Jak bogaci byli Traskowie z Na wschód od Edenu? |
Ponad 103 tys. dolarów w spadku, pieniądze na dalekie podróże i zakup 900-akrowego rancza w Kalifornii. Majątek Trasków z Na wschód od Edenu odpowiadał w 1894 roku około 155 kg czystego złota, a każdy z braci odziedziczył równowartość ponad 122 przeciętnych rocznych pensji. Przed premierą serialu Netfliksa z Florence Pugh sprawdzamy, jak wielką fortuną dysponowali Adam i Charles oraz co mogli dzięki niej osiągnąć.
Spadek Trasków. W bankach było więcej, niż spodziewali się prawnicy
W lutym 1894 roku naczelnik poczty przynosi Charlesowi Traskowi list z Waszyngtonu. Zastaje go przy rąbaniu drewna. Prawnicy zawiadamiają o śmierci jego ojca, Cyrusa, oraz testamencie, który dzieli majątek po równo między Charlesa i Adama.
Początkowo sądzili, że zmarły pozostawił najwyżej kilkaset dolarów. Po sprawdzeniu książeczek bankowych odkryli ponad 93 tys. dolarów na rachunkach. Do tego dochodziły papiery wartościowe warte 10 tys. dolarów. Łącznie daje to ponad 103 tys. dolarów spadku. Na każdego syna przypadało więc ponad 51,5 tys.
Ile majątek Trasków byłby wart dzisiaj?
Według kalkulatora MeasuringWorth 103 tys. dolarów z 1894 roku odpowiada około 4,12 mln współczesnych dolarów przy przeliczeniu przez ceny konsumpcyjne. Połowa spadku to w tym ujęciu około 2,06 mln dolarów na brata.
Wyższy wynik daje odniesienie majątku do PKB na mieszkańca - około 45,6 mln dolarów za całość, czyli 22,8 mln na osobę. Ten przelicznik porównuje fortunę z przeciętnym poziomem gospodarczym obu epok. Kwota według cen konsumpcyjnych opisuje natomiast jej siłę nabywczą.
| Sposób porównania | Cały spadek | Udział jednego brata |
|---|---|---|
| Kwota przyjęta z powieści | 103 tys. dolarów | 51,5 tys. dolarów |
| Współczesny odpowiednik według cen konsumpcyjnych | około 4,12 mln dolarów | około 2,06 mln dolarów |
| Współczesny odpowiednik według PKB na mieszkańca | około 45,6 mln dolarów | około 22,8 mln dolarów |
| Równowartość w złocie w 1894 roku | około 155 kg | około 77,5 kg |
| Liczba przeciętnych rocznych pensji poza rolnictwem w 1894 roku | około 245 | około 123 |
155 kilogramów złota. Skąd bierze się ta liczba?
W 1894 roku amerykański dolar był związany ze złotem. Oficjalna cena uncji trojańskiej czystego kruszcu wynosiła około 20,67 dolara. Za przyjęte w obliczeniach 103 tys. dolarów przypadało zatem 4983,07 uncji trojańskich.
Uncja trojańska waży około 31,1035 grama. Po przeliczeniu otrzymujemy 154,99 kg czystego złota, a na jednego brata około 77,5 kg. Taką ilość kruszcu reprezentowały odziedziczone pieniądze; sam spadek miał postać rachunków bankowych i papierów wartościowych.
Przykładowo, przy cenie złota 4500 dolarów za uncję całość byłaby warta około 22,42 mln dolarów. Przy kursie 3,70 zł za dolara oznaczałoby to około 82,97 mln zł, po blisko 41,48 mln zł na brata. To ilustracja wyceny przy założonych cenie złota i kursie walutowym.
Wartość kruszcu zmienia się niezależnie od cen żywności, mieszkań czy usług. Dlatego współczesna wycena 155 kg złota i przeliczenie spadku przez inflację dają różne wyniki.
Czy Adam i Charles mogli żyć z odsetek?

Salinas około 1918 r. W tym kalifornijskim mieście rozgrywa się część wydarzeń Na wschód od Edenu. Pocztówka: Newman Postcard Company
Przy rocznej stopie zwrotu wynoszącej 4 proc. udział jednego brata, czyli 51,5 tys. dolarów, przynosiłby 2060 dolarów. Przy 5 proc. dochód sięgałby 2575 dolarów rocznie.
Dla porównania przeciętne roczne wynagrodzenie amerykańskiego pracownika poza rolnictwem wynosiło w 1894 roku około 420 dolarów. Dochód z kapitału jednego Traska mógłby więc odpowiadać zarobkom pięciu-sześciu takich pracowników.
Taki dochód wymagałby zainwestowania całego spadku z rocznym zwrotem 4-5 proc. Każdy dolar wydany na podróże lub zakup ziemi zmniejszał kwotę, która mogła dalej przynosić odsetki.
Bracia mieli jednak wybór pomiędzy zachowaniem pieniędzy i czerpaniem z nich dochodów albo kupowaniem ziemi i rozwijaniem gospodarstwa. Dla człowieka utrzymującego się z pensji 420 dolarów rocznie zebranie samego udziału jednego Traska wymagałoby ponad 122 lat pracy - bez wydania choćby dolara na utrzymanie.
Cyrus zarabiał 135 dolarów miesięcznie. Skąd miał fortunę?
Pensja Cyrusa w Grand Army of the Republic, organizacji weteranów armii Unii, wynosiła 135 dolarów miesięcznie. Rocznie dawało to 1620 dolarów. Musiał z tego opłacać mieszkanie i wyżywienie, a podczas podróży otrzymywał dodatkowo pięć centów za milę oraz zwrot kosztów hotelu. Spadek odpowiadał niemal 64 jego rocznym pensjom.
Charles podejrzewał kradzież. Wątpliwości wzmacniały dokumenty wojskowe ojca, przeczące jego opowieściom o wojennych dokonaniach. Cyrus wstąpił do armii w czerwcu 1862 roku i już w październiku został ranny. Później przypisywał sobie udział w bitwach, w których nie walczył.
Charles dopuszczał możliwość, że ojciec przywłaszczył pieniądze organizacji weteranów i fałszował księgi. Adam wskazywał z kolei, że Cyrus mógł zarobić na udanej spekulacji. Proponował sprawdzenie rachunków oraz zwrot pieniędzy, gdyby podejrzenia się potwierdziły. Charles obawiał się jednak wszcząć takie poszukiwania. Steinbeck pozostawia pochodzenie fortuny niewyjaśnione.
Ranczo Adama Traska miało około 364 hektarów

