Gdzie kręcono 3. sezon 1670? Warszawę zagrały Brzeg, Lubiąż i Roztoka


W trzecim sezonie 1670 Adamczycha przestaje być centrum świata Jana Pawła. Bohaterowie trafiają do Warszawy i na dwór Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Serialowa stolica powstała jednak setki kilometrów od Warszawy. Jej dziedzińce, korytarze, komnaty i salę tronową zagrały trzy zabytki: Zamek Piastów Śląskich w Brzegu, opactwo cystersów w Lubiążu oraz Zamek w Roztoce.

Gdzie kręcono warszawskie sceny w 3. sezonie 1670?

Skansen w Kolbuszowej pozostaje jednym z najważniejszych miejsc związanych z realizacją 1670, ale w trzecim sezonie twórcy znacznie rozszerzyli świat serialu. Kiedy akcja przenosi się do Warszawy, na ekranie pojawiają się trzy historyczne obiekty ze Śląska.

Renesansowy dziedziniec Zamku Piastów Śląskich w Brzegu stał się dziedzińcem królewskiej rezydencji. Korytarze i komnaty, po których poruszają się bohaterowie, kręcono z kolei w Zamku w Roztoce. W tych przestrzeniach rozgrywają się rozmowy dworzan i poszukiwania Anieli oraz Macieja przez Lachożercę-Bogdana.
Najbardziej reprezentacyjne wnętrze pochodzi z Lubiąża. Sala Książęca dawnego opactwa cystersów gra w serialu salę tronową Michała Korybuta Wiśniowieckiego. To właśnie tutaj widzimy króla przede wszystkim w towarzystwie Radziwiłła i doradców. Do sali trafiają też Jan Paweł, Andrzej oraz Lachożerca.

Filmowa Warszawa trzeciego sezonu jest więc w rzeczywistości połączeniem trzech różnych rezydencji.

Zamek Piastów Śląskich w Brzegu. Jego dziedziniec zagrał królewską Warszawę

Zamek Piastów Ślaskich w Brzegu / fot. Barbara Maliszewska, CC-BY-SA 4.0

Dziedziniec widoczny w 1670 łatwo rozpoznać dzięki renesansowym krużgankom Zamku Piastów Śląskich w Brzegu. To jedna z najważniejszych dawnych rezydencji książęcych na Śląsku.

Początki książęcej siedziby w tym miejscu sięgają średniowiecza. Od 1342 roku aż do wygaśnięcia miejscowej linii Piastów w 1675 roku zamek pełnił funkcję stałej rezydencji książęcej w stolicy księstwa brzeskiego. Dzisiejszy wygląd otrzymał przede wszystkim w XVI wieku. Przebudowę gotyckiego zamku rozpoczął książę Fryderyk II, a prace kontynuował Jerzy II brzeski.

Powstała wtedy renesansowa rezydencja z arkadowym dziedzińcem. Przy jej budowie pracowali artyści i budowniczowie pochodzący z Italii. Do dziś zachowała się też niezwykle bogato dekorowana brama wjazdowa z przedstawieniami książąt piastowskich.

Wybór tego miejsca do 1670 ma przy tym ciekawy historyczny kontekst. Akcja serialu rozgrywa się w roku 1670, a więc w chwili, gdy zamek w Brzegu nadal był prawdziwą rezydencją Piastów. Zaledwie pięć lat później zmarł tu Jerzy IV Wilhelm, ostatni męski przedstawiciel śląskiej linii dynastii.

Na ekranie renesansowy dziedziniec staje się częścią Warszawy i królewskiego otoczenia Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

Sala tronowa Korybuta to Sala Książęca w Lubiążu

Klasztor Cysterstów w Lubiążu / fot. Magkrys, CC-BY-SA 4.0

Jeszcze bardziej charakterystyczne jest wnętrze, w którym 1670 umieszcza królewski tron. Sceny z Michałem Korybutem Wiśniowieckim, Radziwiłłem i jego otoczeniem powstały w Sali Książęcej dawnego opactwa cystersów w Lubiążu.

Historia samego miejsca zaczęła się znacznie wcześniej. Cystersi przybyli do Lubiąża 16 sierpnia 1163 roku. Sprowadził ich książę Bolesław I Wysoki. W średniowieczu opactwo wyrosło na jeden z najważniejszych ośrodków gospodarczych i kulturalnych na Śląsku. Po zniszczeniach i kryzysach kolejnych stuleci jego kolejny okres rozkwitu rozpoczął się po wojnie trzydziestoletniej.

Właśnie tutaj pojawia się ciekawy rozdźwięk między serialową datą a prawdziwą historią budynku. W 1670 roku monumentalna Sala Książęca, którą oglądamy jako salę tronową Korybuta, jeszcze nie istniała w obecnej postaci. Wielką barokową rozbudowę kompleksu przeprowadzono w kolejnych dziesięcioleciach. Pałac opata i nowe zabudowania powstawały od 1681 roku, a reprezentacyjny wystrój Sali Książęcej pochodzi z lat 30. XVIII wieku.

Jej dekorację tworzą monumentalne rzeźby, sztukaterie i rozbudowane malowidła. Plafon wykonał Christian Philipp Bentum, a przy wystroju pracował również rzeźbiarz Franz Mangoldt. To właśnie przepych tej sali sprawia, że na ekranie bez większych zabiegów może udawać reprezentacyjne wnętrze monarszego pałacu.

Zamek w Roztoce zagrał korytarze i królewskie komnaty

Zamek w Roztoce / fot. zamekroztoka.pl

Trzeci element serialowej Warszawy znajduje się w Roztoce niedaleko Dobromierza. Tamtejszy zamek posłużył twórcom 1670 jako królewskie korytarze i komnaty. Bohaterowie przemieszczają się po nich między kolejnymi spotkaniami na dworze. To również tutaj Lachożerca szuka Anieli i Macieja.
Historia rezydencji sięga średniowiecza. Już w XIV wieku istniał w Roztoce zamek nawodny otoczony fosą. W 1497 roku majątek kupił Conrad I von Hochberg. Od tego momentu aż do 1945 roku rezydencja pozostawała związana z Hochbergami, rodem znanym przede wszystkim z Zamku Książ.

W XVI wieku zamek przebudowano w duchu renesansu. Kolejna duża zmiana przyszła na początku XVIII wieku. Za Hansa Heinricha III powstała barokowa rezydencja, której przebudowę ukończono w 1725 roku. Z tego okresu zachowała się między innymi zasadnicza bryła zamku oraz dwukondygnacyjna sala balowa.

Dzisiejsze wnętrza w dużej części zawdzięczają wygląd jeszcze późniejszej przebudowie z lat 70. XIX wieku. Hochbergowie wprowadzili wtedy boazerie, sztukaterie, malowidła i reprezentacyjne wyposażenie odpowiadające pozycji jednego z najbogatszych śląskich rodów. W 1890 roku w Roztoce jednego dnia gościli cesarz Austrii Franciszek Józef I oraz cesarz Niemiec Wilhelm II.

Po 1945 roku zamek utracił znaczną część wyposażenia i przez dziesięciolecia pełnił różne funkcje. W 2017 roku kupili go obecni właściciele, którzy rozpoczęli stopniową rewitalizację obiektu. Teraz jego wnętrza dostały kolejną rolę: królewskiego pałacu w Warszawie z czasów Michała Korybuta Wiśniowieckiego.

Więcej o serialach historycznych i kostiumowych przeczytasz klikając tutaj lub na poniższą grafikę:
Seriale historyczne i kostiumowe – przewodnik

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.