„Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy” – A. Dziewit-Meller – recenzja


Potraficie wymienić słynne kobiety znane z historii? Oczywiście, i to na pewno nie jedną. Ale czy wiecie, kim była np. Krystyna Krahelska albo Magdalena Bendzisławska? Nie? To czas nadrobić zaległości, bez względu na wiek. Z pomocą przychodzi najnowsza książka dla nieco młodszych czytelników wydawnictwa Znak Emotikon.

Ostatnimi czasy na polskim rynku wydawniczym ukazuje się całkiem sporo książek historycznych dla dzieci i młodzieży, co niewątpliwie cieszy. Szczególnie, że informacje, które na pierwszy rzut oka wyglądają nudno (tak jak, nie ukrywajmy, cała historia), przekazane w odpowiedni, zabawny sposób mogą naprawdę zaciekawić i zainspirować. A w książce Anny Dziewit-Meller tego nie brakuje!

Zasadniczo już sam tytuł może sugerować, że książka ta jest przeznaczona w szczególności dla dziewcząt. I faktycznie, główna bohaterka wcielająca się w rolę narratorki, czyli Anna Henryka Pustowójtówna, kieruje swoje słowa właśnie do nich. Nie oznacza to jednak, że po tę pozycję nie mogą sięgnąć chłopcy! Jestem wręcz przekonana, że oni również znajdą w niej kilka interesujących historii, z których wyniosą sporą naukę.

Damy, dziewuchy, dziewczyny… ma dużą wartość edukacyjną, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że gros opisanych w tej książce kobiet to postaci wybitne, które osiągnęły wiele, a mimo wszystko zostały zapomniane. Oczywiście są tu opowieści o Marii Skłodowskiej-Curie oraz Irenie Sendlerowej, ale autorka najwięcej miejsca poświęca tym kobietom, których nazwiska początkowo niewiele Wam powiedzą. Przedstawia niezwykłą agentkę Krystynę Skarbek, autorkę książek przyrodniczych Simonę Kossak czy projektantkę mody Barbarę Hulanicki. Słyszeliście o nich? Zapewne części z Was te nazwiska obiły się już o uszy, ale czy młodsze pokolenie może wiedzieć, kim one były? A przecież to wyjątkowe dziewczyny, które osiągnęły sukcesy lub też poświęciły się po to, by innym żyło się lepiej. Ich historie są zdecydowanie warte poznania.

To, co mnie najbardziej w owej książce urzekło to narracja autorki. Oddając głos Heńce, bądź co bądź postaci historycznej, nie zrezygnowała z współczesnego języka, dzięki czemu lektura dla każdego będzie lekka. Uprzedzam, jeśli jesteście nieco starsi, tak jak recenzentka, to „połkniecie” tę książkę bardzo szybko! Dziewit-Meller używa kolokwializmów, ma duże poczucie humoru i nie zanudza czytelnika szczegółami, przedstawiając losy swoich bohaterek dość ogólnie, a jednocześnie interesująco. Jednym słowem: potrafi wciągnąć w swój świat i uwieść tego, kto sięgnie po jej książkę, bez względu na wiek.

Dużym atutem jest także to, w jaki sposób książka została wydana. Szata graficzna rzeczywiście może bardziej przypaść do gustu dziewczętom, ale, biorąc pod uwagę tematykę, liczę to na plus. Cała publikacja jest zresztą pełna ciekawych, zabawnych ilustracji, które przykuwają uwagę i są spójne z całością tekstu. Bardzo elegancka, twarda okładka i ciekawe wnętrze – jak dla mnie nic dodać nic ująć.

Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, czy sięgnąć po Damy, dziewuchy, dziewczyny…, bo być może nie wystarcza Wam ocena dorosłego recenzenta, to może nakłoni Was do tego opinia mojej ośmioletniej siostrzenicy, która po przeczytaniu kilku rozdziałów stwierdziła, że „ta książka jest odlotowa i chciałaby, żeby z takich właśnie uczyli się w szkole”. No, to teraz lećcie do księgarni. 😊

 

Plus minus:

Na plus:

+ ciekawy pomysł

+ przyjemna narracja autorki

+ interesujące postacie

+ ilustracje

+ eleganckie wydanie

Na minus:

- brak

 

Tytuł: Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy

Autor: Anna Dziewit-Meller

Wydawca: Znak Emotikon

Rok wydania: 2017

ISBN: 978-83-240-4620-1

Liczba stron: 156

Okładka: twarda

Cena: 32,90 zł

Ocena recenzenta: 10/10

 

Redakcja merytoryczna: Malwina Lange

Korekta: Edyta Chrzanowska

Opinie i ocena zawarte w recenzji wyrażają wyłącznie zdanie recenzenta, nie musi być ono zgodne ze stanowiskiem redakcji. Z naszą skalę ocen i sposobem oceny możesz zapoznać się tutaj. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanej recenzji, by to zrobić wystarczy podać swój nick i e-mail. O naszych recenzjach możesz także porozmawiać na naszym forum. Na profilu "historia.org.pl" na Facebooku na bieżąco informujemy o nowych recenzjach. Możesz także napisać własną recenzję i wysłać ją na adres naszej redakcji.

Zostaw własny komentarz