http://www.wargaming.pl/index.php
  1. Tu jako przykład możemy, podać politykę Republiki Rzymskiej wobec swoich sprzymierzeńców (socii). Którzy, najczęściej zachowywali autonomię wewnętrzną i religijną, ale nie mogli prowadzić własnej polityki zagranicznej. []
  2. Dobrym tego, przykładem może być, III wojna punicka (149-146) kiedy, to Rzymianie zdobyli i zburzyli Kartaginę kładąc kres państwu punickiemu. Zob. K. Kęciek, Dzieje Kartagińczyków, Warszawa 2007, s. 227-236: T. Kotula, Massynisa, Warszawa 1976, s. 107 i nn. []
  3. Wszystkie daty o ile, nie zaznaczono inaczej, dotyczą epoki prze naszą erą. []
  4. Szerzej o wczesnym społeczeństwie rzymskim i jego strukturach zob. G. Alfoldy, Historia społeczna starożytnego Rzymu, wyd. III, Warszawa 2003, s. 23-32. []
  5. W przypadku piechoty dowództwo obejmował tribunus militium (trybun wojskowy) kawalerią zaś przewodził Tribunus celerum (trybun jazdy). []
  6. Liczba centurii, była adekwatna do liczby kurii w tribus. []
  7. Król rzymski (578-543) pochodzenia etruskiego któremu przypisuje się przeprowadzenie tzw. reform serwiańskich. Oraz wybudowanie pierwszych murów Rzymu. []
  8. Nazwane od przypisywanego im twórcy serwiańskimi. Chociaż, że niektórzy historycy uważają je za twór wcześniejszy (V bądż nawet II w.). Na temat datacji owych reform zob. J. Heurgon, Rzym i świat śródziemnomorski do wojen punickich, Warszawa 1973, s. 153-156. []
  9. Podane przez autora wartości monetarne, możemy uznać za wykonany, mu współcześnie przelicznik miar ziemi. Która, w tym okresie stanowiły, z powodu braku pieniądza, stanowiły główny miernik wartości. Zob. przyp. powyżej. []
  10. Które miały wytwarzać machiny wojenne. Możemy przypuszczać, że te centurie tworzyli etruscy „metojkowie”, którzy dopóki Rzymianie nie wykształcili, własnych kadr stanowili ich główny trzon. []
  11. Tu możemy, zauważyć pewne, podobieństwa do armii rzymskiej po reformie Kamillusa. Gdzie pierwsze dwa szeregi (tj. hastati princeps) posiadali, najczęściej po jednym nagolenniku. Triarii zaś, być może jako, że byli weteranami dwa. []
  12. T. Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta ks. I-V, Wrocław 1968, I, 54-55. []
  13. Tamże, III, s.156-157. []
  14. Sakralna granica miasta. Na której, nie można było przebywać wojsko, ani wykonywać władzy wojskowej. []
  15. Liwiusz, Dzieje…, I, 55. []
  16. Urząd cenzora wg. tradycji wprowadzono w 443 r. Urzędnik ten zajmował się sporządzaniem cenzusu majątkowego obywateli rzymskich oraz list senatorskich. Często tą datę uznaję się za podstawę datacji, powyższych reform. Zob. Alfoldy, Historia…, s. 34. []
  17. Powoływano ich raz na pięć bądź dwanaście lat. []
  18. Cztery wiejskie i szesnaście wiejskich. []
  19. Wtedy wybrano ich, aż pięciu (niektórzy kilkukrotnie). Od roku następnego zaś wybierano dwóch. []
  20. Dokonano jej w 444 r., a jej postanowienia trwały do 366 r. Głównym jej postanowieniem, było ustanowienie urzędu trybuna wojskowego. Którego wybierano, z obu „stanów” w liczbie od trzech do ośmiu. zob. Liwiusz, IV, 217-224. []
  21. Świadczy o tym m.in. liczba konsulatów , których przykład podaje Alfoldy zob. Alfoldy, s. 73. []
  22. Dobrym tego przykładem, jest konsulat Lucjusza Emiliusza Paulusa (patrycjusz) i Gajusza Terencjusza Warrona (plebejusz). Którzy, z powodu własnych animozji doprowadzili do klęski rzymskiej pod Kannami w roku 216 Zob. K. Kęciek, Wojna Hannibala, Warszawa 2005, s. 225-226. []
  23. Nazwa przyjęła się od białej togi (toga candida). []
  24. Tzw. cursus honorum. Ale, żeby móc się o nie ubiegać musiał odbyć 10 kampanii wojennych. Zob. K. Kęciek, Wojna Hannibala, Warszawa 2005, s. 34. []
