Jak skończy Jajo z Rycerza Siedmiu Królestw? Tak wyglądają dalsze losy Aegona Targaryena


Jeśli oglądasz serial HBO Rycerz Siedmiu Królestw i zastanawiasz się, co będzie z Jajem, odpowiedź jest prosta: Jajo to nie przypadkowy chłopak, tylko Aegon V Targaryen - przyszły król Westeros. Z czasem zasiądzie na Żelaznym Tronie, a jego życie zakończy się w tragedii, która do dziś pozostaje jedną z największych tajemnic rodu Targaryenów.

Kim jest Jajo w Rycerzu Siedmiu Królestw?

Jajo, późniejszy Aegon V / fot. Steffan Hill/HBO

Uwaga na spoiler fabularny: ten tekst wyjaśnia, kim w przyszłości zostanie Jajo i jak kończy się jego historia.

W serialu poznajemy go jako bystrego dzieciaka, giermka Dunka (ser Duncana Wysokiego). Ma ksywkę Jajo i przez długi czas ukrywa swoje pochodzenie. To celowy zabieg: ma wyglądać jak zwykły chłopak z drogi, a nie ktoś z rodziny królewskiej. Szybko jednak okazuje się, że nie jest chłopcem stajennym, a księciem. Ujawnia się, aby uratować Dunka, który uderzył braka Jaja Aegona, który znęcał się nad wędrowną lalkarką. Oskarżony o atak na księcia Dunk bierze udział w próbie siedmiu. W walce dwóch drużyn składających się z siedmiu zawodników Dunk udowadnia swoje racje. Po zakończonym turniej ojciec Jaja powierza Dunkowi wychowanie syna, który podróżuje z nim po Westeros.

Jednak historia zapamięta Jajo go jako Aegona V, zwanego też „Niespodziewanym”, bo nikt na początku nie stawiał na to, że akurat on zostanie królem.

Kiedy i dlaczego Jajo zostaje królem?

Jajo, późniejszy Aegon V / fot. Steffan Hill/HBO

Jajo był daleki w kolejce do tronu. Zostaje królem dopiero po serii wydarzeń w rodzinie i decyzji możnych, czyli po Wielkiej Radzi, która wybiera nowego władcę. W praktyce: inni kandydaci odpadają, a starszy brat Aegona - maester Aemon - odmawia przyjęcia korony, więc wybór pada na niego.

Jako król Aegon V rządzi przez dłuższy czas. Ma też przy sobie Dunca, który w dorosłym życiu zostaje ważną postacią przy dworze (w tym w Gwardii Królewskiej). To już jednak etap „po przygodach”, które oglądamy w serialu.

Jakim królem był Aegon V?

Jajo, późniejszy Aegon V / fot. Steffan Hill/HBO

Gdy Jajo dorósł i został Aegonem V, wyróżniało go to, że pamiętał życie zwykłych ludzi z czasów, gdy jeździł po Westeros jako giermek Dunka. To miało przełożenie na styl rządzenia: próbował wzmocnić ochronę i prawa drobnych ludzi, ograniczać samowolę wielkich rodów i poprawiać warunki życia chłopstwa. To właśnie dlatego był lubiany przez pospólstwo, ale jednocześnie wchodził w konflikty z możnymi, którzy czuli, że król „wtrąca się” w ich tradycyjne przywileje.

Problem Aegona V był prosty: nie miał smoków, którymi dawni Targaryenowie mogli „docisnąć” opór lordów. Dlatego część pomysłów musiał łagodzić, odwlekać albo kompromisowo przepychać, a i tak jego rządy to ciągłe tarcia polityczne o to, kto ma realną władzę w królestwie. Z tego powodu w ostatnich latach panowania Aegon V poszukiwał wszelkich wiedzy o smoczych jajach pragnąc powrotów smoków.

Jak skończy Jajo? Tragedia w Summerhall

Jajo i Duncan Wysoki / fot. HBO Max

I teraz najważniejsze: Aegon V ginie w Summerhall. To wydarzenie nazywa się wprost tragedią w Summerhall. W 259 roku po Podboju w letniej rezydencji Targaryenów wybucha ogromny pożar.

Co jest kluczowe dla fanów Rycerza Siedmiu Królestw: Aegon V umiera wtedy, gdy próbuje doprowadzić do wyklucia smoków z jaj. W tym samym pożarze giną też inni członkowie dworu - w tym bardzo bliskie mu osoby, jak Dunk. Następcą tronu zostaje Jaehaerys II Targaryen, ojciec Aerysa II Szalonego Króla, którego obalenie bezpośrednio poprzedza wydarzenia opisane w Grze o Tron.

Zobacz także:

Najnowsze wiadomości o serialach historycznych i kostiumowych przeczytasz klikając tutaj lub na poniższą grafikę:

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:




Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.