Postacie historyczne w 3. sezonie 1670. Kim byli Korybut Wiśniowiecki, Eleonora Habsburżanka, Radziwiłł i Siemienowicz?


Trzeci sezon 1670 jeszcze mocniej miesza losy mieszkańców Adamczychy z prawdziwą historią Rzeczypospolitej. Na ekranie pojawiają się król Michał Korybut Wiśniowiecki, jego żona Eleonora Habsburżanka, potężny magnat Michał Kazimierz Radziwiłł oraz konstruktor rakiet Kazimierz Siemienowicz. W retrospekcji zobaczymy także Zygmunta III Wazę. Wszystkie te postacie istniały naprawdę, choć twórcy serialu - zgodnie z jego konwencją - swobodnie wykorzystują ich życiorysy i cechy na potrzeby komedii. 

Michał Korybut Wiśniowiecki. Król, z którym w 1670 nikt się specjalnie nie liczy

 Mikołaj Chroboczek jako Michał Korybut Wiśniowiecki

Michała Korybuta Wiśniowieckiego w 1670 gra Mikołaj Chroboczek. Spośród wszystkich historycznych bohaterów serialu trudno o postać lepiej pasującą do jego tytułu. W 1670 roku Wiśniowiecki rzeczywiście zasiadał na polskim tronie.

Serial przedstawia go jednak w wyjątkowo mało majestatyczny sposób. Korybut jest niezdecydowany, łatwo ulega otoczeniu i sprawia wrażenie monarchy, z którego zdaniem właściwie nikt szczególnie się nie liczy. Inni podejmują decyzje, a królowi pozostaje je zaakceptować albo potwierdzić. To w dużej mierze przeciwieństwo tradycyjnego obrazu silnego władcy, który narzuca swoją wolę poddanym. Taki sposób pokazania Korybuta nie wziął się jednak zupełnie znikąd.

Na tron został wybrany w 1669 roku. Po abdykacji Jana II Kazimierza szlachta zebrała się pod Warszawą na wolnej elekcji i 19 czerwca wybrała właśnie Michała. Jego ogromnym atutem było nazwisko. Był jedynym synem słynnego Jeremiego Wiśniowieckiego, wojewody ruskiego i jednego z najbardziej znanych wodzów czasów powstania Chmielnickiego.

W przeciwieństwie do ojca Michał nie miał jednak ani wielkiego majątku, ani imponującej kariery wojskowej czy politycznej. Dla części szlachty właśnie to stanowiło zaletę. Chciano rodzimego „Piasta”, a nie kolejnego kandydata forsowanego przez zagraniczne dwory i najpotężniejszych magnatów.

Szybko okazało się jednak, że nowemu królowi trudno będzie narzucić swoją wolę magnaterii. Przeciwko niemu działało stronnictwo malkontentów związane z opcją profrancuską, a jednym z najważniejszych przeciwników monarchy był Jan Sobieski, późniejszy król Polski.

I tutaj dochodzimy do jednego z żartów, które w 1670 mogą umknąć widzowi nieznającemu kontekstu. Sobieski wyjątkowo nie cierpiał Wiśniowieckiego i w swojej korespondencji nazywał go między innymi „małpą” oraz „królem-nieborakiem”. Po elekcji miał pisać, że będzie teraz musiał „małpę całować w rękę i stać przy małpim tronie”. Dlatego pojawiające się w serialu żarty z „małpy” nie są przypadkową złośliwością scenarzystów. To nawiązanie do autentycznych wyzwisk kierowanych pod adresem monarchy przez jego przeciwników.

Nie oznacza to oczywiście, że serialowy Korybut jest wiernym portretem prawdziwego władcy. Historyczna ocena jego krótkiego panowania jest bardziej skomplikowana. Michał objął władzę w państwie wyczerpanym wcześniejszymi wojnami i rozdartym konfliktami magnackimi. Nie był wybitnym politykiem, ale część jego fatalnej reputacji stworzyli ludzie, którzy aktywnie z nim walczyli.

Wiśniowiecki zmarł 10 listopada 1673 roku we Lwowie. Ironia losu sprawiła, że już następnego dnia wojska Rzeczypospolitej pod dowództwem Jana Sobieskiego rozgromiły Turków pod Chocimiem. Król nie doczekał więc wielkiego zwycięstwa, które mogło przynajmniej częściowo zmienić ocenę końcówki jego panowania.

Eleonora Habsburżanka. W serialu jest przeciwieństwem swojego męża

Julia Rosnowska jako Eleonora Habsburżanka

Eleonorę Habsburżankę gra Julia Rosnowska. I tutaj twórcy 1670 budują bardzo czytelny kontrast. Podczas gdy Michał Korybut jest niezdecydowany i pozostaje pod wpływem otoczenia, jego żona jest energiczna, zdecydowana i nieustannie ma nowe pomysły. Potrafi też zdobyć posłuch na dworze. W serialowym małżeństwie to ona często sprawia więc wrażenie osoby posiadającej więcej energii politycznej niż sam monarcha.

