Fabryka Schindlera przed wojną i po wojnie. Co pokazuje nowa wystawa


Przed wojną działała tu fabryka naczyń „Rekord”, a po wojnie przez dziesięciolecia produkowano podzespoły elektroniczne. Otwarta 16 października 2026 r. wystawa „Fabryka Schindlera – historie miejsca” pokazuje dzieje zakładu przy krakowskiej ulicy Lipowej, losy jego pracowników i przemianę przemysłowego Zabłocia. Wśród eksponatów są emaliowane naczynia, pierścionek wykonany przez pracującego w fabryce jubilera oraz rekwizyty z Listy Schindlera.

Fabryka Schindlera przed wojną. Najpierw był „Rekord”

Historia przedsiębiorstwa zaczyna się w marcu 1937 r. Pierwszą Małopolską Fabrykę Naczyń Emaliowanych i Wyrobów Blaszanych „Rekord” założyli trzej żydowscy przedsiębiorcy: Michał Gutman z Będzina, Izrael Kohn z Krakowa i Wolf Luzer Glajtman z Olkusza. Ten ostatni miał już doświadczenie w olkuskiej fabryce naczyń emaliowanych.

Produkcja wymagała tłoczenia blachy, oczyszczenia naczyń, nałożenia warstw emalii i wypalania w piecach. Firma miała jednak problemy finansowe: w czerwcu 1939 r. zgłosiła wniosek o upadłość.

Oskar Schindler przejął zarząd powierniczy nad spółką w listopadzie 1939 r. W styczniu następnego roku wydzierżawił zabudowania fabryczne i kupił gotowe wyroby oraz półfabrykaty. Przedsiębiorstwo działało odtąd jako Deutsche Emailwarenfabrik, w skrócie DEF. Schindler stał się jego prawnym właścicielem w 1942 r.

Naczynia, świadkowie i historia ocalenia

Okupacja pozostaje centralną częścią ekspozycji przygotowanej przez Muzeum Krakowa. Zdjęcia, dokumenty, przedmioty i relacje świadków przybliżają pracę w zakładzie oraz powstanie listy więźniów, których przeniesienie wraz z produkcją pozwoliło ocalić od Zagłady. Fabryka realizowała również zamówienia dla niemieckiej armii.

W 1943 r. przy zakładzie utworzono podobóz obozu Płaszów. W następnym roku Schindler przeniósł produkcję i więźniów do Brünnlitz. Wystawa śledzi także powojenne losy ocalonych i ich starania o zachowanie pamięci o człowieku, który pomógł im przetrwać.

Obok naczyń emaliowanych można zobaczyć pierścionek wykonany przez krakowskiego jubilera zatrudnionego w fabryce. Osobną grupę przedmiotów stanowią rekwizyty z filmu Lista Schindlera Stevena Spielberga. Zestawienie pamiątek po pracownikach z przedmiotami filmowymi pozwala przejść od historii zakładu do jej późniejszej obecności w kulturze.

Jeden z wojennych wątków prowadzi poza samą fabrykę: ekspozycja przypomina katastrofę alianckiego Liberatora, zestrzelonego nad Zabłociem w sierpniu 1944 r. podczas lotu z pomocą dla powstańczej Warszawy.

Co działało przy Lipowej po wojnie?

Zabudowania znacjonalizowano w 1947 r. Przez kolejne dziesięciolecia służyły produkcji podzespołów telekomunikacyjnych i elektronicznych, kojarzonej z nazwą „Telpod”. Fabryczne wnętrza przebudowywano, zachowując jednak m.in. charakterystyczną bramę, fasadę budynku przy Lipowej 4 i dwuspadowe dachy hal.

Na wystawie powojenny zakład pojawia się również jako miejsce działalności „Solidarności” i strajku załogi podczas stanu wojennego. Dalsza część opowieści obejmuje zanikanie przemysłu po 1989 r. oraz zmianę charakteru Zabłocia, na którym coraz większą rolę zaczęły odgrywać usługi i kultura.

Nowa wystawa w Fabryce Schindlera - terminy i bilety

Wystawę „Fabryka Schindlera – historie miejsca” można oglądać od 16 października 2026 r. do 8 sierpnia 2027 r. w Fabryce Emalia Oskara Schindlera, oddziale Muzeum Krakowa przy ul. Lipowej 4. Jej kuratorem jest Bartosz Heksel.

To ekspozycja czasowa, odrębna od wystawy stałej Kraków – czas okupacji 1939–1945. Bilet normalny na nową wystawę kosztuje 22 zł, ulgowy 16 zł, a rodzinny 44 zł. Informacje o zwiedzaniu i wydarzeniach towarzyszących są dostępne na stronie wystawy w Muzeum Krakowa.

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.