Matt Damon i Ben Affleck bronią kostiumów w Odysei Nolana: To nie dokument |
Opublikowany niedawno zwiastun Odysei Christophera Nolana rozpętał w sieci dyskusję, która szybko wykroczyła poza standardowe analizy fabularne. Tym razem w centrum uwagi znalazły się kostiumy i estetyka filmu - a do debaty włączyli się sami Matt Damon i Ben Affleck. Obaj aktorzy wprost odpowiadają na zarzuty dotyczące „niehistorycznego” wyglądu bohaterów, podkreślając, że Nolan nie kręci filmu dokumentalnego, lecz autorską interpretację mitu.
Zwiastun Odysei i pierwsze kontrowersje
Zwiastun nowej Odysei po raz pierwszy pozwolił widzom zobaczyć wizualny kierunek ekranowej adaptacji homeryckiego eposu. Materiał promocyjny stawia na atmosferę i skalę świata przedstawionego: morze, surowe krajobrazy południowej Europy, antyczne osady oraz sylwetki wojowników i żeglarzy. Nolan - zgodnie ze swoim stylem - unika dosłownego streszczania fabuły, sugerując jedynie długą, pełną prób wędrówkę Odyseusza po wojnie trojańskiej.
Jednocześnie zwiastun wywołał falę komentarzy dotyczących kostiumów. Część widzów i komentatorów zwróciła uwagę na hełmy, zbroje oraz elementy ubioru, które nie odpowiadają utrwalonej ikonografii późnej epoki brązu. Pojawiły się zarzuty, że film odchodzi od ustaleń archeologicznych na rzecz bardziej „filmowej”, niemal komiksowej estetyki.
To nie dokument. Damon i Affleck odpowiadają krytykom
Do tej krytyki publicznie odnieśli się Matt Damon (odtwórca roli Odyseusza) i Ben Affleck w rozmowie w jednym z amerykańskich formatów popkulturowych - Project Big Screen. Obaj zgodnie podkreślili, że Odyseja nie ma ambicji bycia rekonstrukcją historyczną w ścisłym, akademickim sensie.
Matt Damon and Ben Affleck respond to the controversy surrounding THE ODYSSEY costumes.pic.twitter.com/SD0aABFWxV
— Nolan Archive (@NolanAnalyst) January 16, 2026
Damon, który w filmie Christophera Nolana wciela się w główną rolę, zaznaczył, że reżyser świadomie korzysta z licencji artystycznej. Jego zdaniem bez pewnych uproszczeń i zmian widzowie otrzymaliby film wierny detalom, ale pozbawiony dramaturgii i czytelności wizualnej. Aktorzy uznali, że kostiumy z epoki (jeden z nich pokazał autor wywiadu) zapewne nie przypadłyby widzom do gustu.
„To nie jest dokument, ludzie również karzą cię, jeśli twoje filmy są nudne i kiepskie” - dodał Affleck w kontekście sporu o kostiumy.
Nolan, mit i świadoma stylizacja
Warto podkreślić, że zwiastun Odysei sugeruje podejście charakterystyczne dla dotychczasowej twórczości Nolana: zdjęcia w naturalnym świetle, fizyczne plany zdjęciowe, ograniczone użycie CGI oraz nacisk na „materialność” świata. Statki, broń i architektura mają sprawiać wrażenie realnych, ciężkich i zużytych, nawet jeśli nie odpowiadają w pełni historycznym rekonstrukcjom.
Sam film od początku zapowiadany jest jako wysokobudżetowe widowisko balansujące między mitem a współczesnym językiem kina. Nolan nie ukrywa, że interesuje go uniwersalność opowieści o wędrówce, tożsamości i powrocie do domu, a nie drobiazgowa ilustracja jednego, konkretnego modelu świata mykeńskiego.
Odyseja jako kino, nie podręcznik - dyskusja wokół kostiumów
Dyskusja wokół kostiumów pokazuje, jak silne emocje wciąż budzą ekranowe adaptacje klasycznych tekstów. W tym sensie Odyseja Nolana już na etapie zwiastuna spełnia jedną ze swoich funkcji: prowokuje do rozmowy o tym, czym jest wierność mitowi - czy polega na odtwarzaniu detali, czy raczej na uchwyceniu ducha opowieści.
Słowa Damona i Afflecka wpisują się w tę drugą perspektywę. Odyseja nie ma być rekonstrukcją archeologiczną, lecz autorskim filmem jednego z najbardziej rozpoznawalnych reżyserów współczesnego kina. Kolejne materiały promocyjne pokażą, na ile Nolan będzie zbliżał się do historycznej precyzji, a na ile pozostanie przy świadomej, ponadczasowej stylizacji świata Homera.
Z drugiej strony, nawet kino kostiumowe odwołujące się do mitów i opowieści archaicznych bywa przez część widzów i badaczy oceniane przez pryzmat realiów epoki, z której te narracje wyrastają. Nie chodzi wyłącznie o pedanterię historyczną, lecz o poczucie obcowania z innym porządkiem kulturowym i materialnym. Gdy warstwa wizualna zbyt mocno odrywa się od kontekstu antycznego świata, pojawia się zarzut, że zamiast mitu otrzymujemy jedynie stylówkę - efektowną, lecz powierzchowną imitację przeszłości.
Warto przy tym dodać, że dla wielu krytyków trudno uznać argument o „konieczności” zmian za w pełni przekonujący. Wierność realiom epoki - także w warstwie kostiumowej - nie musi automatycznie oznaczać filmu hermetycznego, ciężkiego czy mniej atrakcyjnego dla widza. Przeciwnie: historia kina pokazuje, że konsekwentna, przemyślana stylizacja osadzona bliżej źródła potrafi wzmacniać wiarygodność świata i pogłębiać odbiór opowieści, zamiast go ograniczać. W tym sensie teza, że Christopher Nolan musiał odejść od realiów, by film mógł się spodobać szerokiej publiczności, pozostaje co najmniej dyskusyjna.
Więcej o filmach historycznych i kostiumowych przeczytasz klikając tutaj lub na poniższą grafikę:
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.