Historyczna Eleonora Maria Józefa rzeczywiście pochodziła ze świata, który mógł imponować młodemu polskiemu królowi. Była córką cesarza Ferdynanda III Habsburga i siostrą cesarza Leopolda I. Należała więc do jednej z najpotężniejszych dynastii ówczesnej Europy. Kiedy wychodziła za Michała Korybuta, miała zaledwie 16 lat.

Ich małżeństwo miało ogromne znaczenie polityczne. Król potrzebował zagranicznego sojusznika, który wzmacniałby jego pozycję wobec profrancuskiej opozycji. Związek z Habsburgami był wyraźnym sygnałem, po której stronie europejskiej rywalizacji opowiada się dwór królewski.

Ślub odbył się 27 lutego 1670 roku na Jasnej Górze. W tym samym roku Eleonora została koronowana na królową Polski. Pod względem chronologicznym jest więc jedną z postaci najmocniej związanych z datą widniejącą w tytule serialu.

Małżeństwo Michała i Eleonory trwało niespełna cztery lata i pozostało bezdzietne. Królowa przeżyła męża o niemal ćwierć wieku. Po jego śmierci przez pewien czas pozostawała jeszcze w Rzeczypospolitej, a później poślubiła Karola V Lotaryńskiego.

Co ciekawe, Karol był jednym z kandydatów do polskiego tronu podczas elekcji 1669 roku. Najpierw przegrał więc koronę z Michałem Korybutem, a kilka lat później poślubił wdowę po swoim dawnym rywalu.

Michał Kazimierz Radziwiłł. W 1670 to on naprawdę decyduje

Juliusz Chrząstowski jako Michał Kazimierz Radziwiłł

Jeszcze mocniej żart z politycznej słabości Korybuta rozwija postać Michała Kazimierza Radziwiłła, którego gra Juliusz Chrząstowski.

W trzecim sezonie 1670 Radziwiłł jest przedstawiany niemal jak faktyczny władca państwa. To on podejmuje decyzje, podczas gdy Korybut w praktyce jedynie potwierdza, że właśnie tak postanowił król. Mechanizm żartu jest prosty: formalnie najwyżej stoi monarcha, ale rzeczywista siła znajduje się gdzie indziej.

Nie należy oczywiście traktować tego dosłownie jako opisu rzeczywistości 1670 roku. Michał Kazimierz Radziwiłł nie był ukrytym władcą Rzeczypospolitej sterującym królem. Należał jednak do ludzi, których pozycja doskonale pozwala scenarzystom na taki żart.

Był jednym z najpotężniejszych magnatów Rzeczypospolitej. Ordynat nieświeski i ołycki, podkanclerzy litewski, hetman polny litewski, a później wojewoda wileński dysponował ogromnym majątkiem, wpływami politycznymi oraz własnym zapleczem wojskowym.

Do tego dochodziło niezwykle ważne powiązanie rodzinne. Jego żoną była Katarzyna Sobieska, rodzona siostra Jana Sobieskiego. Radziwiłł był więc szwagrem przyszłego króla Jana III. Jego stosunek do Michała Korybuta doskonale pokazuje zarazem, dlaczego właśnie magnat takiego formatu nadaje się do serialowej roli człowieka pociągającego za sznurki.

Wybór Wiśniowieckiego w 1669 roku kompletnie go zaskoczył. Początkowo Radziwiłł znalazł się wśród przeciwników nowego monarchy razem z Sobieskim i prymasem Mikołajem Prażmowskim. Bardzo szybko zaczął jednak zbliżać się do nowego dworu.

W kolejnych latach lawirował między królem, Sobieskimi, stronnictwem francuskim i obozem habsburskim, kierując się również własnymi interesami oraz walką o wpływy na Litwie.

I właśnie tutaj serialowa przesada trafia w pewną prawdę o ustroju dawnej Rzeczypospolitej. Król nie dysponował w niej taką władzą jak absolutystyczni monarchowie Francji czy innych państw europejskich. Najpotężniejsze rody magnackie posiadały olbrzymie majątki, klientów politycznych, prywatne oddziały i wpływy pozwalające im skutecznie przeciwstawiać się monarsze.

1670 zamienia tę skomplikowaną rzeczywistość w prosty komediowy mechanizm. Radziwiłł decyduje, a Korybut potwierdza, że król właśnie tak zdecydował.

Kazimierz Siemienowicz. Człowiek od rakiet naprawdę istniał

Kazimierz Siemienowicz

Najmniej znaną postacią historyczną trzeciego sezonu może wydawać się Kazimierz Siemienowicz, którego gra Adrian Zaremba. W świecie 1670 znakomicie pasuje do pomysłu wysłania człowieka na Księżyc.

Tyle że sam Siemienowicz nie jest wymysłem scenarzystów. Naprawdę był jednym z najciekawszych europejskich specjalistów od artylerii i techniki rakietowej XVII wieku. W 1650 roku w Amsterdamie wydał po łacinie Artis Magnae Artilleriae pars prima, znane w Polsce jako Wielka sztuka artylerii. Dzieło przez dziesięciolecia należało do najważniejszych europejskich podręczników dotyczących artylerii i zostało przetłumaczone na kilka języków.