  25. Zazwyczaj zbierała się, jedną komicja centurialna. Jednakże w wyjątkowych przypadkach, (rezygnacji bądż śmierci jednego z kandydatów) wybrany już konsul ponownie zbierał komicja, która dokonywała wyboru tzw. konsula dokooptowanego (consul suffectus). []
  26. Reelekcja urzędu mogła nastąpić dopiero po 10 latach. Jednakże, w wyjątkowych wypadkach, odbiegano od tej reguły czego przykładem, może być, Mariusz (który, odbył aż siedem konsulatów). Nadając danemu konsulowi tzw. imperium czyli po prostu przedłużenie władzy rozkazodawczej. []
  27. Auspicia były rytuałem polegającym na sprawdzeniu „woli bogów” z lotu ptaków drapieżnych. []
  28. Co niektórzy konsulowie lekceważyli ten rytuał. Jako przykład, możemy podać występek konsula Publiusza Klaudiusza Pluchera, który dopuścił się bezbożnego czynu, topiąc święte kury w morzu. I tym samym doprowadzając do rzymskiej klęski. Zob. K. Kęciek, Dzieje Kartagińczyków, wyd. II, Warszawa 2007, s. 173. []
  29. Np. niedający się wyciągnąć znak legionowy (aquilae bądż signa vel vexilla), był złym znakiem. Przelatujący zaś nad wodzem orzeł, bądź sokół - dobrym. []
  30. To prawo posiadał, jeszcze tylko senat. []
  31. Jako, że byli wykonawcami woli senatu, bez jego pozwolenia nie mieli prawa dyktować samodzielnie warunków pokojowych. Tego przykładem, może być Scypion Afrykański Starszy, który jako jeden, z nielicznych otrzymał takie prawo. Zob. Kęciek, Wojna… s. 296. []
  32. Szerzej na temat konsulów zob. Heurgon, s. 166-170 oraz Kęciek, s. 34 i nn. []
  33. Podobny sposób liczenia, występował w starożytnej Asyrii pod nazwą Kodeks Eponimów. []
  34. Szerzej o senacie rzymskim zob. Heurgon s. 133-134. []
  35. Teoretycznie i praktycznie w senacie mogli, zasiadać plebejusze (jako homo novus). Jednakże z powodu „monopolu” nobilitas na zasiadanie tego urzędu, tego zaszczytu w okresie republiki doznało niewiele rodów plebejuszy. Zob. M. Carry, H. H. Scullard, Dzieje Rzymu, t. I, Warszawa 1992, s. 202 []
  36. Kęciek, s. 34. []
  37. W nawiasach, podaję greckie odpowiedniki bogów rzymskich. []
  38. Co może, świadczyć o przenikaniu się kultur italskich w różnych jej aspektach. []
  39. Ten fakt może trochę dziwić. Skoro za takiego powinno się uważać boga Marsa (Aresa). []
  40. Prawdopodobnie jednak Minerwa, była bóstwem etruskim, któremu nadano atrybuty i obraz Ateny. Którego kult rozpowszechnił się po zdobyciu Falerii w 241 r. i przeniesieniu jej posągu do Rzymu, gdzie złożono go w nowopoświęconej świątyni. Zob. A. Krawczuk, Mitologia starożytnej Italii, wyd. II, Warszawa 1984, s. 190. []
  41. Mars był, znany również pod imieniem Mamersa i Maversa. I był, na początku bogiem płodności i urodzaju. Najprawdopodobniej dopiero najazdy górali, uczyniły z niego boga wojny i grabieży. Mitologie świata. Starożytni Rzymianie, pod red. G. Skibickiej, Warszawa 2007, s. 38. []
  42. Krawczuk, Mitologia…, s. 30-34. []
  43. W okresie Rzymianie zamykali świątynię Janusa tylko kilka razy. Co może tylko świadczyć o intensywnie prowadzonej ekspansji. K. Kęciek, Benewent 275 p.n.e., Warszawa 2001, s. []
  44. Kęciek, Dzieje, s. 171. []
  45. Mitologie…, s. 124-125. []
  46. Tu mamy ukazaną znaną rzymską zasadę do ut des – „daję ci, abyś mi dał. []
  47. Tocząc m.in. wojnę z Tarentem (w ramach IV wojny samnickiej) w l. 280-272. []
  48. Walcząc m.in. z Makedonami podczas wojen macedońskich (215-205, 200-197 i 171-168). []
  49. Op.cit. 105-106. []
  50. Nazwanymi przez historiografię wojnami punickimi (264-241, 219-202, 149-146). []
  51. Dwudziestoosobowe kolegium kapłańskie odpowiedzialne za wypowiedzenie wojny. []
