IPN odnalazł szczątki 55 ofiar masakry w Woli Ostrowieckiej. Najmłodsze dzieci miały kilka miesięcy


Instytut Pamięci Narodowej zakończył ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu, gdzie 30 sierpnia 1943 roku UPA dokonała jednej z najbardziej cynicznie przeprowadzonych zbrodni wołyńskich. Mieszkańców zwabiano pod pozorem zebrania i wspólnej walki z Niemcami, a następnie mordowano całymi rodzinami. Badacze odnaleźli szczątki 55 ofiar, w tym 26 dzieci. Najmłodsze miały zaledwie kilka miesięcy.

Zakończenie tegorocznych prac ekshumacyjnych ofiar Zbrodni Wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej / fot. IPN

Prace ekshumacyjne trwały od 13 lipca do 7 sierpnia 2026 roku. Prowadzili je pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej, przedsiębiorstwa „Wołyńskie Starożytności” oraz specjalista z zakresu medycyny sądowej z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. W działaniach uczestniczyli także przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Ekshumacje przeprowadzono w trzech miejscach odnalezionych podczas wcześniejszych poszukiwań w kwietniu: w zbiorowym dole śmierci na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej, w zbiorowej mogile w pobliżu dawnej szkoły w Ostrówkach oraz w pojedynczym grobie niedaleko cmentarza w Ostrówkach.

Łącznie podjęto szczątki 55 osób. Wszystkie ofiary zostały pogrzebane bez trumien, w przypadkowych miejscach. Z ich kości pobrano materiał do badań DNA, które mają pomóc w ustaleniu tożsamości zamordowanych.

48 ofiar w jednej mogile. Połowę stanowiły dzieci

Zakończenie tegorocznych prac ekshumacyjnych ofiar Zbrodni Wołyńskiej w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej / fot. IPN

Największą mogiłę przebadano w Woli Ostrowieckiej, na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca. To zaledwie kilkanaście metrów od miejsca, w którym podczas ekshumacji w 1992 roku odnaleziono szczątki 243 ofiar.

W największej z tegorocznych mogił, w Woli Ostrowieckiej, badacze podjęli szczątki 48 osób: 24 dzieci, 17 kobiet i trzech mężczyzn. W przypadku czterech pozostałych ofiar stan zachowania kości nie pozwolił na wstępne ustalenie płci. Łącznie we wszystkich trzech miejscach tegorocznych ekshumacji odnaleziono szczątki 55 osób.

Większość dzieci pochowanych w mogile nie miała ukończonych 12 lat. Najmłodsze miały zaledwie kilka miesięcy. Szczątki znajdowały się w kilku warstwach i w przypadkowych pozycjach. Ustalenia odpowiadają relacjom świadków, według których po egzekucjach ciała wrzucano do znajdujących się obok dołów.

Na większości odnalezionych szkieletów stwierdzono obrażenia tylnej części czaszki. Według ocalałych mieszkańców ofiarom kazano kłaść się na ziemi, po czym zabijano je narzędziami gospodarskimi, w tym młotami używanymi do uboju bydła. Podobne obrażenia ujawniono podczas badań szczątków wydobytych w tym miejscu w 1992 roku.

Przy ofiarach odnaleziono krzyżyki, różańce, medaliki maryjne oraz medaliki szkaplerzne z napisami w języku polskim. Zabezpieczono także liczne elementy cywilnej odzieży: guziki, klamry, sprzączki, paski i buty.

Sześć ofiar w Ostrówkach. Ciała leżały twarzami do ziemi

Drugą zbiorową mogiłę przebadano w Ostrówkach, w pobliżu miejsca, gdzie przed wojną znajdowała się szkoła. Odnaleziono tam szczątki sześciu osób, w tym dwojga dzieci i dwóch kobiet.

Ciała ułożono obok siebie, twarzami do ziemi. Według IPN liczba ofiar oraz ustalona płeć i wiek odpowiadają jednej z zachowanych relacji dotyczących zamordowania przez ukraińskich nacjonalistów rodziny miejscowego leśnika wraz z innymi osobami.

Na szczątkach stwierdzono rany postrzałowe, między innymi na czaszkach oraz jednej z kości udowych.

W Ostrówkach ekshumowano również szczątki kobiety pochowanej w pojedynczym grobie leśnym. Zostały one przypadkowo naruszone kilka lat temu podczas prac leśnych. Obecność pochówku potwierdzono podczas poszukiwań przeprowadzonych w kwietniu 2026 roku.

Ostrówki i Wola Ostrowiecka. Zbrodnia z 30 sierpnia 1943 roku

Ostrówki i Wola Ostrowiecka były polskimi wsiami położonymi w przedwojennym województwie wołyńskim. 30 sierpnia 1943 roku zostały zaatakowane przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii przy współudziale ukraińskich mieszkańców sąsiednich miejscowości.

Atak był częścią większej operacji UPA wymierzonej w polskie wsie powiatu lubomelskiego. W dniach 29-30 sierpnia zaatakowano tam ponad 30 polskich miejscowości. W Woli Ostrowieckiej zginęło około 600 Polaków, a w Ostrówkach blisko 500. Mordowano całe rodziny.

Szczególnie cyniczny był sposób, w jaki oprawcy uśpili czujność mieszkańców Woli Ostrowieckiej. Polaków informowano, że UPA zamierza utworzyć wspólny polsko-ukraiński oddział do walki z Niemcami i że mieszkańcy powinni zgłosić się na zebranie oraz rejestrację. Mężczyzn następnie wyprowadzano grupami i mordowano. Część ofiar zabijano bez użycia broni palnej, między innymi przy pomocy siekier i młotów. Kobiety i dzieci również zostały poddane egzekucjom.

Dowodzący akcją Iwan Kłymczak „Łysy” raportował później przełożonym w OUN:

„Zlikwidowałem wszystkich Polaków od małego do starego. Wszystkie budynki spaliłem, mienie i chudobę zabrałem”.

Po masakrze Ostrówki i Wola Ostrowiecka przestały istnieć. Zabudowania splądrowano, ograbiono i spalono. Dziś w miejscu dawnych wsi znajdują się lasy i pola uprawne.

Około 300 ofiar nadal nie odnaleziono

Tegoroczne ekshumacje nie kończą poszukiwań mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej. Według list sporządzonych przez historyków nadal nieznane pozostają miejsca pochówku około 300 osób. Podczas tegorocznych działań zespół prowadził poszukiwania również w kolejnych miejscach na tzw. Trupim Polu. Nie odnaleziono tam jednak następnych szczątków.

Pobrany od odnalezionych osób materiał kostny zostanie poddany badaniom genetycznym. Specjaliści spróbują na tej podstawie ustalić ich tożsamość. Pogrzeb 55 odnalezionych ofiar odbędzie się 30 sierpnia 2026 roku, dokładnie w 83. rocznicę masakry Ostrówek i Woli Ostrowieckiej. Szczątki zostaną pochowane w kwaterze ofiar UPA na cmentarzu w Ostrówkach.

Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.

Postaw nam kawę za:


Opcja dodawania komentarzy została wyłączona.