Smarzowski kręci dwa filmy o Mieszku I. Wejdą do kin jednocześnie


Wojciech Smarzowski pracuje nad jednym z najbardziej ambitnych projektów historycznych w polskim kinie ostatnich lat. Reżyser przygotowuje filmową opowieść o świecie dawnych Słowian i początkach państwa Piastów. Produkcja przyjmie nietypową formę - będą to dwa filmy, które mają trafić do kin jednocześnie i zostać pokazane podczas jednego seansu z przerwą. Informacje o ostatecznym kształcie projektu ujawnił scenarzysta Wojciech Rzehak w rozmowie z Olgą Szpunar z wyborcza.pl.

Swadźba i Chrzest - dwa filmy, jeden seans

Wojciech Smarzowski na tle obrazu Chrzest Polski Jana Matejki / fot. Zulicho, CC-BY-SA 3.0

Jak wyjaśnia współtwórca scenariusza, projekt Smarzowskiego przez lata przechodził liczne zmiany koncepcyjne. Prace nad nim trwają już blisko dekadę. Początkowo planowano serial, później trylogię, następnie jeden film. Ostatecznie zdecydowano się na rozwiązanie pośrednie.

Pierwsza część będzie nosić tytuł Swadźba, druga Chrzest. Oba filmy mają zostać wprowadzone do kin równocześnie i wyświetlane podczas jednego seansu, rozdzielone przerwą.

Opowieść o drodze Mieszka I

Akcja filmu ma rozgrywać się w latach 60. X wieku i obejmować kilka kluczowych momentów z początków panowania Mieszka I. Twórcy chcą pokazać drogę władcy od pierwszych militarnych porażek do zwycięstw, które pozwoliły mu umocnić władzę.

Punktem wyjścia mają być wydarzenia z lat 963-964, kiedy Mieszko poniósł klęski w walkach z Wolinianami i Wichmanem. W dalszej części historii pojawi się sojusz z czeskim księciem Bolesławem Okrutnym oraz zwycięstwo z 967 roku odniesione przy wsparciu czeskiej jazdy. Jednym z kulminacyjnych momentów fabuły będzie oczywiście chrzest Mieszka. Twórcy zapowiadają jednak, że film nie będzie wyłącznie polityczną kroniką narodzin państwa.

Między historią a przygodą

Scenariusz opiera się na trzech równoległych warstwach narracyjnych.

  • Pierwsza dotyczy wielkiej polityki i procesu budowania państwowości przez Mieszka.
  • Druga ma charakter przygodowy - w duchu tradycji powieści historycznej łączącej autentyczne wydarzenia z losami fikcyjnych bohaterów.
  • Trzecia płaszczyzna ma pokazać świat dawnych wierzeń i obyczajów Słowian.
Próba odtworzenia świata dawnych Słowian

Jednym z najtrudniejszych elementów pracy będzie rekonstrukcja realiów epoki, o której zachowało się niewiele źródeł. Przy produkcji pracują archeolodzy i historycy, a konsultantem projektu jest badacz wczesnego średniowiecza Igor Górewicz.

Dekoracje mają powstawać w dużej mierze fizycznie - planowana jest m.in. budowa grodów Mieszka. Scenografia, stroje i uzbrojenie mają być rekonstruowane na podstawie badań archeologicznych. Twórcy zapowiadają, że chcą uniknąć folklorystycznej stylizacji i stworzyć możliwie wiarygodny obraz epoki.

Jednym z ciekawszych pomysłów jest także próba odtworzenia języka dawnych Słowian. Dialogi mają zostać przygotowane przy współpracy specjalistów językowych, a dla widzów przewidziane będą napisy.

Kontrowersji raczej nie zabraknie

Autorzy filmu zdają sobie sprawę, że przedstawienie wierzeń i mitologii słowiańskiej może wywołać spory. Jak zauważa Rzehak, dyskusje wśród miłośników i badaczy dawnych Słowian bywają wyjątkowo gorące. W rozmowie podkreśla, że nawet w środowiskach naukowych istnieją różne interpretacje dotyczące panteonu bóstw czy charakteru słowiańskiej religii.

Dlatego twórcy filmu muszą wybrać jedną z możliwych interpretacji, co niemal na pewno spotka się z krytyką ze strony zwolenników innych koncepcji.

Rzadki powrót do najdawniejszej historii Polski

Projekt Smarzowskiego jest interesujący także z innego powodu. W polskim kinie niezwykle rzadko pojawiają się filmy osadzone w epoce wcześniejszej niż XIX wiek. Produkcje historyczne koncentrują się najczęściej na czasach zaborów, II wojnie światowej lub historii najnowszej.

Filmy pokazujące początki państwa polskiego czy świat wczesnych Słowian należą do absolutnych wyjątków. Właśnie dlatego projekt Smarzowskiego już dziś budzi duże zainteresowanie - próbuje sięgnąć po fragment historii, który w polskiej kulturze wizualnej pozostaje niemal nieobecny.

Smarzowski i trudne tematy historii

Reżyser nie po raz pierwszy podejmuje ryzyko mierzenia się z historią. W 2016 roku jego film Wołyń jako pierwszy w polskim kinie w tak bezpośredni sposób pokazał tragedię ukraińskiego ludobójstwa na Polakach.

Produkcja wywołała szeroką debatę historyczną i społeczną. Podobne emocje może wzbudzić także nowy projekt o początkach państwa polskiego. Jeśli zapowiedzi twórców się spełnią, widzowie zobaczą jedną z najbardziej ambitnych i spektakularnych prób pokazania świata dawnych Słowian w historii polskiego kina.

Więcej o filmach historycznych i kostiumowych przeczytasz klikając tutaj lub na poniższą grafikę:

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.