  52. Gdy do Italii przybył Pyrrus, fecjałowie mieli problem, jak wypowiedzieć „wrogowi za morza„ wojnę. Dzięki wsparciu senatu, fecjałowie zakupili skrawek ziemi, poza miastem, który odtąd stał się ”wrogim terytorium”, najeźdźców spoza Italii. Kęciek, Benewent…, s. []
  53. Pierwszy ich najazd odbył się w 390 r. i zakończył się po ich zwycięstwie nad rzeką Allią zdobyciem samego Rzymu. G. E. Powell, Celtowie, Warszawa 1999, s.19. []
  54. Dokonywali tzw. „świętych wiosen” – ver sacrum. Które oznaczały cykliczne zstępowanie, tych górali z gór, z powodu przeludnienia, bądż zmiany pastwisk dla ich stad. Heu., op.cit., s. 184. []
  55. Gdyż falanga rzymska nie mogła sobie poradzić, z przeciwnikiem, który posiadał znaczne ilości jazdy oraz wozy bojowe (Gallowie) zob. Powell, Celtowie, s. 121-125. Bądż operował niewielkimi, acz szybkimi oddziałami (Samnici) zdolnymi do szybkich i dalekich akcji wypadowych. zob. N. Sekunda, S. Northwood,Early Roman Armies, wyd. IV, Oxford 2001, s. 36-39. []
  56. Marcus Furius Camillus, przeł. V-IV w., wódz rzymski, przypisuje mu się liczne sukcesy w walce z Galami i Wolskami. Oraz przeprowadzenie reform wojskowych dzięki, którym pojawił się w armii rzymskiej legion manipularny. []
  57. Podobnie jak w reformach serwiańskich podział na iuniores seniores, został zachowany. []
  58. M. Szajewski, Konno w boju, Warszawa 2004, s. 23-33. []
  59. Urząd konsula omówiłem szerzej w części poświęconej społeczeństwu. []
  60. Przypadki te w historii rzymskiej były bardzo rzadkie. Jednym z ostatnich przypadków była II wojna punicka. Kiedy to wybrano m.in. Kwintusa Fabiusza Maksimusa zw. Cunctator („Zwlekający”). []
  61. Jako, że z przyczyn religijnych dyktator nie mógł, jeździć konno wybierał sobie on „zastępcę” (magister equitum). []
  62. Było ich łącznie 24 (6 na każdy z czterech legionów). []
  63. Trybuni zajmowali się przydzielaniem poborowych do poszczególnych legionów. []
  64. Centurion pierwszej centurii nazywał się prior, drugiej posterior. Centurion, który odbył najdłuższy „staż”, zostawał mianowany centurionem triarii (primpulus). []
  65. Tesserarius przekazywał rozkazy pokazując kwadratowe tabliczki. []
  66. Oddział jazdy złożony, z ok. 300 jeźdźców. []
  67. Biorąc za przykład cenzus wykonany w 294 r. liczba obywateli wyniosła 261321. Zob. Ziółkowski A.,Podbój Italii przez Rzym: przyczyny i mechanizmy [w] „Rzym we współczesnych badaniach”, Varia CCXXXIV, Kraków 1994, s. 61. []
  68. Z tym momentem bitwy związane, jest powiedzenie: inde rem ad triarios redisse – „sprawa doszła do trzeciego szeregu”. Oznaczał ono sytuację beznadziejną. []
  69. Zmodyfikowany szyk, zastosował chociażby, Scypion Afrykański Starszy w bitwie pod Zamą, kiedy to użył podobnej, taktyki co jego przeciwnik Hannibal pod Kannami. []
  70. O hełmach greckich używanych przez Ryzmian zob. B. Szubelak, Hoplita grecki VII-V w. p.n.e. studium bronioznawcze, Warszawa 2007, s. 31-51. []
  71. O hełmach celtyckich zob. S. Allen, Celtic warrior 300 BC – 100 AD, Oxford 2001, s. 24. []
  72. P. Connoly ‚ Greece and Rome at war, Newbury 2006, s. 120-123. []
  73. Rodzaj pancerza kolczego wprowadzonego za sprawą Galów. []
  74. Connoly, Greece…, s. 133. []
  75. Pełna nazwa miecza gladius hispaneinsis, zdaję się to potwierdzać. Zob. R. Trevino ‚ Rome’s Enemies: Spanish Armies 218 BC – 19 AD., wyd. III, Oxford 1992, s. 37-41. []
  76. Tarczę tę Rzymianie przejęli najprawdopodobniej od Gallów, bądź Samnitów. Ch. Koepfer, Inventing the scutum, Ancient Warfare Magazine, nr 3, 2007, s. 20. []
  77. Przede wszystkim nad bogatą i żyzną Kampanią. []
