Przemysł II i zbrodnia bez kary. Kto w Rogoźnie zamordował polskiego króla?


Motyw zabójstwa w Rogoźnie króla Polski, Przemysła II i tożsamość jego morderców, są jedną z nierozwiązanych zagadek historii. Historycy od lat spierają się o to kim byli sprawcy i współsprawcy mordu, jakie były jego okoliczności, a także jakie powody mogły stać za królobójcami. Pewne jest, że wydarzenia z Rogoźna i śmierć Przemysła II mocno zaciążyły na losach Polski. Artykuł przedstawia najbardziej prawdopodobną wersję wydarzeń.

Drogi i rozjazdy do zjednoczenia Polski

Przemysł II (rysunek Jana Matejki)

Polska pod koniec XIII wieku była już mocno rozbita dzielnicowo. Każda z dawnych dzielnic stanowiła oddzielne księstwa, które były ze sobą co najwyżej luźno powiązane. Nadal żywa była idea zjednoczenia wszystkich ziem polskich pod berłem jednego króla, ale aktywne były także grupy dążące do odmiennych celów.

Tak było w Małopolsce, gdzie możnowładcy wraz z duchowieństwem opowiedzieli się po stronie czeskiego króla Wacława II. Ten od 1292 roku stał się panem Małopolski i największym rywalem księcia wielkopolskiego.

Arcybiskup Jakub Świnka

To uaktywniło zwolenników zjednoczenia państwa. Jednym z jego największych orędowników był arcybiskup gnieźnieński, Jakub Świnka. Doprowadził w 1293 roku do zjazdu w Kaliszu, w którym wzięli udział książę wielkopolski, Przemysł II oraz piastowie Kujawscy: Władysław Łokietek i Kazimierz II łęczycki. Koalicjanci uznali się dziedzicami Krakowa. Była to ważna deklaracja mająca zademonstrować sprzeciw wobec czeskiego panowania w Małopolsce.

Czytaj także → Dlaczego w Polsce doszło do rozbicia dzielnicowego? Testament Bolesława Krzywoustego i jego skutki

Rok później zmarł książę gdański Mściwój II, co umożliwiło Przemysłowi II przejęcie władzy nad Pomorzem (Gdańskim). To w znaczący sposób zwiększało obszar jego księstwa, a jednocześnie skupiało w rękach Przemysła władzę nad dwoma dzielnicami.

Koronacja Przemysła II

Koronacja Przemysława II na króla Polski

Objęcie Pomorza wzmocniło Przemysła II, który wobec planów koronacji Wacława II na króla Polski, rozpoczął własne starania o koronę. Papież Bonifacy VIII pozytywnie odpowiedział na prośbę księcia wielkopolskiego i wyraził zgodę na jego koronację. Ta odbyła się 25 czerwca 1295 roku w Gnieźnie. Koronę na głowę nowego króla Polski włożył arcybiskup Świnka. Manewr Przemysła II udał się, bowiem całkowicie zaskoczył Wacława II. Czeski król od razu zaczął podważać legalność koronacji Przemysła II, ale nie mógł już jej zapobiec.

Przemysł II i jego program

Mimo, że Przemysł został koronowany na króla Polski, to faktycznie jego władza ograniczała się tylko do Wielkopolski i Pomorza. Jedynie Piastowie kujawscy z przychylnością patrzyli na jego wywyższenie do królewskiej godności. Natomiast Małopolska i znaczna część Śląska opowiedziała się za Wacławem II. Zatem nie można mówić tutaj o pełnym zjednoczeniu dawnych ziem rozbitej Polski. Przede wszystkim Przemysł nie rządził w Małopolsce, a to rządy w Krakowie były uznawane za przejaw zwierzchniej władzy nad państwem polskim.

Mimo to jednak koronację Przemysła można uznawać za znaczący krok w jego programie zjednoczenia Królestwa Polskiego. Jego plany zostały zweryfikowane już po paru miesiącach w Rogoźnie.

Marchia Brandenburska

Marchia Brandenburska w 1320 roku / fot. CC-BY-SA 3.0

Nieoczekiwanie to nie czeski król, ale Brandenburczycy okazali się dla Przemysła śmiertelnym zagrożeniem. Ci jego panowanie na Pomorzu uznali za naruszenie swojej strefy wpływów. Już wcześniej walczyli z Mściwojem II o prymat na Pomorzu. To, że Przemysł objął tam rządy, a także prowadził bardzo aktywną politykę pomorską, wprost zagrażało ich interesom.

