Zmora - kto zabił Piotrka? Wyjaśniamy zakończenie |
Co stało się z Piotrkiem i kto odpowiada za jego zaginięcie? Odpowiedź daje powieść Roberta Małeckiego, na której oparto serial HBO Zmora. Wyjaśniamy, kto zabił chłopca, gdzie ukryto jego ciało i jaką tajemnicę przez trzydzieści lat skrywał ojciec Kamy.
Uwaga: tekst zdradza zakończenie książki Zmora. Opisujemy finał powieści. Serial może przedstawić go inaczej.
Czy serial Zmora skończy się tak samo jak książka?
Robert Małecki mówi, że serial zachowuje punkt wyjścia i finał jego powieści. Scenarzyści zmienili jednak wiek dzieci, rok zaginięcia i liczbę bohaterów, więc poszczególne sceny mogą wyglądać inaczej. W książce zaginiony chłopiec nazywa się Piotrek Janocha, jego rodzice to Ryszard i Lucyna, a sprawę wznawia komisarz Lesław Korcz. W serialu Piotrek nosi nazwisko Knap, a śledztwo prowadzi Tomasz Korcz.
Kto zabił Piotrka w Zmorze?
Piotrka zabił Ryszard Janocha, psychiatra, który wychowywał go jako własnego syna. Ojciec Kamy, policjant Waldemar Kosowski, pomógł ukryć zbrodnię, a potem sam poprowadził śledztwo. Do tego rozwiązania dochodzi komisarz Korcz i przedstawia je Kamie w ostatniej rozmowie. Sprawa nie trafia do sądu, bo obaj mężczyźni już nie żyją. Janocha umiera, nie odzyskawszy przytomności, a Kosowski odbiera sobie życie.
Dlaczego Ryszard Janocha zabił Piotrka?
Janocha znęcał się nad chłopcem. Po jego śmierci Lucyna przyznaje, że mąż regularnie bił syna. Uważał go za słabszego od innych dzieci, karcił, kiedy Piotrek się skarżył, a po alkoholu stawał się coraz brutalniejszy. W dniu zaginięcia malował łódź i pił piwo za piwem. Piotrek, uciekając w czasie zabawy przed bliźniakami, wrócił do domu i tam ojciec zabił go w afekcie.
Korcz przypuszcza, że Janocha mógł przeczuwać, że nie jest biologicznym ojcem chłopca, co tłumaczyłoby jego niechęć do Piotrka. Prawdy jednak nie znał. Lucyna zapewnia, że ani ona, ani Kosowski nigdy mu jej nie wyjawili.
Czy bliźniacy mieli coś wspólnego z zaginięciem Piotrka?
Nie zabili go, choć to na nich przez lata padały podejrzenia. W książce Michał ma brata bliźniaka, Tomka. Podczas zabawy w chowanego chłopcy widzą, że Piotrek biegnie w stronę domu. Wrzucają wtedy do Drwęcy duży kamień, żeby Kama, słysząc plusk, pomyślała, że kolega wskoczył do rzeki i schował się w zaroślach. Przez ten kamień poszukiwania skupiły się na rzece.
Matka bliźniaków, Zofia Bąk, kazała synom milczeć. Początkowo bała się, że uderzyli Piotrka kamieniem i chłopiec utonął. Kiedy poznała ich wersję, nadal nie poszła z nią na milicję. W serialu bliźniaków zastąpił jeden Michał, więc ten wątek wygląda tam inaczej.
Gdzie ukryto ciało Piotrka?
W grobie matki Kamy. Śledczy znajdują w nim resztki walizki i dziecięce kości. Według Korcza ciało leżało najpierw w pobliżu rzeki, a później zostało spakowane do walizki i przewiezione na cmentarz. Ukrył je Kosowski, w grobie, którego nikt nie skojarzyłby z zaginionym chłopcem. Grób był pusty, bo matka Kamy nigdy nie umarła.
Czy matka Kamy żyje?
Tak. Kama od dzieciństwa słyszała, że matka zginęła w wypadku samochodowym. W rzeczywistości kobieta od ponad trzydziestu lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Kosowski doprowadził do jej ubezwłasnowolnienia, a Janocha pomógł mu w tym jako biegły i załatwił jej miejsce w zamkniętym ośrodku. Przez wszystkie te lata matka przechowywała zdjęcia córki, pokazywała je innym i mówiła, że jej szuka. Kama odnajduje ją i zastanawia się, czy zabrać ją do siebie.
Ta przysługa tłumaczy, dlaczego Kosowski pomógł Janosze po śmierci Piotrka. Według Korcza przyszedł czas na rewanż. Kosowski zgłosił się też do prowadzenia śledztwa, dzięki czemu mógł wpływać na jego kierunek.
Kim Piotrek był dla Kamy?
Przyrodnim bratem. Lucyna wyznaje Korczowi, że biologicznym ojcem Piotrka był Waldemar Kosowski. Jemu samemu powiedziała o tym dopiero wiele lat po zaginięciu chłopca.
Dlaczego Kama pali list ojca?
Kosowski zostawia list pożegnalny. Przyjaciółka Kamy, Aldona, przekazuje go jej. Kama go czyta, ale nie oddaje policji. Korcz domyśla się, że list istnieje, i chce go zobaczyć, bo mógłby potwierdzić jego wersję wydarzeń. W ostatniej scenie Kama wyjmuje kartkę z torebki, podpala ją na oczach komisarza i mówi: „Sprawa zamknięta!”. Treści listu czytelnik nie poznaje.
Razem z listem znika jedyne wyznanie Kosowskiego, a wersja Korcza zostaje bez potwierdzenia. Ostatnie myśli Kamy należą jednak do Piotrka, przyrodniego brata, którego zawiodła i którego będzie pamiętać.
Lubisz czytać nasze historie?
Na historia.org.pl codziennie opowiadamy dzieje Polski i świata tak, jak na to zasługują - rzetelnie, pasjonująco, z szacunkiem do faktów. Ale żadna opowieść nie przetrwa bez tych, którzy chcą jej słuchać i ją wspierać.
Postaw nam wirtualną kawę - to darowizna, która realnie pomaga nam działać dalej. To dzięki takim gestom możemy nadal pisać o zwycięstwach, bohaterach i wydarzeniach, które zbudowały naszą tożsamość.