Największe zainteresowanie do dziś budzi jego część poświęcona rakietom. Siemienowicz przedstawiał różne sposoby ich konstruowania i stabilizowania, zestawy rakietowe, a przede wszystkim koncepcje rakiet wielostopniowych. Ryciny przedstawiające jego projekty potrafią wyglądać zaskakująco nowocześnie jak na połowę XVII wieku.

Nie oznacza to oczywiście, że Siemienowicz planował wyprawę człowieka na Księżyc. Twórcy 1670 robią jednak to, co w serialu wychodzi im najlepiej, czyli biorą prawdziwy fakt historyczny i doprowadzają go do absurdalnej konsekwencji. Skoro Rzeczpospolita rzeczywiście miała XVII-wiecznego specjalistę od rakiet, dlaczego Jan Paweł nie miałby wykorzystać go do podboju kosmosu?

Problemem pozostaje chronologia. Dokładna data śmierci Siemienowicza nie jest znana. Jego życie datuje się zazwyczaj na około 1600 - po 1651 roku, a po wydaniu Wielkiej sztuki artylerii informacje o jego dalszych losach właściwie się urywają.

Nie ma więc podstaw, aby zakładać, że rzeczywiście mógł spotkać bohaterów w 1670 roku. Jego obecność jest świadomym przesunięciem chronologicznym, choć sam fundament żartu pozostaje całkowicie prawdziwy. W XVII-wiecznej Rzeczypospolitej naprawdę działał człowiek zajmujący się zaawansowaną jak na swoje czasy techniką rakietową.

Zygmunt III Waza i ostatni tur

Artur Paczesny jako Zygmunt III Waza

Zygmunt III Waza, którego gra Artur Paczesny, pojawia się epizodycznie w drugim odcinku trzeciego sezonu zatytułowanym „Ostatni tur”. Nie jest to jednak sytuacja podobna do Siemienowicza. Zygmunt III nie pojawia się w serialowym roku 1670. Widzimy go w retrospekcji rozgrywającej się za jego panowania.

Ostatni znany tur na świecie padł w 1627 roku w Puszczy Jaktorowskiej na Mazowszu. Była to samica znajdująca się pod królewską ochroną. Zygmunt III Waza panował wówczas w Rzeczypospolitej, dlatego umieszczenie go w opowieści o ostatnim turze chronologicznie jak najbardziej się zgadza.

Co więcej, polscy monarchowie rzeczywiście podejmowali próby ochrony ginącej populacji tych zwierząt. Tury żyjące w dobrach królewskich w okolicach Jaktorowa były objęte szczególną opieką, a wyznaczeni ludzie mieli między innymi pilnować zwierząt i zapewniać im dostęp do pożywienia.

Ochrona przyszła jednak zbyt późno. Populacja była już bardzo mała, a w 1627 roku zmarła ostatnia znana przedstawicielka gatunku. Dlatego retrospekcja z Zygmuntem III jest dobrym przykładem sytuacji, w której najbardziej absurdalnie brzmiący punkt wyjścia 1670 ma całkiem solidne historyczne podstawy.

Ile prawdziwej historii jest w 3. sezonie 1670?

Twórcy bez skrupułów karykaturują bohaterów, przesuwają niektóre postacie w czasie i podporządkowują fakty żartom, ale bardzo często zaczynają od autentycznych wydarzeń i realiów epoki.

Michał Korybut Wiśniowiecki rzeczywiście był królem Polski w 1670 roku i zmagał się z potężną opozycją magnacką. Eleonora Habsburżanka dokładnie w tym roku została jego żoną. Michał Kazimierz Radziwiłł należał do najpotężniejszych ludzi w państwie, choć serial oczywiście przesadza, przedstawiając go niemal jako prawdziwego władcę stojącego ponad królem. Kazimierz Siemienowicz naprawdę zajmował się rakietami, choć jego obecność w 1670 roku jest już zabawą chronologią. Z kolei Zygmunt III Waza pojawia się nie jako współczesny Adamczewskich, ale w historycznie uzasadnionej retrospekcji związanej z wyginięciem tura.

I właśnie tutaj działa jeden z najlepszych mechanizmów 1670. Żeby śmiać się z serialu, nie trzeba znać historii. Ale gdy wiadomo, dlaczego Korybutowi można przypiąć „małpę”, jak wielkie wpływy mieli Radziwiłłowie, dlaczego Siemienowicz kojarzy się z rakietami i kiedy naprawdę wyginęły tury, okazuje się, że część najbardziej absurdalnych dowcipów ma zaskakująco solidne historyczne podstawy.

Więcej o serialach historycznych i kostiumowych przeczytasz klikając tutaj lub na poniższą grafikę:
Seriale historyczne i kostiumowe – przewodnik

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.