Brandenburczycy, podobnie jak Krzyżacy, stali się w XII wieku poważnym rywalem Polski. Marchia Brandenburska zajmowała tereny na zachód od Wielkopolski, ale z biegiem lat jej margrabiom udało się opanować także tereny w północno-zachodniej części Polski. Dlatego Pomorze z Gdańskiem było dla nich niezwykle istotne. Pozwalało znacząco powiększyć teren marchii, a także utworzyć wobec Polski niebezpieczne kleszcze od północy i zachodu.

Mord w Rogoźnie

Przemysław napadnięty w Rogoźnie przez margrabiów brandenburskich (obraz Aleksandra Lessera z 1862 roku)

Mimo, że okoliczności morderstwa otacza nimb tajemniczości, to pewne ustalenia można uznać za bezsporne. Jest nim na pewno data i miejsce zasadzki na króla. Tragiczne wydarzenia miały miejsce 8 lutego 1296 roku w Rogoźnie.

Do miejsca swojej śmierci król wyruszył 3 lutego z Pyzdr. Prawdopodobnie chciał tam spędzić ostatni dzień zapust i Środę Popielcową. Był to wyjazd o charakterze rozrywkowo-duchowym. Dzień przed popielcem z pewnością zabawom nie było końca, a zarówno król, jak i jego rycerstwo, nie wylewali alkoholu za kołnierz. To ułatwiło zamachowcom uzyskanie elementu zaskoczenia.

Śmierć Przemysława w Rogoźnie (obraz Jana Matejki)

Zabójcy do ataku przystąpili wczesnym rankiem, 8 lutego w Środę Popielcową. Rycerstwo nie było przygotowane do jego odparcia. Nawiązała się jedynie krótka walka, w której uczestniczył sam Przemysł II. Został w trakcie niej raniony, przez co zemdlał. Napastnicy, których celem było najpewniej porwanie króla, wsadzili go na koń i zaczęli uciekać. Jednakże rana okazała się zbyt poważna. Król nie był w stanie utrzymać się na koniu, co spowalniało porywczy, spodziewających się pogoni. Wówczas król został  zamordowany i pozostawiony na drodze w Siernikach, około 6 kilometrów od Rogoźna. Zmarł zaledwie po niespełna ośmiu miesiącach panowania.

Kim byli jednak napastnicy, jakie były ich motywy i wreszcie dlaczego początkowo chcieli tylko porwać Przemysła?

Brandenburczycy

Berliński posąg Ottona IV

Właściwie bezsporne jest, że głównym sprawcami mordu byli Brandenburczycy. Król przybywając do Rogoźna nie zdawał sobie sprawy, że w Falkenbergu (dziś Brzezina) znajdują się margrabiowie brandenburscy Otto IV ze Strzałą i Konrad oraz synowie Konrada, Otto VII, Jan i Waldemar. Stamtąd wysłali do Rogoźna oddział wojsk, mający na celu schwytanie króla. Chcieli, by upokorzony porwaniem Przemysł zrezygnował z planów zjednoczenia Polski oraz przede wszystkim, by zrzekł się praw do Pomorza.

Margrabiowie z pewnością nie brali bezpośredniego udziału w akcji. Było to zbyt ryzykowane. Do zadania wyznaczyli zapewne liczący kilkadziesiąt osób oddział konny. By dotrzeć rankiem do Rogoźna musieli wyruszyć ubiegłego dnia tuż po zachodzie słońca. Przez noc byli wstanie pokonać odległość między Falkenbergiem a Rogoźnem. Dowódcą porywaczy został Jakub Guntersberg.

Zabójstwo Przemysława II (obraz Wojciecha Gersona)

Jan Długosz w Rocznikach jednoznacznie wskazał na Brandenburczyków, jako sprawców zbrodni:

„Margrabiowie brandenburscy Otto Długi, drugi Otto i syn Konrada Jan, dowiedziawszy się przez zwiadowców, że król Przemysł przebywa w Rogoźnie oddany uciechom i nie przeczuwa żadnej napaści, pewnie, że nie będzie myślał o straży, która by strzegła jego życia i bezpieczeństwa, zachęceni nadto bezbronnością miejsca, które nie było otoczone żadnym wałem ani murem, gromadzą nie tylko własne, ale także najęte skądinąd wojsko.”

