Rycerz Siedmiu Królestw - są pierwsze zdjęcia z 5. odcinka. Nadchodzi Próba Siedmiu |
HBO opublikowało pierwsze oficjalne zdjęcia z 5. odcinka serialu Rycerz Siedmiu Królestw. Fotografie nie pozostawiają wątpliwości - nadchodzi Próba Siedmiu, jeden z najważniejszych i najbardziej dramatycznych momentów historii Dunka i Jaja. To rzadki sąd boży, w którym siedmiu rycerzy walczy przeciwko siedmiu, a jego wynik na zawsze wpływa na losy bohaterów oraz przyszłość dynastii Targaryenów.
Po stronie Dunka w Próbie Siedmiu - rycerski honor i przypadkowi sprzymierzeńcy
Ser Duncan Wysoki widoczny jest w prostej kolczudze i zamkniętym hełmie bez ozdób - dokładnie tak, jak przystało na ubogiego błędnego rycerza, który nie ma własnego herbu. Jego pancerz wyraźnie kontrastuje z resztą uczestników starcia.
Na fotografiach widać również ser Lyonela Baratheona w jasnej, bogato zdobionej zbroi, wyraźnie cięższej i bardziej reprezentacyjnej, podkreślającej jego siłę i temperament. Dodatkowo będzie miał również hełm ozdobiony porożem czarnego jelenia - symbolem rodu Baratheon.
Najważniejszą postacią po tej stronie jest jednak książę Baelor Targaryen. Jego czarny pancerz z trzygłowym smokiem ma formę pełnej zbroi turniejowej, lecz wyraźnie wyróżnia się jakością wykonania i symboliką. To nie anonimowy rycerz turniejowy, lecz następca tronu występujący pod własnym herbem. Właśnie dlatego jego obecność nadaje starciu zupełnie inny ciężar - z pojedynku o honor Dunka walka przeradza się w sprawę polityczną, w którą bezpośrednio angażuje się dynastia Targaryenów.
Po stronie oskarżycieli w Próbie Siedmiu - książęta rodu Targaryen
Naprzeciw nich staje książę Aerion Targaryen, którego pancerz jest najbardziej agresywny wizualnie - ciemny, ostro profilowany i ozdobiony czerwonym smokiem. Wszystko w nim sugeruje postać impulsywną i niebezpieczną.
Obok niego widoczny jest książę Maekar Targaryen w pancerzu niemal identycznym jak u Baelora - czarnym i ozdobionym trzygłowym smokiem rodu. Serial wyraźnie podkreśla w ten sposób, że po przeciwnych stronach staną członkowie tej samej dynastii. To nie starcie rycerza z księciem, lecz sytuacja, w której członkowie rodu Targaryenów stanęli po dwóch stronach sporu, co nadaje Próbie Siedmiu znacznie większy ciężar niż zwykłemu turniejowemu pojedynkowi.
Po stronie oskarżycieli pojawia się także przedstawiciel rodu Fossowayów w złotobrązowej zbroi pokrytej motywami czerwonych jabłek - to Steffon Fossoway, kuzyn Raymuna, który opowiada się po stronie Targaryenów, wybierając tytuł i dziedzictwo zamiast lojalności rodzinnej i danego wcześniej rycerskiego słowa.
Największa scena sezonu Rycerza Siedmiu Królestw
Materiały zapowiadają, że 5. odcinek nie ograniczy się wyłącznie do samego sądu bożego. Próbie Siedmiu towarzyszyć będą również retrospekcje z młodości Dunka, pokazujące jego pochodzenie i drogę, która doprowadziła go na łąki Ashford.
Sam pojedynek pozostaje jednak centralnym wydarzeniem - to niezwykle rzadki zwyczaj Westeros, w którym zamiast dwóch wojowników walczy siedmiu przeciwko siedmiu, a wynik uznaje się za wyrok bogów.
W świecie George’a R.R. Martina wydarzenie to ma konsekwencje znacznie większe niż turniejowy konflikt - wpływa na przyszłość dynastii Targaryenów i losy głównych bohaterów.
Czym jest Próba Siedmiu?
To szczególny wariant sądu bożego wywodzący się z wiary w Siedmiu. Zamiast pojedynku dwóch wojowników każda ze stron wystawia siedmiu rycerzy, a wynik walki uznaje się za wyrok bogów.
W historii Westeros zdarzało się to niezwykle rzadko – dlatego wydarzenia w Ashford na zawsze przeszły do legendy.
Zobacz także:
- Próba siedmiu w Rycerzu Siedmiu Królestw. Kto z kim walczył i jak zakończyła się walka?
- Próba Siedmiu. Zwiastun 5. odcinka Rycerza Siedmiu Królestw zapowiada epicką walkę na śmierć i życie
- Jak skończy Jajo z Rycerza Siedmiu Królestw? Tak wyglądają dalsze losy Aegona Targaryena
Najnowsze wiadomości o serialach historycznych i kostiumowych przeczytasz klikając tutaj lub na poniższą grafikę:
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.