Pola uprawne w dolinie Salinas w Kalifornii. W tym regionie Adam Trask kupił ranczo w powieści Na wschód od Edenu / fot. BrendelSignature, CC-BY-SA 2.5
Adam wykorzystał odziedziczone pieniądze między innymi na podróże do Ameryki Południowej. Odwiedził Rio de Janeiro i Buenos Aires. Kilka lat później wyjechał z Cathy do Kalifornii i kupił posiadłość w dolinie Salinas.
Ranczo leżało pomiędzy King City a San Lucas. Liczyło 900 akrów, czyli około 364 ha, i obejmowało najlepszą zachowaną część dawnego hiszpańskiego nadania o powierzchni 10 tys. akrów. Ziemia rozciągała się po obu stronach rzeki i dochodziła do podnóża wzgórz.
Właściciel, Bordoni, zamierzał po śmierci żony wrócić w Alpy. Podczas negocjacji udawał jednak, że nie zależy mu na sprzedaży, i podbijał cenę. Adam przyjął jego warunki. Cena transakcji nie pada w powieści.
Zakup obejmował również zabudowania. Dawny dom Sanchezów, wykorzystywany przez Bordoniego jako obora, Adam chciał przywrócić do użytku mieszkalnego. Miał środki na urządzenie posiadłości i zatrudnienie pomocy, zanim gospodarstwo zaczęłoby przynosić oczekiwane dochody.
Co się stało z majątkiem Trasków?
Poniższe akapity ujawniają późniejsze losy fortuny opisane w powieści
Charles pozostał na farmie w Connecticut. Nie ożenił się, żył samotnie i oszczędzał nawet wtedy, gdy mógł sobie pozwolić na wygody. Dokupował ziemię, a odziedziczone po ojcu pieniądze powiększył do majątku wartego znacznie ponad 100 tys. dolarów. Po jego śmierci połowa przypadła Adamowi. Drugą dostała Cathy, żona Adama.
Ten ostatni zapis zaskoczył nawet brata zmarłego. Charles od początku nie ufał Cathy, ale spędził z nią noc po jej ślubie z Adamem. Dlatego w powieści pojawia się również podejrzenie, że mógł być ojcem jej bliźniąt. Czy testament miał związek z tamtą nocą? Steinbeck pozostawia motyw Charlesa w sferze domysłów. Cathy, która tymczasem porzuciła męża i dzieci, nadal formalnie była żoną Adama i zgodnie z testamentem należało jej się ponad 50 tys. dolarów.
Adam otrzymał więc łącznie dwa duże spadki. Ponad 51,5 tys. dolarów po ojcu, a po latach kolejne ponad 50 tys. po bracie. W międzyczasie kupował ziemię, urządzał dom i utrzymywał rodzinę. Miał dość pieniędzy, by żyć bez szukania pracy. Chciał jednak zająć się czymś, co go wciągnie. Zafascynowało go chłodnictwo.

Sałata lodowa z doliny Salinas. W powieści próba dostarczenia świeżych warzyw do Nowego Jorku pochłonęła znaczną część pieniędzy Adama Traska
Pomysł wyglądał obiecująco. W Kalifornii można było uprawiać sałatę wtedy, gdy na wschodnim wybrzeżu trwała zima. Wystarczyło dowieźć ją świeżą do Nowego Jorku. Adam kupił fabrykę lodu, zainwestował w maszyny i przygotował sześć wagonów sałaty obłożonej lodem. Will Hamilton, miejscowy biznesmen i znajomy rodziny, ostrzegał, że jeden dłuższy postój może zniszczyć cały ładunek.
Najpierw lawina śnieżna zablokowała przejazd przez góry na dwa dni. Potem przyszło nietypowe ciepło, a w Chicago zamieszanie z dyspozycjami zatrzymało wagony na kolejnych pięć dni. Do Nowego Jorku przyjechało sześć wagonów gnijącej sałaty. Adam dostał jeszcze rachunek na 2 tys. dolarów za jej usunięcie.
Gdy Lee, który prowadził dom i pilnował rachunków, podliczył wydatki, Adamowi zostało około 9 tys. dolarów. Była to pozostała mu suma pieniędzy po opłaceniu całej operacji, łącznie z nowymi maszynami i uprzątnięciem ładunku. Na ten stan finansów złożyły się oba spadki, wcześniejsze wydatki i nieudany interes. Ranczo oraz fabryka lodu nadal należały do Adama. Fabrykę postanowił zatrzymać, bo przynosiła dochód, a on wciąż wierzył, że na przewożeniu żywności w chłodzie można zarobić.
Zobacz także:
Więcej o serialach historycznych i kostiumowych przeczytasz klikając tutaj lub na poniższą grafikę
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.