Plan był bliski powiedzenia, bowiem rycerstwo zostało całkowicie zaskoczone. Jednak król mimo wszystko zdążył zorganizować prowizoryczną obronę. Musiał też zażarcie walczyć, skoro odniósł poważne rany. Opór też musiał być spory, skoro sprawcom udało się porwać dopiero konającego króla. Brandenburczycy, celem zmylenia pościgu ruszyli w kierunku Śląska, by zapewne później ruszyć do Brandenburgii. Jednak zdając sobie sprawę, że żywego Przemysła nie dostarczą swoim mocodawcom, po prostu go zabili. To z racji faktu, że król nie miał następcy, również sprzyjało planom Brandenburczyków. Porzucili zatem ciało władcy i ruszyli w dalszą ucieczkę. Pościg jednak ich nie dopadł. Być może po znalezieniu ciała władcy zrezygnowano z dalszego ścigania zabójców. W efekcie sprawcy tej zbrodni nigdy nie zostali złapani i ukarani.

Polscy zdrajcy?

Zagadką pozostaje, czy Brandenburczycy działali na własną rękę. Jednak, czy wówczas wiedzieliby gdzie przebywa król? Wiedzieliby także kiedy dokładnie zaatakować? Wysłaliby na ślepo oddział zbrojnych, nie wiedząc jak chroniony jest król? Wydaje się, że na wszystkie te pytania należałoby odpowiedzieć przecząco. To z kolei oznacza, że zamachowcom musiał ktoś pomagać. Biorąc pod uwagę otoczenie króla, musieli to być Polacy.

Wydaje się, że wręcz wystawili w Rogoźnie króla mordercom. Miasto nie było otoczone murami, więc napastnicy z łatwością mogli wedrzeć się w jego obręb. Dodatkowo atak nastąpił po ostatnim dniu zapust. Prawdopodobne jest, że zdrajcy zadbali o to, by wieczorna zabawa trwała bardzo długo i była wielce owocna. To pozwoliło Brandenburczykom zaatakować w idealnym momencie.

Najbardziej podejrzane są dwa rycerskie rody z Wielkopolski. Co jednak skłoniło ich do współpracy z wrogami Polski?

Źródła wskazują przede wszystkim na ród Zarembów, a także, ale w mniejszej ilości, Nałęczów. Oczywiste jest, że nie cały ród był zaangażowany w spisek, ale jego część.

O udziale rodów Wielkopolskich wspomina także Długosz. Jednak już mniej kategorycznie:

„Są tacy, którzy twierdzą, że pewni panowie i rycerze polscy herbu Nałęcz i Zaremba pomagali w zamordowaniu wymienionego króla Przemysława, wiedzieli o nim i współuczestniczyli w planach wymienionych wyżej margrabiów: Ottona Długiego, drugiego Ottona i Jana brandeburskiego. Udzielili pomocy celem dokonania zbrodni (...)”

Jeśli wskazywać konkretnych współsprawców herbu Zaremba, to najpewniej był to Sędziwój i Beniamin oraz ich otoczenie. Obaj już w 1284 roku zbuntowali się przeciwko Przemysłowi II. Zajęli Kalisz i oddali go pod władzę księcia wrocławskiego, Henryka Prawego. Jednak już rok później Przemysł odzyskał Kalisz i ukarał obu Zarembów. Ich majątki zostały skonfiskowane, a buntownicy uwięzieni. Po pewnym czasie musiało dojść do pojednania z Przemysłem, gdyż Sędziwój odzyskał pozycję. W 1291 roku piastował godność podkomorzego poznańskiego oraz kasztelana rudzkiego. Jednak drugi urząd stracił w 1294 lub 1295 roku na rzecz swojego przeciwnika politycznego, Stojgniewa. Była to z pewnością dotkliwa dla Sędziwoja strata, tym bardziej, że król skonfiskował mu także wieś Kowale. To w oczywisty sposób pokazuje, że stosunki między Zarembą a Przemysłem, w rok przed mordem w Rogoźnie, uległy pogorszeniu. To z kolei pozwala nam wskazać na możliwy motyw zdrady Sędziwoja.

Znacznie mniej źródeł wskazuje na Nałęczów, ale o nich także wspomina. Trudno jednak przypisać im motyw. Być może związany był, podobnie jak w przypadku Zarembów, z niezadowoleniem związanym z obsadzaniem urzędów? Ich udział nie jest pewny, ale też nie można go wykluczyć.

Wacław II, a może Małgorzata Brandenburska?

Wacław II (rysunek Jana Matejki)

Są pewne źródła, które wskazują na udział w zabójstwie Przemysła II króla czeskiego, Wacława II i żony Przemysła II, Małgorzaty Brandenburskiej. Jednak są one nieliczne, a także stanowią interpretację wydarzeń. Po prostu autorzy tych teorii uznali, że skoro najwięcej na śmierci Przemysła zyskiwał Wacław, to musiał stać za tą zbrodnią. Podobnie, jeśli żona zmarłego pochodziła z Brandenburgii, to również musiała brać udział w całej akcji. Nie ma na to żadnych wiarygodnych dowodów.

Czytaj także → Zamordowana za bezpłodność. Historia Ludgardy i Przemysła II

Dlatego należy uznać, że polski król został zamordowany w akcji przedsięwziętej przez Brandenburczyków, przy udziale członków przynamniej jednego rodu z Wielkopolski.

Skutki zabójstwa Przemysła II

Przemysł II nie pozostawił żadnego potomka, który mógłby odziedziczyć tron. Zatem jego śmierć spowodowała walkę o jego dziedzictwo. Tutaj wystąpili przeciwko sobie Władysław Łokietek oraz Henryk III głogowski. Wierne zmarłemu królowi rody na jego następcę wybrały Łokietka, jako najbliższego sojusznika Przemysła. Jednakże kiedyś Przemysł obiecał dziedzictwo w Wielkopolsce Henrykowi III. Dodatkowo na Pomorze ruszył bratanek Łokietka, Leszek, chcąc je zagarnąć dla siebie. Wreszcie Brandenburczycy, wykorzystując zamieszanie związane z mordem, zajęli grody nadnoteckie.

Władysław Łokietek (rysunek Jana Matejki)

W tak trudnej sytuacji Łokietek najpierw ukrócił zapędy bratanka, a następnie dogadał się z Henrykiem III. Jednakże ta umowa ze strony Łokietka traktowana była koniunkturalnie. Gdy tylko uporał się z ze sprawami na Pomorzu, zaatakował Henryka III. Jednak stroną silniejszą okazał się Henryk, poparł go także biskup poznański, Andrzej, nota bene z rodu Zarembów. Wówczas nieoczekiwaną pomoc Łokietkowi zaoferował Wacław II. Łokietek w zamian za udzielenie wsparcia miał stać się czeskim lennikiem. Oczywiście polski książę nie zamierzał dochowywać tej obietnicy. Jednakże Wacław miał inne plany. Po prostu ujawnił warunki sojuszu, co skompromitowało Łokietka w oczach Wielkopolan, którzy nie chcieli, by Wielkopolska stała się czeską prowincją. Jednocześnie Wacław II wiedząc, że Łokietek nie złoży mu hołdu lennego, zorganizował wyprawę wojenną. Po złamaniu oporu przeciwników doprowadził do swojej koronacji na króla Polski. Ta odbyła się we wrześniu 1300 roku w Gnieźnie.

Tym samym mord Brandenburczyków miał doniosłe skutki na historię Polski. Ich partykularne interesy spowodowały okres rządów czeskich w Polsce, co opóźniło także jej zjednoczenie. Dodatkowo ich działania miały także wpływ na utratę Pomorza na rzecz Krzyżaków na przeszło 150 lat.

Bibliografia:

  1. A. Garlicki (pod red.), Poczet królów i książąt polskich, Warszawa 1998.
  2. R. Grodecki, S. Zachorowski, J. Dąbrowski, Dzieje Polski średniowiecznej, J. Wyrozumski (oprac.), Kraków 1995.
  3. T. Jurek, E. Kizik, Historia Polski do 1572, Warszawa 2019.
  4. K. Jasiński, Tragedia Rogozińska 1296 r. na tle rywalizacji wielkopolsko-brandenburskiej o Pomorze Gdańskie, [w:] „Zapiski Historyczne”, t. XXVI, 1961, z. 4, ss. 65-104.
  5. M. Maciorowski. B. Maciejewska, Władcy Polski. Historia na nowo opowiedziana, Warszawa 2018.
  6. B. Nowacki , Przemysł II, książę wielkopolski, król Polski 1257–1295, Poznań 1995.
  7. S. Szczur, Historia Polski. Średniowiecze, Kraków 2002.
  8. J. Wyrozumski, Dzieje Polski piastowskiej, Kraków 1999.
  9. Jana Długosza Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. 10, oprac. D. Turkowska i M. Kowalczyk, Warszawa 2009.

Te artykuły również mogą Cię zainteresować:
Znajdujące się w portalu artykuły nie zawsze prezentują opinie zgodne ze stanowiskiem całej redakcji. Zachęcamy do dyskusji nad treścią przeczytanych artykułów, by to zrobić wystarczy podać swój nick i wysłać komentarz. O naszych artykułach możesz także porozmawiać na naszym forum. Możesz także napisać własny artykuł i wysłać go na adres naszej redakcji.

1 komentarz

  1. Wiedeń pisze:

    Ach ta polska lekkomyślność. Żeby na takim zjeździe nie obstawić straży? Nie zrobić go w jakimś zamku...

Zostaw własny komentarz