IPN odpowiedział w „Die Welt” na skandaliczny esej Grossa


W dzisiejszym wydaniu niemieckiego „Die Welt” znalazła się replika Instytutu Pamięci Narodowej na skandaliczny esej Jana T. Grossa, który zawarł w nim tezę, iż Polacy w trakcie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców.

DIeWeltList

Paweł Ukielski, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej jasno tłumaczy czytelnikom „Die Welt”, że Gross swoje historyczne rozważania zaczyna tyleż efektownym, co fałszywym twierdzeniem, że Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców.

W dalszej części przypomina o stosunku Polskiego Państwa Podziemnego do ludobójstwa żydowskiego, penalizując zbrodnie i denuncjacje. Wreszcie przypomniał o „Żegocie” i bohaterstwie Jana Karskiego.

Pełny tekst Pawła Ukielskiego:

14 września 2015 r. Jan T. Gross opublikował tekst  o domniemanej współczesnej ksenofobii Polaków w kontekście win z okresu II wojny światowej.

Historyczne rozważania zaczyna Gross tyleż efektownym, co fałszywym twierdzeniem, że Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców. Pochylmy się nad faktami. Polska była pierwszym krajem napadniętym przez III Rzeszę, który podjął walkę. 17 września została zaatakowana przez sojusznika Hitlera, Związek Sowiecki, co uniemożliwiło dalszy opór. Rząd ewakuował się na Zachód, a we Francji utworzono polską armię, która brała udział w wojnie francusko-niemieckiej i w bitwie o Anglię. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej utworzono dwie polskie armie na terenie ZSRR z Polaków wywiezionych tam przez sowiecki reżim. Żołnierze polscy walczyli w Afryce, we Włoszech, wyzwalali Francję i Holandię. W okupowanej Polsce utworzono Polskie Państwo Podziemne, dysponujące wojskiem, które podjęło otwartą walkę w czasie Powstania Warszawskiego. Straty wojenne Polski szacuje się na 6 milionów ofiar oraz gigantyczne zniszczenia materialne.

Wbrew twierdzeniom Grossa, działania tysięcy ludzi ratujących Żydów nie były podejmowane tylko na własną rękę. Polskie Państwo Podziemne jasno określiło swój stosunek do ludobójstwa na ludności żydowskiej, penalizując zbrodnie i denuncjacje. W jego ramach działała Rada Pomocy Żydom „Żegota”. Przedstawicielem Polski był Jan Karski, który przewiózł raport o Holocauście dla władz polskich i angielskich, następnie przedstawił go prezydentowi Rooseveltowi. To m.in. za jego pośrednictwem Polska bezskutecznie domagała się pomocy dla Żydów.

Nie oznacza to, że wśród Polaków nie było zbrodniarzy i jednostek zdegenerowanych przez wojnę. Nie można jednak porównywać zbrodni popełnianych we własnym imieniu i wbrew państwu polskiemu z totalitarną machiną ludobójczą z państwową legitymizacją III Rzeszy.

Dokładne liczby nie są znane. Nie wiemy, ilu Żydów zginęło z rąk Polaków, a ilu zostało zadenuncjowanych. Trudno też oszacować liczbę Niemców zabitych przez Polaków na frontach II wojny światowej oraz w okupowanym kraju. Cała nasza wiedza historyczna wskazuje  jednak, że straty zadane przez Polaków Niemcom są zdecydowanie wyższe niż ofiary zbrodni na żydowskich współobywatelach.

W Polsce panuje zgoda, że każda zbrodnia zasługuje na potępienie. Jednocześnie, podobna jednomyślność dotyczy niezgody na relatywizację historii, rozmywanie odpowiedzialności oraz fałszowanie faktów.

Paweł Ukielski
Zastępca Prezesa IPN

Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych artykułach. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

4 komentarze

  1. Lis napisał(a):

    Powinien być za to proces!

  2. Bilbo napisał(a):

    Reduta Dobrego Imienia złożyła wniosek do prokuratury. Powinny polskie władze, ale to dopiero od jesieni.

  3. Rysiek napisał(a):

    Dziennikarze z Die Welt dobrze wiedzą i wiedzieli jak było. Muszą mieć niezły ubaw z Polaków udawadniających, że nie są „wielbłądem”.
    Gdyby jednak Niemcy zapomnieli, to jak przysłowie mówi, będą musieli przeżyć historię jeszcze raz. Być może już pod szyldem - Islamic state of Germany.

Zostaw własny komentarz