  78. Związek plemion. Związek Samnicki tworzyły plemiona Karacenów, Pentrów i Hirpinów. []
  79. Nazwa wzięła się od lnianego namiotu w którym, go dokonywano. Zob.http://xoomer.alice.it/davmonac/sanniti/smlegioy.html []
  80. W wyjątkowych wypadkach łączono je w większe związki taktyczne. Przed II wojną punicką możliwości mobilizacyjne Samnitów wynosiły 77 tyś. zbrojnych. zob. Polibiusz, II, 24. []
  81. Rzymska armia konsularna liczyła ok. 20 tyś. wojowników. []
  82. Gajusz Poncjusz Herenniusz, IV w., jeden z wodzów samnickich. Odniósł wiele zwycięstw nad Rzymianami. []
  83. Pax Caudinae, zwracał Rzymianom wolność pod warunkiem przejścia pod jarzmem, bez broni i zbroi. Zmuszał ich również do opuszczenia dolin w Liris i Saccoi, oraz oddania najbardziej wysuniętych kolonii. Traktat niezostał uznany przez senat. []
  84. W celu ich umocnienia i ochrony Rzymianie, wybudowali kolonie w Saticula i Suessa Aurunca. []
  85. Wywołali bunt Etrusków, Marsów i Pelignów (311-304), który Rzymianie ostatecznie stłumili. []
  86. Hamilkar Barkas (? - 232) wódz i strateg kartagiński. Dowodził obroną góry Eryks na Sycylii. Stłumił powstanie najemników w Afryce. Rozpoczął kartagiński podbój Hiszpanii. Zob. K. Kęciek, Hamilkar - Piorun wojny, „Mówią Wieki”, nr 12, 2002, s. 38-43. []
  87. Pierwsze poselstwo rzymskie pojawiło się w Hiszpanii w 232 r., uzyskawszy jednak zapełnienie od Hamilkara zapewnienie, że dokonuje podbojów, tylko w celu spłaty kontrybucji powraca do Rzymu. zob. Kasjusz Dion, Historia rzymska, t. I, tłum. W. Madyda, Wrocław 1967, XII, 48. []
  88. Hannibal Barkas (247-183), wódz kartagiński. Przeprowadził w 218 roku inwazję na Italię, zakończoną licznymi zwycięstwami. Pokonany pod Zamą. W 183 roku popełnia samobójstwo. []
  89. Sagunt, był sprzymierzeńcem Rzymu, który został zdobyty i zniszczony przez Kartaginę w 219. Z powodu dokonania, przez niego licznych najazdów na swoich sąsiadów, będących sprzymierzeńcami Kartaginy. []
  90. Szerzej o armii kartagińskiej zob. K. Kęciek, Wojna Hannibala, Warszawa 2005, s. 131-135. []
  91. Do Italii wkroczyło 12 tys. Libijczyków, 8 tys. Hiszpanów, 8 tys. lonchophoroi, 4 tys. numidyjskiej jazdy i 2 tys. hiszpańskiej konnicy. []
  92. Gajusz Flaminius, (?-217) konsul roku 217, zginął w bitwie nad Jeziorem Trazymeńskim. []
  93. Hazdrubal Barkas (? – 207), wódz kartagiński, brat Hannibala. Dowodził jedną z armii kartagińskich w Hiszpanii. Rozbity pod Baecula (208) maszeruje do Hiszpanii, gdzie odnowi porażkę nad rzeką Metaurus (207). []
  94. Była to jedna, z nielicznych bitew morskich tego konfliktu. zob. T. Łoposzko, Starożytne bitwy morskie, Gdańsk 1992, s. 281-282. []
  95. Kwintus Fabiusz Maksymus (280-203) wódz, konsul i dyktator rzymski. Prowadził taktykę „wojny szarpanej”, która miała doprowadzić do zniszczenia armii kartagińskiej. []
  96. Szerzej na temat tej bitwy zob. K. Stubbs, Scipio’s’ Masterpiece. The battle of Ilipa, „Ancient Warfare Magazine”, nr 4, 2007, s. 32-37. []
  97. O traktacie, z Hannibalem zob. K. Kęciek, Kynoskefalaj 197 p.n.e., s. 76-83. []
  98. Szerzej o armii macedońskiej w okresie Antygonidów zob. S. English, Macedonian heavy infantry, „Ancient Warfare Magazine”, nr 1, 2008, s. 32-36. P. Connoly, Greece and Rome at war, Newbury 2006, s. 68-86. K. Kęciek, op. cit., Warszawa 2002, s. 84-93. D. Sidney, Peltast light infantry, „Ancient Warfare Magazine”, nr 1, 2008, s. 28-32. []
  99. Otrzymali oni m.in. 1200 jeźdźców numidyjskich oraz 20 słoni. zob. K. Kęciek ‚ Rzeż na Psich Głowach, „Mówią Wieki”, nr 6, 2000, s. 36. []
  100. Kęciek, op.cit.…, s. 84-85. []

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz